-
Posts
113 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dol Blathanna
-
witamy się u Stena :) wiem, że miziak z niego, swego czasu też go wyprowadzałam. Słodziaszek :)
-
a to Ci ciekawe - żołądek strusia :D sporo was pisało, że kefir działa cuda i dodając go psiak wchłonie całość. Muszę spróbować. Ale moje surowych warzyw za chiny ludowe nie ruszą. Znaczy amstaff na diecie najprędzej :cool3: ale co mi po tym, jak 1 bez problemu wchłonie surowe, druga po namyśle, a pozostała dwójka ni huhu. Ma to sens robić różne diety dla 4 psów???
-
witaj :) miło, że zajrzałaś :) co do pomysłu dt dla Thomasa to super! kto jak kto, ale on baaaaardzo by tego potrzebował... No, Mango bardzo mi leży na sercu, ale trzeba przyznać, że jakoś szczególnie nie zraził się po dwóch nieudanych adopcjach. Na pewno znajdzie dobry dom... w swoim czasie. Swoją drogą bardzo się dziwię, że nikt się nim nie interesuje jako psem domowym...
-
dzięki Wam :) to mnie znowu koleś, od którego kupiłam mięso, powiedział, że on warzywa i owoce podaje razem z mięsem. Podobnie widziałam na filmiku na youtube, jak koleś przyrządza menu dwom goldenom, cały tydz. pokazany. I też wrzucił ananas i winogrono do mięsa. Ale co do winogrona, to ponoć trujące jest dla psa?
-
to było nasze pierwsze podejście :) surowej marchewki nikt mi nie palnie.. może poza amstaffową i najstarszą rezydentką, ale młodzież nie ruszy... no dobrze, to co proponujesz - jak mam wdrożyć BARF u całej czwórki? jestem naprawdę otrwarta na pomysły! :)
-
czołem wszystkim, mam 4 psiaki, dwa w mig zjadły surową wołowinę wymieszaną z marchewką i odrobiną ryżu (+ kilka kropel oleju), a dwa się wycofują. Macie pomysł, jakby zachęcić pozostałą dwójkę, żeby jednak to tknęły?? Pozdrawiam, Ania.
-
Azyl Kluczbork - psy do adopcji
Dol Blathanna replied to smerfunia kluczbork's topic in Już w nowym domu
[quote name='smerfunia kluczbork']Szukamy domów dla trzech młodziutkich ok.półtorarocznych suczek przebywających w złych warunkach na jednej z Kluczborskich posesji.W obecności Straży Miejskiej przeprowadziliśmy interwencje,która tylko potwierdziła nasze obawy.Psiaki choć odkarmione, są cały czas przetrzymywane na łańcuchach,ich budy to jedna wielka prowizorka...nie chronią przed wilgocią i zimnem.Samce/bo Pani ma jeszcze dwa pieski/przebywały w ostatnim czasie w zamkniętej,zagraconej klatce w celu uniknięcia krycia....ręce mi opadają jak spotykam się z taką ludzką bezmyślnością!!!!Suczki są nieufne,strachliwe,a jednocześnie bardzo delikatne, ciekawe ludzi,spragnione wolności.Jeśli trafią do kogoś kto powoli,cierpliwie zdobędzie ich zaufanie,pokaże dobry dotyk,że można hasać po bezkresnych łąkach i cieszyć się wolnością to jestem przekonana,że za chwile będą się wciskać na kolana i czekać na nigdy niekończące się pieszczoty:smile:Apelujemy o pomoc dla nich!!! KONTAKT: [B][SIZE=4]508-08-66-23 lub 505-01-97-73[/SIZE][/B] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l629/agata753/IMG_5208.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l629/agata753/IMG_5209.jpg[/IMG] [IMG]http://i1127.photobucket.com/albums/l629/agata753/IMG_5211.jpg[/IMG][/QUOTE] a czy coś więcej o tej suni z ostatniego zdjęcia? mogę prosić o więcej fotek? :) pozdrawiam. -
to pierwsze zdjęcie naprawdę ekstra!