Jestem pełna podziwu dla decyzji zamieszkania na wsi, naprawdę. Łaziła mi po łbie wizja: "chatka za wsią", zagroda pełna szczęśliwych zwierząt, wiatr we włosach, gdy konno popylam do sklepu po to, czego sama nie uwarzę .... Przepraszam za koloryzację i powracając do poważnego tonu wypowiedzi: podziwiam - jestem w stanie wiele zrozumieć i tolerować, ale prostactwa ludzi, którymi, chciał nie chciał, jesteście otoczenie NIE! nie potrafię .... Wedle badań/ praw pedagogiki społecznej z każdego środowiska można uciec, poza lokalnym Zatem trafiać Cię będzie i będzie ... walczysz z wiatrakami