Jump to content
Dogomania

Buńka

Members
  • Posts

    2205
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Buńka

  1. Oj tak całe szczęście że idziemy jeszcze tym starym programem:) JA się do zawodowych prawie nigdy nie uczę i są 5 i 4:cool3: Najgorzej mi idzie ekonomia z zawodowych... Na początku narzekałam na to hotelarstwo ale teraz jestem zadowolona:) W zeszłym roku szkolnym brałam udział w projekcie Leonardo da Vinci i miałam super wyjazd za granicę - do Włoch. Super i polecam naprawdę. Jak szkoła coś takiego organizuje to się nie ma co zastanawiać. Niby to aż miesiąc po za domem (bez ukochanych ogonów) ale przeżycia niesamowite;) I w tym roku znowu nam się wyjazd szykuje ale nie na praktyki a w celu wypoczynkowym + targi turystyczne - tydzień w Berlinie:multi: trzeba przyznać że plusy szkoły są;) Bo później już ciężko będzie sobie pozwolić na takie wyjazdy... tylko szkoda że tyle nauki. No, ale coś za coś:D
  2. Biedny pieseczek:-( Taki przytulaczek kochany...trzymam kciuki za poprawę!
  3. Proszę, kochane:) [IMG]http://imageshack.us/a/img197/6922/i1eh.JPG[/IMG] Zauważyłam że efekt zdjęcia zawsze psuje mi obroża... jak nie za duża to usyfiona:roll:
  4. Dziękuję:loveu: Ano o 5... albo o 6. Różnie, zależy od dnia:D Przez tą nocną dogomanię, dzisiaj w ogóle nie mogłam się skupić na zajęciach:roll: na przerwach prawie, że spałam:D Wczoraj zeszłam z neta o 1.30 więc licząc od drugiej spałam 3 godz:shake: Kawa mnie teraz ratuje przed zaśnięciem... a tak nie chce m i się uczyć:( Na szczęście testu dzisiaj żadnego nie było... tylko kartkówka z niemieckiego:roll: Ehh ciężkie to życie ucznia:diabloti: Dzisiaj Murzynek był strasznie nachalny na spacerku. Nie mogłam się od niego odgonić, denerwował mnie tym bo zawsze bawi się w wielkiego indywidualistę i ma wszystko w nosie a dzisiaj niczym rzep przyczepiony do mnie... Ale grzecznie szedł na smyczy:) później go puściłam bo jednak jak sobie sam pobiega to wiem że jest najbardziej happy. Ale jak zawołałam to przyszedł od razu;)
  5. [quote name='Kaaasia']Może nieprecyzyjnie napisałam ;) Ja nie puszczam luzem psów między ludźmi. Specjalnie chodzę w takie miejsca, gdzie mogą biegać a ja widzę cały teren. Sama nie znoszę jak coś do nas podbiega i nie pozwalam aby moje psy podbiegały do kogoś :smile: W niedzielę szołowaliśmy się w Kielcach. Milo dostał ocenę wybitnie obiecującą i lokatę 1. Szkoda, że tylko tyle :evil_lol: ale za to atmosfera przy ringu super ;)[/QUOTE] No kochana:mad: Chyba się pogniewamy!:mad: Byłaś w Kielcach i nie dałaś mi znać! Przyjechała bym:), byłam w sobotę to i w niedzielę bym podjechała . . .:roll:
  6. Ale tylko jedną!?:) Ja chcę więcej tego przystojniaka!:loveu: Kikunia jest przeurocza!:loveu:
  7. A jutro 8 nudnych a zarazem przerażających lekcji na których będę się bała i spała na zmianę:diabloti: Ehh cały ten tydzień powinien być wolny . . . popracowała bym na Murzynkiem, nad zdjęciami nad sobą:evil_lol: a tak doopa wiecznie nie ma czasu:roll: Jeszcze w sobotę planuję odwiedzić hotelik i poćwiczyć robić foto profeszjonal na bezdomniakach:) I znowu ze spokojnego weekendu nici... Jeszcze żeby pogoda łaskawie dopisała.:roll: bosz zaraz mi będzie budzik dzwonił a ja spać nie mogę i to dogo. jestem uzależniona! jak nic!
  8. Cieszę się że wszystko u was w porządku:) Ach te nasze czworonogi . . . mnie dzisiaj mój pieseczek próbował pogryźć:roll: Nie, nie żartuję, taką mam mendę! Także lepiej jak pies zamęcza cię zabawami niż wrednym charakterkiem... Czekam z niecierpliwością na fotki:) obiecałaś nam zdjęcia Ferbusia:loveu:
  9. [quote name='Majkowska']Ładne foto :) Już się cieszę Twoimi celami i nie mogę się doczekać efektów ;) Dość profesjonalny jest GIMP, swojego czasu go używałam, mnóstwo opcji itd, ale można sie pogubić. Proponuję coś prostszego na poczatek - photoscape ? Photofiltre też używałam. Chodziło mi o to że jest idento pies Leoś na stronie przytuliska. Tak pomyślałam że to jej brat będzie? [IMG]http://s2.manifo.com/usr/5/526cD/48/img/28leon-ma-dom.jpg[/IMG][/QUOTE] Ha ha tak coś przeczuwałam że o niego chodzi:D Leoś, leoś leoś:D Ciut większy niż Leokadia ale tak to wypisz wymaluj to samo! No po za tym że męska wersja:D Nie to nie rodzeństwo;) I Leoś mnie wyjątkowo nie lubił. Nawet zdarzyło mu się capnąć mnie za rękę, powarkiwał na mnie i srogo oszczekiwał:D Nie zapinałam go na smycz bo krzywo na mnie patrzył a na spacerze się przytulał... po w prowadzeniu do boksu znowu mu sie nie podobałam:D Szybko znalazł domek, nie zdążyliśmy się zaprzyjaźnić... może to i lepiej bo bym miała teraz Leosia i Leosie:diabloti: Swoją drogą dziwne że Leokadia mimo że taka sama z wyglądu czekała na dom 2 lata a ta bestyjka nie zdążyła się nawet dobrze zadomowić w hoteliku . . . Przeznaczenie że to "dziecko szatana" do mnie trafiło? Nie, bardziej pasuje złośliwość losu:D:evil_lol: Bosze już sama sobie udzielam odpowiedzi na zadane pytania:D Wygońcie mnie z dogo!
  10. DZIĘKUJĘ:loveu: Ha ha tak mnie gdzieś naszło na podpisik:loveu: Gdybym miała lepszy aparat może by coś z tego było... chociaż nie! to nie od aparatu zależy tylko od tego kto cyka fotki:D Lubię skarcić od czasu do czasu samą siebie:evil_lol: OJ TAK! Lea to już grubaska! Prawie jak Murzyn . . . i pańcia:D Jak do mnie trafiła to ważyła niecałe 12 kg. . .teraz myślę że waży z 15? Muszę zważyć pannicę chociaż czuję różnicę po tym jak wskakuje mi na kolana... Bosz kopnijcie mnie w tyłek! Co ja robię o tej godzinie na dogo!:D A rano trzeba wstać o 5 . . . i calutkie 8 godzin zajęć w tym kartkówki i test który olałam całkowicie, idę na żywioł i mam nadzieję że będzie łatwy . . .:diabloti:
  11. Jestem, co by nie było później że nie wpadłam się nawet przywitać:diabloti:
  12. Jestem, jestem!:diabloti: Po prostu zatkało mnie jak zobaczyłam taką ilość cudacznych fotek:loveu:
  13. Dziękuję wam kochane za porady:loveu: Dobrze że was mam i że mam się komu wygadać bo inaczej chyba bym siadła w kąciku i się zapłakała;) A tak to nabieram pozytywnej energii i jestem gotowa do działania! Dzięki wam!:Rose: Tylko martwi mnie, że nikt mi obróżki nie pochwalił:mad: A ja już zamówiłam... to nie mówcie że brzydka? No i wczoraj próbowałam cyknąć fotkę profeszjonal, No i cyknęłam ale profeszjonal to to raczej nie jest:roll: Oceńcie i zwróćcie uwagę na to że miałam trudną modelkę:grins: Do tego praca w trudnych warunkach bo na łące całkowicie zalanej przez wodę:D Uwielbiam cykać fotki zwierzętom i przyrodzie nieożywionej i postawiłam sobie za cel że moje zdjęcia będą coraz lepsze:). Żadnych tam rozmazańców i psów w kawałkach:evil_lol: (strasznie dużo tych "celów" ostatnio:D) No i przydał by mi się jakiś fajny program do obróbki zdjęć... Możecie cuś polecić?;) [IMG]http://imageshack.us/a/img854/1775/ltpa.jpg[/IMG] Majcia o co chodziło z tym bratem Leośki, co pytałaś?;)
  14. Uśpienie nawet przez sekundę nie przyszło mi do głowy. Odpada...nie nawet nie ma mowy... nie wyobrażam sobie że przyszło by mi podjąć taką decyzję:roll: Murzyn to jest bardzo trudny pies. Gdyby taki przypadek trafił się w schronisku to właśnie na pewno czekała by go igła... On jest nieprzewidywalny w stosunku do obcych. Będę pracować teraz jeszcze intensywniej. Kocham tego buraka i wiem że w tym wrednym ciałku jest ciepły, kochający na zabój właściciela piesek... i ja go wydobędę z tego ciałka i z pod tej warstwy tłuszczu! Bo są sytuacje w których wiem że Murzyn skoczył by za mną nawet w ogień... np biada temu kto w jego obecności podniósł by na mnie rękę, chyba od razu by ją stracił:diabloti: Tylko ta jego dominacja... Ale jestem super zmotywowana i pozytywnie nastawiona. Ja lubię dziwne psy i trudne przypadki także będzie dobrze:) OBY!
  15. I ja też!:multi:
  16. Tylko gdzie ja tu na tym zapupiu totalnym jakiego szkoleniowca znajdę... Znam kilku behawiorystów ale widząc ich mam ochotę ich samych wysłać na jakieś leczenie:shake: Ehhh byłam przed chwilą u tej mendy i tulił się do mnie i cieszył jak by dzisiejsza sytuacja wgl nie miała miejsca...:roll: Po kolei kazałam mu siedzieć, warować, podać łapę wszystko zrobił merdając ogonkiem jak najposłuszniejszy pies świata:shake: Nie wiem co miała znaczyć ta sytuacja z miską... Na starość mu odbija coraz bardziej:mad: W domu na razie nikomu nie powiedziałam o dzisiejszej akcji bo czuję że ojcu tym razem puszczą już nerwy...:roll: Od jutra będę chodziła z Murzynem na spacery na smyczy żeby móc mieć go stale pod kontrolom. Może tak dam mu do zrozumienia że to ja rządzę i decyduję o pewnych rzeczach... No i jak to typowa baba na pocieszenie musiałam cuś zamówić...:diabloti: Obróżkę:evil_lol: Tym razem Rokuńce mojemu:loveu: [IMG]http://martis.sklep.pl/userdata/gfx/2b9646854be795bf40137620466d017b.jpg[/IMG] I tu ładnie zaprezentowana na bokserku:) [IMG]http://martis.sklep.pl/userdata/gfx/82699b418c37223248e255ed6046f9db.jpg[/IMG]
  17. Ehh co tam jeden mały referacik:diabloti: Ja w zeszłym tygodniu przez calutkie 5 dni kiedy to chodzi się do wspaniałej i uwielbianej przez uczniów szkoły(:evil_lol:) miałam sprawdziany i kartkówki. No i od jutra do piątku też mam cały grafik załadowany... codziennie coś! Na jutro sie nawet nie uczę (idę na żywioł a co!?:D) bo już nawet nie wiem z czego nas będą torturować. No i najfajniejsze że już na przyszły tydzień poniedziałek obłożony kartkówkami (nauczyciele myślą że są fajni jak zapowiadają:diabloti:) więc nie wykluczone że znowu na każdy dzień cuś będzie... bosz już się boję przyszłego roku-klasa maturalna! to dopiero będzie ostra jazda bez trzymanki:evil_lol:
  18. No takiego porąbanego psa to nie wiem:-( Dzisiaj Murzyn rzucił się do mnie z zębami bo na niego krzyknęłam:-( Jestem załamana bo zawsze powtarzam że agresja u psa to ZAWSZE wina właściciela :shake: A wyglądało to tak że Murzyn podszedł do miski Rokulca i go odgonił od jedzenia... moja interwencja "Murzyn fe nie wolno!" jego reakcja zjeżenie sierści, pokazanie uzębienia i szybki skok w moją stronę... pierwszy raz na serio bałam się swojego psa:shake:. Jak do mnie skoczył to oparł się o mnie łapami i warczał. Nie cofnęłam się tylko schowałam ręce za siebie żeby mnie nie chapnął.... (W jego oczach widziałam że gdyby był większy to rzucił by mi się do szyi w tym momencie). (Przerażona) zrobiłam krok do przodu no i gadka szmatka "Murzyn spokój, siad, nie wolno itd" Stanął na czterech łapach, odwrócił się zjeżony i czekał na mój ruch jeden mój krok a on znowu to samo. Widziałam złość w jego oczach ale i nie pewność, wiem że jakoś brutalnie by mnie nie pogryzł (chyba:oops:) już mniej się bałam i złapałam go szybko za kark i obroże żeby mnie nie ugryzł. Jedno wielkie charczenie i tu szacun dla mnie bo jak bym się wystraszyła i go puściła to pewne że by mnie ugryzł... "Zły pies, nie wolno, spokój!" Spiął się strasznie ale się poddał. Stanęłam nad nim i zmusiłam do leżenia przez chwilę... nie wiem czy to było dobre posunięcie. Chciałam mu pokazać kto tu rządzi... Jak już byłam pewna że będzie spokojny to pozabierałam miski z jedzeniem... schyliłam się po miskę i widziałam jak mnie obserwuje. Kazałam mu odejść na swoje miejsce... niby się posłuchał ale z ociąganiem i złością... Naprawdę nie wiem gdzie popełniłam błąd... Murzyna mam od małej czarnej kluski którą niosłam pod kurtką do domu. Spał ze mną w łóżku, budził o 5 nad ranem lizaniem bo on już był wyspany i chciał się bawić, skomlał przy schodach bo bał się po nich schodzić, bawił się ze swoim odbiciem przy lusterku - przez 2 tygodnie (to akurat były ferie zimowe) byłam przy nim przez 24 godziny. Tyle go w tym czasie nauczyłam, socjalizowałam... później cielak stwierdził że zamiast domowych pieleszy woli wolność psa podwórkowego. Zgoda, jego wola nic na siłę. Zawsze rozpieszczany, wychwalany, kochany całym sercem... A wystarczy chwila i mu odbija... Ma tak ciężki charakter, że wiem, że tylko ja jestem w stanie nad nim zapanować bo znam go od szczyla. Mama i tato nie dają sobie z nim rady... oni by sprawę załatwiali klapnięciem w tyłek a to nie tędy droga:roll:. Ale ja już nie mam pomysłów co robić z tą mendą... Agresywny w stosunku do innych psów, suki też akceptuje tylko mniejsze od siebie bo większe od razu atakuje... No i próbuje przejąć moją władzę a to już się robi coraz bardziej uciążliwe... Nie wiem gdzie popełniłam błąd w jego wychowaniu, tak samo wychowywałam Rocky'ego i jest najukochańszym psem na świecie. No po za tym że jest troszkę za bardzo ciapowaty... Zdecydowała bym się nawet na jakieś profesjonalne szkolenie ale mam za bardzo ograniczony czas i to odpada...:shake:
  19. Miałam kiedyś taką smyczkę i byłam zadowolona:) A kupiłam w chińskim centrum bodajże za 10 zł :D W ogóle ja jestem zbieraczem takich rzeczy. Moje psy mają zazwyczaj spacery w polach, łąkach i lasach na totalnym odludziu więc smyczy rzadko używam. A w domu mam chyba z 7...:oops: Miałam też fają dopinaną rączkę z amortyzatorem. Ale wygrałam ją w konkursie i mi przysłali różową:D No a wtedy jeszcze nie miałam Leokadii i wydałam dziewczyną do hoteliku:) Kocham smyczki i obróżki:loveu: Czym bardziej wyszukany wzór tym lepiej... ale jednak do co dnia najzwyklejsze najlepsze;) no i ukochane kolce:diabloti::loveu: Właśnie zamiaruje kupić Leokadii:evil_lol:
  20. Za często nie mogę bo się za bardzo przyzwyczaicie :eviltong: Wiem, wiem uczę się od najlepszych :diabloti::evil_lol:
  21. I jak tam Maniulka?;)
  22. Biedny Lordzik :glaszcze: Mam nadzieję że nic bardzo poważnego. Wiem że to marne pocieszenie ale wstawiam kolejną relację foto Leokadii. Bez dwóch zdań została ona wysłana z piekła na ziemię!Tam nie mogli z nią wytrzymać!:diabloti: Dzisiaj ku niezadowoleniu mojego Rokulca (i mojego z resztą też) panna Leokadia zadecydowała że spacer odbędzie się nad rzekę:mad: Wszystko by było pięknie gdyby nie to, że łąka jest cała zalana wodą... wróciłam mokrzusieńka a Lea oczywiście prze szczęśliwa:mad: Ona lubi patrzeć jak pańcia cierpi:D Dzisiaj o mało palca nie straciłam podczas rzucania jej aportu:shake: Capnęła całą siłą, krew się leje ciurkiem a ona jeszcze pańcie opie***a , że jej nie rzucam:shake: Rokulec biedulek jak zwykle przechodził dzisiaj traumę... już biedny nie umie czerpać radości ze spacerku. Albo martwi się o zmasakrowaną pańcie albo szuka kryjówki przed tą diablicą:evil_lol: Bosze na co ja się zdecydowałam z własnej, nieprzymuszonej woli?! I jeszcze kocham całym sercem tego potfffora białego:diabloti: Z nieszczęsnym patykiem...:roll: [IMG]http://imageshack.us/a/img42/6681/96wv.jpg[/IMG] Dumnie uniesiona głowa:mad: Pańcia poturbowana- misja wykonana:D [IMG]http://imageshack.us/a/img30/4568/nbs5.JPG[/IMG] Czas wykończyć mięśniaka! [IMG]http://imageshack.us/a/img198/1621/dju8.JPG[/IMG] Zaczepne spojrzenie modelki:) I obróżka Hello Kitty która kiedyś miała piękny, intensywny róż . . . KIEDYŚ:mad: A wszystko dzięki tarzającej się non stop Pani Leokadii:mad: [IMG]http://imageshack.us/a/img197/6922/i1eh.JPG[/IMG] No i cudownie zalana łąka przez którą dzisiaj, na zachciankę Leokadii, przyszło mi brodzić:mad: [IMG]http://imageshack.us/a/img854/1775/ltpa.jpg[/IMG]
  23. [quote name='maryg22']O, taką nagrodę to ja lubię :loveu:[/QUOTE] Muszę rozpieszczać (:diabloti:czasami:diabloti:) moje spółkowiczki, co byście mi nie pouciekały z tej spółki:evil_lol: Później by było że ja zła i niedobra:evil_lol:
  24. Ale drobinka:-o
  25. [quote name='maryg22']Wielka ta różnorodność jak niewiem! :evil_lol:[/QUOTE] No nie:) Ja to mam talent:evil_lol: A tak na serio to miałam przemieszać fotki i wam wstawić bo troszku dzisiaj nacykałam. Mniej i bardziej udane;) Ale poczekajcie sobie troszkę:) Co za dużo to nie zdrowo:diabloti: [quote name='Sonka95']Fajna sesja taka różnorodna :cool3: A z tym zdjęciem do reklamy pedigree denta stick :) :diabloti:[URL]http://imageshack.us/a/img5/3932/sqwb.jpg[/URL][/QUOTE] Nie przyjęli by kundliszona, a już na pewno nie tak brzydkiego:diabloti: [quote name='maryg22']I nawet nie ma sztucznej szczęki :lol:[/QUOTE] JESZCZE nie ma:D
×
×
  • Create New...