Jestem "fioletowa" od zawsze - kocham fiolety, całą ich gamę ! ;) Ineczka w tle, na tle, w posłanku ...... normalnie zawrót głowy mam, Ona stworzona do pozowania i życia w tej kolorystyce:)
Co do karmienia - się nie stresuj - Inka da Ci znać, co jej pasi ;) Ovolina po różnych podejściach jest na mokrym żarełku (puszki), ma kłopoty z układem trawiennym i co kilkanaście miesięcy przerabiamy zmianę karmy - jagnięcina jest faworytką, a np. wołowina/podroby/kurczak = biegunka :( sucha karma to "cukierki" - nagroda, przekąska, albo kaprys pańci podawany w ilości niewielkiej ;) Tyś pewnikiem ma rację - Ineczka jest jeszcze oszołomiona zmianą. Powodzenia Wam życzę i serdeczności zostawiam :)