Jump to content
Dogomania

katasza1

Members
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katasza1

  1. Butelka plastikowa z karma w srodku :P
  2. To sprobuj z tym skupianiem na sobie na klatce schodowej. Moje mialy takie cus, ze na dworze ok, trzeba sie sluchac, ale jak przekroczylismy prog bloku to 'wow, jestesmy w domu prawie, mamy w nosie pania i robimy co chcemy' i taka musztra z rownaj, siad, zostan, idziemy itd dala super efekt. teraz wychodzac psy siadaja pod drzwiami, ja moge ubrac buty, zamknac mieszkanie itd a one po prostu siedza bez ganiania sie po schodach.
  3. [quote name='Ty$ka']Bostonki słyną chyba właśnie ze skoczności? Przynajmniej to jest zawsze moje pierwsze skojarzenie jak słyszę gdzieś "boston" :lol: Życzę dużo cierpliwości w wychowywaniu szkraba.[/QUOTE] Tak, tak. Bostony sa skoczne. Zreszta maja taka budowe, ze trudno sie dziwic. Czyli dlugie umiesione nogi, krotki tulw itd. Jak poszlam na pierwsze lekcje do przedszkola i babka kazala nam cwiczyc samokontrole caly czas, czyli jedzenie w lapie, pies sie dobiera reka sie zamyka, pies odpuszcza reka sie otwiera to troche mnie to bawio, ale niesamowite efekty po tym sa. Na Frodzie tez sprawdzilam. Niestety z nimi jest tak, ze przepracowujemy jeden problem to pojawia sie kolejny. Teraz mam problem z przezuceniem agresji na Froda. Czyli jak idziemy w trojke, jakis pies do nas podejdzie najezony Frodo celuje w tamtego a Blues niestety wyzywa se na Frodzie. Tyle ze majac przy sobie zarcie Bluesa w takiej sytuacji moge skupic na sobie. Frodo nie da sie przukupic bo ma misje brońic swojego szczeniaczka. Ostatnio moj chlopak sie zalamal jak odwalily taka szopke z psem sasiadow, za plotem. Pierwszy raz chyba nie mam zupelnie pomyslu co robic oprocz zwiewania od psow.
  4. Ja mialam podobny problem. Nie wiem czy robilam dobrze, ale zaczelo dzialac. Wchodze z psami na 'rownaj' do klatki, cala droge maja isc przy nodze. Pod drzwiami od mieszkania kaze im usiasc ( na poczatku za wszystko nagradzalam) i musza siedziec do czasu az pozwole im wejsc do mieszkania. Wchodze zawsze pierwsza. Wychodzac z domu nie moga same wyjsc po prostu naeet jak sa na smyczy. Przy wychodzeniu znowu siad w mieszkaniu, zapinanie smyczy, najpierw wycodze ja i dopiero one na komende. Uczylam je tez zostawania przy otwartych drzwiach. czyli otwieram drzwi od mieszkania, na poczatku jesli nie wyjda przez dwie sekundy- nagroda. Potem wydluzalam czas. Oczywiscie na poczatku wszystko musi byc krotkie i mocno nagradzane, potem wydluzalam czas kiedy maja siedziec, zostac itd. Edi/ doczytalam ze to trwa od kilku dni dopiero. Moze w bloku jet jakas suka z cieczka? Twoj to samiec? Moje tez wyrywaly pietro wyzej bo jest tam cieczkujaca suka.
  5. Co do wyladowywania agresji na kumplu na jednej smyczy....taaa skad ja to znam. To jest tragedia. Najgorsza rzecz w posiadaniu dwoch psow jka trzeba wyjsc z nimi razem na spacer. Ja mam niestety dwoch dominujacych samcow ktorzy nie dadza sobie w kasze dmuchac i jak do nas jakis oies przyfika to chce mi sie plakac, mam nadzieje ze uda mi sie ich jakos ulozuc....
  6. Ja tez mam zwierzatka juz ponad pol roku, codziennie uzywane przy dwoch psach, jedna ta mlodeog lekko sie wygiela, ale nie sa porysowane. Bede zamawiac kolejne ;)
  7. Chodzimy przeciez do szkolki KPT ;) cwiczymy samokontrole i jest juz lepiej, chociaz dalej wita sie intensywnie :P Skocznosc sie przyda w agi ktore zacynamy we wrzesniu ;)
  8. Kurde, przez Ciebie coraz bardziej podobaja mi sie manchesterki. Mam nadzieje, ze wystarczy mi zycia na wszystkie moje ukochane rasy :P Zaby z omp tez za mna chodza, ale sa takie drogie ze chyba sobie daruje...
  9. Wiekszosc ludzi tutaj kupuje handmady, a one sa polskie to nie wiem skad takie przemyslenia. W zoologach tez duzo rzeczy produkowanych w polsce. sama mam same akcesoria dla psow z hm plus obroze z huntera, ktora jest szyta recznie w niemczech. Chyba jednak zamiast tych tasiemek wezme zwykle parciaki. Mlodemu cytrynowa tasme z szara siateczka ale nie wiem jaka Froduskowi wziac. Najladniej mu w ciemnym turkusie, ale mamy duzo niebieskich obrozy. :shake:
  10. Co tam u Tajluchy? ;)
  11. Chce zamowic dwie obroze i nie mam pomyslu na tasmy podkladowe. Dla Bluesa krowy [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1.0-9/10246431_684172834998284_332239673_n.jpg?dl=1[/url] chce na limonkowej lub pomaranczowej siateczce I dla Froda rybki na pomaranczowej siateczce ale jaka tasma? [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/t1.0-9/10155481_684172551664979_1325151131_n.jpg?dl=1[/url]
  12. A faktycznie. no to teraz mam lipe, bo zamowilabym dwie pilki i dwa szarpaki a nie mam kasy ;(
  13. Tylko, ze ten 'sznur' polarowy jest gruby strasznie a chce nakrecic psa na pilke jako pilke. Mamy cos takiego, sama zrobilam polarowy warkocz przy pilce i niestety pies jest najarany na szarpak nie na pilke.
  14. O! Dzieki, wyglada fajnie, o taki mniej wiecej sznurek mi chodzilo, bo wiekszosc pilek na sznurku jest strasznia twarda a sznurek bardzo cienki. No i tania. Biore :P
  15. Do nas ostatnio dotarly supermeny i batmany z kudlatego i dwie obrozki i smycz na dwa psy z psdd. Wszystko jest tak piekne, ze o jezu :loveu: a smycz jest genialna.
  16. Potrzebuje malej, miekkiej pilki ( moze byc gumowa, ale taka ktora dobrze sie ugniata e paszczy) koniecznie na sznurku, ale nie na cienkim. Raczej cos czym tez mozna sie szarpac. Tzn sznurek musi byc wygodny do trzymania w paszczy. Fajnie jakby byla dosyc tania bo musze kupic dwie. ktos cos?
  17. Widzialam na zdjeciach :) w suczkach najbardziej podobaja mi sie rozowe obrozki :P Aaa wiesz co odkrylam? Tam gdzie bylismy ostatnio to jest czesc 'parku piastowskiego' i idac tym lasem, normalnie mozna dojsc do amfiteatru. Ostatnio szlam z nimi wlasnie spod amfiteatru na ochle. Godzina drogi ;) A wogole to ratunku. Ok, Blues zawsze byl skoczny ale teraz w trakcie eksytacji (czyt. pancia, pancio albo frodziszek-braciszek wraca do domu) np w rozpedu wskoczyl mi na parapet, na szafke ( wlasciwie szafe, jest niewiele nizsza ode mnie) . Helou? Jak mam go stopowac? On po 'nie wolno' zlazi od razu a zaczal wskakiwac jak sie nauczyl ze orzy witaniu sie nie skacze na nas, to zaczal skakac na okno :shake:
  18. No rosnie rosnie. Dzisiaj ogladalam filmiki z przed miesiaca, boze jakie to bylo malutkie i slodziutkie! tzn dalej jest maluchny, ale jak go przytargalam z poznania to wazyl 2,5 kg, teraz okolo 6,5-7. Mysle ze jak na bostona to bedzie kawal chlopa z niego. Niektore bostonki na wystawie, dorosle, byly takiej wielkosci jak on teraz. Niedlugo stuknie mu 6 miesiecy wiec rosnie coraz wolniej ale jeszcze troche chyba da rade. Marta, no ja wiem' wiem, ale mimo wszystko myslalam ze sa choc troche wieksze ;) Dalej jest mneijszy od Froda, ale Frodo ma 42 cm w klebie, bostony niby dorastaja do 35 , ale musze go zmiezyc. We wtorek jakos wrzuce aktualne fotki. Dzisiaj przyszly do nas obrozki z batmanem i supermenem, to wystroje chlopakow i w niedziele porobimy zdjecia bo wybieram sie z nimi nad nyse ;)
  19. Ooo dzieki za zdjecia! ja tez mialam aparat ale z wrazenia zapomnialam wyciagnac :oops: Tajla jest boska! Taka klucha do tulenia kochana. Wogole dalej nie moge wyjsc z szoku, ze moj gnojek jest jej wielkosci. No oprocz tego, ze moj ma anoreksje :evil_lol:
  20. Witamy! widze, ze tak jak PP pisze, trafil na forum kolejny terrierowato-sznupowaty terrorysta, podobny do mojego ;) Nie czytalam dokladnie calego tematu, ale co do warczenia... to ja robie tak jak PP. Mojego tez sie nie da sila i jak bym mu zabrala po warknieciu kosc raz, drugi, trzeci to za cholera pozniej po dobroci by mi jej nie oddal. Musial bc dostac w leb, a dostanie w leb = budowanie przez miesiac zaufania. Tzn teraz juz nie, teraz wyciagam mu spod pyska surowe miecho jak trzeba i nie protestuje. Ale zawsze jak mi odda to go chwale albo jak mam na co to sie wymieniam. nie rozumiem troche takie wyolbrzymiania warczenia. Tzn chodzi mi o warkniecia nie o wystawianie klow na wlasciciela. To tez wszystko zalezy od psa. Np moj Blues gdyby na mnie warknal to by mi szczena opadla do ziemi, bo to nie ten typ psa. On jak na niego krzykne to przeprasza ze zyje, jak tzt ta niego krzyknie, albo Frodo warknie to leci jak strzala do mnie z mina 'mamusiu ratuj! Oni chca mnie zabic!', ale Frodo to...Frodo :P ja moge zrobic przy nim wszystko, bo sie go kompletnie nie boje i nie raz na mnie warczal i nie raz klapnal zebami gdzies kolo reki, nigdy go za to nie karalam tylko pokazalam, ze 'tak, tak, piesku, jestes taki grozny ale ja sie ciebie nie boje i mozesz sobie klapac ile dusza zapragnie' . Do tej pory jak mu kaze zejsc z lozka to schodzi i w trakcie schodzenia warczy cos tam pod nosem. Jak w nocy gdzies mu niechcacy przywale stopa w leb to warczy i idzie do siebie. Jak biore go na rece a on nie chce to tez cos tam burczy pod nosem. Ale ja to zlewam. Przy nim nie mozna panikowac, stresowac sie itd bo to cwana bestia i on doskonale wie, ze moj tzt sie go troche boi ( tzn on uwaza ze to straaaaaszna rzecz jak pies na niego warczy. ) Kiedys slysze z pokoju 'Karolina, cho! Cho! Cos sie z psem stalo' wchodze do pokoju, Frodo lezy na lozku, TZ stoi obok, macha rekami, czerwona geba i kaze mu zejsc a pies macha mu morda kolo rak. I to nie jest tak ze on jest potworem tylko on wie, kto sie go boi a kto nie. Jak mu pokazasz ze czujesz jakis respekt w stosunku do niego to masz PRZERABANE. Potrafi lazic za moja kuzynka ktora sie go panicznie boi i obserwowac, a jak sie odwroce to szczypie ja po nogach. I ja wiem, ze ten pies tak ma, ze on testuje. Zawsze pryz poznaniu nowej osoby lasi sie i po chwili warczy, jesli ta osoba to zleje to zostaja kumplami, jesli sie wystraszy no to mamy przechlapane. I przy tym psie warczenie jest normalne, nawet nie ma co z tym walczyc bo on i tak zrobi to co mu kaze, tylko sobie marudzi pod nosem. [COLOR=#000000][FONT=Noteworthy][/FONT][/COLOR]
  21. Frodo tez tak ma od paru dni. Deszcz pada to nic mu sie nie chce. Wczoraj go w ulewe wyciagnelam do lasu, na poczatku spoko, pozniej walnal focha bo chcial do domu. Nawet z niebieskim borderkiem nei chcial sie bawic, a tak mi sie fajnie z jego panem gadalo :loveu: :diabloti:
  22. Nie kazdy ma sprzet zeby takie rzeczy robic w domu ;) zreszta mam za male psy na stojaki, to i nie kupuje. Noo a szafka nie musi mi sie podobac i nie podoba :P
  23. Chwalisz sie wlasnorecznie zrobiony stojakiem w temacie 'psiej manufaktury'? :P nie podoba mi sie taka szafka na miski.... Duzo miejsca zajmuje pewnie. My czekamy na miseczki z manufaktury [url]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t31.0-8/1966163_592062747551261_2041533853_o.jpg?dl=1[/url] ptaszory na zarcie i kropy na wode
  24. Uhu, mamy sasiadke jamniczke ktorej pani nie uzywa smyczy,a ajamnica mimo ze nie agresywna to na widok psa drze jape i biegnie z drugiego konca parku. Pancia jest mila i glupio bylo mi zwracac uwage, a i do tej pory natknelam sie na nia tylko z Bluesem, nie moge sie doczekac az wleci na Froda, a on jej zrobi 'GLEBA!'
×
×
  • Create New...