J.D.[Asencja]
Members-
Posts
86 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by J.D.[Asencja]
-
w większości przypadków achalazja przełyku jest uleczalna ..wymaga żelaznej konsekwencji od opiekuna w sposobie karmienia;byle maluch nie dostał zachłystowego zapalenia płuc...no i długo trwa-nawet do1,5 roku;organizm może "nauczyc się" rozkurczać wpust do żołądka aby pokarm nie zostawał w przełyku; pies z takim schorzeniem nie cierpi tylko potrzebuje dobrej opieki... edit:achalazja to nie rozszeżenie przełyku tylko problem ze skurczjącym się wpustem do żołądka-nie rozkurcza się i nie pozwala na przejście pokarmu
-
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
J.D.[Asencja] replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
dodajcie zdjęcie na fb-to przyciąga ludzi... edit';wrzucę jedno -jesli pozwolicie...jednak dobrze byłoby dodać zdjęcie tytułowe.. -
nic mi sie nie pomieszało i co ma Trusia do tego skoro mowa o Sabie??? Aga,to nie było personalnie do Ciebie-więc po co te nerwy? chodzi mi o [I]całokształt....czyli "zawsze piękne zakończenie" [/I]oczywiście w/g ciotek dobra-rada....chłop ma się opiekować suką po sterylce bo to jego suka....dzieciaki mają wzywac weta dp psa pod blok na wiosce...i tym podobne... o to mi chodziło....,,,,że czasami nie jest tak pięknie...
-
moje drogie cioteczki!!! gdyby nie było w tym wszystkim tej nieszczęsnej sunieczki to zapytałabym ze złosliwościa gdzie podziały się te wszystkie ciotki-dobra rada,które na wszystko maja odpowiedz i rozwiązanie...które zawsze wiedza co i jak -jak siedzą przed komputerem....a rzeczywistośc bywa trudna-o właśnie taka jak w tej sytuacji....i nikt tu nie pomoże tylko osoba,która wydała psa na umowę...czy w tej umowie jest zawarte,że sunia nie może być na łańcuchu? jeśli tak-to po kłopocie ....następny krok -to kolczatka-musi zniknąć;następny to -buda...nie -że może będzie -tylko MA BYĆ!!! to nie są warunki dla psa ....albo je poprawią albo zabierajcie ją....juz teraz ...jeszcze nie jest za póżno... jeszcze a'propo temperamentu i "wychowania"-psa z ADHD leczy się a nie tylko wychowuje...
-
przelałam dla Herbusia 100zł.;stała za maj i czerwiec a resztę [60zł] na zmniejszenie długu za hotelik...nie mogę niestety pomóc bardziej bo sama borykam się z problemami finansowymi...jednak nie mozna pozwolić na to aby pies,który poznał smak domu wracał do schronu....to jest jak skazanie na śmierć... czy mogę prosić o link do wydarzenia pieska na fb?
-
Trusia jako Szila w DS, oby to była już jej ostatnia przeprowadzka!
J.D.[Asencja] replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Kasiu,śliczna ta Twoja Trusia :loveu: szkoda,że trafiła na [I]takich [/I]ludzików :mad:ale teraz to już [I]z górki... tego czarnego psa,o którego pytałaś nigdzie nie było widać[/I]:shake: za to był 2 inne,bardzo ubłocone,jakby przybyły z daleka...jeden z kawałkiem łańcucha przy obroży...pobiegły w kierunku [I]STOKROTKI[/I]... -
7tygodniowa suczka skazana na łańcuch PILNIE szuka domu!
J.D.[Asencja] replied to bubeleek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']bubeleek,a jakiego rodzaju pomocy oczekujesz ? [/QUOTE] potrzebne miejsce dla szczyla...to chyba jasne... -
7tygodniowa suczka skazana na łańcuch PILNIE szuka domu!
J.D.[Asencja] replied to bubeleek's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: WŁAŚCICIEL !!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] nie pierwszy raz zastanawiam się cioteczki na jakim świecie wy żyjecie :roll: juz widzę jak wieśniak zajmuje się suka po sterylce :crazyeye::crazyeye::crazyeye: i jeszcze może do weta pędzi jakby coś się działo :razz: eh,szkoda gadać :shake: -
[quote name='joanna83']Asia te i tak są całkiem całkiem. Podkradnę kilka do ogłoszeń :)[/QUOTE] bierz ile chcesz...może ktoś zakocha się w pannie z jęzorkiem na wierzchu:eviltong: Napisz w ogłoszeniach,że Pchełka to [I]żywioł[/I],cudownie bawi się z każdym kto ma dla niej czas;czujna,nic nie ujdzie jej uwagi,nikt nie przemknie się nie zauważony,doskonały stróż:Dog_run: musi mieś okresy wyciszenia,samotności,żeby mogła uspokoić bo zbytnio się nakręca... takie małe ADHD;) wskazany byłby dom z ogródkiem ale jeśli ktoś zechce zająć się suńką-to może być i blok.Po prostu musi to być domek świadomy jej ruchliwości i głosności;Pchełka zachowuje czystość choć nie koniecznie zachowuje ciszę:razz:;lubi sobie "szczeknąć"....no ale z drugiej strony to co? miałaby miauczeć...chyba raczej nie:shake:
-
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
tam cieczka....tu cieczka....pies pojawia się i znika ...mało kto zwraca na to uwagę... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
no nic nowego...nie ma końca...:razz: tak...prawda kole...jednak klepanie w klawiaturę jest łatwiejsze... zaraz będzie tekst o moim klepaniu? jestem tu bardzo rzadko...na szczęście...moje i wasze;) bo ja "samochwała" mam co robić... i przestańcie dostawać amoku i ekscytować się tym jak to wy pomagacie zwierzakom.... [I].............siedząc przy komputerze:evil_lol: [/I]jesli pies będzie potrzebował pomocy-dostanie ją!!!! a wy zamiast obrażać wszystkich szukajcie miejsca dla psa! edit: oczywiście -oprócz pipi -bo ona nie siedzi ... no i oczywiście dalej klepcie w klawiaturę -tylko teraz już może wreszcie bez obrażania innych,z pożytkiem dla psa..on potrzebuje miejsca w domu... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
oczywiście,że jeżdżę do weta,oczywiście,że ja tez daje sobie rade jak trzeba i jeszcze 1000 innych oczywistych rzeczy.... zreszta zawsze miałam samochód-po po prostu teraz muszę kupić drugi...ten "padł"... oczywistym jest także to ,że jeśli będzie coś niepokojącego się działo to płomyczek skontaktuje się ze mną... ja tylko chciałam pokazać,że nie macie o niczym zielonego pojęcia a wydajecie wyroki i opinie... oczywiście -tylko pipi jest w stanie poświęcić się ....ruszyć "w drogę"-było do przywidzenia... moje "mieszanie" miało właśnie na celu pokazanie tego kto jaki jest... edit: Evelin-to była [I]parafraza nie cytat ;) pipi[/I]-w dzień płomyczek ma praktyki... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
-gwoli wyjaśnienia-do środków komunikacji pies musi miec kaganiec i książeczkę szczepień...i nie piszcie,że można pożyczyć...bo to taka sama bzdura jak rada o wieszaniu papierowych ogłoszeń....na wsi...pewnie u sołtysa...można też dać do "ogłoszeń kościelnych" po mszy... -pies mógł dojechać do Sokółki -to ja nie miałam transportu do Białegostoku...propozycji pomocy w tym zakresie-brak...cóż wymagać...trzeba byłoby wstac od kompa... [I]póki co-bicie piany.. żadne rozwiązanie z waszej strony -poza wspomnieniem o kasie-jak na razie nie wchodzi w grę...:razz: [/I] tak to wygląda z mojej strony.... i przestańcie się czepiać...najwygodniej to powiedzieć,że dajecie kasę i uważać,że inni nic nie robią...tylko czekają żeby zabrać psa... edit: ok-ja daję kasę-płomyczek też coś tam ma-która jedzie po psa?.... schody zaczynają się gdy trzeba coś zrobić.... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']jakoś przypomniał mi sie wiersz z młodości "samochwała w kącie stała "[/QUOTE] o sobie mówisz?:razz: ja nie siedzę całymi dniami na dogo..nie siedzę bo nie mam czasu...weszłam na wątek bo proszono mnie o pomoc...nie muszę być w tym kółku samouwielbienia....och,ach!!! i co nie miałam racji,że każdego obrażacie? cóż to też jakis sposób na dowartościowanie się - zgnojenie lub ośmieszenie kogoś.... tylko jaka to wartość? goowniana;) jak na razie to jedyne wasze osiągnięcie...dym...może jedna z drugą czas na konkrety? kaszanka-daruj sobie-świadectwo już wystawiłaś...ciekawe jak duzo urosłaś po tym komentarzu?? edit:bardzo dziękuję za ocenę ...czuje się "dowartościowana".... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
jakby jeszcze ktoś chciał mi "nawrzucać" to niestety -spadam-mam mnóstwo pracy przy zwierzakach a i tak dużo go zmarnowałam... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']tak najlepiej go zostawić i nie zrobić nic.... i nie wiem po co do mnie dzwoniłaś i pisałaś, że już garaż mu przygotowujesz... niezależnie od tego -psa powinien wet zobaczyć i moje pytania powyżej sa aktualne. i nie tylko Ty zapracowana jesteś, kazdy ma swoje problemy[/QUOTE] ja zapierdzielam przy zwierzakach -tak duzo ich mam...przygotowywałam garaż -fakt- ale jakoś nie doczekałam się żadnych deklaracji pomocy gdyby coś się działo...i niby co? pies z antybiotykiem miałby wrócić pod blok? wcale się nie dziwię ,że płomyczkowi puściły nerwy...wy po prostu uwielbiacie robic jatki...do mnie mówisz tekst :...."zostawić i nic nie robić"? a w ogóle ktoś tu coś robi? młodzi MUSZĄ ja MUSZĘ bo wy nie możecie...taaaa....każdy ma swoje problemy....włąśnie dlatego tż nie zgodził się na psa....bo tylko gadacie...to wy nic nie robicie.... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
kochana....ja zapierdzielam od rana do nocy juz teraz i mam nie myśleć co dalej z psem??? chyba żartujesz!!! przykład:biorę psa do siebie a on urządza całonocne jatki,jęki i szczeki i co ? ty zabierasz go do siebie??? przecież TY NIE MOŻESZ!!! więc kto? KONKRETNIE!!!! KTO??? tu nikt nie wynurzył się nawet z pomocą przy transporcie a co dopiero zabrac psa.... Randa z całym szacunkiem ale tu tylko gada się ...ot i wszystko....nie ma konkretów....gadka szatka i obrażanie... młodzi z Nowego Dworu wiedzą dlaczego pies jest dalej w Nowym Dworze ale napiszę też i tu [I][U]mój tż nie pozwolił mi wziąć psa po przeczytaniu waszych wpisów... [/U][/I] -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
normalnie ręce opadają....i cycki ....i wszystko inne też....:shake: wiem,że tak jak syty nie zrozumie głodnego tak wy nie zrozumiecie tego jaka jest mentalność ludzi na wsi,ich stosunek do zwierząt nie hodowlanych...mało znacie przypadków tragedii psów ze wsi? nie możecie pojąć,że na wsi nie leczy się psów? nie rozumiecie,że tam panują inne "zwyczaje" ? to co zrobili ci młodzi ludzie to i tak dużo-dokarmiają bezdomnego psa na wsi!!!! tam jest to nie do pomyslenia!!! poza tym -nie są samodzielni i nie mogą decydować o wzięciu psa do domu...jak wielu z was mogło ot tak sobie wziąć zwierzę bez zgody rodziców??? czy tak trudno wam pojąć,że oni są zależni od matki i ojca? zapytał się ktoś tych młodych o ich sytuację domową,życiową,rodzinną??? wiecie coś o nich? NIE,NIC !!! a kiedy mieliście się dowiedzieć jak z "mety" rzuciliście się na nich z pazurami i zębami!!!! Ja wiem co nieco bo ROZMAWIAŁAM z nimi po ludzku,normalnie.... Wy wszyscy -dorośli ludzie NIE MOŻECIE WZIĄĆ PSA a oni zależni od rodziców MUSZĄ??? czegoś tu nie rozumiem...:shake: przecież pies mógł przyjechać do mnie ale na dojazd do Białegostoku musiałabym załatwić samochód... i co? zgłosił się ktoś z was ??? NIE!!! chociaż wszyscy rzucają tu pieniędzmi nie było chętnych do pofatygowania się do Sokółki ....za trudne? może pożyczyłabym samochód i pies pojechałby ZA DARMO do weta ale pytałam [B]co potem z psem???[/B] teraz stanęło w miejscu...jak to świadczy o was??? klepać w klawiaturę każdy potrafi ale wsadzić tyłek w samochód i jechać po psa to juz nie ma komu...najłatwiej jest dyrygować,rządzić i obrażać ale jak trzeba do roboty to wtedy wszyscy kierownicy i dyrektorzy-robotników brak....gdzie tu padają jakieś konkretne deklaracje czy zobowiązania? NIGDZIE!!!! no sorki-tylko Randa oferuje darmową wizytę...gdzie jest ktoś kto powie,że bierze na siebie odpowiedzialność za psa? NIE MA!!! do kogo miałabym "skamleć" po wizycie u weta? kto mi zagwarantuje własną głową,że pies będzie u mnie 3-5 dni czy tydzień??? kto zabierze go ode mnie jesli okaże się,że żadną miarą nie może u mnie zostać??? no kto??? co miałbym z nim zrobić w razie czego? odwieżć do Nowego Dworu? Zarówno wy jak i ja jesteśmy dorośli,mamy samochody,dochody,jesteśmy samodzielni a po przeciwnej stronie stoją młodzi ludzie bez możliwości decydowania ...pomysleliście przez chwilę o tym? NIC was nie obchodzi ich sytuacja....zresztą chyba w ogóle nie obchodzi was nic poza robieniem "dymu"....podałam swój telefon ...chciałam porozmawiać z kimś na temat tego psa,całej sytuacji mojej i tych młodych ludzi.. i co ? NIC!!! ja nie mam czasu siedzieć na kompie...JA ZAJMUJĘ SIĘ ZWIERZAKAMI A NIE PISANIEM O NICH!!!! a jak ktoś gdzies napisał,że jest ralna pomoc PIENIĄDZE to weżcie realnie zatankujcie i pojedżcie po psa....taaaaa tylko kto pojedzie??? NIKT- bo nikt nie chce być za niego odpowiedzialny...nikt nie chce brać tego sobie na głowę....taaaa...ot i wasza wyższość nad małolatami... edit:i[I] to nie oni doczekali się,że nikt im nie zechce pomóc ale to WY SPRAWILIŚCIE,że być może nie zwrócą się więcej o pomoc do was,tu na dogo... a chamskie odzywki???? nie oni zaczęli ... ja uważam,że to bardzo grzeczni młodzi ludzie... [/I] -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
Wy już śpicie albo jeszcze nie położyliście się a już musiałam wstać... tak właśnie niestety funkcjonuję...tyle mam pracy... myślałam nad tym wszystkim.... gdyby nie to,że dostałam informacje iż pies jest w złym stanie,trzeba szybko do weta-nie zgłosiłabym się do pomocy...nie mam warunków na następnego psa... od początku pisałam,że nie mam możliwości,że tylko w drodze wyjątku... w takiej sytuacji uważam,że powinniście się zmobilizować i jak najszybciej znależć mu kawałek miejsca...... pies je -więc czuje się już lepiej....chore zwierze nie je... a tak uczciwie -czy tylko ja mam garaż??? -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
jakie nerwy? żadne...jestem zmęczona...wet jest-nawet trzech...pies nie umiera...je,bawi się,skacze...nie trzeba pędzić na sygnale po niego...zorganizujcie dojazd pomoc ...nie naskakujcie na każdego... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
no dobra....mam weta za płotem i co? obejrzy,pomaca,da p/wstrząsowy czy jakiś inny antybiotyk .....i tyle...nic poza tym nie zrobi bo jak? ani RTG ani innych badań nie ma możliwości... w/g chłopaka pies jest w dobrej kondycji tylko taki smutny,przytłumiony... deklarowałam pomoc bo ponoć pies potrzebuje weta na cito...teraz uważacie,że pies nie musi jechać do Białegostoku....może i nie musi ....chyba najprawdopodobniej nie musi.....zrozumcie-ja i tak gonię resztkami sił...nie byłam dziś jeszcze przez to wszystko u zwierzaków mojej zbieraczki...jestem tak zarobiona,że nie wiem czy iść spać czy s.ać...:shake: jesli pies nie wymaga pomocy "na cito" to może ktoś inny zorganizuje coś-nie wiem co i jak ale ja już nic nie wiem ....za to wiem jak krótka jest ludzka pamięć i wiem jak szybko zostawałam sama z problemami....dlatego dziś mam taką sytuację jaką mam....wystarczyło tylko,że pies czy kot zaopiekowany i już zapominało się o mnie edit: najlepiej obrazuje to sprawa moich fantów na bazarek....bazarek,którego nie ma do tej pory... -
Do ludzi o wielkim sercu, z woj podlaskiego
J.D.[Asencja] replied to płomyczek's topic in Już w nowym domu
[B]mestudio[/B], nareszcie jakaś rozsądna wypowiedż....nie mówię,że pies zostanie bez pomocy tylko pytam co z nim jeśli nie poradzę sobie? jeśli on zacznie stwarzać problemy? jeśli nie będzie tak pięknie ładnie?