Słuchajcie, jak zwał tak zwał - Misio jest u Gabi, kochany odwzajemnioną miłością, wybrał Ją i koniec kropka - nie mamy wiele do gadania ;) Wg mnie najważniejsze na dzisiaj jest to, by Gabi nie frasowała się brakiem funduszy na potrzeby Misiaczka. Będę się starała wspomagać w pomaganiu i myślę, że jest nas więcej, Gabi też z powodzeniem bazarkuje ... damy radę. Wiem, życie pisze różne scenariusze, ale nie ma co gdybać. Być może pojawi się DS, który sercem zaprosi Misia do siebie, a on chętnie na to się zgodzi ? :)