[quote name='Soko']Dlaczego ma nie zostać nagrodzony?
Ma zostać nagrodzony, ale za przyjście/ odejście od psa. To był opis, a wywnioskowałam z Twojego teraźniejszego postu, że w opisanej przeze mnie sytuacji postąpiłabyś tak samo, więc... nie mam pytań:lol:.
Uważasz, że zostawienie psa i pozwolenie mu na atak jest nagrodą?
Nie, skąd Ci to przyszło do głowy?
Wolę odciągnąć mojego psa siłą a potem zaserwować mu sto nagród i zabawę piłką tak, by wiedział na przyszłość, że trzeba się jak najszybciej za mną odwrócić, bo oznacza to mega fajną nagrodę.
No widzisz, a ja wolę, najpierw nauczyć go, że psy są fajne, bo jeśli je widzę to dostaje mnóstwo smakołyków, bawię się, szarpię i aportuję, no i pani jest ze mnie zadowolona. A jeśli potrafię wykonać komendę, koło niego i go zignorować to nazywają mnie geniuszkiem:evil_lol:. I warto dodać, że tutaj nie ryzykuję, że pies się urwie, ugryzie mnie, naszczeka etc.
Ale wiesz, co człowiek to inne zdanie i inne metody.
Pies nie może sobie uważać, że może nie przyjść - są komendy np. "chodź" gdzie pies może sobie na to machnąć ogonem, ale np. dla mnie "do mnie" jest komendą bezwarunkową i moje psy o tym wiedzą. Bo jak jest "do mnie" to mają przyjść - czy to bez powodu, czy z powodu samochodu czy czegokolwiek innego.
Tyle, że pies jest istotą, robiącą 'coś za coś' i wyszukującą swoje korzyści. Napędem wspólnej pracy jest motywator- zabawa, jedzenie, pochwała słowna, głaskanie, czy samo pracowanie.
Wierz mi, przerabiałam identyczny problem na swojej Happy, nawet jeszcze gorzej było :) miała zostać uśpiona, w maju jedziemy na zawody.[/QUOTE]
Pozostaje pogratulować. ;)