Jump to content
Dogomania

kasztanowa

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasztanowa

  1. Czy ktoś się tam wybiera w niedalekiej przyszłości?
  2. -Przeprowadzam wizyty PA: Pruszków, Piastów, Nadarzyn, Kanie, Komorów, Raszyn, Ożarów Mazowiecki, Milanówek, Grodzisk i okolice. -Służę transportem za zwrot kosztów w mazowieckim (soboty lub tydzień późny wieczór). -Prawdopodobnie będę mogla zaoferować DT dla małego szczeniaka z dużymi szansami na ds (od października wracam do pracy i nie będzie warunków na dt już)
  3. Nie pamiętam kiedy się tak spłakałam....:(
  4. Będę tęskniła za Liskiem...:( A gdzie jadą Sonia i Maksia? Ja nadal siedzę chora :( biorę antybiotyk jeszcze do końca tygodnia, nie mogę wychodzić na zewnątrz i już wariuję....:( Strasznie brakuje mi środowych wizyt na Puławskiej.. Esperanzo jeśli (nie daj Boże) nie udałoby się z tym transportem to w przyszłym tygodniu może mogłybyśmy się jakoś dogadać jak już wyzdrowieje. W każdym razie miej to na uwadze.
  5. Esperanzo ja tez nie zapomniałam o psiakach z Puławskiej. Niestety w zeszłym tygodniu środa nie wypaliła a w tym tygodniu od wtorku leżę z gorączką i trzecią noc nie spałam...;( Ja tylko wyzdrowieję to będę u psiaków, obiecuję.
  6. Cześć dziewczyny, Niestety w zeszłym tygodniu nie udało mi sie odwiedzić psiaków na Puławskiej...:( Mam nadzieję, że w tym sie uda. Esperanzo, kiedy te pieski mają być stamtąd zabrane?
  7. [quote name='esperanza']Pierwsze słyszę... A kto Ci to powiedział?[/QUOTE] Tak mi powiedział ten chłopak co tam pracuje. Mówił właśnie, że była jakaś "niezdecydowana kobieta, która miała wziąść psa na dt"
  8. Dziewczyny nie chcę się wymądrzać ale mi się wydaje, że te nerwy Basika są przez to, że nie ma on swojego pańcia, któremu by ufał. Może wtedy nie kłapał by w nerwach bo wiedziałby, że jest pod dobra opieką osoby, która go nie da skrzywdzić. Swoją droga to ten Basik jest przezajebisty! Naprawdę dawno nie widziałam tak pięknego pieska.... Kolejny raz boli mnie serducho, że nie mogę mieć psa..........:((((((
  9. Plinko tylko jak będziesz brała psiaki na smycz na zewnątrz to pilnuj mocno żeby się nie wyślizgnęły z obróżek bo na bank by zginęły pod kołami pędzących tam samochodów na Puławskiej..:( A w niedzielę słyszałam w klinice, że był ktoś w weekend ponoć oglądać pieski na dt. Wiecie coś o tym??
  10. Plinko, ja mogę tylko w środy ale wiesz u mnie to nigdy nic nie wiadomo na 100%..czyli jadę tam "jak zwykle" ale może mi coś wypaść bo mam młodego gniewnego w domu i niepokorną babcię, która zawsze może odmówić opieki..
  11. Hej dziewczyny, Byłam wczoraj na Puławskiej. Maksia daje się już pogłaskać bez problemu. Lisek bardzo pogodny i tez się dał potycać po mordce :) Wszystkie miały duży apetyt i dużo energii :) Na spacer nie brałam bo nie chciałam ich stresować, zresztą tam huk od Puławskiej to żadna rewelka z takim spacerem. Byłam 2 godzinki, pogadałam, pokarmiłam i nawet trochę posprzątałam :) Wszystko idzie jak należy. Jeszcze kilka tygodni i będzie jeszcze lepiej :) Jedź Mojito :) Możesz im kupić trochę kiełby bo suche jeszcze mają jedną paczkę.
  12. [quote name='plinka54']Byłam dzisiaj na Puławskiej. Powiem Wam, że powitanie miło mnie zaskoczyło. Jak tylko weszłam do pokoiku to psiaki zaczęły mnie witać merdając ogonami, czego do tej pory jak przychodziłam nie było! Od razu wystawiały nochale przez klatki i piszczały żeby je wypuścić ;) Obie damy oczywiście od razu zaczęły szukać przysmaków, a Lisek zaznaczać teren gdzie popadnie... Ale, ale, tym razem nawet Lisek dał się pogłaskać bez problemu! Zazwyczaj wiał jak tylko się rękę wystawiało w jego stronę, a teraz podchodził zaciekawiony, wąchał smaczki które im przyniosłam, na początku ich nie brał, ale później kilka razy spróbował. Ma znów założony kołnierz bo dzisiaj miał zdejmowane szwy. Z tego co mi powiedziano to lekko rozlizał ranę, ale goi się bez problemów. Poza tym powiedziano mi że już psiaki były wyprowadzane na dwór, ale nie obyło się bez problemów. W każdym razie do noszenia samych obróżek psiaki już się przyzwyczaiły - mają je na sobie cały czas. Jednak jak przyczepiłam suńkom smycze to już nie były takie zachwycone - Sonia zaczęła szarpać obrożę, próbując ją zdjąć. Zaryzykowałam i wzięłam Maksię na dwór. Robiłam wszystko powoli i spokojnie bo psina była zestresowana. Na ręce wzięłam ją bez problemu, nie szarpała się, nie piszczała i nie próbowała gryźć (czego najbardziej się bałam). Wyniosłam ją na dwór, ale tylko na chwilkę. Mała była tak przestraszona, że jak ją postawiłam to nie chciała się ruszyć nawet o krok, dosłownie przykleiła się do ogrodzenia. Postałam z nią tak z 5 minut w miejscu, pogłaskałam, chciałam przekupić smakołykami, ale nie chciała niczego tknąć, więc wzięłam ją znów na ręce i zaniosłam do kliniki. Dopiero tam się uspokoiła i zaczęła znów wcinać smaczki. Miałam jeszcze zamiar wynieść Sonię, ale jak tylko wróciłam z Maksią to ona wiedziała co się święci - schowała się głęboko w klatce i nie chciała wyjść, nawet na smaczka, więc stwierdziałam że nie będę jej już dodatowo stresować. Gdyby tak co drugi dzień ktoś z nimi wychodził to po jakimś czasie by się raczej przyzwyczaiły...[/QUOTE] WOW!!! Jestem pod mega wrażeniem! Aż ciężko mi uwierzyć w to, że któreś z psiaków dało się wziąść na ręce :) Kurcze fajnie...:) Ja nie byłam w tym tygodniu, nie udało mi się wyrwać.. Ale może jutro się tam przejadę.
  13. Jeśli chodzi o mnie to już do Kruszewa jeździć jak dla mnie- nierealne..:( Kurcze jaki to ciężki temat znaleźć dla psiaków dt..:( Esperanzo Ty mówiłaś coś o okolicach Piaseczna. Czy to aktualne? Tam mogłabym raz w tygodniu sie pojawiać u nich.
  14. Chciałam tylko zdać krótki raporcik bo udało mi się odwiedzić pieski różanowe w sobotę /na Puławskiej/. Byłam co prawda tylko na godzinkę z kawałkiem ale to zawsze coś. Przyniosłam im karmy z Happy Doga (polecam)-pojadły, smakołyki pochłonęły :) zwłaszcza Sońcia :). Troszkę się dały posmyrać po bokach, po bródce normalnie podczas jedzenia. Nie bały się zbytnio, chodziły swobodnie. Jeszcze się jako tako nie dadzą pogłaskać tak normalnie ale jeszcze kilka wizyt i myślę, że się bardziej przełamią. Co do smyczy to ja nie wiem czy by to wypaliło.. W każdym razie Lisek świeżo po kastracji- w bardzo dobrym stanie i gdyby nie to, że wiedziałam o tym to bym sie nie domyśliła :) Narazie Lisek jest cały czas nieśmiały ale po nim tez widać poprawę. Wszystkie psy były przed moją wizytą (już drugi raz chyba) kąpane więc piękne i pachnące mnie przywitały. Są w coraz lepszym stanie. Jak je widuję raz na tydzień (a teraz półtora tygodnia) to naprawdę widać różnicę. W wyglądzie zwłaszcza, bo w zachowaniu to te postępy są wolniutkie- ale są co najważniejsze. To tak na szybko. Mam nadzieje, że w miarę zrozumiale napisałam :) bo mi trochę dziecię przeszkadza moje! :)
  15. Fajnie, że cały czas działamy w temacie i że chęć pomocy to nie chwilowy słomiany zapał...Oczywiście każdy pomaga ile i jak może ale zawsze to coś..
  16. [quote name='plinka54']Ja dzisiaj byłam u małych ;) Sonia i Maksia chętnie wcinały łakocie. Maksię już bez problemu głaszczę, Sonia z oporem, ale czasami też daje się lekko pomiziać. Lisek dzisiaj miał ciężki dzień - jest po kastracji i był jeszcze otumaniony po narkozie, dlatego trochę wariował w klatce. Cwaniak zdjął sobie kołnierz, było widać że mu strasznie przeszkadza. Pani Sylwia powiedziała, że skoro nie oblizuje sobie rany (a nie oblizywał jak tam byłam) to na razie nie będzie mu zakładać i że będzie miała na niego oko. Udało mi się też go troszkę pogłaskać ;)[/QUOTE] Ale super wiadomości! Musze też tam jechac i wygłaskać piesiulki :),
  17. Jeśli to coś pomoże to mogę pomóc w transporcie do dt..
  18. [quote name='beam6']I bardzo sympatyczni :lol: To się da zrobić ;) w przyszłym tygodniu :multi:[/QUOTE] Ooo. To ja chcę :)
  19. [quote name='beam6']Psiaki dostały wczoraj kolejny prezent :lol:. Mega prezent :multi: Jeden z Gości sobotniego Festynu Dzień Psiaka na Gocławiu obiecał wspomóc nas karmą i słowa dotrzymał ;). Wczoraj udało się zorganizować transport - gorące podziękowanie dla Łukasza za przewiezienie i przedźwiganie karmy :Rose:. A było co dźwigać bo przyjechało: 11 x 20 kg karmy MINI PUPPY 1 x 20 kg karmy MINI ADULT (LIFESTAGES) 2 x 7,5 kg karmy MINI ADULT (LIFESTAGES) 8 x 3 kg karmy MINI ADULT (LIFESTAGES) 8 x 3 kg karmy HYPO ALLERGENIC 4 x 3 kg karmy WEIGHT CONTROL 4 x 3 kg karmy BONE & JOINT [SIZE="4"][B]Jeżeli dobrze policzyłam - razem 327 kg karmy firmy [URL="http://www.techni-cal.pl/10,0/o-techni-cal.html"]Techni-Cal[/URL] [/B][/SIZE]:multi: [SIZE="2"]Darczyńcą jest firma BAKPOL, dystrybutor karmy Techni-Cal, której także tą drogą bardzo dziękujemy[/SIZE] :B-fly:[/QUOTE] Oj sa dobrze ludzie..:) Chętnie bym podziękowała im osobiście :)
  20. [quote name='esperanza']Tam trzeba pojechać specjalnie w tym celu i najlepiej z przedstawicielem PIW z Makowa Maz. Planujemy to zrobić w najbliższym czasie. To są 2godziny drogi w jedną stronę, ale niestety nie znaleźliśmy nikogo bliżej, kto by tam pojechał, więc chyba nie mamy wyjścia.[/QUOTE] Przykro mi, że nie mogę sie zgłosić na ochotnika..:( U mnie z finansami krucho a to jest jednak stówka w jedną stronę.. Esperanzo jakby co to mam trochę miejsca w garażu jakby była potrzeba tylko zaznaczam, że w Pruszkowie. Co do transportu psiaków ( o czym wspominałaś ostatnio) to będę do dyspozycji w przyszłym tygodniu w środę popołudniu albo piątek czy sobota (do uzgodnienia).
  21. [quote name='mojito']To super, że dasz radę je odwiedzić bo ja niestety właśnie weszłam żeby napisać, że w jutro muszę wyjechać z Warszawy i dopiero w niedzielę wrócę i już się martwiłam, że nikt ich nie odwiedzi :) to pozdrów je ode mnie i pogłaszcz jak się dadzą :D[/QUOTE] Mojito kochana ja dopiero w przyszłą środę będę mogła pojechać najwcześniej..:( A jeszcze miał ktoś tam jeździć do psiaków oprócz nas? o się stało z chętnymi..? :(
  22. Esperanzo ja chciałam tak na marginesie poinformować, że jeśli byłaby kiedyś potrzeba wydrukowania banerów to daj znać.
  23. Baem wspaniała akcja! Gratuluje :) Oby więcej takich jak Ty! :)
  24. Cześć dziewczyny. Melduje się ale niestety dziecko mi się rozchorowało i nie będę mogła być u piesków na Puławskiej w tą środę..:( Nie bedę tez mogła uczestniczyć w jakimkolwiek transporcie przynajmniej do końca najbliższego tygodnia..
  25. Dać znać ile tego znajdę trochę miejsca u siebie w garażu.
×
×
  • Create New...