Przeczytałam cały wątek od deski do deski-mam nadzieję,że równowaga w przyrodzie zostanie zachowana i los potraktuje byłą "właścicielkę" Laluni w taki sam okrutny sposób.
Mam nadzieję,że dziewczynka trafi niedługo do ludzi,którzy pokochają ją na zabój.
Trzymam kciuki za dziewczynkę.