Jump to content
Dogomania

PaulinaBemol

Members
  • Posts

    848
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaBemol

  1. kurcze paskud z wiekiem jakiś ładniejszy...ile on już ma w kłębie albo wagowo?
  2. akurat te co sa podane to cięte i wszystkie co mi sie spodobały były cięte :roll: ja w sumie uważam że no dłabym rade z bio byle by nie miał uszu cockera i łeb jak wiadro bo kopiowania nie uważam za barbarzyństwo no ale w sumie zbędne jest...tyle że jeśli będę psa i tak sprowadzać to pokusa bylaby zbyt wielka żeby jednak był piękniusiii:loveu:i wymarzony. Znam siebie podchodzę realnie do tematu i tyle. Natomiast co do dobka to Ci się nie dziwię wcale mój TŻ na wystawie nie był w stanie poznać gdzie są dobermany puki mu palcem nie pokazałam a i tak coś słabo wierzył że to to tam to doberman niby. Masz tego pecha że dobki chyba najbardziej ucierpiały na tym zakazie.
  3. fakt u CC rozrzut jest bardzo duży... I jeszcze jakby ktoś chciał przemówić do mnie argumentami typu że pies to członek rodziny i liczy się tylko charakter. a nie jest ozdobą. TŻta który razi mój zmysł estetyczny również nie brałabym pod swój dach, taki związek moim zdaniem nie miałby przyszłości. asiak_kasia Witam, Witam. Z drugiej strony rozumiem przeciwników kilka lat temu też bym stwierdziła że to barbarzyństwo.
  4. a ja jakoś mam tak że co mi się nie spodoba to import z Serbii ostatnio Sunia[COLOR=#000000][FONT=Comic Sans MS] [FONT=arial][B]Unique Custodi Nos[/B][/FONT][/FONT][/COLOR] :lol: tak wiec....ehh pomarzyć dobra rzecz może za kilka lat... Mauro na żywo nie widziałam ale z fot śliczny. No i w jedynym słusznym kolorze... U nich z tymi uszami to czasem i przejdą ale ostatnio zobaczyłam ze dwa takie że....Jezu a jakby mi się taki trafił ja nie wiem czy bym zaryzykowała....:shake: okropna jestem
  5. to już był wałkowane nie raz wiec napiszę tylko raz mój punkt widzenia. Look jak to określiłeś nie jest najważniejszy natomiast jest dla mnie istotny zwłaszcza gdy na psa będę czekać jeszcze parę ładnych lat przez ten czas łazić po wystawach, śledzić losy miotów etc. Mam zamiar włożyć w to trochę wysiłku będę czekać z wytęsknieniem i to chyba normalne że chciałabym żeby mój wymarzony pies mi się podobał również wizualnie. Nie wszystkie corsaki bio wyglądały tragicznie (choć takie też były) jednak nadal szłabym na duże ustępstwo (nad którym pewnie będę przez te latka rozmyślać ciągle). A ja akurat nie mam planów wystawowych.
  6. Amber przyjmujesz zapisy do klubu krwiożerczych potworów? Chciłabym się zapisać jednak.... pojeździłam ostatnio po wystawach no i niestety nie kopiowany cc chyba nie przejdzie...po kilku egzemplarzach jakie zobaczyłam:roll: a że i tak zapowiada się jednak import (jak już będe miała kupe kasy za kilka lat :p)
  7. niedawno byłam na wystawie i były moje kochane corsaczki :loveu: i jeden bio piesek powalił mnie na łopatki uszy miał przedługaśne i zrobiło to z niego maszkarona strasznego kawał cielaka z uszami cockera :evil_lol: ..zaczynam się jednak bać bio piesków, bo jakbym trafiła na taki egzemplarz to może bym i kochała bo mój ale nie jest to już wtedy mój wymarzony corsiak
  8. ...nieaktualne......
  9. [QUOTE][COLOR=#000000]Bez wzgledu na wszystko zawsze lepiej zachować zasady dyplomacji, bo tak jest lepiej dla zwierząt w potrzebie, ale cóż, jesteśmy tylko ludźmi. Odpuść im, ivetta, szkoda nerwów, miejmy nadzieję, że to była przestroga dla nich, żeby lepiej monitorować adopcje, a w razie problemów nie stroić "focha", tylko brać odpowiedzialność.[/COLOR][/QUOTE] odpuść?? żeby wyadoptowali psa może tym razem do 5latka?? Dyplomacja? tu aż cieknie od dyplomacji do tej pory nie padło jedno złe słowo na fundacje ciągle nadzieja że to tylko pomyłka a fundacja robi dużo dobrego. Nie podano żądnych danych by nakierować na fundację ile więcej dyplomacji potrzeba? A potem się dziwić, że ludzie jak slyszą "adopcja" to uciekają w popłochu.
  10. ja ostatnio złapałam za reke taka dziewczynkę z 6 lat biegła ulicą a mamusia za nią szczerze powiem że się zastanawiałam czy zaraz nie dostane ochrzanu za łapanie cudzych dzieci, bo taki przypadek też już miałam :shake: najbardziej podobała mi się reakcja mojej matki jak jej o tym powiedziałam bo stwierdziła że zdarza się, dzieci potrafią bla bla a jak zapytałam czy ja kiedyś tak zrobiłam skoro to takie normalne, tylko padło "a spróbowałabyś" :evil_lol: ton nie pozostawiał wątpliwości że nagrody bym nie dostała za ucieczki przed mamusią...
  11. ja tam dzieci tez nie lubię moja matka nie może przeżyć tego bo myślała że mi z wiekiem przejdzie a tu niechęć narasta. Może kiedyś sobie jakieś spłodzę ale jak na razie to instynktu macierzyńskiego zero. I to jest normalne to tylko takie wmawianie że każda kobieta ma instynkt macierzyński lubie dzieci bla bla bla. Jest dużo bab co z instynktem mają niewiele wspólnego ale wiele wstydzi się do tego przyznać. Zresztą dzieci nie zawsze były takimi "małymi bóstwami" i w niektórych kulturach dalej jest do nich bardziej pragmatyczne podejście...co nie jest tym samym co katowanie zaznaczam
  12. Olek!!! radości nie ma końca znowu ciekawie sie zrobi może :loveu: Widze że nie tylko maja mamusia ma durne pomysły..."wnuka byś mi urodziła a nie się psem zachwycasz " :shake: Komuś tyka zegar biologiczny i NIE jestem to Ja :evil_lol:
  13. Gajos to raczej reklama a nie rzeczywisty problem :/
  14. moje psy klapsa nigdy nie dostały i raczej nie dostaną ale korekty były kolczatka też... druga strona ja zostałam wychowana bez żadnego klapsa i mimo że moi rodzice jakoś poglądów nie zmienili, nie zaczęli pić czy nie uważali że dotychczasowe metody nie zdały egzaminu to mój młodszy brat już oberwał kilka razy w swoim życiu. Dosłownie kilka razy ale jednak. Na mnie pewnie klaps by nawet nie zadziałał ja miałam gorsze kary moim zdaniem bo "psychiczne". Na młodego za to takie emocjonalne etc. nie działają... Wiec nie wiem czy moi rodzice to są jeszcze okrutniejsi nie kochaja syna a córeczke tak? Potwory... Karny jeżyk nie zadziała na każde dziecko. PS: zostałam wychowana bez klapsa ale że sama nie zastosuje choć z raz nie mogę obiecać...
  15. A mój indeks się niedawno znalazł po pół roku leżał u opiekunki roku ze wszystkimi podaniami...nie wiem jakim cudem podbito mi legitkę pewna bylam że indeks i podania u nich tak jak mówiła opiekunka a tu zonk pół roku studiowałam bezpodstawnie :p i oczywiście karta zgubiona i musze od nowa pochodzic po psorach i pozbierać podpisiki.... a już nie wspomnę w ilu byłam gabinetach jak mi się zachcialo iść na praktyki a nie mam ich obowiązkowych (czyt. jak coś jest nieobowiązkowe to nie ma szansy co by ktoś chciał to robić więc mieli precedens do rozgryzienia w sumie nadal go rozgryzają jutro ide złożyć kolejne podanko:roll:)
  16. oj tam oj tam :eviltong:
  17. bo pod to zachowanie zastępcze tak naprawdę można niby wszystko podciągnąć a w sumie brak reakcji tez :eviltong: bo jak nie ciska się do pieska a stoi to tez zastępcza "stój" albo niektórzy psy sadzają żeby się nie ciskały... zależy jak się rozumie to zachowanie zastępcze dla mnie to trochę przypisywanie jakiejś mundrej nazwy do normalnej czynności coś w czym celują pozytywiści jak smycz behawioralna albo mój ukochana obroża uzdowa (zaznaczam że wnioskuję tak z tego co teraz wyczytałam) Osobiście również preferuję "nie". Choć mojemu pieskowi do wychowanego to jeszcze daleko:roll: i strasznie ciągnie do pieseczków kazałam siadać to siada ale dalej na ziemię nie wraca...wiec...i tak używam "nie"
  18. mi sie wydaje że to leżenie to jest właśnie to zachowanie zastępcze...normalnie się nad tym nawet człowiek nie zastanowi a jak cos już nazwą i podciągną pod jakąś teorię... chyba że też się nie liczy to proszę o wyjaśnienie
  19. mi się wydaje że chamskiej bo działa jak i u mnie to nawet nie tyle komenda bo ja zaczełam tego używać nieświadomie jak pies mnie porzadnie wkurzył niektórzy używają słowa na k... a u mnie jest wywarczenie "wróć"
  20. a ja świetnie rozumiem różnicę między |"wróc" i "do mnie" "do mnie" zwykla komenda przywolująca. "wróć" to już forma ostrzeżenia, krótka, ostra, używana gdy widzę że pies się np. waha czy by tu czegoś nie zmalować tak jak pisała a_niusia dobitnie oznacza że to już nie są żarty.
  21. fakt na obrożę elektryczną jest jeszcze sporo czasu i metod do wypróbowania. A OE trzeba umieć użyć to nie działa że zakładam rażę i po sprawie...jak źle jej użyje w trakcie ucieczki to pies może tym bardziej dać długą i to w panice nie patrząc gdzie i pod co leci np. kola samochodu.
  22. Podstawa niech ci się zacznie CHCIEĆ pies się sam nie wychowuje to żmudna robota. Więc weź się przede wszystkim za siebie. Szkolenie za drobie? spoko rozumiem wiec siadaj i poczytaj.Nie ma metody tu i teraz, magicznego zaklęcia tylko upór i powtarzanie tej samej czynności po kilkaset razy. Co pies już umie, jak uczyłeś odwołania? Mój też początkowo gryzł linkę odwracaj jego uwagę od niej i linki nie trzymasz w ręku ona leży i ciągnie się za psem lepsze w tym celu są szelki niż obroża przynajmniej w moim przypadku. Druga opcja czy z psem w ogóle wychodzisz na spacery w nowe miejsca? Umie chodzić na smyczy? Psy najcześciej "głuchną" z braku zajęcia, nudy on musi mieć zapewnione codziennie zajęcie i długie spacery. Tak jak pisal GAJOS nie pozwalaj psu fiksowac na punkcie ogona odwracaj uwagę np. zabawką ucz nowych rzeczy pierdół które budują więź z psem. I w związku z więzią przechodzimy do następnego problemu: kość Sprawa z kością tak jak pisał GAJOS w rękę kość i jemy tylko jak ja trzymam to ja daję pycha kość. Dlaczego akurat szał dostał przy kości bo do tej pory nie było nic tak pysznego. Kara na zasadzie izolacji to sekundy a nie pół dnia pies nie przemyśli swojego zachowania. Korektą jest wypowiedzenie jakiegoś słowa FE/Nie ostrym tonem w[U] tej sekundzie gdy pies robi coś nie[/U] tak juz po minucie będzie za późno i nic nie osiągniesz tym. Najważniejsze psa się nie porzuca. Przemyślisz że nie dasz rady nie masz czasu/ochoty/kasy znajdź psu nowy dom oddaj do schronu/fundacji i to jak najwcześniej zanim narosną problemy a pies będzie dorosły i będzie problem ze znalezieniem nowego opiekuna.
  23. Też miałam ten dylemat. Zdecydowałam się na eko jak na razie tak jak pisałam jestem mega zadowolona z wygody psa. Wydaje mi się że na lato będą idealne ale jeszcze będziemy musieli sprawdzić a zapewne czekać tyle nie masz zamiaru :p I uważam że do roweru to jednak guardy jeśli psu zdarza się ciągnąć a nie biec ładnie i równo najpierw chciałam strasznie norwegi jednak w przypadku ciągnięcia ciężar się inaczej rozchodzi. Tak więc na sporadyczne "ciągnięcie" guardy. Ale zastanowię się jeszcze nad norwegami na spacerki :razz:
  24. Ja znam dwa przypadki gdy osoby szukały sobie psa na allegro i wcale im na rodowodach nie zależało etc. a zainteresowały ich akurat oferty z hodowli z prawdziwego zdarzenia i skończyli z psami z prawdziwymi metryczkami. Fakt nikły odsetek ale jest szansa a jakby te hodowle się w ogóle nie ogłaszały to nie byłoby nawet tej minimalnej szansy.
  25. musze pochwalić szeleczki od DS mój wsiowy księciunio nie daje żadnych oznak niechęci...a mięciutka obróżka przeszkadzała początkowo paniczowi nie wspominając już o adresówce która irytowała ponad tydzień potwora.(tak to jest jak się zapoznaje psa z takimi ustrojstwami ja ma juz prawie rok :roll: Tak więc jestem wręcz w szoku że księciunio tak bezproblemowo przyjął szelki. Jeden minus nie moge doprać plam z błota...
×
×
  • Create New...