Jump to content
Dogomania

Arnika1

Members
  • Posts

    96
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arnika1

  1. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']WIKIPEDIA=WOLNA ENCYKLOPEDIA-a wiecie kto ja tworzy? :) Prosze zatem o definicje slowa RASOWY- ustawe,cokolwiek innego,paragraf,trwaly zapis.[/QUOTE] W Urzędzie Skarbowym bylo jasne - poprosimy kserokopie rodowodów posiadanych rasowych psów i tyle. Tak samo po to wprowadzono pojęcie psa rasowego i psa w typie (przy okazji psów tzw. agresywnych), niestety przy psie konieczne jest udowodnienie jego rasowości - a to udowadnia dokument jego pochodzenia. Inaczej taki pies jest jak auto używane bez dowodu rejestracyjnego.
  2. Ps. NIe do wiary, jak nie dowierzasz, to dopytaj się w Urzędzie Skarbowym co życzą sobie do wglądu w razie kontroli ;))
  3. A ja dodam jeszcze że w PL istnieją dwie organizacje kynologiczne obejmujące wszystkie rasy (jest jeszcze Związek owczarkowy, ale nazwy nie pamiętam) i oba wydają rodowody. Inaczej jak hodować? Inaczej to tylko mnożenie :(
  4. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']No wlasnie,jak 10 to jest za duzo to co tu mowic o hodowcach,ktorzy posiadaja u siebie 18 ras! to jakas masakra juz a na pewno po kilka psiakow z kazdej rasy.To jednak na takich przydaloby sie ograniczenie.No tak? czy nie? przeciez wiesz,ze tak.To sa zwiazkowe hodowle "na ilosc" i jesli juz maja flage na banderze wydaje sie,ze moga wszystko.I TO trzeba ZMIENIC.[/QUOTE] Też uważam, że 10 to dużo. Sama mam obecnie trzy suczki - 7, 5 i ,0,5 roku i może jeszcze jedna dziewczynka się zmieści, ale więcej to już za dużo. Ale czy koniecznie ograniczenia - sama nie wiem, jak ktoś będzie chcial to i tak obejdzie. Można wszystko zakazać/nakazać, ale w praktyce to się niegdy nie sprawdza.
  5. Sorry, ale dla mnie KAŻDY niezrzeszony rozród to pseudohodowla!!!! Zdarzają się też ( i temu nikt nie zaprzecza) hodowle zrzeszone, które są jak pseudohodowla.
  6. Nic takiego nie znajduję , a na czarnej maści szczeniąt mogą być biale znaczenia, które potem zanikają.
  7. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']a to tak z zupelnie innej beczki [B]"głównym atutem zakupu psa z rodowodem jest pewność, że piesek nie będzie miał wad genetycznych oraz jego wygląd i charakter w pełni będzie zgodny ze wzorcem rasy"[/B] a teraz prosze wejsc w zywe zwierzeta,potem labradory a potem w malopolskim wojewodztwie znalezc czarna labradory rodowodowe po 800 zl.... wlos sie jezy na ten wyglad zgodny z wzorcem rasy.Celowo nie rzucam tu zadnymi linkami,jak ktos chce-znajdzie-na pierwszy rzut oka z miniaturki juz widac...[/QUOTE] Przede wszystkim ze wzorcem rasy ocenia się raczej dorosle psy. Albo jeśli już to szczeniaki ale do 6-7 tygodnia, potem już nie, ponieważ zaczynają rosnąć i stają się niezbyt proporcjonalne. To wiadomo każdemu hodowcy. Po drugie - nie każde skojarzenie się udaje, znalazlam te szczeniaki i na moje oko (8 lat jestem hodowcą) te szczeniaki są fajne, krótkie, mają duże mocne glowy, i niestety kiepsko zrobione zdjęcia - ale szczeniaki prócz tego calkiem calkiem. Ale ocenianie po zdjęciach to nieco malo. Pewnie nie doczytaleś, że szczeniaki mają " Oboje rodzice przebadani pod kątem dysplazji ([COLOR=#993300][B]HD-A)[/B][/COLOR] i chorób oczu" , otrzymają metryczki, książeczki itd. Czy takie coś oferują pseudohodowcy? A szczeniaki są w cenie naprawdę niewygórowanej, jak ktoś chce pieska dla domu, rodziny, towarzysza, a po zdrowych, przebadanych rodzicach. A jakbyś zerknąl sobie jeszcze na stronę hodowli, kliknąl w rodowód suczki, to jeślibyś trochę znal się na labradorach to wiedzialbyś że to solidne, porządne rodowody, są w nich wartościowe, utytulowane psy. Ale ty ocenileś wylącznie po kilku zdjęciach - nie dojechales nawet do ostatniego, które przedstawia szczeniaka w mlodszym wieku.
  8. Brezyl - masz zapchaną skrzynkę PW :) Zaginiona_saro - zapewniam Cię, że przekręty hodowlane, nawet największe, to pestka w porównaniu z tym co dzieje się w pseudohodowlach. I chwala Bogu, że powoli nadchodzi koniec pseudoli. Czas się wziąć do uczciwej pracy!!!!
  9. [quote name='zaginiona sara']A pokażesz w którym miejscu stwierdzam, że każdy hodowca jest be? Czy sobie dopowiesz coś jeszcze? Nie chcesz skomentować wątku o machlojkach? A może wyjaśnisz jakim dobrem są cesarki dla psów?[/QUOTE] Cesarskie cięcie jest operacją ratującą życie i zdrowie szczeniąt i suki. I wlaściwie inteligentnemu czlowiekowi więcej dopowiadać nie trzeba. Pseudohodowcy często pozwalają sukom, które się tak męczą i męczą prawie że umrzeć, bo cesarka to duży koszt. Niedawno byla w naszej rasie odebrana pseudolowi suka, która prawie się wykrwawila na śmierć. A sugerując, że trzeba by zrobić badania DNA i sugerując, że wyniki bylyby szokujące, to zarzucasz KAŻDEMU hodowcy w tym kraju, że pochodzenie udokumentowane może nie być prawdziwe. Wlaśnie w tym miejscu. Wątek o machlojkach - jak każda sytuacja ma dwie strony. Jedna się wypowiada, druga nie, więc znów inteligentny czlowiek chcialby wysluchać drugiej strony. A sporo aspektów tejże sprawy jest co najmniej niejasne.
  10. [quote name='zaginiona sara']Niektórzy po prostu nie chcą podejmować pewnych tematów. Jak np. ograniczenie ilości produkowanych psów. Co z tego, że te mają rodowód? To ich przed schroniskiem nie uratuje. Suka zakopana żywcem sobie może podetrzeć nim ogon. Te mogą się mnożyć jak króliki? Zaraz będzie więcej rodowodowych, bo kto zarabiał na tym kasę ten nie odpuści. Chip i dobra baza danych dałaby również możliwość dotarcia do właściciela, o ile sam by chipa nie usuwał przed wywaleniem psa. Gdyby były rzetelnie przeprowadzone badania DNA, to byłabym bardzo ciekawa ich wyników. Oczywiście uczciwie i rzetelnie, żeby sprawdzić ile jest niespokrewnionych psów w miocie. Może by tak obowiązkowe badania?[/QUOTE] Kto nie chce podejmować pewnych tematów? My, czy Ty? Bywasz na PWP, to chyba wiesz jakie pochodzenie ma 99% tamtych psów? Psy z rodowodami to dalej w Polsce luksus i rzadkość, na przykladowym spacerze ile spotkasz psów rasowych? 1 na ileś. Rodowód jednak ratuje przed schroniskiem, bo po pierwsze taki pies ma tatuaż (lub chip) i jest możliwość dotarcia do jego hodowcy/wlaściciela. Po drugie psy rasowe z samego faktu, że wiadomo do jakiej rasy należą, wynika to, że można wnioskować jaki mają charakter. Będzie więcej rodowodowych - nie sądzę, bo pseudolom nie będzie się chcialo jeździć na wystawy, robić badań, jechać do reproduktora i oczywiście plaaaacić za to wszystko. Bo zanim u psa rasowego przyjdą pieniążki, to trzeba bardzo dużo wlożyć. I niestety poziom trzeba też trzymać - brudny, lękliwy, agresywny pies na wystawie nie przejdzie. A to co piszesz o badaniach DNA to zwykle pomówienia. I każdy hodowca na tym wątku może czuć się obrażony. Choć w porównaniu z pseudolami każdy rasowy pies może zostać przebadany i wiadomo jaki będzie wynik. A u pseudohodowanego psa - nie wiadomo nawet czego szukać - Pimpka sąsiada, czy Fafika sąsiadki :evil_lol::evil_lol: . Krytykujesz hodowców związkowych, ale nie widzisz, że pseudohodowcy nawet tego nie robią. Ps. co tam, kolejne ogloszenia usunięte czy na gieldzie pogonili?
  11. [quote name='zaginiona sara'][B]Arnika1[/B] zobacz na wątek grzywaczy. Na dogo jeśli ktoś skrytykuje ZK to jest pseuduchem i w ogóle generalizuje. Ale twierdzenie że wszyscy mnożący psy bez papierów trzymają je w oborach to nie generalizacja ;). Tak jakby wszyscy hodowcy związkowi trzymali je na salonach :D Związki mają swoje za uszami, kto w tym siedzi ten wie. Wiele rzeczy pod dywan, ale o taką kupkę pod dywanem łatwo się potknąć.[/QUOTE] Zaginiona_saro, ale niestety zawsze wśród jakiejś grupy ludzi znajdzie się czarna owca. Jeden zly lekarz nie oznacza, że wszyscy są źli. No to powiedz mi tak z ciekawości jaki sens ma mnożenie psów bez papierów? Prócz pieniężnego, oczywiście? Ani nie polepsza rasy, ani nie wzmacnia konkretnych cech, no nic? Nie wszyscy trzymają w oborach, ale niestety spora część masowych pseudohodowli tak robi. Trzyma psy w skandalicznych warunkach. Generalizacja dotyczy sensu rozrodu takich psów, mnożenia bez kontroli, mnożenia wsobnego, które niesie ryzyko chorób genetycznych. Na pewnie ok. 200 hodowli grzywaczy taka akcja dotyczy raptem jednej, caly czas podnosisz ten przyklad, ale jedna jaskólka wiosny nie czyni. A psów w koszmarnym stanie wyciąganych z pseudoli są setki, tysiące. Zajrzyj na Psy w Potrzebie. Może ci się oczka otworzą. Tam jeden na paręset ma rodowód.
  12. Nie wrzucalabym ludzi do jednego worka, oczywiście są ignoranci, którzy niczego się nie nauczą. Niemniej wlaśnie wyszydzane przez ciebie wystawy to doskonale miejsce do nauki - porównujesz osobniki twojej rasy, oglądasz, sama oceniasz. Rozmawiasz z innymi hodowcami, wymieniasz opinie. Najwyraźniej za malo znasz środowisko hodowców, a za dużo nasluchales się klamstw pseudohodowców. Chcąc hodować - chcąc nie chcąc, uczysz się genetyki. Wzorzec musisz znać, ale to akurat maly problem - strona A4. Socjalizacja - hodowcy socjalizują szczeniaki, bo lękliwe, niezsocjalizowane nie przejdą przeglądu miotu. Znów trafiles kulą w plot. Dodam jeszcze, że pseudohodowcy nie mając psów rasowych - bo w większości rozmnażają "porodowodowe" mieszanki, to ani o genetyce, a tym bardziej o wzorcu nic nie wiedzą. A o socjalizacji w komórce czy oborze, oddając szczeniaki w 5-6 tygodniu, to już nie ma mowy żadnej. No ja wiem, że wg Ciebie każdy pseudorasowiec wygralby na wystawie z rasowym psem. Niestety - przez brak udokumentowanego pochodzenia tej szansy brak. A czemu? Bo wystawy to nie tylko konkurs piękności, jakby chcieli pseudole, a przede wszystkim przegląd psów pod kątem hodowli. Dlatego pies nierasowy, kundelek, jako, że nigdy do tej hodowli dopuszczony LEGALNIE nie będzie, na wystawach tez nie ma czego szukać. PS. tylko, że te rasowe kaleki generalnie mają się dobrze, a pseudohodowli zlikwidowanych są dziesiątki. Na dodatek nie przypominam sobie, aby hodowca ZK sprzedawal psy z bagażnika, spod kurtki, cichcem, na mrozie. Ot i twoje dobro zwierząt i "dobrzy" pseudohodowcy.
  13. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']Slusznie zauwazylas. tylko dodam jeszcze,ze po drodze tym burkom najmniejszym,najbiedniejszym zaszkodzila,dodam jeszcze,ze fakt faktem miala byc dla dobra zwierzat a jak na razie to wyglada na monopolistyczna walke kto pod jakim szyldem sie rejestruje. A malo widac innych reakcji,jest nowela-malo tego-non stop jest czepialstwo-chocby ktos sie zarejestrowala w zgodzie z prawem,dbal o psy- JEST BE,bo nie w ZKWP. I to jest glowny punkt o jaki najbardziej chodzi.[/QUOTE] Czemu zaszkodzila burkom? Bo niezbyt rozumiem? Reakcje są, ale pseudoli, którzy kombinują jak swoją dzialalność pseudo-hodowlaną, podpiąć pod jakiekolwiek stowarzyszenie. Nie wiem, czy czytaleś "wymogi hodowlane" w jednym takim związku hodowli psa i kota (czy jakoś tak) - ograniczenie do trzech miotów na dwa lata - to jest dobro zwierząt? To jest krycie cieczka w cieczkę na co ZKwP nie zezwala. I ma to na celu nie co innego jak obejście ustawy (zresztą dość nieudolne i pozbawione sensu). Jest jeszcze PKPR, które też z tego co wiem stara się trzymać dość wysokie wymogi hodowli. Nie zmienia to faktu, że ZK ma najwyższe - są to wystawy dla psa i suki, w części ras badania, obowiązkowe przeglądy miotów, ograniczenie do 1 miotu w roku, ograniczenie krycia suk, które skończyly 8 lat itd. Ja nie twierdzę, że ZK jest święte (bo żadna organizacja nie jest idealna, ale na ten moment nie widzę lepszej), a nie wyobrażam sobie hodowli (prawdziwej hodowli - czyli polepszanie, a nie pomnażanie) poza ZK. Tam mam dostęp do najlepszych reproduktorów, praktycznie z calego świata, największej puli genetycznej.
  14. A czy któryś z hodowców piszących tutaj napisal, że kundelki są be? W którym zdaniu? Ci hodowcy pomagają wyciągać psy ze schronów, szukają im domów. To obecni tu pseudohodowcy opluwają ZK, hodowców i psy rasowe.
  15. [quote name='bejasty']Ależ ja wcale nie neguję przyjemności udziału w wystawie ,nawiązanie nowych kontaktów,wmiana doświadczeń ....ok ok ok ale mój to myślenia sprowadza sie do pytania dlaczego ja jako potencjalny nabywca szczeniaka mam płacić za te wasze przyjemności ? Przecież co chwilę podkreslacie jakie to są koszty ,dlaczego szczeniak "musi "tyle kosztować a i tak hodowla nie daje zysku. Ja jak chcę mić przyjemność spotkania sie w gronie ludzi o podobnym hobby nie oczekuję ,że kiedyś ktoś mi zwroci nawet częś poniesienych kosztow.[/QUOTE] Gdybym chciala liczyć realne koszty, to cena szczeniaka bylaby 3-4 razy większa niż jest teraz przeze mnie liczona. Natomiast placisz za odchowanie (szczenięta trzymane w domu, nie w oborze/komórce; dobrze karmione, odrobaczane, szczepione, socjalizowane, oddawane w wieku 10 tygodni dopiero, za to, że szczenię ma przebadanych rodziców, a także za czas poświęcony maluchom - niestety to też kosztuje, a nie widzę powodu, żeby ktoś dostal tanio coś, co jest warte dużo więcej. A i jeszcze szczenięta rasowe są droższe, bo nie kryje się psem sąsiada bez uprawnień, a psami z uprawnieniami reproduktora, które są droższe. W mojej rasie placi się albo przy kryciu od 1500 zl w górę (niezależnie od liczby szczeniąt), bądź tez za każde szczenię 500-600 zl. A za tyle pseudole sprzedają kundelki rasopodobne.
  16. [quote name='bejasty']Wymog hodowlany 40 wystaw ? czy te wyjazdy to hobby-żylka sportowa czy dla podwyższenia ceny szczeniaka bo po takich rodzicach z tytułami ?Koszty na rzecz ZK ? kto ustalił wysokość opłat ? konkurencja z pseudo czy sami członkowie ? Mój pies nie jeżdzi na wystawy a bardzo sie cieszy jak widzi przygotowania do jakiegokolwiek wyjazdu -bo jeżdzi ze mną zawsze i wszędzie. /uprzedzam część potencjalnej dpowiedzi NIE JESTEM HODOWCĄ ANI ' PSEUDUCHEM' po prostu nigdy nie rozmnażam moich psów/[/QUOTE] Nie, wymogiem są tylko 3 wystawy, w tym jedna międzynarodowa + trzech różnych sędziów. Resztę wlaściwie dopisala ci Brezyl - to przyjemność, radość, mila forma spędzenia niedzieli czy calego weekendu. A poza tym po prostu i ja, i moje psy to lubią. Choć wracamy wieczorem padnięci, to zadowoleni (niezależnie od wyniku). I wlaśnie tym różnią się hodowcy ZK od pseuduchów - dla nas to pasja, przyjemność, oglądamy swoje psy przez pryzmat innych, oglądamy nowe importy, oglądamy na wystawy w końcu reproduktory oraz ich potomstwo. I wcale nie chodzi o to tzw. podwyższenie ceny za szczeniaka. Bo po dobrej suce, choćby byla malo pokazywana, ludzie szybko zarezerwują szczenięta. Tylko, że pseudohodowcom to się w glowie nie mieści :evil_lol::evil_lol::evil_lol: I dodam jeszcze, że w mojej rasie ustaliliśmy z grupą znajomych hodowców, że spisując umowy sprzedaży szczeniaka, zastrzegamy, że może być rozmnażany dalej wylącznie pod egidą ZK (czy zagranicznej org pod FCI) lub wcale. Nie damy zmarnować naszej wieloletniej pracy dla jakiegoś związku psa i kota.
  17. Ja też mam hodowlę i normalnie pracuję. I tak jak Adamant dochowałam sie w ciągu 7 lat raptem 5 miotów od 2 suczek. Szkoda, że ci obecni na tym wątku pseudohodowcy, którzy tak piętnują hodowle Związku Kynologicznego, nie widzą ile się w takie hobby wklada pieniędzy. Lekko licząc - każda z moich suk byla na ok. 40 wystawach, parę zagranicznych też. Jeśli policzyć samo zgłoszenie średnio x 100 zl to wychodzi duża suma. A trzeba jeszcze dojechać, kupić kosmetyki, aby psa przygotować; z psem poćwiczyć, zjeść coś na wystawie itd. Tego się właśnie ci pseudohodowcy boją. Boją się że ucieknie latwa kasa, a będą musieli inwestować w psy. A dla delikwentów, którzy twierdzą, że wstrętni hodowcy męczą wystawami swoje psy, zapraszam do siebie jak pakujemy się na wystawę. Jak obie moje dziewczyny chcą jechać, i pilnują się żeby je zabrać. To wg was pseuduchy wystawy są męczarnią dla psów. Szkoda, że męczarnią nie są kojce oraz mioty 2 razy do roku. Poza tym prawda jest taka - to do obecnych i czytających to pseudohodowców - ludzie są coraz bardziej światli i nie będą się lapać na związki "psa i kota" , "przyjaciól psa" itp. A dla was wymogi hodowlane i koszty ponoszone na rzecz ZK są nie do przelknięcia.
  18. Oj brak wiedzy - pewność daje tylko wynik pozytywny - że są robale i jakie. Wynik negatywny oznacza tylko, że NIC nie znaleziono, ale nie że nic nie ma .
  19. Krytyka kogoś lub czegoś to racjonalne argumenty, a to co pisze pantolini, to belkot bliżej nie określony. A ja widzialam dziesiątki chorych, nie przypominających rasy, kundelków. Ale oczywiście w pseudohodowlach nic zlego się nie dzieje, tylko w prawdziwych hodowlach ;))). Ehhh idę dalej przeglądać ogloszenia na allegro i zglaszać do usunięcia.
  20. Ps. pantolini, czemu wybierasz stomatologa z uprawnieniami, z papierami? Czemu nie pójdziesz jak kiedyś ludzie chodzili do kowala np. Przecież ten z papierami to najgorsze badziewie, a ten bez - to taki doświadczony, mądry i na pewno lepszy:diabloti::diabloti::diabloti:
  21. Pantolini, wiesz z tych 80% rodaków dla których rodowód nic nie znaczy, na nasze forum rasowe, trafia średnio ok. 5 osób miesięcznie posiadające psa z pseudohodowli - 3-4/5 zaczyna prędzej czy później mieć problemy . Albo male (typu boi się wyjść z domu, boi się obcych), do dużych, zdrowotnych. I zapewniam Cię, że Polacy coraz częściej patrzą nie na cenę, a na jakość.A ja przyznam szczerze, że czasem się zastanawialam czym żywione, jak odrobaczane, szczepione są szczeniaki mojej rasy, sprzedawane w cenie 400-500 zl. Jak mnie wyżywienie 4 czwórki szczeniąt plus matka zjada karmy za ok. 1200 zl. W glowę zachodzę. Istna filantropia wśród pseudoli się szerzy ;)). PS. ale ode mnie szczenięta są mocne, dobrze odżywione, a nie delikatne cherlaki.
  22. [quote name='pudelek78']Natomiast TY Arnika1 masz się z czego cieszyć bo już nie będzie kundelków za 500zł tylko z rodowodem za 650 a Ty jak siedziałaś na swoich pieskach tak siedzieć będziesz dalej. Czemu hodowcą dano prawo do rozrodu ? Czemu Suski będąc członkiem ZKwP współprzewodniczył zespołowi który tego gniota wyprodukował ? - nie widzisz w tym fakcie konfliktu interesów?, -konie w Polsce można hodować , sprzedawać i nie trzeba być zrzeszonym w żadnym związku !!! - a wasze dobrze oraz milowe kroki w rasie wyglądają tak; [URL]http://wyborcza.pl/1,76842,7021529,Producenci_rodowodow.html[/URL] [URL]http://www.mmwroclaw.pl/397999/2011/12/26/wyglodzone-championy-koszmar-grzywaczy-chinskich-pod-wroclawiem-zdjecia?category=news[/URL][/QUOTE] Pudelek78 - mnie te ogłoszenia za 500 czy 600 zl to ani ziębiły, ani grzały. Mając określony standard hodowli oraz psy z dobrymi rodowodami, nie ma się problemu ze znalezieniem domów szczeniętom. I naprawdę dla takich hodowców, tacy pseudole nie są konkurencją. Bo człowiek, któremu zależy na szczeniaku z dobrym pochodzeniem, zdrowym i rokującym wystawowo nie pojedzie do pseudohodowcy. Podałaś dwa przykłady, a ja koszmarnych pseudohodowli mogę ci odnaleźć dziesiątki. Jak ci jeden krawiec źle uszyje spodnie, to już 100% krawców w Polsce jest do niczego? Czy dalej tylko ten jeden? Na podstawie kilku przypadków trudno oceniać kilkudziesięcio tysięczną rzeszę czlonków Związku Kynologicznego w Polsce. Ps. ustawa nie jest gniotem, ma wady, ale mimo to jest dobra. Najlepszym dowodem reakcja takich ludków jak ty między innymi ;))). Ps2 . pudelek78 - pracuje się nad kolejną nowelą ustawy i takie nowo powstające niby organizacje nie będą mialy racji bytu.
  23. [quote name='ladySwallow']Ja uważam, że 10% przypadków niekompetencji czy czegokolwiek innego ze strony hodowców nie sprawia, że 90% hodowców jest taka sama...[/QUOTE] Słuchaj, po prostu pseudohodowcom puszczają nerwy, bo na giełdę pojechać nie mogą, na bazar też nie, co ogłoszenia w necie wstawią to im się je usuwa, a na dodatek co telefon klienta po psy to się zastanawiają czy to nie zakup kontrolowany . A tu miała być kaska za szczeniaki, jakieś zakupy typu nowy TV, komputer , czy używane auto, a tu kicha, a szczeniaki jeść wołają
  24. [quote name='pudelek78']Czemu tylko biodrowe stawy prześwietlasz czyżby twój piesek miał coś ze stawami łokciowymi? Super hodowco brawo skoro nie badasz kału na obecnośc pasorzytów przecież jedna tabletka jest na wszystkie typy pasożytów BRAWO:loveu:. Jak będziesz miała tytuł naukowy dr.wet i mgr z zootechniki to możesz pogadać z kolega który mnie wspiera , ale sądząc po twoim zawodzeniu to jeszcze daleka droga przed tobą . Napisz jaki masz tyt naukowy, doświadczenie to podyskutujemy sobie na temat hodowli . Samo bycie członkiem ZKwP ma sie tak do jakości wyhodowanych psów, jak wpływ deszczy monsunowych na wydobycie ropy w Iraku.A z was,, hodofcóf " to chyba mozemy się uczyć hamstwa ,manipulacji i wzajemnego opluwania siebie - to wam niektórym a z pewnością tobie super wychodzi.[/QUOTE] Aż się śmiać chce jak się czyta coś takiego. Co to szlag trafia, bo kolejne ogloszenia z allegro usunięto? Ps. jakbyś nie wiedzial, pomimo zrobionego badania kalu i negatywnego wyniku (czyli brak robali) pies może mieć robaki ;)) . Dlatego się odrobacza, a nie bada kal ;)). Że też twój kolega z TYLOOOOMA tytulami tego nie wie .....;))))))
  25. Czytam czytam i w końcu nie wytrzymałam i się zarejestrowałam, aby parę słów napisać. Szanowna pudelek78, zaginiona_saro - możecie sobie pluć na prawdziwe psy rasowe (czyli z rodowodem), możecie obsmarowywać hodowle Związku Kynologicznego, ale co uzyskujecie w zamian? Moim zdaniem tylko wychodzi na jaw pieniactwo, i niestety własne, duże kompleksy. Bylo wiadome, że jak tylko pseudohodowcy (pewnie tacy jak wy) dowiedzą się co tak naprawdę wprowadza ta ustawa, że się zrobi szum, będzie lament, obrzucanie wyzwiskami itp. W końcu zabiera się wam dość łatwy kawałek chleba, nie opodatkowany na dodatek. Dlatego taki lament i szum, nie z miłości dla kundelków. Bo rozrodu ich w gruncie rzeczy ustawa nie zabrania - zabrania tylko sprzedaży takich psów . Wolisz mieć kundla - możesz sobie go sam wyhodować, możesz rozdać. Ale nie sprzedać. Czemu hodowcom pozostawiono zgodę na rozród - bo pomimo wielu wad i problemów (jak w każdym zawodzie, organizacji itp) to co robią, robią w większości dobrze.Bo hodowla psów, tak jak hodowla koni, to sztuka, a nie rzemiosło. Tu nie chodzi o ilość a jakość. Sama jestem hodowcą, w mojej rasie wiele importów z zagranicy, psów, suk, w ciągu 5 lat milowy wręcz krok w rasie. I to nie kundelki jakich było pełno na allegro itp za 500 zl, a psy/suki kupowane za tysiące euro. I dlatego właśnie hodowcy sobie liczą za szczenięta, nie sprzedają ich byle komu. I czemu się dziwić jak trafia potem na "rasowe" forum człowiek, któremu pseuduch wmówił, że jego kundelek to taki sam rasowy pies jak utytułowany champion, a nawet lepszy ( bo Panie jaki ładny, a jaki mądry). I dlatego hodowcy mogą dalej hodować, bo oni hodują, a nie mnożą.
×
×
  • Create New...