-
Posts
20780 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Malgoska
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
Malgoska replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
zaglądam do Karo -
POLDUS - psiaczek w ogromnej potrzebie JUŻ W DS :) :) :)
Malgoska replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Doda_']tak dokladnie, trafil do domku a fundacja bedzie pomagac finansowo (leczenia). Ja tak zrozumialam. Niestety chyba juz wiecej sie nie dowiemy...[/QUOTE] szkoda.............. że nic się nie dowiemy -
zaglądam do Bartusia
-
POLDUS - psiaczek w ogromnej potrzebie JUŻ W DS :) :) :)
Malgoska replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Obawiam się, że tego się nie dowiemy.[/QUOTE] czyli został adoptowany ze schronu? -
śliczny bazarek się szykuje
-
odwiedzam slicznotki
-
KOKO - dom ma SPOKO! :)wpadła w końcu komuś w OKO :)
Malgoska replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
zaglądam do Koko -
[quote name='kado']W budowie bazarek dla BM:) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253133-Karolka-dla-Lolka-od-niemowlaka-do-przedszkolaka-25-05-2014-godz-20-00?p=22149333#post22149333[/URL] Można już powoli podglądać:)[/QUOTE] to ja lece zaraz
-
POLDUS - psiaczek w ogromnej potrzebie JUŻ W DS :) :) :)
Malgoska replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
a gdzie znalazł ten domek? będą jakieś wieści? -
[quote name='Marta72']hej Deksterko:) zacina, zacina:) moja Szczęciarka tez na mnie jak na wariata patrzyła, gdy maszerowałam z nią dalej, po toalecie:cool3: Może te witaminki w serku topionym schowane wejdą:) My tak robimy jak trzeba:evil_lol: pozdrawiam Was:)[/QUOTE] albo w pasztecie a jakie witaminki od bierze?
-
ETKA wygrała los na loterii i zostaje na zawsze u Halci!!!
Malgoska replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
dawno mnie nie było widzę, że Etka w świetniej formie Halciu czy wyjeżdzałaś już? kiedyś pisałas o dłuższym wyjeździe i bałaś się jak Etka zareaguje? -
Maleńki szczeniak wyrzucony, płaczący w deszczu ma dom.
Malgoska replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']Wiem że trywialne , może Maja, bo majowa.? Ona ma łapecki jak zapałki. To moj aparat tak jakoś pogrubia, powiększa. W rzeczywistości to okruszek.[/QUOTE] no to taka Szelcia sprzed dwóch lat ciekawe czy będzie tak samo dożarta... -
Maleńki szczeniak wyrzucony, płaczący w deszczu ma dom.
Malgoska replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images62.fotosik.pl/987/41016deb9742ab76med.jpg[/IMG] piękna, troszkę grubiutkie łapki jak na pinczerka chyba bardzo podobna do mojej Szelki jak była mała ogarnę się i ruszę z jakimś bazarem. -
[quote name='kejciu']Od ostatniej pobudki Tofik chodził i kwilił.. Dreptał po kuchni - zjedliśmy - potem jeszcze dreptał po kuchni za jedzeniem ale daję mu małe porcje a często. Potem poszliśmy do dużego pokoju - razem z moim Cyganem się potrącali noskami - i Tofik sam podszedł do mnie siedzącej na podłodze - tuliłam go i całowałam, głaskałam - krążył wokół mnie ale nie oddalał się zbytnio. i nawet nie zapiszczał!!!!!co uważam za OGROMNY SUKCES i muszę ale to muszę się tym z WAMI podzielić!!!! :):):) teraz śpi na dywaniku w przedpokoju - i nie kwili[/QUOTE] biedny:( dobrze, że się trochę otwiera a czy zauważyłaś może jakiś związek czegoś z tym jego kwileniem? po jedzeniu, przed jedzeniem, po wstaniu itp a może to już problem psychiczny-starość; jest mi źle i wtedy tak płacze? Kochana jestes, że tak o niego dbasz.
-
POLDUS - psiaczek w ogromnej potrzebie JUŻ W DS :) :) :)
Malgoska replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
czyli Polduś znalazł domek - fajnie :) -
SONIA - 14 letni ślepaczek - ZA TM :(
Malgoska replied to Doda_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ojej jaki smutny koniec :( -
[quote name='Nutusia']Oj, ja bym się mogła z babeszjozy... doktoryzować! :( U nas kleszczy jest zatrzęsienie, z roku na rok coraz więcej zarażonych. W najgorszych okresach pacjenci w lecznicy nie mieszczą się w gabinetach i na korytarzach - wszystkie psiaki pod kroplówkami :( Jeśli psa ukąsi zarażony kleszcz, są niszczone czerwone krwinki. Może tak być, że nie znajdziemy na psie kleszcza! Wystarczy, że się wbił i niedługo potem odpadł albo pies go wydrapał. Im szybsza interwencja lekarska, tym większe szanse na skuteczne wyleczenie. Nasz Doktor ma taką teorię, że jeśli zdrowy pies podejdzie do miski, powącha i odejdzie, należy pędzić do lecznicy co koń wyskoczy i zrobić morfologię. Bowiem już to podstawowe badanie jest w stanie pokazać obecność tego podstępnego pierwotniaka we krwi. Wtedy zazwyczaj wystarczy zastrzyk z imizolu i po krzyku. Choroba postępuje bardzo, bardzo szybko. Już następnego dnia pies jest osowiały, ma gorączkę, a mocz przypomina mocno zaparzoną herbatę. Na tym etapie potrzebne są kroplówki, antybiotyk, i to przez kila dni. W jeszcze cięższej postaci choroby, dla uratowania życia potrzebna już jest transfuzja. Oczywiście największe szanse mają psy młode i zdrowe. Choć ostatnio udało się uratować sunię, która jest u mnie w DT, a została przywieziona już nieprzytomna, w stanie skrajnego wyczerpania, wygłodzenia, w dodatku niedługo po porodzie. Przeszła transfuzję, sterylizację, nadal jest na lekach, ale z każdym dniem odzyskuje siły. Należy również pamiętać, by po leczeniu babeszjozy przez jakiś czas podawać preparaty regenerujące wątrobę. Weci nieczęsto o tym mówią, a zarówno sama babeszja, jak i lekarstwo na nią bardzo wątrobę obciążają. Tak więc, w przypadku Barta, na którym Dexterka znalazła kleszcza, można po prostu pilnie obserwować psiaka czy wszystko ok z jego apetytem i humorkiem. A gdyby pojawił się jakiś niepokojący objaw, biegusiem wykonać podstawowe badanie krwi w kierunku babeszji (zwykła morfologia). Trzymam kciuki, żeby mazowiecki kleszczor przywieziony na Śląsk okazał się jednak "zdrowy" ;)[/QUOTE] Nutusia dzięki! Objawy babeszjozy mogą się pojawić nawet po kilku tygodniach; i dlatego się martwię o Bartusia bo może nie wykazywać żadnych oznak choroby...
-
[quote name='dexterka']ja nie mam pojęcia, nigdy takich badań nie wykonywałam. Czy badaniem jest morfologia krwi?? U mnie morfologia + biochemia kosztuje ok 75zł Gdzieś czytałam o jakiś szybkich testach na babeszjozę , ale na czym to polega i ile kosztuje nie mam pojęcia.[/QUOTE] wet na pewno będzie wiedział
-
Taki jestem sliczny [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/C_LIhZrRnuTeII6H6s17uIC8Y5Twg-U6nY860u33UKA=w389-h259-p-no[/IMG] i taki [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/RaFYsVqwQa5LI7VmJpxLAjm0o-Bowqtx7qV9uAmNDcA=w169-h253-p-no[/IMG] dexterko super wieści :) szkoda, że nie można go nakręcic z ukrycia jak wnosi tą miske na dach
-
[quote name='dexterka']Udało mi się pstryknąć Bartowi kilka zdjęć dzisiaj, są w albumie-> tu się zaczynają [URL]https://picasaweb.google.com/109402763238656555159/Bart#6013735743162769170[/URL] . Barciś się coraz bardziej zadomawia u nas, czuje się coraz swobodniej. Dzisiaj po raz pierwszy byłam z nim na długim spacerku poza naszym terenem. Wybraliśmy się na pobliskie łąki. Psiak był bardzo grzeczny , tylko troszeczkę ciągnął na smyczy , bo chciał wszystko w koło obwąchać. Zabezpieczyłam go podwójną obrożą i smyczami. On jest taki przytulaśny- jak go wołam tgo biegnie pędzikiem do mnie , siada i nastawia głowę do głaskania. Będzie super przyjacielem. W kojcu dalej zachwouje czystość., choć podczas każdego karmienia rozwala karmę na połowie kojca:P Po prostu wysypuje ją sobie z miski i podjada z podłogi. Nie zjada całego posiłku na raz tylko sobie tak chrupie. No i muszę poskarżyć ,że nie zjada witamin , które mu podaje. Wyciągnęłam mu też napitego kleszcza, nie wiem czy nie trzeba go jeszcze dodatkowo zabezpieczyć kropelkami, bo kleszczy u nas zatrzęsienie. Książeczka do mnie nie dotarła dzisiaj, pewnie przyjdzie jutro. Chyba Bart nie jest zaszczepiony na wirusówki , bo ze skanu książeczki widać tylko wściekliznę. Telefonów bądź maili do mnie w sprawie adopcji Barta brak...[/QUOTE] dexterko jak będziesz u weta zrób mu proszę badania w kierunku babeszjozy na mój koszt