Jump to content
Dogomania

Buńka

Members
  • Posts

    2205
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Buńka

  1. [url]http://i216.photobucket.com/albums/cc26/Izabela124/New2/10426230_763821360327515_2597913133794909235_n.jpg[/url] -:loveu: Niezaprzeczalny numer jeden :loveu:
  2. [quote name='Ty$ka']Fakty, bern jak się patrzy... [URL]http://olx.pl/oferta/bernenski-pies-pasterski-CID103-ID6YeCt.html#e6725b98b9[/URL][/QUOTE] :mdleje: i pewnie jeszcze z super rodowodem :evil_lol: A tak serio to niektóre ogłoszenia przerażają :shake: A terierek cudeńko :'( Ostatnio same terierowate wokół mnie :roll:
  3. [quote name='Sonka95']Słodki jest :loveu::loveu::loveu: [URL]http://oi59.tinypic.com/2qnqjv7.jpg[/URL][/QUOTE] :loveu: [quote name='Ty$ka']Napisałam długiego posta w sprawie Murzyna, ale nie... bo zaraz naleci się całe dogo, wysyłam Ci PW. Co do kotów... moje wychodzą. I szczerze nie wyobrażam sobie trzymac kota non stop w domu. Owszem, moje nie są bezpieczne w tej chwili, ale w przyszłości jak nie trafię na spokojną okolicę jak Iwona, to wybuduję swoim duuużą wolierę, by choć trochę mogły zażyć wolności i swobody ;)[/QUOTE] Jeszcze raz dziękuję Ty$ :loveu: Chociaż widząc długoś posta troszkę się wystraszyłam :evil_lol: Ja mam porównanie bo znam koty niewychodzące i wychodzące... i te pierwsze wydają mi się bardziej osowiałe. Tzn nie mają takiego powera jak te które zażywają swobody i mogą sobie wyjść, iść na polowanie itd...
  4. Zazdroszczę planu:mad:
  5. A moją sucz takie szelki właśnie bardzo obcierają... i mamy dwa rodzaje i jedne i drugie są fe :roll:
  6. [quote name='Mada95']znajoma mojej babci ma kota z którym jej mąż wychodzi na spacery, po prostu wychodzi z kotem bez smyczy ale ten kot się pilnuje i swobodnie chodzi pod opieką ;) Ja nie znoszę jak właściciele wychodzących kotów będący świadkiem tego że pies kawałek pogonił ich kota mają wielkie pretensje że pies jest bez smyczy, uważam to za hipokryzję i mnie mega wkurza :angryy:[/QUOTE] Mój poprzedni kocurek wychodził z nami na spacery :D Szlam ja, wtedy jeszcze 4 psy (Murzyn, Rocky, Łapcio i Loczek) i kot :D śmiesznie to wyglądało :D A tu akurat się zgadzam. Do mnie kiedyś sąsiadka miała pretensje że mój pies jej persa pogonił... ale jak jej pies ganiał mojego to było spoko. Niektórzy mają takie odpały niestety:roll: ja w sumie teraz powinnam mieć cały czas pretensje .. o to że jej kot dręczy mojego. Przecież ten zmasakrowany ogon to sprawka kota sąsiadów. I to przychodzi do nas menda na podwórko i atakuje naszego kota na naszym terenie :-o I jakoś jeszcze z pretensjami nie byłam a ta co tylko to przychodzi i że moje psy jej kota wystraszyły :roll: Bardzo irytujące...
  7. [url]http://i216.photobucket.com/albums/cc26/Izabela124/New2/WP_20140717_002.jpg-[/url] a ten jak zwykle przyrodzenie na wierzchu :diabloti: Tylko Bobinek pełna kultura :loveu:
  8. [quote name='Mada95']aha...ja generalnie jestem przeciwna wypuszczaniu kotów bez opieki, właśnie z miedzy innymi z powodu psów, bo na przykład wiele psów ( na przykład mój :diabloti:) nie lubi kotów, goni je itd. ale bez żadnych morderczych zapędów, a kiedy kot stanie w miejscu , jest po prostu na wygranej, pies nagle uznaje że koteł jest straszny i omija go łukiem ostrożnie....No i te koty uczą się tej sztuczki która....Nie koniecznie działa na te bardziej krwiożercze psy :p[/QUOTE] Ja z kolei nie wyobrażam sobie trzymania kota 24h/dobę w domu :D Po prostu jakoś mi to nie leży i zawsze wydaje mi się, że takie koty nie są do końca szczęśliwe.Ale jestem w mniejszości. Bo biorąc kota z fundacji było oburzenie że kot będzie wychodzący. I w sumie wydali mi go dlatego że dowiedzieli się od ludzi którzy wcześniej mieli styczność z nimi i z właścicielką, że koty były wychodzące. Ja mieszkam na totalnym zapupiu. Na mojej ponad kilometrowej ulicy pomiędzy, polami, łąkami i lasami są tylko 4 domy + mój :D także ogromnego zagrożenia nie ma. Ale zawsze jakiś pies się może nawinąć dlatego ja tam się cieszę że Cykor opanował wspinaczkę :D
  9. Zdjęcia wstawiłam a to o Murzynie mi wyleciało z głowy ... Ale i nie ma za bardzo o czym pisać :roll: Po prostu coś zawaliłam w wychowaniu i teraz wychodzi ... Przedwczoraj uratowałam moją czarną perłę od uśpienia... rodzicom puściły już nerwy i w sumie trochę ich rozumiem :roll: Murzyn prawie rzucił się na moją mamę :placz: Tylko dlatego że ta podniosła głos bo nie chciał przyjść na komendę. A jak krzyknęła ze zdenerwowaniem to ten chciał zaatakować... gdyby nie było mnie obok to by się rzucił. Nie. On nie chciał ugryźć. Złapać za nogę czy coś. On chciał się rzucić. I to nie pierwszy taki incydent. Tylko zazwyczaj próbował podporządkować sobie mojego tatę. Tym razem to wyglądało to dość groźnie i mama od razu zadzwoniła do taty, że jedziemy uśpić psa jak wróci z pracy... przekonałam ją płaczem. Tyle że mój płacz nic tutaj nie da. W stosunku do mnie pies jest bez zarzutu. Wie że to ja jestem przywódcą i ma się słuchać, być podporządkowanym. Rodzice wystarczy że uniosą na niego głos a pies reaguje nerwowo. I jeszcze jedno co zauważyłam to, że takie sytuacje zdarzają się tylko wtedy kiedy ja jestem obok.... :shake: jak dotąd nikogo nie ugryzł. Ale do nas bardzo często przyjeżdża rodzina z dziećmi. Jest kojec ale to też nie rozwiązuje problemu. Bo co jeśli kiedyś kogoś zaatakuje na spacerze...:roll: Już sama nie wiem co mam robić. Ojciec zagroził że jeszcze jeden taki incydent i koniec.. bo on nie będzie ryzykował. Chociaż teraz mój brat się wyprowadza to w razie konieczności weźmie go do siebie :-( ale jakoś sb tego nie wyobrażam. Także mój "wspaniały" pieseczek który jest totalnym indywidualistą spędza mi dodatkowo sen z powiek swoją agresją :/
  10. Super fotki :loveu: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-NscJ-xX7Fxo/VANYJzfkEwI/AAAAAAAADkc/b_ZjkYlwIEA/w756-h567-no/P1180027.JPG[/url] - i ten laser w oczach :evil_lol: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-6nR4BH0XmPM/VANHh4yedXI/AAAAAAAADgs/yrR5hgrXs4I/w378-h567-no/IMG_0858.JPG[/url] - a to Szymon już do Ciebie dotarł ? :D
  11. [quote name='Izabela124.'][URL]http://oi61.tinypic.com/2s7yv6e.jpg[/URL] fajny jest :)[/QUOTE] Krzyżówka kota z lemurem :D Tylko ten ogonek biedny :shake:
  12. [quote name='Mada95']Ja nie znoszę zabijania czegokolwiek ale te wszystkie ślimaki same włażą pod nogi tabunami i po deszczu nie da się wyjść bez dokonania kilku przypadkowych zabójstw :shake:[/QUOTE] Ja morduje z premedytacją tylko pająki i komary xD I zawsze usuwam ze ścieżki biedne ślimaczki żeby nikt ich nie rozdeptał :evil_lol: [quote name='Mada95']Włazi po ogrodzeniach a ty mówisz że to dobrze? :crazyeye:[/QUOTE] A czemu nie? :D Cykor to kot wychodzący... on cały czas gdzieś łazi, szwenda się po polach. Gdyby nie umiał wgl na nic wchodzić to zginął by przy pierwszym wyjściu na łowy. Niestety nie wszystkie psy akceptują koty tak jak moje :D A skoro już mu się udaje wspiąć na płot to i na drzewo też tylko jeszcze nam nie pokazał tego "talentu" :evil_lol: [quote name='maryg22'][URL]http://oi59.tinypic.com/732ds9.jpg[/URL] zakochałam się :loveu:[/QUOTE] W kocurze czy w zdjęciu :razz: [quote name='Ty$ka']Cykor, jaki on piękny :loveu: Ma cudowny kolor oczu :loveu: A nie możesz już adoptować Tomasza?[/QUOTE] To akurat fakt ;) Piękny mi się kocurek trafił :) Tylko jeszcze strasznie chudy. Po adopcji to była skóra i kość aż nie miło było go głaskać. A że to ogromny kocur to i dłużej nabiera na siebie... no i przez pierwsze tygodnie nie chciał za bardzo jeść. Teraz już wcina wszystko co mu się pod nos podstawi i już czuć pierwsze mięśnie :D Ale do suchej karmy dalej nie mogę go przekonać ... Z tego co wiem Tomasz był najpierw w siedzibie fundacji. Ale jedynym kotem którego akceptował był Cykor ( wcześniej Miki ). Inne koty atakował i fundacja znalazła mu DT na śląsku. Od tamtej pory nie kontaktowałam się z fundacją co tam u Tomasza. Teraz było by bez sensu ściągać go tu z powrotem. No i od jutra powrót do sql więc nie miała bym czasu żeby zająć się jego oswajaniem ( a atakował też przy próbie głaskania go itd... )
  13. [url]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t31.0-8/10604039_841035822573663_8523678319834113602_o.jpg[/url] - cudność :-( Ty$ka ja cię normalnie zastrzelę za te zdjęcia :placz:
  14. [IMG]http://oi59.tinypic.com/2v00kdl.jpg[/IMG] [IMG]http://oi59.tinypic.com/2qnqjv7.jpg[/IMG] Kocurro jest strasznie miziasty :loveu: Całkowite przeciwieństwo Figla (*) Zabawowy, nie miauczący 24 h/ dobę, spokojny... Tylko bida nie umie po drzewach chodzić :evil_lol: Ale wchodzenie na ogrodzenie wychodzi mu już coraz lepiej :D No i mega łowny przez co jestem w szoku ... bo jakoś kocury z łowcami mi się nie kojarzą :) A Cykor to kastrat więc już wgl .. A on jak złapie myszkę to zachowuje się jak opętany, pląta się miedzy nogami, miauczy wniebogłosy. A jak się już go pochwali to spokój :D No i nie wkłada mi do butów swoich ofiar tak jak czynił to Figiel :evil_lol: Teraz bardzo żałuję, że adoptowałam tylko jego :roll: Bo Cykor był zabrany z mieszkania ze swoim starszym ( 13 letnim ) kolegą Tomaszem... Właścicielka wyjechała za granicę a koty zostawiła zamknięte w mieszkaniu :shake: No a że w moim okolicznym psim światku rozniosło się że szukam kota tak napłynęło kilka propozycji :D Od kilku tygodniowych kociąt które trzeba by było karmić jeszcze mlekiem po kilkunastoletnie stare kocury. Wybrałam sposobem kto pierwszy ten lepszy :D Ale z oferowanej mi dwójki wybrałam Cykora ... jakoś obawiałam się że 13 letni kocur się u nas nie zaaklimatyzuje. No a teraz żałuję tej decyzji ... bo widzę że Cykorowi brak towarzystwa a Pani z fundacji kilka razy po adopcji jeszcze do mnie pisała i dzwoniła czy bym jednak się na Tomasza nie zdecydowała. Bo bardzo widać że tęskni za młodszym kolegą... a ja zła byłam nieugięta :shake: no i teraz sb pluję w brodę ... PS: O moim super problematycznym psie napisze wieczorem ;) A teraz zmykam na spacer... trzeba jakoś dobrze sporzytkować te ostatnie godziny wakacji :D
  15. Wstawiam wam obiecanego Cykorra :D Dobrze, że mi Tyś przypomniała :D Higiena najważniejsza ;) [IMG]http://oi58.tinypic.com/20sefdj.jpg[/IMG] Tygrysek :loveu: [IMG]http://oi59.tinypic.com/732ds9.jpg[/IMG] Lemurek :evil_lol: [IMG]http://oi61.tinypic.com/2s7yv6e.jpg[/IMG] (tutaj też widać jak ma zmasakrowany ogon :roll: a goi się to już 2 tyg... ) [IMG]http://oi61.tinypic.com/bs0o.jpg[/IMG] [IMG]http://oi62.tinypic.com/t8rw5h.jpg[/IMG]
  16. [quote name='Aleksandrossa']A więc byliśmy na dcdc i...nie mam fot :diabloti:[/QUOTE] :-o:mdleje:
  17. [quote name='Ty$ka']Głooopia :p Przypomnę. Aż nie mogę się doczekać co to za zbój. I będą fotki Cykora, łał ;)[/QUOTE] Wstawiła bym już dzisiaj ale potwornie mi się nie chce :evil_lol: wolę coś poczytać :D
  18. [quote name='Ty$ka']OK, jak zapomnę to przypomnij mi ;p Też uważam, że lepiej najpierw zająć się swoim psem, dopiero potem kolejny pies. Ale że z nim aż tak źle? :( ojejku, współczuję. Chwilami jest denerwujący, np. wczoraj, ale nie mogę narzekać. [COLOR=#b22222][SIZE=3]FOTKI? TAK, NA POPRZEDNIEJ STRONIE. BEZ SZAŁU. ALE SĄ![/SIZE][/COLOR][/QUOTE] [url]https://lh4.googleusercontent.com/-jCG_PN1eI1I/VAIra-JZu9I/AAAAAAAADgI/VOEGgrePsO4/w756-h567-no/P1180007.JPG[/url] - przeurocza mordeczka :loveu: Jutro ( o ile mi ktoś przypomni :evil_lol:) jak będę wstawiała fotki Cykorra to napiszę co i jak... powiem tylko, że przez tego psa wylałam już chyba morze łez :roll:
  19. Podeślij :D Dzięki Murzynowi w najbliższej przyszłości nie mam szans na szczeniaka ani psa... jedynie suki i to z charakterkiem Leośki a takie ciężko znaleźć. Zresztą w obecnej sytuacji nawet gdybym taką znalazła to bym się nie zdecydowała. Za dużo mam z nim problemów :shake: Zazdroszczę ogarniętego Morusiątka ...;)
  20. Tyś torturujesz mnie tymi zdjęciami :placz: Ten drugi ma uszy jak Leokadia .......:loveu: Ale ten pierwszy jest boski... już mam przed oczami go wykąpanego i ostrzyżonego... Champion istny !!!
  21. Te ślimaczki były cudne :loveu: Przypomnijcie mi jutro że mam wstawić zdjęcia Cykora :cool3: Bo dzisiaj mu porobiłam ale padam na ryj i już dzisiaj mi się nie chce w tym grzebać :roll:
  22. Nie pomagasz :mad: Aż mnie serducho boli, że sobie na niego nie mogę pozwolić... No i tak to będzie Tyś, że do póki nam serducho nie zamarznie i nie skamienieje to do późnej starości będziemy otoczone schroniskowcami :D ja mam ten problem że 18 już jest i psa mogę brać na siebie :roll: Na szczęście do tej pory rozum przezwycięża serce... bo swoimi psami opiekuję się sama. A z czterema było by już naprawdę ciężko skoro teraz z trzema ledwo daję radę. W dodatku mam potworne problemy z Murzynem ale o tym nie tutaj i nie teraz. Bo nawet nie chce mi się myśleć ...:shake: Mi też się udało znaleźć domy kilku psiakom i to jest mega fajne :) Ale nie dała bym rady stworzyć DT ... bo każdego psiaka którego bym brała zostawiała bym na stałe :D Za szybko się przywiązuję i po prostu wiem że w tej kwestii bym nie podołała ...
  23. [quote name='Ty$ka']Lepiej, będzie na wymarzonego terierka![/QUOTE] Baton bierz tego ze schronu co tyś wstawiała u siebie :loveu: Cudeńko :loveu:
  24. [quote name='Ty$ka']Psiak jest kilkuletni, ale ciężko określić jego wiek. Przyjacielski w stosunku do ludzi, do psów jest obojętny, ale zaatakowany, broni się. Psiak nie jest szczekliwy, nie wspina się po ogrodzeniu, jest wykastrowany.[/QUOTE] Cholercia Tyś było pisać że agresor do psów itd ... bo teraz mam ochotę wsiąść w samochód i po niego jechać :placz: I właśnie takim sposobem nigdy nie doczekam się mojego wymarzonego, upragnionego już od kilku lat doga niemieckiego z rodo... no bo jak mam kupić psa skoro jest tyle niechcianych :-( W naszym przytulisku (prywatne) jest zatrudniona na stałe jedna osoba która codziennie karmi i sprząta... ale wszystkich psów zazwyczaj nie wyprowadza no bo jak w boksie są dwa duże psy w dodatku nie umiejące chodzić na smyczy no to jedna osoba rady nie da. Ale w sobotę i niedzielę wychodzą wszystkie bo np dzisiaj byłam ja a jutro przychodzą dwie inne dziewczyny. A jak jest więcej osób to spokojnie można wyprowadzać. No i w boksach góra 4 psy... Szkoda bardzo szkoda wszystkich ale pólnocniaków jakoś tak szczególnie ... bo to jednak psy potrzebujące ruchu a jak siedzi w boksie i nie jest wyprowadzany... ehhh :shake: Ale z drugiej strony rozumiem schron ... bo weźmie się takiego psiaka na spacer i co z tego że ma tą godzinę uciechy, że pobiega jak potem inne psy z boksu go atakują :shake: U nas też się kisi parę staruszków... chociaż kilka naprawdę "ciężkich przypadków" znalazło domy :) Gorzej z dzikuskami :roll: Na chwilę obecną mamy takich 5... jedna sunia jest u nas od szczeniaka i do tej pory istny dzikus. Co prawda daje się zapiąć na smycz ale spuszczona z niej nie podejdzie. Poprawa jest jedynie taka, że już nie gryzie. Jeden psiak wgl nie wychodzi na spacery... już kilka miesięcy :-( Teraz już nawet nie próbujemy ze smyczą... poprostu otwieramy boks żeby sam wyszedł ale nie... jak tylko zobaczy ludzi wbija się w budę i koniec. Można siedzieć godzinami u niego a on jak kamień. I właśnie tych psiaków najbardziej żałuję. Bo niektóre młodziutkie a już takiej krzywdy zaznały od ludzi że za nic nie chcą się otworzyć ....
×
×
  • Create New...