Jump to content
Dogomania

Dol Blathanna

Members
  • Posts

    113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dol Blathanna

  1. może jest, a może nie jest... wolalabym, żeby ktoś 'poleciał' na samego Tolka, a nie na potencjalne pochodzenie od jakiegoś berneńczyka :) Toluś już lepiej, weselszy się robi, ale serce i tak pęka, gdy pozostawia się go samego w boksie..
  2. no??? i jak? dowiemy się czegoś? :)
  3. no ale dodaj, że nie ma problemu, żeby swobodnie biegał z innymi psami. Nie zaczepia. Chyba, że chce się bawić..
  4. no, razem idą :) jak dobrze, że Ania też zarezerwowana!! :) trzymam kciuki za domy :)
  5. myślę, że warto próbować. Tolek nie wychodzi na spacery, bo bardzo nieufnie reaguje na wszystko, co się w schronie dzieje. I bardzo boi się węża ogrodowego. Już jak u mnie był, to spylał w najdalsze miejsce, jak coś się podlewało...
  6. Cześć, jestem Tolek, urodziłem się chyba zimą 2009 roku. Mówią o mnie, że jestem urodziwy i że posturę mam owczarka niemieckiego, a umaszczenie berneńczyka. Nie wiem, czy jestem taki fajny, skoro ktoś mnie wyrzucił...? Prawie 2 tyg. się błąkałem. Potem przygarnęła mnie pewna rodzina, szukali domu przez tydzień, ale na próżno. Tam pilnowałem ogrodu, byli ze mnie bardzo zadowoleni. Szybko się przywiązałem, oni chyba też. Zachwycali się, że mam fajowy, donośny głos. I że jestem bystrzacha, bo wiem, kogo należało wpuszczać, a kogo nie. Mieli 4 [URL="http://tablica.pl/muzyka-edukacja/korepetycje/korepetycje-inne/opole/"]inne[/URL] [URL="http://tablica.pl/zwierzeta/psy/opole/"]psy[/URL], z którymi się dogadywałem. Bo czemu niby nie? Fajnie mi się z nimi bawiło, ganiało za piłką, przynosiło aporty.. Mieli też [URL="http://tablica.pl/zwierzeta/koty/opole/"]koty[/URL], które mnie strasznie ciekawią! Ale że duży ze mnie chłopak, to nie chcieli mi pozwolić zbyt blisko podejść w obawie o życie kociastych. Co mnie dziwi, bo gdyby mi zakazali biegać za nimi, to posłuchałbym ich rady, i już. Szalenie mi się u nich podobało, bo zabierała mnie pańcia na spacery, i wiecie jaki czad?! Puszczała mnie bez smyczy razem z pozostałymi. Była bardzo uradowana, że co kilka metrów wracałem do niej, sprawdzałem reakcję, czy mogę znowu dołączyć do reszty. Chyba dobrze to o mnie świadczyło, że tak pilnuję bliskości z nią, bo hojnie mnie za to nagradzała. Rozczulała się nade mną, że piękniś ze mnie i że fajnie noszę jęzor na boku, że mam pędzel na końcu ogona, że moja sierść szybko się poprawiła i lśniała. Jednak pewnego dnia musiałem wsiąść do samochodu, ciągle jakieś łzy były, wkrótce miałem się dowiedzieć z jakiego powodu - 4.09. zawieźli mnie do schroniska... I jestem tam do tej pory, sam siedzę w boksie. Jestem mocno oszołomiony, dookoła mnie psy ciągle ujadają. Wolę siedzieć w budzie i się nie wychylać. Dopiero na spacerze z eks-pańcią się ożywiam, radośnie hasam, ale spacer zawsze się kończy i trzeba mi wracać do samotności za schroniskowymi kratami. Jeśli szukasz prawdziwego przyjaciela, wiernego stróża i bezgranicznie kochającego Cię kompana zawsze chętnego na spacer, to proszę Cię, rozważ moją adopcję... Będę najszczęśliwszym i najwierniejszym psem pod słońcem, jeśli podarujesz mi prawdziwy dom i serce. Możesz mnie znaleźć w opolskim schronisku przy ul. Torowej 9. Warto wcześniej zadzwonić do schroniska i uzgodnić wizytę, możesz też skontaktować się z osobą, która mnie zna (691 040 144; [EMAIL="ann.twa@wp.pl"]ann.twa@wp.pl[/EMAIL]), pewnie dużo więcej Ci o mnie opowie, jeśli zechcesz. [IMG][URL="http://wstaw.org/w/1lI3/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/13/bolek1_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://wstaw.org/w/1lI4/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/13/bolek2_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://wstaw.org/w/1lI5/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/13/bolek3_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://wstaw.org/w/1lI6/"][IMG]http://wstaw.org/m/2012/09/13/boelk4_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  7. tak, od 11:00 można dzwonić. I próbować do skutku. Chciałam jeszcze Stena zaproponować, ale skoro szczęście uśmiechnie się do Kordi, to też ekstra :)
  8. no, dobrze się spisałaś z fotkami :) powinien znaleźc szybko dom, a niestety już dłuuuugo jest w schronie. Tylko kompani mu się zmieniają.
  9. jakie piękne zdjęcie Axo... no ale z takim modelem...
  10. o rety... już się przejąć zdążyłam!!! :P
  11. no to czemu z Portosem siedział w boksie?? bo też nie czaję....
  12. ale fajnie, że Misiek ma się dobrze... szkoda, że nie dotarły wieści a propos mojego pierwszego amanta - Speedy... Również husky, ale mówię Wam... Taki gigolak piękny, że aż serce bolało..
  13. odkąd usmażyłam te cholerne krokiety, ciągle myślę o Mangusie. Że też nikt nie zwraca na niego uwagi...
  14. a wiecie, ostatnio byłam z siostrzenicą i Mangus sprawia wrażenie, jakby lubił dzieci.. :) :loveu:
  15. byli na niego chętni, ale niziutki płot... Opitoliłam z Yoshi Mangusa w środę, trochę schodów ma porobionych, ale co tam, przynajmniej filce poszły won. A jak się cisł na kolana... Taki słodziak..
  16. no miejmy nadzieję, że Axo następnym razem bardzo dobrze się zareklamuje i zdobędzie przyzwoity domek :)
  17. no, dziś zaczęłam się zastanawiać, czy chodzi o rower, czy po prostu o obcego. Jak będzie jakiś progres, dam znać :) Pozdrawiam Wszystkich.
  18. a zatem czeka mnie dosiadanie roweru z Tośką. Co do eksperymentu spuszczenia ze smyczy - rzuci się w pogoń, już sprawdzałam. A wczoraj przyjaciółka na rowerze przyjechała i darła się wniebogłosy. Za karę przycisnęłam ją do szprychy, ale to był bardzo zły wariant. Jedyne co, to jednoznacznie wyczułam, że boi się roweru, a nie że to jakaś fanaberia darcia japy na jego widok. Do tego dochodzi niefajna zależność, że idąc sama na spacer, to całkiem grzeczna z niej psina. I podobnie ma się sprawa z pozostałą trójką - nie ma szarpania, nie ma napinania się na rowery, gdy Tośki nie ma. Więc zastanawiam się, czy z całym stadem popracować nie trzeba? Za jakiś czas pewnie tak, jak nowicjuszka już mniej strachliwie będzie na ten cichy jednoślad reagować. Ech. W każdym razie dziękuję Wam za sugestie :)
  19. no to gra :) wczoraj go nie wzięłam, ale jutro na pewno pohasa. Niestety - po mojemu to za tłusty jest, spaślak jeden! :)
  20. ano, nawet więcej, niż pożarcia. Z tytułu ostrożnego wytykania winnego postanowiłam to sprawdzić. No i pozostała trójka idzie wprost idealnie na smyczy i ignorują cyklistów. A ta mała wsza budzi cały porządek. Najlepiej chyba prowadzić ją samotnie na smyczy i odwracać uwagę, gdy pojawia się rower i dodatkowo to nagradzać. Jestem tak zdesperowana, że chyba do Pana Gałuszki napiszę, czy cuś :P - dziękuję Ci za odpowiedź :)
  21. Witajcie, mam 4 psiaki, cała sfora chodzi razem na spacery. 6 tyg. temu wzięłam pół roczną suczkę ze schroniska, jest dosyć lękliwa, ale przy pozostałej trójce robi się odważna. I jakimś cudem udało mi się całą trójkę oduczyć wyrywania się na widok rowerzysty, ale owa mała pchła zburzyła cały ten ład. Bo gdy jej nie ma, to pozostali ignorują cyklistów. Nie wiem, czy słusznie doszukuję się w wyżej wymienionej Tosi przyczyny takiego stadnego ataku. Nie mam pomysłu, jak to zwalczyć. Zwłaszcza, że Tosia chwilowo jest dość oporna na wszelkie nauki. Ale już krew mnie zalewa. Będę wdzięczna za każdą sugestię. Pozdrawiam, Ania.
  22. jestem z innej części opolszczyzny, ale przekażę okolicznym info. A do schroniska się przejdę i spytam. Na pewno dadzą znać, jeśli znajdzie się w naszym schronie.
  23. myślę, że ten jeden pan z aresztu byłby idealny... różne nawyki wygaszał u psów... ale teraz zaś 5 lat dostał. I co, 5 lat czekać, aż wyjdzie? trza coś pokombinować z nim na te koty.
×
×
  • Create New...