Jump to content
Dogomania

cisowianka

Members
  • Posts

    10587
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cisowianka

  1. Nio ;) na poprzedniej stronie post 225 ;)
  2. [quote name='obiezyswiat75']Dzwoniła Iza - była z Tunia u lekarza, bo wenflon sie zatkał. Oczywiście więcej powiedzą badania ale uwaga!!! Pani doktor jest w SZOKU, że pies w takim stanie tak szybko się pozbierał. Oni raczej eutanazję dla niej przewidywali a tu takie coś. A Tunia merda do Izy ogonkiem, wczoraj zjadła ryż z mięskiem ale wcinała aż jej się uszy trzęsły a dziś saszetkę dla szczeniaków.[/QUOTE] Też pisałam o tym że sunia ma wolę życia i nawet wetom się o takich rzeczach nie śniło ! A my dalej ślemy ciepłe myśli :)
  3. Mocno ściskam kciuki, musi być dobrze!
  4. Na zdjęciach wygląda pięknie ;)
  5. Dobry wieczór zgłaszam maleńką deklarację dla Tusi - 10 zł :-( (mam już deklaracje jak większość cioteczek tutaj). Ale będę mogła dopiero po 28 listopada
  6. A jak się czuje Tunia, mamy jakieś wieści?
  7. Pamiętam te zdjęcia rannnego bidula, teraz to szczęśliwy pan na salonach :lol:
  8. [quote name='Olena84']O masz :calus: Ciskowianka chciała pewnie tylko usprawiedliwić nieobecność Mortes, a nie nas tu powyzywać.[/QUOTE] Dokładnie cioteczki przekochane odwalacie kawał pięknej roboty (przynajmniej wątek żyje ;)) Obieżyświat75 nie obrażaj się wszyscy czytaja i widzą że jesteś cały czas obecna że czuwasz :Rose: . Ja tylko tak :oops:
  9. [quote name='obiezyswiat75']Pewno już tak. Zaraz się Izie przypomnę, bo Ona jest tak zabiegana, że juz chyba nie wie jak się nazywa.[/QUOTE] Momyślam się że lekko jej nie jest, a my tu ją jeszcze "szturchamy" pytaniami - a czy kasa doszła? a czy wet jest zapłacony. Gdybym była blisko podniosłabym 4 litery i zameldowała się do pomocy( no tak sama siedze w pracy), ale fajnie że są dobre dusze "pod ręką" i pomagają nie tylko wirtualnie ;)
  10. A czy kasa od cioteczek baloniarek już dotarła?
  11. Odwiedzam oczywiście bo dawno nie zaglądałam ;)
  12. Jak tam Tuninka się miewa?
  13. [quote name='Murka']Jaki tam "aż Lublin", toż to od nas rzut beretem :) Tylko szkoda, że taki kiepski kontakt, myślę, że szkoda czasu na odpisywanie... [B]cisowianka[/B], Lublin to spore miasto, a nie wieś :) Do Lublina i okolic pojechało od nas sporo psiaków do b.fajnych domów. Ale jednak zawsze kontakt, pierwsze wrażenie się liczy. Tutaj myślę, że te zdawkowe odpowiedzi nie wróżą dobrze.[/QUOTE] Murko ja tylko podałam przykład na wiosce lubelskiej, na mazowieckiej też można znaleźć ludzi, nie ludzi, nie chciałam generalizować bo i nie można, ale pod wpływem chwili napisałam to co napisałam i tak wyszło nie fajnie. Tak jak też napisałam są też i zwierzoluby ;), ale za niektórymi ciągnie się opinia, ja swoją wyrobiłam na takiej wsi. Już kończe bo to wątek Taja a wiadomo że wszyscy chcemy dla niego jak najlepiej ;)
  14. Byłabym ostrożna, tzn. wiem że jesteś ;) Na lubelszczyźnie najgorsze są wioski i wsie , większość psów na łańcuchach, chyba że wyglądają bardzo rasowo to mają duże szanse nawet na odwiedziny u weta i biegają luzem na ogrodzonym terenie. Owszem wyjątki są, znam nawet pana który trzyma psiaki , przygarnia psy mają karme ciepłe budy a nawet ganek - ale pan jest wrogiem nr 1 okolicznych mieszkańców miał już 1 sprawę w sądzie bo pies ugryzł nastolatkę, ja przechodziłam obok watachy (teren nieogrodzony) - bez problemu. Tylko też, sterylizacji nie ma... Tam pies jest nadal rzeczą , wydawaną , przekazywaną np. zajomym bo sobie domek postawili i taki a taki by im się przydał.
  15. Jestem, zaglądam, ale nadal bez kasy. Może coś wyskubie pod koniec listopada ale to będzie marny grosz.
  16. Odwiedzam Taja ( nie zapomniałam ;) ) A jak się miewa "strachulec"
  17. Odwiedzam, choć nadal bez kasy.....
  18. Dzień dobry wszystkim ;)
  19. Ale cioteczka szybka , biegnę podrzucić ;)
  20. [quote name='memory']Na te kruche (i obolałe pewnie) żyły i łapki dobrze jest robić kompresy z sody rozpuszczonej w wodzie. Sunia mojej córki 3 lata temu miała podobne wyniki, wkłuwać już nie było się gdzie, nie przyjmowała pokarmu. Wet postawił na niej krzyżyk. Pomogła - zdalnie, e-mailowo- [B]dr Neska[/B], znana specjalistka od psich nerek. Zaleciła: - kroplówki podskórne, to był strzał w dziesiątkę, zwłaszcza, że robi się je samemu w domu, nie trzeba sprzętu. - łagodzenie bólu pokłutych łapek okładami z sody, tez pomogło, bo mala już nie mogła ostać, tak miała poklute - dokarmianie suni siła i podstępem - karma zmiksowana albo gotowa pasta - na palec i wkładanie psu do pysia, chce-nie chce - cos tam przełyka - dokarmianie strzykawką do pyszczka rozrobioną w wodzie [B]ROYAL CANIN Convalescence Support[/B] jest to dość droga karma w saszetkach, ale malemu psiakowi na początek ze trzy saszetki by pewnie wystarczyły Sunia córki żyje i ma się prawie dobrze, ogólny stan nawet niezły, ale nerki w stanie kiepskim. Jako alternatywę dializy ma robiona co trzeci dzień podskórną kroplówkę i przeżyła tak już trzy lata. Warto walczyć.[/QUOTE] memory fajnie że tu weszłaś ja teraz się już popłakałam choć u mnie to ciężko ze wzruszeniami. Nadal trzymam kciuki, na pewno jest ciężko ale jest nadzieja.
  21. Dokładnie, niektóre psiaki mają taką wolę życia że niektórym wetom się nie śniło ;)
  22. Jak zwał tak zwał, chandra, dół......czasami się zalicza.
  23. Tak jak pisałam polecenie kopiuj i wklej ;) Otworzyłam dugie okienko i otworzyłam wątek baloniarek na I stronie jest ten banerek , myszka na banerek i polecenie kopiuj , potem wróciłam na ten wątek i polecenie wklej i jest. Teraz można nie przechodząc na strone baloniarek wykonać taką operacje tutaj , czyli skopiować i wkleić ale w 1 poście. ;) To raczej cioteczka Mortes, może wykonać.Choć pewnie teraz nie ma głowy.
  24. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/213164-Klub-Wytrwa%C5%82ych-Baloniarek-Razem-mo%C5%BCemy-odnosi%C4%87-sukcesy-%29"][IMG]http://images10.fotosik.pl/3132/20afa11e377818af.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...