Jump to content
Dogomania

kasztanowa

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasztanowa

  1. Dziś Mojito kolejny raz u piesków. Własnie pisała mi sms-ka, że Sońcia dała jej sie wkońcu pogłaskać! :) Wczoraj jak byłyśmy to pieski bardzo aktywne, śmielsze niz poprzednio. Jest naprawde duża poprawa. Dziewczyny do czego potrzebujecie piwnicy??
  2. [quote name='stonka1125']zaczynam myśleć że to sie nigdy nie skończy................[/QUOTE] Zmieni sie dzięki takim działaniom jak nasze. Bardzo powoli ale wierzę w to, że sie zmieni. Jedyne co to nie wolno sie poddawać i małymi kroczkami uczestniczyć w różny sposób w kolejnych wydarzeniach.
  3. [quote name='jogi']nawet juz nie mam siły pisać, co o tym myslę:-( Daleko jestem, ale chociaż maile wyślę[/QUOTE] Zmieni sie dzięki takim działaniom jak nasze. Bardzo powoli ale wierzę w to, że sie zmieni. Jedyne co to nie wolno sie poddawać i małymi kroczkami uczestniczyć w różny sposób w kolejnych wydarzeniach.
  4. Esperanzo co do transportu to jak już będzie potrzeba to sie zdzwońmy. Nie obiecuję ale może będę mogła gdzies kursik zrobić :) Dziewczyny pojeździjcie do tych biednych piesków. Ja moge tylko raz w tygodniu więc to dużo za mało..:(
  5. Witam wszystkich. Dziś byłam z "wizytacją" u piesków w klinice na Puławskiej. Dalszy krok w oswajaniu jest do przodu :) Pieski duzo bardziej ufne, wszystkie bez problemu jadły z ręki (nawet Lisek). Maksio dawał się posmyrać, z każdym podejściem coraz więcej. W pewnym momencie nawet podskakiwał do zabawy i zaczepiał Liska. On najszybciej dojdzie do siebie. Lisek bardziej ufny w porównaniu do poprzedniej wizyty, jednak nadal smutny i przygnębiony..:( Sońcia tak samo. Oczy wciąż smutne i zrezygnowane. Ale przynajmniej ma największy apetyt- ciągle by jadła. Musiałam uważać, żeby ich nie przekarmić. Lisek zjadł najmniej i nie rzucał się na jedzenie. Brał delikatnie i nie wszystko mu smakowało. Ale ogólnie biegały przez te dwie godziny poza klatkami. Wiecie co, one wogóle nigdy chyba nie były głaskane..nie wiedzą jaki może być miły kontakt z człowiekiem.. Szkoda, że mogę tam być najwyżej raz w tygodniu.. Esperanzo czy masz dobry kontakt z kimś z tej lecznicy? Chodzi mi o to, ze to całe jedzenie co przyniosłam tydzień temu (włącznie z Convalescence) zostało nienaruszone. Czy może ktoś im to dawać? Dzisiaj przywiozłam kolejną partię szkoda żeby to leżało tam bez sensu.. A poniżej parę fotek: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/688/img1969cb.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/896/img1969cb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/844/img1971bn.jpg/"][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5469/img1971bn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/534/img1974w.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/5065/img1974w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/32/img1986bn.jpg/"][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/9287/img1986bn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/705/img1984jr.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4034/img1984jr.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/831/img1991nu.jpg/"][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/4462/img1991nu.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/576/img2002m.jpg/"][IMG]http://img576.imageshack.us/img576/1287/img2002m.jpg[/IMG][/URL] [B] A tu Sońcia oczko do was puszcza...:) :)[/B] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/717/img2012ng.jpg/"][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/8421/img2012ng.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/21/img2013oa.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3014/img2013oa.jpg[/IMG][/URL]
  6. SBD dzięki za radę. Z tym smyraniem to kiedys nawet wykorzystywałam ale od lat mam jestem otoczona oswojonymi zwierzakami więc wogóle wypadło mi z głowy. Więc dzięki za przypomnienie i dawkę nieznanych mi super tricków! Wykorzystam next time! Mam nadzieje, że uda mi sie tam pojechać w przyszłym tygodniu. Fajnie, że pieski nie mają tych chorób. A co z ta skórą przerzedzoną? Czy to się wogóle da "naprawić"...?
  7. PS. Przepraszam za jakość zdjęć ale robiłam telefonem..: ( Za tydzień porobię lepsze. Dziewczyny która teraz będzie mogła tam pojechać w najbliższym czasie? Wiem, że trzy osoby się zgłaszały..
  8. Witam wszystkich wieczorową pora :) Dzisiaj byłam u psiaków w warszawskiej klinice i chciałam zdać krótki raporcik :) Wkońcu dowiedziałam się, że te trzy psinki to jedna sunia i dwaj panowie :). Sunia to ta czarna, babciowata :) Pieski na oko wygladają lepiej niż ostatnio i chyba tez psychicznie też jest poprawa. Miały robione badania krwi i powiedziano mi, że były one całkiem niezłe. Pieski zostały odrobaczone i odpchlone. Co prawda wet powiedziała, że zrobi badania dopiero jak będą bardziej oswojone żeby teraz nikogo nie pogryzły ale jakoś sie udało wcześniej i nie było tragedii w tej kwestii (tylko Lisek miał założony kaganiec na czas pobierania krwi). Nakupowałam im smakołyków i troszkę "lepsiejszej" karmy. Wtrabiły to aż się uszy trzęsły :) Dostał tez trochę łakoci ich współlokator z klatki naprzeciwko bo sie domagał :) a że też [I]bezdomniak[/I] to oczywiście potraktowałam na równi :) Dwa pieski (sunia czarna i kundelek) jadły mi z ręki z dość dużym zaufaniem. Lisek dopiero za którymś podejściem nieufnie wziął jeden kawałek smakołyka. Wolał poczekać aż mu wrzucę do miski. Potem klatki zostały otworzone (na czas sprzątania) to nawet trochą koło mnie pochodziły ale dotknąć to raczej by się jeszcze nie dały.. W każdym razie nie próbowałam. A teraz trochę personalnie :) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/41669340.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7066/41669340.jpg[/IMG][/URL] Moja ulubiona czarna sunia. Okazało się, że ma niewiele juz ząbków a właściwie jakąś resztkę żuwaczy. Jeden ząbek jej "wisiał" niepewnie więc wet go odrazu usunęła. Mimo to jednak świetnie daje sobie radę z jedzeniem suchego, chrupie szczękami i pozostałymi resztkami ząbków! Ma problem z tarczyca ale dokładnie nie wiem czy nadczynność czy niedoczynność ale z tego co mówiła mi jedna Pani z kliniki to nic w jakimś bardzo zaawansowanym stopniu. Oby. Sunia je z ręki bez problemu, badzo delikatnie bierze pokarm. Jest dość ufna co do jedzenia ale juz do poglaskania to się cofa i raczej boi. Jej wzrok jest dość obojętny- musiała się nacierpieć na tyle by już nie wymagać niczego ponad podstawowe traktowanie...:( Ale jest naprawdę kochana zwierzynka.... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/820/68251765.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/7444/68251765.jpg[/IMG][/URL] Łobuziak :) Młody piesek zdaje mi się. Najmniej zestresowany. Poza klatką najbardziej biegał po tym małym pokoiku zdawałoby się nie zwracając uwagi na nic dookoła. Z ręki jadł dość swobodnie, szybko zjadał i czekał na więcej. Żywy, śmiały. Myślę, że najszybciej będzie go można dać do adopcji. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/705/97529928.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/1405/97529928.jpg[/IMG][/URL] Lisek. On cały czas bardzo wystraszony i zerka niepewnie co się dzieje wokół niego. On chyba też jest dość młody. Wyraz jego oczu jest bardzo smutny..Bardzo mi go żal..:( Tez musiał swoje przeżyć. Jego psychikę chyba dłużej będzie trzeba leczyć. I tak posiedziałam tam ze dwie godzinki, nagadałam się do nich (chyba już miały mnie dosyć :lol: ). Pożegnałam się ładnie i pojechałam do domku. W przyszłym tygodniu tez postaram się do nich wpaść, może też uda mi sie coś dokupić i trochę z nimi posiedzieć. Fajnie by było też zwracać się do nich po imionach. Jak komuś się podoba to może mówić do nich tak jak ja mówiłam (wymyślone na prędce) Sońcia, Lisek i Maksik. Jakby ktoś miał lepsze imiona to chętnie się dostosuję przy następnej wizycie, dziś jednak chciałam tak do nich pogadać jakbyśmy byli już po imieniu :) :)
  9. Jednak zapytuje sie jeszcze raz gdzie sa potrzebne takie rzeczy jak koce, zasłony, przescieradła itp.
  10. Jeśli zatem kubrak kosztuje 10zł to chyba nie ma sensu żebym tu kupowała i wysyłała bo wyjdzie na to samo. Mogę ew. przesłać parę groszy na te kubraczki. Ile ich potrzeba?
  11. Czy mam załatwiać jeszcze jakies rzeczy do zrobienia kubraczków? I jeśli tak to jakie najlepsze i komu przekazać. W razie co podaje numer bo juz będę poza kompem a tylko dziś będę mogła porobic takie zakupy.
  12. Postaram się tą karmę tez kupić. Obliczę się finansowo i jak dam radę to podrzucę w przyszłym tygodniu.
  13. Esperanzo, czy już Ci pisałam, że jesteś wielka! :) Dobry z Ciebie człowiek. Będę to często powtarzać. Ja chciałam sie zapytac jakie rzeczy "odzieżowe" są najbardziej przydatne dla zwierzaków. Nie pytam o takie rzeczy jak koce czy pościel tylko o inne części garderoby. Ja mam zaprzyjaźnione lumpeksy gdzie kupuje taniej takie rzeczy i wspieram schroniska i hotele ale w sumie to oprócz tych oczywistych, które wymieniłam nie wiem na które warto zwracać uwage. I oczywiście pytanie gdzie potrzeba i czego dla naszych suń z Różana?
  14. Dziewczyny jesteście wspaniałe z tą pomocą! Ja niestety nie mogę pomóc w oswajaniu bo mam małe dziecko w domu i do wieczora jestem z nim sama. Jeszcze pomyślę nad tym czy mogłabym w weekend coś zorganizować. Te sunie w lecznicy są kochaniutkie. Myślę, że jedna z nich szybko się oswoi (ta [I]kundelkowata[/I], beżowa). Czarna też taka do ogarnięcia i najbardziej nieufna to ta liskowata. To udało mi się zauważyć w sobotę jak je tam zawoziłyśmy. W każdym razie dziewczyny powodzenia! i dajcie znać tu na forum po wizycie jak ich "samopoczucie". Selengo zaje..ista aukcja na allegro! Chapeau bas! Masz zdolności dziewczyno :)
  15. Za to ta biała sunia jak wyzdrowieje to będzie prześlicznym pieskiem :)
  16. [quote name='Bonsai']W takim razie po 14 chętnie pomogę "fizycznie", wyprowadzając psy, robiąc im zdjęcia i poznając, by móc napisać coś o nich do ogłoszeń. Czy to są te psy, których zdjęcia wstawiła kasztanowa?[/QUOTE] Te psy z fotek są w warszawskiej klinice na obserwacji. Biała sunia jest chyba w Kruszewie ale musisz dokładnie dopytać esperanzy. Pozdrawiam serdecznie
  17. Mam jeszcze dużo więcej zdjęć ale wyślę je do Justyny i niech ona poumieszcza je gdzie trzeba według własnego uznania. Pozatym OGROMNE WYRAZY UZNANIA DLA TEGO CO ROBI JUSTYNA. JEST NIESAMOWICIE CIERPLIWA I WYTRWAŁA. CHWAŁA JEJ ZA TO CO ROBI DLA TYCH BIEDNYCH ZWIERZAKÓW.
  18. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/861/img0485k.jpg/"][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/5546/img0485k.jpg[/IMG][/URL] Najbardziej śmiała i chyba jedna z najzdrowszych suń (przynajmniej na pierwszy rzut oka). Wydaje mi się, że jest dość młoda. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/259/img0478r.jpg/"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/7286/img0478r.jpg[/IMG][/URL] Najbiedniejsza sunia...:( Najstarsza, ze zwisająca skórą na szyi..:( i bez części ząbków. Kochane biedactwo. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/72/img0440sw.jpg/"][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1249/img0440sw.jpg[/IMG][/URL] Biała sunia chyba z najgorszym chyba stanem skóry..:( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/141/img0481gk.jpg/"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1301/img0481gk.jpg[/IMG][/URL] Lisek z ciemnym grzbietem. Najbardziej przestraszona psinka. U lekarza bała się przez godzinę zmienic pozycję była tak wystraszona..:( [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/197/img0459wt.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2478/img0459wt.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  19. Parę słów o wczorajszym dniu. Pieski, które trafiły do mojego auta to trzy nieduże sunie. Wszystkie były bardzo przyjaźnie nastawione podczas całej akcji, nie warczały, nie szczekały. Za to przeraźliwie się bały. Przez pół drogi się mocno trzęsły, nie wiedziały co się dzieje. Po dwóch godzinach w ciepłym samochodzie powtulały się w siebie i już się nie trzęsąc spały zwinięte w kłębki. Chyba było im dobrze :). Po przetransportowaniu do lecznicy znowu były przerażone. Teraz czekają je badania i leczenie. Ja osobiście nie mam możliwości ale polecam adopcję tych maleństw. Są przyjaźnie nastawione do człowieka choć nieufne. Wiele przeżyły i u nowego pana czy pańci oddadzą całe swoje serducho :) Rozpowiadajcie wśród znajomych może znajdzie się domek stały lub chociaż DT. Chciałam zamieścić kilka zdjęć z wczoraj ale nie wiem czy można?
  20. Witam. Jestem tu na forum pierwszy raz. O dramacie psiaków w Różanie dowiedziałam się kilka dni temu na FB. Jak miłośnik zwierzaków nie wyobrażam sobie niezaproponowania pomocy. Najpierw wpłaciłam tyle ile mogłam na konto organizacji a w sobotę rano wsiadłam w samochód i jechałam dwie godziny aby dotrzeć na miejsce, wróciłam do domu koło 20. I nie piszę o tym żeby zachwalać samą siebie bo uważam, że i tak niewiele zrobiłam. Ale pisze tak dlatego, że wiem, iż do pomocy choćby na FB zgłosiła się masa chętnych a jak przyszło do realnego wypełnienia obietnic to tak naprawdę przyjechały oprócz mnie jedynie dwie osoby... I nie chcę tu oceniać innych ale taka moja rada, którą sama pewnie chciałabym usłyszeć jeśli nie zdecydowałabym się na tą akcję. Żeby na drugi raz poprostu nie czaić się tylko działać. Ja mogłam kolejną sobotę zbijać boki na kanapie przed TV a pojechałam i muszę przyznać, że jest to najpożyteczniejszy dzień jaki miałam od niepamiętnych czasów. Naprawdę warto. Po drugie jeśli każdy by wpłacił na dany cel te nawet 10-30zł (myślę, że na wpłacenie dychy każdy sobie może pozwolić) to przy tej ilości osób, które zgłosiły się do pomocy na FB kasy by było o 8-12tys zł więcej! I nie ma sensu teraz dyskutować i przekrzykiwać się kto komu co i kiedy. Najpierw trzeba uratować pozostałe psy a potem iść dalej- czyli wyciągnąć konsekwencje i skierować odpowiednie oskarżenia pod adresem tych co zawinili. I jeszcze jest kwestia tego czy będzie o tym tylko dyskusja czy ktoś to realnie wykona. Bo wiecie zawsze jest więcej krzyku niż działań. Niestety.
×
×
  • Create New...