Jump to content
Dogomania

katasza1

Members
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katasza1

  1. Ja kupilam wkoncu wubbe rozm L i wkoncu psy sie zainteresowaly. Mialam Ske do tej pory i nie dalo sie wogole tym szarpac, bo im ciezko bylo zlapac. Kupilam tez te pilke z trixie, czerwona na sznurku, faktycznie sznurek fajny do trzymania, pilka tez ok, fajna malutka, ale moja menda dalej trzyma tylko za sznurek, pilka jest tylko nieistotnym dodatkiem. Moze jak juz opanuje aportowanie bez szarpania sie po przynoszeniu to zaczne mu rzucac pilki bez sznurka. Aaaa jeszcze zamowilam rogz grinz :P bo mi brakowalo do darmowej wysylki :P
  2. Straszne fajny. Tez bym takiego ze schronu wykradla. Uwielbiam takie psy w charcim typie ( co widac po moich psach, hahaha), czyli chudzielce z waska mordka :loveu: i Hania tez super, w dodatku ma imie zarezerwowane dla mojej przyszlej corki, kiedys tam w przyszlosci ;) bede odwiedzac :)
  3. Sa trzy grupy wagowe. Do 6,8 kg Od 7 do 9 kg i od 9 do ok 11,5 Z tego co mi wiadomo to kupujac szczeniaka musisz zwracac uwage na rodzicow, szczeniaki bede prawdopodobnie tej kategorii co rodzice. Charaker bostony maja najlepszy, wiadomo Mi sie trafil boston ktory jest grzeczny i ja przykladam sie tylko do nauki posluszenstwa (chodzenie przy nodze, wracanie na komende, dostawianie do nogi, czyli rzeczy ktore baaaardzo ulatwiaja zycie, ale chyba nie sa jakies niezbedne), sam z siebie sie nie oddala, odwoluje sie od psow itd. Latwo wlacza mu sie tryb 'odpoczywamy', przy podrozach, cale przesypia a podrozujemy duzo i po 10 godzin na przyklad. Nie musialam go tego uczyc. Tylko, musisz miec swiadomosc, ze moze trafic Ci sir boston ktory bedzie mial korbe. Chociaz, to wszystko kwestia podejscia do psa. Bostony nie sa malutkimi slodziutkimi pieskami ktore same sie wychowaja, trzeba od poczatku pokazac im ze cos jest fajne a czegos nie mozna. Jesli od poczatku beda wprowadzone zasady to powinien wyrosnac na fajnego psiaka. Tzn oczywiscie przy kazdym psie trzeba wprowadzic zasady, ale np. z obserwacji moich zaobserwowalam ze chihuahua, shi-tzu czy maltanczyk ktory nie jest konsekwentnie prowadzony, bedzie szczekal duzo, uciekal na spacerach itd, bostony wychowane na zasadzie 'robta co chceta' dostanie zajoba i bedzie latal jak podlaczony pod prad, najarany na wszystko itd. I moze byc koszmarem a nie przyjacielem. Nie wiem jakie sa Twoje dzieci, ale przed sproawdzeniem pieska powinnas wytlumaczyc im, ze to ze pies chce sie bawic 10 godzin na dobe, nie oznacza ze trzeba sie z nim bawic. Nie powinnas pozwalac od poczatku na wtracanie sie psa w zabawy dzieci bo one maja sklonnosci do przesadnego podniecania sie otoczeniem, wiec jak bedzie w domu w ktorym non stop ktos sie nim zajmuje, kazdy pretekst jest dobry do zabawy to bedzie latal caly dzien z jezorem na wierzchu i dzieciaki nei beda mialy spokoju. Bo dla bostonkow zabawa to najlepsza rzecz na swiecie, aportowanie, pileczki, szarpanie, wszystko jest super. Tylko trzeba psu wytlumaczyc, ze ok, teraz sie bawimy i jest na maksa super, ale potem dzieci graja np w pilke ale to juz nie jest czas dla psa, on ma isc spac. Ta rasa ogolnie nie powinna miec sklonnosci do agresji i tak tez jest we wszystkich przypadkach ktore znam. Moj jak kogos zna to zalizal by na smierc z milosci. Mimo ze teraz jest w dosc trudnym wieku, to nigdy na mnie nie warknal, nie mial problemow z oddawaniem pokarmu, zabawek. Raczej jak mu cos nie odpowiada to sie wycofuje, nie stawia sie do ludzi. Jest ulegly i najwieksza dla niego kara jest niezwracanie na niego uwagi. Uwielbia byc gdzies blisko, tulic sie, na spacerach od poczatku sie pilnuje i nawet jak odejdzie daleko to tak zeby nie tracic mnie z oczu. Taki maminsynek, dla ktorego wszystko jest fajne, ale to co ja robie, proponuje mu jest naprawde super. Nie jest takim cwaniakiem i kombinatorem jak moj kundelek. Raczej jak mu powiem raz, drugi ze czegos nie mozna to przyjmuje do wiadomosci i nie probuje pozniej. Nie wiem jak dlugo mialby zostawac sam w domu, bostony dosc ciezko znosza samotnosc ( z tego tez powodu baaardzo duzo bostoniarzy ma dwa psy). Nie maja duzych sklonnosci do niszczenia, moj nie zniszczyl mi nic za szczeniaka, ale ma drugiego psa do towarzystwa. Majac jednego musicie sie przylozyc do tego zeby zostawiac go na poczatku w domu zmeczonego zabawa, z jakimis gryzakami, ktorymi moze sie zajac. Trzeba by bylo przylozyc sie do dobrego kontaktu z innymi psami na poczatku. To juz musisz poczytac, zeby nie pozwalac mu witac sie z kazdym to nakreci sie na psy i spacer bedzie koszmarem, ale musi miec zinnymi kontakt bo bostony maja sklonnosci do dominowania innych psow, a jak 8 kg pies zechce zdominowac doga niemieckiego np ( a jestem pewna ze nie bedzie dla niego problemem ze jest 10 razy mniejszy) to mozesz miec problem ;) Tak podsumowujac to bostony ktore sa konsekwentnie prowadzone to fajne rodzinne pieski, zawsze chetne do zabawy, kochajace rodzine calym psim serduszkiem, powinny byc dobrymi kompanami dla dzieci. Jednak rozpieszone moga wejsc nam na glowe i biegac nakrecone od rana do nocy. Troche chaotycznie mi wyszlo, ale pisze na szybko. Jak masz jakies pytania to pisz smialo ;)
  4. Halo halo poznaniacy ;) w ostatni tydzien maja bede od poniedzialku do piatku w Poznaniu ( na juwenaliach) z moimi dwoma kundliszonami. Moze ma ktos ochote na spacerek?
  5. [FONT=Tahoma, Calibri, Verdana, Geneva, sans-serif]A to dosc dziwne, bo maltanczyki sa w podobnych cenach, o ile nie drozsze. Nie zrazaj sie cenami w ogloszeniach, bo to sa przewaznie psy po importowanych rodzicach, z super umaszczeniem i zapowiadajce sie dobrze wystawowo. Jesli zalezy Ci na piesku tylko jako towarzyszu to pytaj w hodowlach. Ostatnio np urodzil sie piesek z cala biala mordka i wydaje mi sie ze max 2 tys mogl kosztowac. W Rzeszowie beda bostony bo to krajowka 9 grupy ;) Ja np placilam za psa w dwoch ratach. Najpierw zaliczka przy pierwszej wizycie u maluchow, potem reszta po 3 miesiacach - przy odbiorze. Zawsze mozna sie jakos dogadac, hodowcy to tez ludzie ;) Bostony jak kazda rasa maja sklonnosci do niektorych chorob, warto poczytac. [url]http://bazabt.republika.pl/hodowle.htmlJa[/url] od siebie moge polecic hodowle 'Nefre' z Poznania, 'Canin Souris' tez z Poznania, ' Z gdańska rodem' - z... Gdańska i 'Inferior Silesia Canis' z Wrocławia. No i 'Alikana' z Zielonej Góry i 'Vigor Gemini' z Koszalina, ale oni maja najczesciej psiaki po importach i ladne wystawowo, zazwyczaj sa drozsze ale warto napisac. Tez nie przekreslaj innych hodowli, bo ja za krotko w bostonach siedze, a hodowli narobilo sie tyle, ze moge ne byc na biezaco. Np. wizualnie podobaja mi sie tez bostonki 'Z Czańca' ale nie wiem czy sa badane genetycznie itd, to juz sama musialabys sie dowiadywac. [COLOR=#000000][FONT=Noteworthy][B] [/B][/FONT][/COLOR] [/FONT]
  6. Jesli celowalas w maltany to bostony nie powinny wydawac Ci sie drogie. Czesto zdazaja sie psy w łaty lub w wiekszosci czarne i za 2 tys spokojnie powinnas dostac takiego 'na kolanka'. Bostony maja korbe, ale z tego co zauwazylam dosc latwo je 'wylaczyc'. One potrzebuja kontaktu z wlascicielem, to takie wlazidupki ktore chca byc tam gdzie pan. I wszystko co robi wlasciciel jest super. Lezenie na kanapie tez, chociaz no trzeba sie psem zajac. Jednak to rasa ktora zadowoli sie tez szarpaniem zabawka w domu, nie musi przebiec 10 km. Wiec wg mnie do domu z dziecmi jak najbardziej sie nadaje. Jak kogos znaja to kochaja calym swym malym serduszkiem, ale sa psami jednego wlasciciela. Moj kocha cala rodzine ale za mna lazi, ze mna lubi sie bawic itd. One sa naprawde malutkie, a jednoczesnie swoje waza bo maja taka budowe, ze trudno im krzywde zrobic. Raczej uwazalabym zeby dziecko nie dostalo z glowki w twarz, bo ja od swojego juz pare razy dostalam :P Tylko tu tez trzeba poczytac o rasie, pojechac na wystawe, poogladac, pogadac z hodowcami. Albo chociaz napisac maila do hodowcow. Napisz skad jestes to moge polecic jakas dobra hodowle z okolic. Jesli chcesz malego, szczuplego bostonka to we Wroclawiu jest fajna hodowla.
  7. A ja bostona, jak mi zrobisz brelok to kupuje :P
  8. O, dzieki! W takim razie napisze. Widzialam na stronie ze w gotowcach najciensze maja 3 cm, dlatego myslalam ze cienszych nie robia. Chcialam zamawiac huntera ale troche mi szkoda kasy :P
  9. Chodzilo mi o skorzane ;) ale juz widze ze nie da rady. Buuu mam za male psy. Musze oddac i kupic sobie cos co wyglada jak pies a nie chomik :P
  10. Wie ktos moze czy jesli pitman ma wystawiona w sklepie obroze o szer. 5 cm a ja zaznace rozmiar 'indywidual' to zrobia mi taka sama tylko np 2,5 cm? Czy szerokosci nie mozna zmieniac?
  11. Saththa, no wiesz co?! To nie muppety tylko ulica sezamkowa :P Pieknie Leonowi w tej chabrowej :loveu:
  12. Ma ktos obroze w krowy od furkidz? Kusi mnie dla Bluesa, ale ten zielony srednio mi sie podoba. Moze ma ktos i moglby powiedziec czy ten zielony jest taki wyblakly czy bardziej limonkowy?
  13. Labki najladniej wygladaja mokre biegajace po wodzie <3 Chodzisz z psami na spacer w rajstopach? Podziwiam za opanowane pieski, mi nawet leginsy dziurawia :shake:
  14. [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151942186552006&set=pb.81206307005.-2207520000.1398200036.&type=3&src=https%3A%2F%2Fscontent-a-mxp.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-prn2%2Ft31.0-8%2F1064978_10151942186552006_1791455001_o.jpg&smallsrc=https%3A%2F%2Fscontent-a-mxp.xx.fbcdn.net%2Fhphotos-frc3%2Ft1.0-9%2F1507171_10151942186552006_1791455001_n.jpg&size=1000%2C1000[/url] Ja bym chciala te zolte a sa juz niedostepne ;(
  15. Paskudne te nowosci :P
  16. Coraz bardziej. Na spacerach juz nie wystarczy na niego zaciumkac zeby przybiegl w podskokach :P U niego okres 'niemowlecy' byl prawie bezproblemowy a teraz juz jest prawie dojrzaly i musze zaczac traktowac go jako doroslego psa, ale jest mi ciezko sie przestawic :P Za to dzis byl najlepszy w przedszkolu i nowa pani trener byla nim zachwycona :loveu:
  17. Mialam sprzedac Froda stare guardy, ale przymierzylam i sa idealne na bluesa ( nooo tasma moglaby byc ciut wezsza) iiiii czarny pies wyglada genialnie w zielonej neonce :loveu: Juz ich nie sprzedaje :P
  18. Pocieszyliscie mnie, bo cos tam mi switalo ze to moze byc ten wiek, ale i tak sie balam :P Dzisiaj doprowadza mnie do szalu. Najpierw wlazl na stol jak wyszlam z pokoju i sciagnal z bazi takie styropianowe jajka, dwa rozwalil. Pozniej na lace zaczal zrec ludzka kupe. Odciagnelam go, nakrzyczalam, poszlismy na drugi koniec laki, cwiczylam z frodem, patrze gdzie ten gnojek, a on zapieprzal znowu w strone gowna. Ale sie odwolal. Niestety pozniej znowu uciekl juz sie nie odwolal, musialam go wyciagac z tej sraczki. Myslalam ze go zatluke. Wrocilismy do domu, wszyscy smierdzacy kupa. Aaa po drodze zaczal pruc jape do jakiegos szczeniora ktory do nas podlecial. Nawet Frodo byl zazenowany tym, ze mlody rzuca sie do szczeniaka. W domu znowu wskoczyl na stol i zjadl pisanke ze skorupka na kuzyna otwartej walizce, wiec ma wszystko w lupinach. A Frodus wczoraj rozcial sobie lape, dwa dni przed 10 godzinan podroza pociagiem do niemiec. Po prostu zajebiscie. Mam ochte tego gnoja malego dzisiaj udusic. Troche go usprawiedliwiam tym, ze jestesmy od dwoch dni w mojej babci, nowe miejsce, duzo dzieci, duzo ludzi a nie wzielam im kenela. Chociaz Frodus jest kochany. I taki grzeczny, ze mam ochote go zacalowac na smierc :P
  19. Mam nadzieje, ze mu przejdzie. On ma takie napady, czasami tydzien lazimy po miescie, jezdzimy autobusami, pociagami, poznajemy psy i jest super, a potem nagle zaczyna sie bac. Wiec stawiam na to ze to 'ten wiek'. Jakbys kiedys znalazla to podeslij, moze jak nie teraz to przy kolejnym kiedys sie przyda ;) Witamy! W sumie nie ma co wie oddzywac bo niezbyt wiele sie tu dzieje. Poki co srednio ogarniam dwa psy biegajac bez smyczy plus aparat wiec foteczek brak :P Akurat jestem u babci, tu sa fajne pola i laki blisko domu, ale... nie wzielam ze soba aparatu ... w zielonej gorze ciezko o takie odludne miejsce, wiec zdjec nie robie bo za duzo rzeczy do ogarniecia :P
  20. I jak ciaza szczury? Troche niemozliwe zeby w niej byla i jeszcze nie urodzila :P Spiesz sie z kolezanka bo im bedzie starsza tym bedzie gorzej polaczyc. I gratuluje sztuczek. Ja mialam tyle lat szczury i nigdy nie mialam cierpliwosci zeby je czegos nauczyc oprocz 'do mnie' :P
  21. 16 kwietnia skonczyl pol roku. cos kiedys czytalam o takim etapie u psa, gdzie socjal jakby sie 'cofa' i trzeba w wielu przyadkach znowu go robic. Nie wiem czy dobrze kojarze, bo teraz nie moge tego znalezc. Wydawalo mi sie ze tam cos bylo o 7-9 miesiacu, wiec w sumie prawie by sie zgadzalo. ktos cos wie na ten temat?
  22. Tak srednio, chociaz pare razy w tygodniu by sie udalo. Oczywiscie zawsze jak ide z nimi i z chlopakiem to nagle park jest pusty i nie ma co cwiczyc :P tu chodzi bardziej o mlodego, bo frodo raczej sobie nie pozwala na zbyt duzo przy mnie, tzn zaczyna ale przy korekcie odpuszcza ( teraz :P wczesniej nie bylo tak kolorowo) , mlody za to tak srednio chyba sie przejmuje tymi korektami, tzn korekta smycza, glosem itd to dla niego super fun. Niesttey on do tej pory byl tak grzeczny, ze nie mialam potrzeby go 'korygowac' a gnoj jest odporny. Blues i socjal... Myslalam ze mial dobry, byl pewnym siebie, wesolym szczeniorem, ladnie sie wital z psami itd a nagle zrobil sie jakis bojazliwy. Wogole nie jest zainteresowany ludzmi nawet jak go wolaja, dzisiaj bal sie wyjsc na soacer wieczorem jak jaka grupka szla po ulicy i glosna rozmawiala...mamy jakis nawrot i trzeba znowu sie za to wziac. I masz racje, trzeba popracowac z nimi oddzielnie ale na jednym spacerze. Cos pokombinujemy.
  23. Tak srednio, chociaz pare razy w tygodniu by sie udalo. Oczywiscie zawsze jak ide z nimi i z chlopakiem to nagle park jest pusty i nie ma co cwiczyc :P tu chodzi bardziej o mlodego, bo frodo raczej sobie nie pozwala na zbyt duzo przy mnie, tzn zaczyna ale przy korekcie odpuszcza ( teraz :P wczesniej nie bylo tak kolorowo) , mlody za to tak srednio chyba sie przejmuje tymi korektami, tzn korekta smycza, glosem itd to dla niego super fun. Niesttey on do tej pory byl tak grzeczny, ze nie mialam potrzeby go 'korygowac' a gnoj jest odporny. Blues i socjal... Myslalam ze mial dobry, byl pewnym siebie, wesolym szczeniorem, ladnie sie wital z psami itd a nagle zrobil sie jakis bojazliwy. Wogole nie jest zainteresowany ludzmi nawet jak go wolaja, dzisiaj bal sie wyjsc na soacer wieczorem jak jaka grupka szla po ulicy i glosna rozmawiala...mamy jakis nawrot i trzeba znowu sie za to wziac. I masz racje, trzeba popracowac z nimi oddzielnie ale na jednym spacerze. Cos pokombinujemy.
  24. [quote name='czi_czi']a czemu go nie opieprzysz?[/QUOTE] Z prostego powodu - bo nie dziala ;) probowalam go opieprzac i korygowac smycza przez jakies 2 miesiace. I jasne, jak opieprzylam to odpuszczal ale potem szedl kolejny piesek, znowu zaczynal, ja znowu musialam opieprzac i tak wkolko, 5 razy podczas jednego spaceru, trzy razy dziennie. To tez nie jets tak, ze ja zaczelam stosowac te metode i sobie stalam na srodku parku z rzucajacym sie psem przez 15 min, nie jestem taka sierotka osiedlowa, ktore czesto widuje ;) na niego to super zadzialalo, bo jak stalam to on juz pierwszego dnia po gora 20 sekundach odwrocil sie z pytaniem ' no co? Nie idziemu mu spuscisz wpier..? I nie krzyczysz?' , wtedy dostal nagrode i od tamtej pory jakie kolwiek rzucanie sie trwala pare sekund, przez pare pierwszych dni. teraz mam spokoj i moge sie minac z psem na chodniku pol metrowym. Niestety jak ide z dwojka to tylko opieprz dziala, dlatego ze jakbym stala i czekala na rozwoj akcji to bym sobie stala godzine z dwoma tlukacymi sie kundlami na smyczach.
  25. [quote name='Obama']Same here. Na Lelewela w Krakowie, spaceruje taka pani z pieskiem. Piesek widząc innego wpada w szał. Pani stoi spokojnie i czeka. Jakby to nie jej pies zachowywał się w ten sposób tylko jakis inny podstawiony.:evil_lol:[/QUOTE] No i? ;) ja tak robie z Frodem i to przynosi najlepsze efekty. Probowalam juz miliona rzeczy i nic. A jak mam tylko dwa wyjscia, odciagnac Froda napinajac smycz ( czyli automatycznie wlacza sie agresor) albo stanac i czekac az zwroci na mnie uwage, wtedy go chwale iodchodzimy. teraz zazwyczaj odwraca leb w moja strone na sam widok psa, rownamy i odchodzimy, ale na poczatku tak to wygladalo. Ja stalam a pies sie rzucal na smyczy ;)
×
×
  • Create New...