Serdeczności poniedziałkowe zostawiamy :)
No tak, na spanie szkoda czasu, ale czasami się nie da obronić ;)
Walka ze snem, to zabawny i dosyć częsty widok, natomiast po raz pierwszy widziałam, że psie na spacerku może powstrzymywać się od siooooo! Myślałam, że Ovo nadwyrężyła łapkę - zachowywała się dziwnie - dziwnie chodziła (z piłeczką w mordce), dziwnie przysiadała bokiem i zarzucała pupą ..... a ona walczyła z potrzebą, bo ważniejsza gonitwa za piłką! no, ale nie dała rady i nie wypuszczając piłki wypuściła zawartość pęcherza :D