-
Posts
4242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ania0112
-
Dzisiaj pojechałyśmy nad Pogorię (jezioro) na spacer. Jak tylko ruszyłyśmy autem to mała wierciła się i piszczała - bała się czegoś strasznie i nie zwracała uwagi,że reszta psów jest spokojna a zazwyczaj wzoruje się na nich. Moze jej jazda autem kojarzy się ze zmianami a jej się podoba u nas i nie chciała zmiany ? :niewiem: w drugą stronę jak się przekonała ze wszystko jest okej i nie wrocila za kratki to byla bardzo grzeczna. Nad jeziorem spuściłyśmy ja ze smyczy i sie elegancko pilnowała i sluchala:loveu: uszy mama jej umyla -jedno bylo dosc brudne... Emi grzecznie znosila zabieg pielegnacyjny i czesanie to też nie problem :)
-
[h=2][/h] [INDENT] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]farmerka63[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=20219991#post20219991"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Ale boszka :loveu: Strzelimy podmiankę ? ;-) Maławaszka: ha ha farmerka nie kombinuje :nono: bo Zaszkowi przykro będzie! Analogicznie: ha ha Maławaszka nie kombinuje :nono: bo Furiatce przykro będzie! Dodatkowo od mamy: O nie! My bierzemy tylko najgrzeczniejsze/najlepsze egzemplarze :evil_lol: [/INDENT]
-
Emi lubi się miziać wygięta jak agrafka - dupką siedzi koło człowieka ale tak, że nogi do góry, keegosłup wygięty w łuk i sznupa już między nogami... małe elastyczne zwierzątko :) a oto dowody:P [IMG]http://imageshack.us/a/img809/3830/dscf4925.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img560/6575/dscf4922n.jpg[/IMG] A tu się jeszcze bawimy z Tomkiem :lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img197/9848/dscf4921.jpg[/IMG]
-
No muszą, muszą. Inka trochę zazdrosna ale nic niebezpiecznego dla małej. Emi w domu próbowała wąchać śmieci to Inka burknęła na nią (myślał by kto, że ona nigdy nie sprawdza czy nie ma tam niczego fajnego) ale my nie zareagowałyśmy bo w końcu faktycznie śmieci to nie musi wąchać, ale potem jak wąchała moje rzeczy to Inka też jej zwróciła uwagę, my Ince ze nie wolno i mała już może wąchać moje rzeczy. Na spacerze Emi wpadła w patyk wystający Ince z pyska to Inka szczeknęła na Emi, Emi się zaplątała w patyk i z tego wszystkiego odszczeknęła Ince :P A szczek ma taki jak pisknięcie :)
-
Emi próbuje się bawić z Inką ale jak na razie im to nie wychodzi - Inka lubi zabawę z zapasami a Emi boi się jak Inka naciska ją łapką.. z drugiej strony nie wiem jak Emi chce się bawić bo podchodzi do Inki i zaczyna podskakiwać koło niej ale tak dziwnie bo ona skacze jak króliczek sprężynka - wszystkie łapki na raz są w powietrzu. a na dworze to jakoś każda jest czymś innym zainteresowana... ale coś mi się wydaje, ż będą jeszcze szaleć :)
-
Nie mogę się nadziwić jaka ona mała i drobna - jak złącze kciuki i będę się starała złączyć palce środkowe to brakuje mi 1 cm by objąć Emi w najgrubszej/większej części jej klatki.. taki okruszek to jest:shake: Sierściucha ma szorstkiego nie to co moje obcinane maszynką łobuzy.. Emi reaguje na chodź (jeżeli wie, ze to do niej) i wtedy bardzo się cieszy i przybiega. Dla niej zabawa z człowiekiem jest wtedy gdy się do niej mówi i trosze mizia tu i tam i ona wtedy macha łapkami i zaczepia, czołga sie (jak akurat jest na łożku) i otwiera pyszczek i tak fajnie macha pycholem i próbuje złapać za ręke lub nos - ale ona to robi tak delikatnie..:loveu: no i po chwili leży na pleckach i przebiera w powietrzu łapkami. Na psy reaguje entuzjastycznie - nie podejrzewa, że pies moze jej zrobić krzywdę... i nie patrzy gdzie chodzi - ciągle wpada na Brokata i Inke. Jest też małym złodziejuszkiem - mama wróciła z psami z spaceru - zaczęła je wycierać a mała szybko do dużego pokoju i ze stołu ukradła ciastko zbożowe - tylko bidula tak się ucieszyła z tego, że zamiast zjeść to pobiegła do przedpokoju pochwalić się co zdobyła.. no i było po zdobyczy hahah:p Ona jeszcze nie pojmuje, ze stolik jest dla ludzi i nie wolno z niego brać - zobaczyła popołudniu jakiś okruszek i też sobie go zabrała :) ale powoli zaczyna się uczyć zasad w domu - ale musimy przyzna,ze mamy wyjątkowo grzecznego tymczasika :)
-
Poznałam Emi -śliczna drobna kruszyna. Naprawdę nic nie waży - każdą kostkę sie da wymacać a brzusio to ma taki malutki... Mała ciągle chodzi za bratem i za każdym kto może coś jeść. Jak się na nią patrzy i się do niej mówi to cieszy się, podaje łapkę lub staje na dwóch łapkach i sie o Ciebie opiera - jest spragniona kontaktu z ludźmi. Jak się nią nie zajmuje to spokojnie leży - czasem ma jeszcze takie smutne spojrzenie (uchwycone na zdjęciu z królikiem). Na spacerku fajnie chodzi na smyczy reaguje na głos lub na lekkie pociągnięcie smyczy.
-
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
ania0112 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no jak.. od wtorku do przyszłego piątku to chyba idealnie.. -
O matko ile szwów :crazyeye: Mam nadzieje ze i wklęsłosci się zagoją ładnie. Cwaniara... poudawała samotna i od razu dostała zaproszenie by spać blisko łóżka :) 3 olbrzymki w łóżku... mam nadzieje ze masz łożko 5mx5m bo inaczej jakoś tego nie widze... :p To super, że się otwiera na ludzia coraz bardziej :multi: A jak Grace?
-
Marznące kudłate maleństwo - dzięki dobrym duszom już w DS :)
ania0112 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
na wydarzeniu na fb widnieje informacja ze jest już zarezerwowany do DS :loveu: A tu wklejam fragment, który napisała Pani z jego przyszłego DS : Na razie to piesek musi nabrać sił i "nieco" przybrać na wadzę, bo z tego co powiedziała pani Sylwia (tymczasowa opiekunka) Piszczałka jest mocno wychudzony i bardzo źle wygląda. Dodatkowo przed adopcją musi zostać również wykastrowany. Pani Sylwia ma mnie poinformować, kiedy ten skarb będzie gotowy do adopcji, a wtedy będziemy mogli oddać mu całe nasze serduszko, aby szybko zapomniał o smutnych chwilach w poniewierce... Trzymaj proszę kciuki -
Byłam już w trakcie wrzucania zdjęć gdy zobaczyłam twojego posta :P Cokolwiek zrobiła mam nadzieje ze sie nie powtórzy :) Licze na to, ze Inka pies pasterz stada przypilnuje trochę Emi i będzie okej.... z drugiej strony Inka definitywnie przestała mielić papier na mak dopiero jak Brokuś dołączył do niej..
-
Info z domu: Dzisiaj był trudny dzień, bo na spacerze były o 6.30 i potem jak z pracy przyszłam o 16 i spokojnie- malutka wytrzymała:))) Była ogólna radość i dłuższy spacer. Syn po nocnym siedzeniu na komputerze o 12 poszedł spać i spał dość mocno bo nawet nie obudził sie jak ja przyszłam a trochę szczekania było. W domku wszystko na miejscu:) i malutka była cichutka. Co prawda Emi wiedziała że syn jest ale oznak pilnowania nie dawał. Trzeba założyć że niszczarka jej się włącza ze stresu przed samotnością. Klatka sobie stoi jako wątpliwa ozdoba pokoju. Powolutku będziemy sprawdzać, co z tym zostawaniem samej - wiem na pewno, że moja Inka będzie małą pilnowała jako wzorowa dama na włościach- to zobaczymy Na spacerku jest grzeczna słucha się podchodzi na zawołanie- ma wielkie szanse żeby kiedyś chodzić bez smyczki:)))Wesoło biega, taki zajączek, do obcych psów śmiało podchodzi, grzeczna! W domku kiedy jestem jest cichutka, nie reaguje na dźwięki z otoczenia- fajnie mam cichutko i spokojnie. Nie potrafi się bawić zabawkami, ani pluszaki, ani piłeczka, ani gryzak , ani piszczące:(( jak mój)Brokaś , ale jest młoda to się pewnie nauczy jeszcze- Brokaś też już pluszaka międoli i ucieka))). Jak na razie super sunia, kruszynka! a to już ode mnie :loveu::loveu:
-
Rozmawiałam z mamą pare minut temu.. zabierała się za pisanie e-maila na wątek :) Mała grzeczna, nie szczekała, nie niszczyła i wytrzymała od rana do 16 bez spaceru :) Pytam mamy co robi i czy psy koło niej są a odpowiedz to, że ona włącza kompa i Brokat jej towarzyszy a lalunie w kuchni pilnują mojego brata. Emi większą część nocy spała na posłaniu w kuchni by mieć oko na Toma i jedzenie :) Maławaszko - klatka to chyba tylko "ozdoba" w domu :)