-
Posts
71 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania&Zefir
-
szczekanie a raczej ujadanie w nocy - co jest?
Ania&Zefir replied to madziarra's topic in Szczekanie
[quote name='madziarra']Witam, mój 10-letni bokser zawsze mieszkał w piwnicy zimą a od wiosny do jesieni w kojcu. Przez wszystkie lata był spokojny i spał całą noc. Od jakiegoś czasu (teraz w zimie jak śpi w piwnicy) codziennie szczeka (właściwie to to jest jakby szczekanie połączone z ujadaniem). Nie wiem co mu jest. Myślałam że to reakcja na włanczanie się pieca ale piec mamy od dawna a to zachowanie zaczęło się może z 2 miesiące temu. Nie jest mu zimno. Mój tata zamontował mu nawet lampkę na noc żeby się nie bał. Nie pomogło. Nie wiem co się dzieje. Jak z nim siedzę to jest spokojny i zasypia ale jak pójdę to za jakiś czas znowu to samo. Tak jest mi go szkoda... czasami pół nocy z nim przesiedzę bo serce się kraje. Do domu nie mogę go wpuścić bo moja mam się nie zgadza. Proszę pomóżcie...[/QUOTE] Myślę, że chodzi o lęk przed samotnością. Sama piszesz, że jak z nim siedzisz to jest spokojny, a jak pójdziesz to znów zaczyna szczekać. Często u psów w wieku 8-10 lat pojawiają się pewne zachowania, których nigdy wcześniej u nich nie było. To może być właśnie to. -
Ignorowanie i obrażanie się to nie jest dobra metoda na karcenie, ponieważ pies nie zrozumie "czemu nagle pańcia nie zwraca na mnie uwagi i nic ze mną nie robi tylko zajmuje się swoimi rzeczami". ;) Skoro krzyczało się na szczeniaka za nic i się go biło to nie ma się co dziwić, że teraz się boi właściciela. ;) Trzeba myśleć.
-
Ucieczki - nie dziala szkolenie, ogordzenie, obroza elektryczna...
Ania&Zefir replied to _Aussie's topic in Ucieczki
Skoro teriera nie kręcą w ogóle zabawki to ciężka sprawa. Jeśli tak trudno go odciągnąć od pogoni za zwierzyną, to może spróbowalibyście ćwiczyć odwracanie uwagi za pomocą jakiejś zabawki z naturalnego futerka. Są dostępne teraz w sklepach bardzo fajne takie włochate kulki na przykład. Gdyby nasączyć taką zabawkę jakimś interesującym psa zapachem? Kiedyś czytałam żeby zabawki psa zanurzać w bulionie.:cool3: -
[quote name='Sybel']Może zacznij urozmaicać spacer. Najpierw marsz, potem bieg, aż nie zacnie świrowac, a wtedy może trening komend, zabawa w aporty czy coś w tym stylu i powrót biegiem, jeśli pies pozwoli. Chodzi nie tylko o zmęczenie fizyczne, ale też o wysiłek intelektualny. Poszukaj może wskazówek, jak ćwiczyć z psem, jak uczyć go aportu, jak uczyć go komend typu siad, zostań, chodź, leżeć, łapa - to moze się też przydać przy gościach. Pies będzie miał znane komendy, np. siad, wyjdź, leżeć i nie będzie tak napastował ludzi. Przy okazji- na czym pies biega? Na obroży, szelkach? Może szelki takie do ciągniecia by miały sens, bo pies by tak łatwo nie dosięgał do smyczy? I smycz może typu flexi taśmowa, żeby nie miał jak złapać smyczy w czasie biegu.[/QUOTE] Sybel dobrze radzi. :) Ja mam beagla, a jak wiadomo to są bardzo aktywne psy, które w okresie szczenięcym są totalnie odmużdżone. :P Z nim był ten sam problem, kiedy ktoś przychodził do domu, nie dawał spokoju, chodził wszędzie, skakał, szczekał. Teraz ma ponad 4 lata, zaczęłam go szkolić kiedy miał 1,5 roku i teraz przy gościach zazwyczaj kładzie się grzecznie spać na posłaniu. Lecz czasem ma te swoje napady. Wtedy ćwiczę z nim dosłownie parę komend np. siad, waruj, siad, waruj, siad, daj łapę, waruj. Dostaje smaka i w tej pozycji leżącej tak zasypia. :)
-
Jeśli chodzi o coś co można by porobić po ciemku, to na mojego szkraba działają męczące sesje klikerowe. Od skupiania uwagi na mnie, przez posłuszeństwo, do najbardziej męczących ćwiczeń - sztuczki, sztuczki, sztuczki. Robię mu jakieś kombinacje typu, że mówię mu "siad, zostań'', odchodzę, kucam, wyciągam jedną nogę do skoku, zaczynam się wesoło wydzierać żeby jak najszybciej i z jak największym zapałem i radością przybiegł i skoczył, skok przez nogę, przez kolano, wjeżdżanie zadkiem pomiędzy nogi, slalom, turlanie się, taniec na dwóch łapkach, wchodzenie tylnymi łapami na drzewo. Niby takie nic, ale naparwdę go to cieszy i męczy. :) Ćwiczysz tego typu sztuczki ze swoim psiakiem? Bo jeśli nie, to możesz go właśnie na spacerach zacząć uczyć. To też porządnie męczy. :)
-
Słyszałam o facecie, który kupił kilka żywych królików żeby jego pies się w mieszkaniu nie nudził i sobie na nie polował.:-o
-
Słyszałam o facecie, który kupił kilka żywych królików żeby jego pies myśliwski się w mieszkaniu nie nudził. :O
-
[quote name='patusiove']Mój pies nie traktuje tego jak pochwałę lecz jak słowo "MASZ" patrzy się na rękę i oczekuje nagrody ... -.- :crazyeye:[/QUOTE] Nie masz się czym przejmować, to jest poprawna reakcja. :)
-
O jej to jest straszne. :( Pierwszy raz słyszę o tej chorobie... Ona może wystąpić tylko dziedzicznie i genetycznie?? Czy coś może ją wywołać? Pozdrawiam!
-
Skoro już mowa o oleju... co ile powinno się go podawać psu? Czytałam ostatnio, że codziennie, a ktoś mi powiedział, że raz na tydzień.
-
[quote name='Helga&Ares']Słuchajcie, muszę Wam to powiedzieć, przeżyłam dzisiaj szok. Moja Vika jest nieuleczalnie chora - ma trombocytopenię autoimmunologiczną - jej organizm niszczy swoje płytki krwi, w związku z czym jedna mała rana, czy też pęknięcie drobnego naczyńka może się dla niej skończyć tragicznie, do końca życia musi brać sterydy. Zabrałam ją z pijackiej meliny w strasznym stanie. Jest ze mną od 15czerwca 2010r. Przez cały ten czas karmiłam ją suchym żarciem. Norma płytek u psa to 120 - 400tys. Vika najczęściej miała od 5 tys do 20 tys mimo brania sterydów. To za mało. Takie wyniki miał a cały czas. Na Barfie jest od prawie 4 miesięcy. Wczoraj robiłyśmy kontrolne badania - morfologię i biochemię-nerki i wątrobę, bo te narządy są najbardziej narażone na zniszczenie przez sterydy. no i tu właśnie przeżyłam szok - [B]MOJA VIKA MA 300 tys płytek i WĄTROBĘ w STANIE IDEALNYM! WET BYŁ CHYBA W WIĘKSZYM SZOKU NIŻ JA :) TO JEST NIESAMOWITE. NIGDY W ŻYCIU ŻADNEMU PSU NIE PODAM NIC INNEGO< JAK TYLKO BARF[/B][/QUOTE] Wow! No muszę Ci powiedzieć, że jak przeczytałam to też byłam w szoku. :) Super!
-
[quote name='magda_z']Super :multi: Oby mojemu nerkowcowi się też na Barfie poprawiło :) A tak a propo's nie dostałam odpowiedzi na mojego posta ;)[/QUOTE] Ja Ci odpowiedziałam. Na poprzedniej stronie. :D
-
ewcia401 - to, że nie umiesz na niego nakrzyczeć to bardzo dobrze akurat ;) Nie można na niego nakrzyczeć za to, bo to jest naprawdę normalne, że sika wszędzie gdzie popadnie w tym wieku. Uwierz mi. :)
-
Często właściciele małych psów mówią, że są one zbyt małe na jedzenie kości. :) Pewnie gdybym miała takeigo maleńkiego psiaka to też bym się zastanawiała. :) Ale fajnie, że jej poleciłaś. :)
-
[quote name='magda_z']W końcu przebrnęłam przez cały wątek, zajęło mi to tydzień :crazyeye: O barfie dla nerkowców przeczytałam już naprawdę sporo (na polskich stronkach było mało, ale za to znalazłam ciekawe info na zagranicznych). Jak już kilkadziesiąt stron wcześniej pisałam Pongo przez większość swojego życia był na suchym. W wakacje karmiony był półbarfem (surowe + gotowany ryż), ale miał zaparcia po kościach (teraz już wiem dlaczego, nie dostawał nic na poślizg :oops:) więc przeszliśmy całkiem na gotowane, ale raz w tygodniu Pongo dostawał surową kość + jogurt i było wszystko ok :) Chciałam Ponga całkiem na barf przestawić, ale póki się uczę Pongo mieszka z rodzicami, a oni nie będą się bawić w trzymanie psu kości, nie mają na to czasu ani ochoty, tak więc na stałe (jeśli wyniki krwi pozwolą) na surowe przejdziemy dopiero za rok, kiedy skończę szkolę. Jednak w międzyczasie, w trakcie dłuższych przerw np. ferii czy wakacji też chcemy barfować. Czytałam, że dużo osób przechodziło od razu z suchej karmy na surowe, inni też mieszali, rano suche wieczorem surowe, więc i z moim Pongiem nie będzie problemu, pod warunkiem, że dostanie po kościach coś na poślizg, ale to chyba w barfie oczywiste. Pongo należy do wszystkożernych psów o pancernym żołądku, zje niemal wszystko i rzadko ma jakieś sensacje żołądkowe. Przez 2tyg. będziemy barfować więc wymyśliłam taki jadłospis: 1. Rano: mięso + skorupka z jajka Wieczór: mix warzywny 2. Rano: kurze łapki + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 3. Rano: mix podrobowo-warzywny Wieczór: mix warzywny 4. Rano: kości wieprzowe + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 5. Rano: mięso + skorupka z jajka Wieczór: mix warzywny 6. Rano: kurze korpusy + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 7. Rano: mięso + skorupka z jajka Wieczór: mix warzywny 8. Rano: szyja indycza + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 9. Rano: mix podrobowo-warzywny Wieczór: mix warzywny 10. Rano: kurze łapki + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 11. Rano: mięso + skorupka z jajka Wieczór: mix warzywny 12. Rano: kości wieprzowe + jogurt Wieczór: mix owocowy + jogurt 13. Rano: mięso + skorupka z jajka Wieczór: mix warzywny Czy taki jadłospis może być czy coś w nim zmienić? Dziennie kości podawać nie możemy ze względu na fosfor. Dziennie papki warzywne lub warzywno-owocowe ze względu na to żeby nie przedobrzyć z białkiem, ale Pongo je lubi więc chyba nie będzie problemu :)[/QUOTE] Ekspertem nie jestem, bo sama od niedawna karmię barfem, ale myślę, że jadłospis jest bardzo dobry. :) Ale niech może inni się jeszcze wypowiedzą. :)
-
[quote name='betty_labrador']i schudł ;> a jak jego ząbki?[/QUOTE] Prawda... schudł. :) Choć nie miał nadwagi, ale i tak dobrze. Ząbki dobrze się miewają, oddech ładny :D kamień ma delikatny na kłach, który mu nie schodzi, ale wet powiedział, że taki mały jaki ma nic mu złego nie zrobi tylko żeby nie doprowadzić do większego. ^^
-
[quote name='uszol']Prosze o pomoc.... Znalazlem psa... Pies jest u mnie od tygodnia w domu, w bardzo zlej kondycji psychicznej. Wchodzi w kat patrzac w jedno miejsce na sciane, nie ma z nim zadnego kontaktu, nie reaguje na wolanie, nie cieszy sie i non stop chodzi. Prosze o rade jak mam mu pomoc wyjsc z tego stanu.[/QUOTE] Spróbuj może pokazać mu, że w Twoim domu jest jak najbardziej bezpiecznie. Porozrzucaj po całym domu, gdzie tylko możliwe jakieś super extra smakołyki, jak pieczony kurczak, parówka, kiełbasa, gotowane serca, coś co mocno pachnie, może też jakieś wędzone mięso? Najgorzej jest jeśli jest on tak przestraszony, że nawet takeigo jedzenia nie tknie... Ale spróbuj. Jeśli uda się dojść do takiego etapu, że będzie chodził po domu żeby szukać jedzenia, będzie już dobrze. Wtedy możesz spróbować wziąć do ręki garść tych najfajniejszych smakołyków, kucnąć niedaleko psa, bokiem do niego i poczekać spokojnie, nic nie mówiąc, aż sam podejdzie. Powodzenia!
-
Dzięki za odpowiedź. Może zrobię tak, że za jakiś czas pójdę na badanie krwi z nim bo w sumie myślałam nad tym ostatnio. Ale widzę, że naprawdę na barfie dobrze wygląda, problemów z żołądkiem też nie miał, więc mam nadzieję, że wszystko jest dobrze. :)
-
Cześć, potrzebuję porady, pomożecie? :) Przeniosłam Zefira na barfa jakieś dwa lub trzy miesiące temu. Czytając Wasze posty o rozpisach, co dawać i w jakich ilościach na np. tydzień, nie jestem pewna czy ja dobrze wszystko mu daję. Szczerze mówiąc nie robię sobie w ogóle takiego rozpisu i nigdy nie robiłam. W zeszłym tygodniu kupiłam duży zapas mięsa, taki na ponad miesiąc. I ogólnie karmię Zefira dwa razy dziennie, rano i wieczorem, ale zawsze jest tak, że otwieram zamrażalnik, wybieram coś i daję. Nie jest tak, że cały czas je to samo przez tydzień np. Zazwyczaj jest tak, że rano dostaje co innego i wieczorem co innego. Nie jest tak, że raz na tydzień dostaje dajmy na to żołądki czy mięso bez kości tylko wtedy kiedy kupię. Czy to mu nie szkdozi, że nie trzymam się takiego rozpisu? Kupy ma ładne, małe, zwarte i w dobrym kolorze. Zawsze. Oprócz tego dostaje oczywiście suplementy w postaci żółtka od jajka, oleju lnianego i drożdży.
-
[quote name='Sanderka12']beta ata: do około 7 miesiąca chodziłam z nią 5-6 razy dziennie... wtedy czasem się nie wysikała na dworze tylko w domu od razu jak przyszłyśmy. A jak na sikała to próbowałam jej to pokazywać i mówiłam głośno i wyraźnie "nie wolno" potem próbowałam kłaść gazety na miejsce gdzie nasikała też nic nie dało. Niestety nie mogę w nocy chodzić z psem bo mam szkołę a w dzień też muszę znaleźć czas na siłownię i dlatego już skróciłam jej do 3-4 spacerów po jakieś 20 min. Wiesz, pokazywanie psu i mówienie nie wiele daje. Każdego szczeniaka trzeba uczyć czystości i biorąc psa pod swój dach należy się z tym liczyć oraz poczytać dużo książek, czasopism czy w internecie o psiej psychice. 3 lub 4 spacery po 20 min. to trochę za mało. Zwłaszcza, że szczeniaki są bardzo aktywne i potrzebują dużo ruchu, ale też zajęć umysłowych.