Jump to content
Dogomania

Malgoska

Members
  • Posts

    20780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malgoska

  1. [quote name='kasiaprzystał']Liderek właśnie pojechał z moim tatą na ostry dyżur. 2 dni temu naskubał się trawy jak krówka i wymiotował cały dzień właśnie trawskiem. Wczoraj nie chciał nic zjeść - próbowałam go nakarmić łyżeczką ale pluł wszystkim. Pił za to dużo wody i normalnie się zachowywał- wychodził na spacery, na siku do ogrodu. Wyjechaliśmy wczoraj po południu a psiaki zostały pod opieką mojego taty. Wczoraj wieczorem i dzisiaj rano Liderek był jeszcze w dobrej formie, normalnie pił ale po południu znacznie mu się pogorszyło.Zaczął wymiotować żółcią i strasznie osłabł :-( Wróciliśmy do domu o 18 i od razu skontaktowałam się z lecznicą. Umówiłyśmy się na 20 z panią doktor. Liderek na razie dostanie kroplówkę i rano zrobią mu badania krwi. Martwię się :-( Jeszcze nigdy nie był taki potulny i smutny :-([/QUOTE] trawke skubał bo pewnie już chciał się oczyścić.. oby nic poważnego
  2. Romus ile prezentów:) wszystkie dla Ciebie:)
  3. Miło poczytać o tym jak miewa się sunia w nowym domku........
  4. [IMG]http://imageshack.us/a/img199/4692/gn7c.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img89/6576/l22d.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img823/4601/cqon.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img571/6306/u8ip.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img9/9963/1dxy.jpg[/IMG]
  5. zwróciłam za leki jesli fundacja tez odda to Azir będzie miał więcej:)
  6. [CENTER][FONT=book antiqua][COLOR=#800080][SIZE=4][I][B]Szelcia życzy wszystkim Wesołych Świąt i pełnych miseczek dla wszystkich piesków i nowych domków, dla tych piesków, które jeszcze ich nie mają [/B][/I][/SIZE][/COLOR][/FONT][IMG]http://imageshack.us/a/img546/3240/yoic.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img560/4125/ggf8.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img30/1580/y9l5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img826/2266/sxcp.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img30/2889/qolv.jpg[/IMG][/CENTER]
  7. [CENTER][FONT=book antiqua][SIZE=3][I][B]A ja wciąż się łudzę, że ta historia zostanie wyjaśniona... Tymczasem wszystkim, którzy wspierali Trufelkę wtedy, kiedy była sama życzę spokojnych, Świąt. Trufelko a Ciebie proszę nie uciekaj już, ani przed świętami ani po świętach ani w Sylwestra. [/B][/I][/SIZE][/FONT][IMG]http://imageshack.us/a/img707/3690/8cj4.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img856/6853/eg5x.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img593/4998/tt9f.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img41/1297/49uf.jpg[/IMG] Iwona przy wigilijnym stole przytul mocno od Nas Trufelke :( [/CENTER]
  8. [quote name='Marta72']a 9 grudnia na moje zapytanie czy sa jakieś wieści Iwona odpisała mi "nie, nie ma żadnych inforamacji" cały es tu przytoczyłam 9,12 juz mi się nawet nic wiecej pisać nie chce bo dalej bedą tu się pojawiać wpisy osób dla których takie zachowanie jest normalne długo nie chciąłam sama przed sobą się przyznać, że tak bardzo pomyliłam się co do Iwony...[/QUOTE] [quote name='barb']Marta, mnie ta sytuacja tak boli, ze nawet nie umiem tego opisać, tym bardziej, ze to ja sprowadziłam Ciebie i nie tylko Ciebie na wątki iwoniam.:shake: Chciałabym tak jak pisala Figunia, żeby to byl tylko zły, koszmarny sen, z ktorego się obudzimy...Gdzie podziała sie iwoniam, którą znałyśmy...a raczej myślałyśmy, że znamy...? :-([/QUOTE] [quote name='Marta72']barb nie miałaś złych intencji zresztą kazdy sam podejmuje decyzje jesteśmy dorosłymi ludzmi sama do siebie mam teraz pretensje, że nie byłam dość czujna...[/QUOTE] ja niestety też dałam się nabrać :( [quote name='dorobella']Przypomina mi to kółko adoratorów Kofeiny. Krąg ludzi, który w dobrej wierze, mając jak najlepsze intencje wspierał "osobę". Brakowało tylko pomnika ku czci Kofeiny. Niestety prawda okazała się inna. Tutaj, na szczęście, dla większości osób nie jest normalne, że zataja się informacje, ludzi wprowadza w błąd i okłamuje w żywe oczy, pewnie mając niezły ubaw, bo podejrzewam, że iwoniam czyta wątek. Jak się toś dobrze maskuje i otacza murem ludzi, którzy każdego, kto wypowie złe słowo- zlinczują- nie jest łatwo zrzucić kogoś takiego, taką "osobę" z piedestału.[/QUOTE] nie znam Kofeiny słyszalam o Wioli, która się odradzała nieustannie, rodziła, umierała, ponownie ożywała.....
  9. jak Ci ludzie potrafią usiąść do wigilijnego stołu.:( biedne pieski:(
  10. [quote name='Foksia i Dżekuś']Małgosia ,a nie słyszałaś o historiach psów ,które po adopcji uciekały z nowego miejsca na stare śmieci? Ja O TAKICH HISTORIACH SŁYSZAŁAM NIE RAZ . Swego czasu Magda H. osobiście zawoziła psa do nowego domu bo starsza pani umarła i szukała kilku zwierzęta domy.Pies był przygarnięty przez ta starszą panią, mieszkali gdzieś za huta ,a potem pies został zawieziony gdzies pod Skawine . Dwa razy uciekał z nowego domu i koczował pod domem starszej pani .[/QUOTE] oczywiście, że słyszałam Foksiu; po jej pierwszym zaginięciu od razu jak tylko się dowiedziałam, pisałam do Amoka, żeby się Iwona z Amoka rozglądała; tylko jeśli Trufelka miałaby wracać na swoje stare śmieci to do Amoka właśnie, bo tam był jej dom, potem była w Tymbarku a potem w Rącznej wg informacji 'świętej trójcy'; ale fakt, że napisalaś o tym składa kolejny puzzel.
  11. czy ktoś mi wyjaśni o co tu chodzi????
  12. [quote name='barb']A to jest w pobliżu ?[/QUOTE] kilkaset metrów szkoda w ogóle podejmować temat; brak słów śmieją się nam w twarz
  13. [quote name='barb']Nie masz konta na fb ? Ja nic nowego nie widzę. W komentarzach jest wpis iwoniam z 15 grudnia "OD blisko dwóch tygodni była w okolicy cmentarza Rakowickiego, Żabińca. byłam tam codziennie - i rano i popołudniami. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy nie przeszli obok niej obojętni i dla panów z obsługi cmentarza, którzy dzielnie przemieszczali się po cmentarzu z plakacikami Trufli i jak ją tylko zobaczyli-telefonowali. Wczoraj widział ją mój mąż, zaraz potem rozpłynęła się jak kamfora. Byliśmy kilka godzin, ale już się nie pojawiła. Dziś spędziliśmy tam kawałek dnia. Jak ją zobaczyłam z samochodu to serce podskoczyło m do gardła. Już wiedziałam, że jest, jest cała....Zanim zaparkowałam już jej nie było. W kilka osób przeszliśmy obie części cmentarza wzdłuż i wszerz, dzięki pomocy osób, których widok pieska na cmentarzu nie był czymś zwykłym i dali znać...w końcu ją mamy. Dotarłam, przytuliłam i zaraz jechaliśmy do domu. Jest obok mnie, śpi na swoim pięknym, biało-czarnym legowisku. Jest spokojna i chyba stres u niej powoli mija. Jest cała i zdrowa. Śpi spokojnie i mam nadzieję, że wszyscy Ci, którzy pisali na innych portalach, że pewnie nie żyje, a mój mąż ją pochował w ogrodzie ukrywając jej zwłoki, plują sobie teraz w brodę. Widziało ją dziś tak wiele osób, że nie powinno się mieć wątpliwości, że "ona to ona". Bardzo się cieszymy, że w końcu możemy spokojnie spać." Szukałaś poprzez wyszukiwarkę czy jest na Dogo ktoś z Kętów ? [I]edit [/I] Wklejam dogomaniaków z Kętów (Kęt?) Cali 96 ewa32 17 Janusz_&_Maurys 9 lukiwa 5 mario81 3 offelia 1 Pod nikiem jest liczba postow. Niestety osoba z największą liczbą ostatnio była aktywna w 2010 r.[/QUOTE] Po tym wpisie jestem niemalże pewna, że Trufla zaginęła w okolicach starego miejsca zamieszkania Iwony a nie w Rącznej. Brak słów.
  14. Kopiuje z fb wiadomość na temat Trufli: [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]"Kochani, po odnalezieniu i kilku dniach odpoczynku Trufi zostala wykapana, wygroomowana. Czuje sie bardzo dobrze. Je, pije, pieknue przybrala na wadze, chodzi na spacerki, bawi sie z Natalka. Z innymi psiakami w domku spi na wspolnych poslaniach. Dziekujemy tym, ktorzy pomagali/udostepniali Trufi. Na dniach wrzuce kilka zdjec. Jest w necie jeszcze kilka ogloszen ktorych nie mozemy usunac piniewaz aktywacje nie byly na nasze meile. Gminy, ktore my informowalismy zostaly poinformowane o odnalezieniu Trufi, czesc jeszcze nie usunela informacji/ogloszenia ale chyba priorytet maja zguby nad odnalezionymi zwierzakami" [/FONT][/COLOR] [URL]https://www.facebook.com/events/257130881103976/264424207041310/?notif_t=plan_mall_activity[/URL]
  15. Ona się poczuła u Ciebie tak dobrze, na pewno się jeszcze troszeczkę stresuje ale czuje już, że tu ma ciepło w każdym znaczeniu.
  16. Szelcia i Łatka dziękuja Lolusiowi za ciasteczka :)
  17. też jestem zdziwona co do decyzji Stowzryszenia... ale tak jak obiecalam wrócę za leki dla Azira Malwa wyslij mi nr konta,proszę.
  18. ale cuda tu tworzycie:) tylko podziwiać :)
  19. [quote name='togaa']Jesteśmy, jesteśmy... Byliśmy na wojnie. Dzisiaj chyba się zakończyła. :angryy: Jak co roku o tej porze, nasza dzielna armia urządza sobie strzelankę na poligonie pięknie wpasowanym w dzielnicę jednorodzinnych domków . Cały dzień terkotanie maszynowych karabinów , albo głuche bum…z armatnich dział. Jak na wojnie.. Pół biedy, gdyby to lokalna jednostka się zabawiała, ale popukać zjeżdżają się chłopcy z całej polski połudn. Ludzie piszą skargi, pomstują na osiedl. zebraniach , ale kto armii podskoczy? Generały mają wszystko i wszystkich w d…[/QUOTE] Loluś przeżył?????????????????????
  20. [quote name='madziakato']Przepraszam, może się mylę, ale czy tu nie piszą o dziadeczku?https://www.facebook.com/photo.php?fbid=195778567276933&set=pb.132285966959527.-2207520000.1387404571.&type=3&permPage=1 ten po prawej podobny do Azira
  21. [quote name='MALWA']Mam paragon na 81,19 zł za leki, i zwracam tę kwotę dzisiaj do Angeliki, bo tak się z nią umawiałam. Jeśli chcesz tę kwote wziąźć na soebie, to mogę podesłać konto do wpłat, na które zbieram dla Azira. Daj mi proszę znać, jaka jest decyzja. Mam e-maila od Angeliki z dzisiaj: "wczoraj Azir niewiele zjadł, do tego dziś w nocy zwymiotował trochę dziś mój tata jadąc do pracy oddał jego mocz do laboratorium na badanie ogólne, koszt 7 zł wynik powinien być dziś po południu lub jutro jeśli będzie dobry to można będzie odstawić antybiotyk jeśli będzie zły to trzeba będzie przejść na antybiotyk w iniekcji bo jego złe samopoczucie może być po antybiotyku doustnym wczoraj dokupiłam mu jeszcze 2 opakowania Cocarboxylazy na fakturę na Mondo Cane". wstaw paragon i wyslij mi dane do wplaty zwrócę jak obiecalam
  22. [quote name='Marta72']wiele mądrych słów tu dziś padło to dobrze nie można ludziom zamykać ust te czasy mineły podobnie z traktowaniem ludzi lekceważaco sama od początku tej sutuacji namawiałam iwonam, by się odezwała, porozumiała z dogowiczmami..niestety bez skutku za to jej mąż wypowiedział się na nasz temat ogniście, nie odpowiadając na zadane pytania warto rozmawiać a nie zamiatać pod dywan jeszcze dodam jedno moja sunia trafiała do mnie po nieudanej adopcji-została zabrana od ludzi, którym uciekła...[/QUOTE] i kto tę sunię odebrał??? od tych niedopowiedzialnych ludzi, którym uciekła [quote name='Dorotean']Problem zasadniczy jest taki , że generalnie pracownikom KTOZ wydaje się ze nie muszą się nikomu z niczego tłumaczyć. Nikt iwoniam nie pluje w twarz tylko stawia pytania. A tak się jakoś dziwnie składa że każde pytanie zadane komukolwiek z KTOZ od prezesa po inspektora traktowane jest jako obraza i zamach na całą ideę pomocy zwierzętom. Co więcej gdyby sama iwoniam przyłapała kogoś na podobnych przemilczeniach i nieścisłościach natychmiast nie przebierając w "komplementach" zasadziłaby go pomiędzy czarne kwiatki. Ważne, że Trufelka się znalazła ale nawet inspektorzy KTOZ powinni wiedzieć że jeślli się kiedyś było "świetnym" to nie znaczy że jadąc na tej opinii można potem juz robić po "własnemu uważaniu" a innym nic do tego.[/QUOTE] [quote name='Dorotean'][quote name='majku33krakow'] Ryzykowaniem życiem psa to błahy powód? Uczciwa i szybka informacja pomogłaby w szybszym odszukaniu suni. Cud że pies żyje. Ale ważniejsza była obawa przed ujawnieniem że "świetnej" iwoniam mógł uciec pies. Znam przypadek kiedy iwoniam właśnie za brak natychmiastowej informacji o uciecze psa ( chodziło o niecały jeden dzień dzień ) tak zmieszała z błotem dziewczynę w DT że od tamtej pory nie tylko nie przyjmuje zwierząt na tym czas,ale nawet własnego psa oddała do siostry bo się bała że jako "nieodpowiedzialnej" opiekunce iwoniam jako inspektor KTOZ psa jej odbierze[/QUOTE] ja nie chcę mieszać tu żadnych organizacji i czy praca w nich ma wplyw czy nie ma na kogokolwiek decyzje moze sie myle ale nie łączyłabym tych spraw mnie chodzi tylko i wyłącznie o to co wydarzyło się tutaj ale wyjaśnień i tak nie uzyskamy....
  23. [quote name='Figunia']Pewnie nie powinnam tego pisac. Ale mimo tak wielu niejasnosci i znakow zapytania, wciaz nie moge pogodzic sie z tym, ze Iwoniam, ta wspaniala dziewczyna, tak oddana pomocy i ratowaniu zwierzat, moglaby je wykorzystywac, krzywdzic... Pewnie jestem glupia i naiwna, ale wierze w to, ze to jest dobry czlowiek i celowo nie zrobi zadnemu stworzeniu krzywdy. Nie jest moja intencja wywolywac tu jakiekolwiek zamieszanie i mam nadzieje, ze moj wpis nie rozpeta burzy.[/QUOTE] Figuniu a kto napisał, że ona robi krzywdę? Może chodzi Ci o to, że napisałam, że Trufelka jest sponiewierana? A nie jest? Jeśli ktoś nie ma warunków na kolejnego psa to go nie bierze. Trufla w Amoku nie czuła się źle, wręcz przeciwnie to tam czuła się jak u siebie; mozna było spokojnie ją dalej utrzymywać bazarkami i szukać domu. Cały czas nie rozumiem po co Trufla została zabrana z hotelu Amok i zawieziona w tajemnicy do Tymbarku; po prostu nie jestem w stanie tego pojąć; i cały czas chodzi mi tylko o wyjasnienie tej, konkretnej sytuacji z sunią związanej. Gdyby nie te matactwa od samego początku to wogóle nie byłoby całego problemu. Gdy iwoniam napisała na wątku, że po wyadoptowaniu Fafla weźmie Truflę do siebie, wszyscy się cieszyli bo wiedzieli, że będzie w dobrych rękach, do pierwszego jej wpisu, że TRufleka ma się dobrze, chodzi za nią, za Natalią i za panią Anią.....i wtedy okazało się, że sunia jest nie tam gdzie być miała....a dalej to już lawina się posypała. [quote name='waldi481']Ktoś coś powiedział,że Iwoniam je wykorzystuje,krzywdzić etc,etc,etc?Osoby zaangażowane w pomoc Trufli nie rozumieją,a inni którzy są życzliwi psinie tez mogę się odezwać,a może nie mogą? Czasem strach sie wogóle odezwać.. E[/QUOTE] większość śledzi i czeka na finał; ja sama muszę wyrzucić swoj wątek z subskrybcji bo wyląduje w Tworkach, albo w Kobierzynie jak kto woli....ku wielkiej pewnie uciesze niektórych.... [quote name='inka33']To ja odpowiem tak - wyłącznie we własnym imieniu, w dodatku jako osoba poniekąd stojąca z boku, bo jedynie jako kibicka Trufli, nie znająca osobiście (chyba?) nikogo z tego wątku: Uważam, że w tym momencie, niezależnie od tego, jak wiele dobrego zrobiła/robi iwoniam dla zwierząt, sama spowodowała utratę zaufania do niej wielu osób przez brak/zatajanie(?) informacji nt. zaginięcia/aktualnego miejsca pobytu/domu T czy S, mieszanie dat/kręcenie. Sądzę, że gdyby od początku wszystkim zainteresowanym losem Trufli (w tym osobom, które mnóstwo kasy, czasu, wysiłku w nią "zainwestowały") jasno i wprost wyjaśniła swoje plany wobec Trufli - zabranie z Amoka - dokąd? jak? co dalej? i potem przy pierwszym i drugim zaginięciu, to może nawet (prawie) nikt by nie "wieszał psów" na niej nawet może przy drugiej ucieczce Trufli. Przecież nawet najbardziej odpowiedzialnym osobom zdarzają się wypadki/wpadki/sekundy nieuwagi itp. Wystarczyłaby wtedy całkowita uczciwość i bieżące informacje - i całego "smrodu" by nie było. :shake: Wciąż chcę wierzyć ludziom, co do których intuicja podpowiada mi, że są w porządku (albo nawet dużo więcej), ale moje własne (prywatne) doświadczenia oraz to wszystko, co oglądam, czytam, słyszę, widuję... coraz bardziej pokazuje mi, że chyba jestem (?)marzycielem i każe fitrować wszystko na zimno, przez rozum - i już przestaję wiedzieć, co jeszcze można nazwać zdrowym rozsądkiem, a czego już nie... :niewiem: Przez swoją (ciągle "kopaną") wrażliwość w końcu stanę się starą zgorzkniałą babą już w wieku lat 40... :([/QUOTE] masz calkowitą rację tylko widzisz nam nie należała się informacja, my byliśmy od płacenia tylko i wyłącznie jak napisał maciek, bo to nie ja spłacałam Trufle osobiscie bazarami tylko wszyscy Ci, którzy na nich kupowali, jak równeiż Ci, którzy na zaproszenie przybiegli na wątek i pokochali sunię.
×
×
  • Create New...