Jump to content
Dogomania

dorcia2

Members
  • Posts

    7927
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by dorcia2

  1. Zuziulek w nogi :Dog_run: Jak tam nasza królewna się miewa :calus: buziaczki dla maleńkiej stała poleciała kilka dni temu :kiss_2:
  2. Jak tam nasz Cezarinek się czuje, pewnie wygrzewa się w słoneczku , nic misiaczkowi nie dolega? :loveu: przesyłam buziaczki dla niego :calus: Wypuścić dla Cezarka nowe ogłoszenia ? stała za październik wpłacona kilka dni temu :kiss_2:
  3. Jak Korunia się czuje czy jest poprawa ? czekamy na wieści :kiss_2: buziaczki przesyłam dla królewny :calus: stała za październik poszła parę dni temu :kiss_2:
  4. Jak Cezarek się czuje, trochę tu cichutko u niego , martwię się o misiaczka :kiss_2: czekamy na nowe wieści , przesyłam buziaczki dla naszego maluszka :calus: stała za październik poleciała kilka dni temu :loveu:
  5. Karlosek, żeby zawsze był uśmiechnięty :loveu:
  6. Kochani Stan Karlinka nieznacznie się poprawił :modla: , jak wczoraj nie chciał wstawać z posłanka to dzisiaj w godzinach późno popołudniowych zaczął sobie dreptać na tych swoich krzywych łapinkach i gdy Makilka przygotowywała posiłek kręcił się i poganiał ją szczekaniem :klacz: tak więc apetyt dopisuje. Dzielny maluszek :loveu: Z szyjki sączy się stan zapalny, misiaczek jest na antybiotykach a nacięcie płukane jest Rivanolem a dookoła ranki będzie miał smarowane Jodyną tylko Makilka musi mu trochę przyciąć futerko (bo futerko ma gęste jak niedźwiadek szykujący się do zimowego snu :kiss_2: ) aby był dobry dostęp do skórki dla środka odkażającego :nonono2: Złe wyniki Karlinka sugerujące problemy z nerkami mogą być spowodowane stanem chorobowym u niego ale to wszystko będzie wiadomo jak jego stan się poprawi i zrobione będzie następne badanie krwi , na dzień dzisiejszy do jadłospisu będzie wprowadzony renal aby odciążyć nerki :lookarou: Karlinek dziękuje z całego swojego udręczonego i skrzywdzonego serduszka wszystkim kochanym Cioteczkom/Wujkom za miłość i wrażliwość . :buzi:
  7. wpłaciłam dla Karloska 150 zł , z tym co ma na koncie na początek wystarczy , oby udało się poprawić jego stan :sad: Makilko kochana jak Karlinek :nonono2: martwię się o misiaczka ale wierzę , że będzie lepiej :calus: Marudko, kiedy uda Ci się przesłać pieniążki Makili w imieniu Karloska dziękuję wszystkim :modla:
  8. Karlosek ma problemy z nerkami, jest konieczność przejścia na karmę "Renal" , Makila jak się ogarnie napisze co powiedział wet :lookarou: teraz najważniejsze jest to aby go ustabilizować w miarę możliwości , mam nadzieję iż po zmianie karmy i lekach jego stan się poprawi :-( wyć się chce , teraz widać jaka to jest diagnostyka w schronie :madgo: Kochani, Karlosek waży 15 kg więc dzienna opieka nad nim będzie wynosiła 13 zł (wcześniej nie była znana dokładna jego waga), trzeba też pomyśleć nad pieluszkami dla niego bo posikuje w różnych miejscach :lookarou: Karlinku , trzymaj skarbeńku :glaszcze: Jutro pomyślimy co dalej, dzisiaj padam na twarz :sleep:
  9. kochany misiaczek :bigcool: a tych płukanek noska dużo jeszcze potrzeba? ogłoszenia dla Dieselka są w trakcie realizacji :kiss_2:
  10. Cudny psiaczek oby udało się z nowym domkiem, trzymam kciuki :thumbs:
  11. Ramiczku kochany :-( biegaj sobie po drugiej stronie TM Dziuniek trzymaj się kochana
  12. jesień życia ma swoje prawa :iloveyou: najważniejsze, że są bezpieczne :kiss_2: to się cieszę i dziękuję :modla:
  13. Kochani :kiss_2: dopiero wczoraj :lookarou: otrzymałam epikryzę z prowadzonej w schronie dokumentacji medycznej Karlinka (nadal czekam na opinię prof. z SGGW) :madgo: Makilko wyślę Ci epikryzę na e-maila zwrotnego jbielickalogin@o2.pl (wyślij mi proszę e-maila) Bardzo się cieszę, że Karlosek zadomowił się już w nowym miejscu i pomalutku odżywa te wszystkie lata schroniskowe :glaszcze: jestem bardzo ciekawa jak tam dogaduje się z jamniczkiem Maksiulkiem :kiss_2: Makilko nie masz problemów z czyszczenie uchyłka Karlinkowi ? dziękuję wszystkim w imieniu naszej gwiazdeczki :laola: stała deklaracja w drodze :kiss_2: buziaczki przesyłam dla misiaczka i tęsknię za nim ogromnie :calus:
  14. zaglądam do tej cudnej sunieczki z bazarku Marticzki , trzymam kciuki za zdrówko Azuni :calus: a ci pseudo hodowcy mam nadzieję, że jak już będą zużyci trafią do jakiegoś obskurnego przytułku albo pod most :madgo: bo na nic więcej nie zasługują
  15. to kamień z serca, już zaczynałam szukać odpowiednich pieluszek koopkowych :kiss_2: czekam na przesłanie ze schronu papierów o leczeniu Karloska , może jutro coś dostanę acha zapomniałam napisać , w razie czego żeby Karlinkowi nie podawać podrobów :lookarou: Kochani, w imieniu Karlinka dziękuję wszystkim za obecność i pomoc :laola: przesyłam buziaczki dla naszej kochanej starowinki :buzi:
  16. Kochana, to widocznie pod wpływem zmiany karmy i stresu :bigcry: bo w schronisku opiekunka mówiła, że Karlinek trzyma kał ale czasami pozostanie mu trochę w uchyłku , Karlosek potrzebuje częściej korzystać z koopkowych spacerków :Dog_run: , mam nadzieję, że sytuacja się poprawi :look3: w razie czego będziemy myśleć może o pieluszkach :lookarou: Makilo, dziękuję bardzo :laola:
  17. Kochani, trochę się wczoraj zmachałam tą akcją (prawie 4 h w schronisku i 650 km w trasie ), ledwo żyję :sleeping: ale najważniejsze , że Karline już poza schronem, :klacz: w tym zamieszaniu i pośpiechu nie zauważyłam , że lekarz mi nie dał wypisu z wizyty ale to nic , poproszę o przesłanie (będzie też opinia profesora, u którego Karlosek był na konsultacji) dodatkowo poproszę o historię jego choroby . Na dzień dzisiejszy w skrócie wskazania to :kiss_2: : -jeżeli chodzi o karmę to lekko strawna , miękka (problemy z jelitami) -w uchyłku jelita czasami będzie zalegał kał , będzie więc konieczność wspomożenia go w oczyszczeniu tej części ciała -do podawania w celu zmniejszenia odczuwalności problemów jelitowych: czopki glicerynowe (pobudzają perystaltykę jelit i ułatwiają wypróżnienie) , olej parafinowy - z umiarem w razie potrzeby 2x po 5ml (wspomaga wypróżnianie ), dupkę trzeba przemywać riwanolem, do pielęgnacji można stosować dodatkowo chusteczki takie jak dla niemowląt -uszki do czyszczenia , stanu zapalnego brak -na ząbkach niestety nieładny kamień -trzeba go odrobaczyć (miałam dla niego tabletki na odrobaczenie ale z tego pośpiechu zapomniałam Makili przekazać :lookarou: ), zakroplić przeciwko insektom , nie ma również szczepień (ostatnie miał ok 4 lata temu) -widoczne jest u niego zwyrodnienie kręgosłupa (można pomyśleć nad jakimś wspomagaczu) o wszystkim jednak zadecyduje jego nowy lekarz W podróży Karlosek był jak aniołek :loveu: , gdy go przypięłam pasami bezpieczeństwa to umościł się wygodnie i przespał prawie całą drogę, otwierał ślepki jak go głaskałam, troszeczkę posikał się na podkład :calus: jeszcze w schronisku wyczesałam z niego całą reklamówkę sierści a i tak jeszcze tyle samo zostało do wyczesania :lookarou: to kochany psiaczek, koszt podróży biorę na siebie, to mój wkład w jego lepszą przyszłość :kiss_2: (do rozliczenia będą koszty podróży Makili do Krakowa) jeżeli ktoś zadeklarował jakieś pieniążki na podróż to się nie zmarnują, można je wykorzystać na podreperowanie zdrówka Karlinka :loveu: wklejam zdjęcie z podróży, trochę krzywe ale jazda była intensywna i nie było sposobności zrobić lepszego zdjęcia :megagrin:
  18. trzymam kciuki za nowy domek :thumbs: ja wczoraj "swojego" psiaka z Palucha bezpiecznie odtransportowałam do Krakowa, prawie 4 h w schronisku formalności adopcyjne i 700 km w drodze :sleep2: a dzisiaj ledwo żyję a co chwila mam podtykaną pod nos piłeczkę do rzucania albo inną zabawkę :megagrin:
  19. Karlosek jutro przed wieczorkiem powinien już być u Makili, oby wszystko poszło dobrze
  20. proszę o kontakt w sprawie transportu Skoczusia :kiss_2: tel.697204111
  21. No w końcu można coś napisać :pissed: , Karlinek jest już po konsultacji i profesor potwierdził, iż operacja nie wchodzi w grę , mogę go wyciągnąć jutro lub w przyszły weekend, dowiozę go do granic Krakowa , czekam na info od Dody :kiss_2:
  22. biegnij kochany Toficzku na drugą stronę mostu Kejciu , tak mi przykro:-(
  23. [COLOR=#000000] [QUOTE]Na zdjeciach ponizej z sunia ktora ktos porzucil szczenna w lesie [/COLOR],[COLOR=#000000] Cezarek dzieli z nia DT[/COLOR][/QUOTE] jaki ten gatunek ludzki podły:2gunfire: dwa lata temu po walce z rakiem odszedł za TM mój dobermanik (był z nami ponad 7 lat) , którego odłowiłam z lasu (bo jakaś menda się go pozbyła :mad:) ,do którego chodziłam na spacer z moimi psiakami , nigdy nie nabrał zaufania do obcych a bezgranicznie ufał tylko mi, były sytuacje ,że gdy ktoś odezwał się do mnie a tonacja głosu była trochę wyższa potrafił się zsiusiać ze strachu:placz:, był kochanym i przecudnym psiakiem :-( a sunia będzie poddana może aborcji czy już za późno?
×
×
  • Create New...