Jump to content
Dogomania

Malgoska

Members
  • Posts

    20780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malgoska

  1. Nie rozumiem jak można oddać psa tak po prostu. Dla mnie to żadne wytłumaczenie, pewnie świetny pretekst żeby się jej pozbyć. Odwiedziła ją chociaż w tym schronie? Skoro tak ją bardzo kocha, może do niej jeździć wychodzić z nią na spacery, spędzać czas. Nie mam usprawiedliwienia dla takich ludzi. Serce w kawałkach.
  2. [quote name='Macia']Ogólnie maludy są strasznie małe, chyba najmniejsze szczeniaki jakie u mnie były (biorąc pod uwagę ich wielkość w tym wieku). Dzisiaj przychodzi Pani zobaczyć i ew. wybrać jednego malucha więc trzymamy kciuki. Szczeniaki się średnio prezentują, bo są po prostu strasznie brudne (na dworze pełno błota), ale są za to bardzo szczęśliwe.[/QUOTE] czyli pełnia szczęscia:) można prosić o fotki ubłoconych szczeniaczków:)
  3. Maluszki zdrowiejcie u Iwonki... Trzymamy za Was.
  4. [quote name='Marta72']a jeśli chodzi o bazarek chcecie fanty ; torebki i jakąś tam bizuterie artplasik:)??? moge załadowac do kartonu i przesłać[/QUOTE] fanty chętnie tylko czy przesyłka nie wyjdzie drożej niż późniejsze zakupy?
  5. [quote name='Marta72']Witamy i dzis z uśmiechem na ustach i merdjącym ogonkiem :):):) Sunia CODZIENNIE czyni postepy :) dziś rano był znów ten ogonek:) nie macie pojecia jaka to radość:):):) Sciągam juz jej szelki na noc, bo juz tak się nie boi i zamieniam na obrożę tylko:) Na porannym spacerku wyraznie Szczęsciara sie dobrze czuła, pobiegała sobie na ile to możliwe na 5 m lince... i maszerując przodem pięknie się odwaracała patrzac czy idę za nią. Zyczymy wszystkim dobrego dzionka i prosimy o trzymanie kciuków bo dziś Szczęściara zostanie sama na 4 godzinki;)[/QUOTE] trzymamy kciuki za pieska i cieszymy się z postepów:)
  6. Idę się przytulić do Szelosławy, wybaczcie, do jutra:)
  7. o jak fajnie:) to prosimy o relacje z podróży:) i po przyjeździe do nowego domku:)
  8. [quote name='iwoniam']teraz najsmutniejsza wiadomość, jaką mogliśmy otrzymać... osoba, u której był napisała: [I]"Cześć, z przykrością przekazuję wiadomość, że Czarny...nie żyje...tak dobrze z nim już było, miał dobry humor, rany się zagoiły. W piątek rano zjadł śniadanie, spacerował po ogrodzie, poszłam na zakupy, jak wróciłam i go zobaczyłam doznałam szoku, spuchł jak balon i dyszał, odraz pomyślałam, że to może skręt żołądka więc pędem do weterynarza, tam potoczyło się już szybko, w ciągu 15 min. już nie żył, to był jakiś koszmar. Nie miał sekcji, ale wet. powiedziała,, że to objawy skrętu lub, że mógł pęknąć mu jakiś guz. jedyne co to dobrze, że przy nim byłam i się pożegnaliśmy. Zdążyłam się do niego przywiązać...pozdrawiam".................... [*] ;([/I][/QUOTE] to ten duży śliczny? po operacji nogi chyba tak?
  9. [quote name='barb']Jestem. Musiałam najpierw przeczytać co Cioteczki tu napisały kiedy mnie nie było.:lol: I spróbuję odpowiedziec Figuni jak umieścić link w podpisie.;)[/QUOTE] bo jakoś tak pusto bez Ciebie:)
  10. [quote name='barb']:evil_lol:[/QUOTE] ale teraz śpi ;)
  11. [quote name='wojtuś']Małgosiu dzięki:) Poczekaj może z tym bazarkiem na Amoka aż któryś zakończysz. Te fanty są od Pani Sylwii z Krakowa, więcej nie udało mi się uzbierać. Oko powinno trochę odpocząć od komputera, może przekonamy Małgosie?[/QUOTE] spokojnie, syn wróicł więc większość czasu będzie okupował kompa :)
  12. mam juz fanty na bazarek od Wojtka, bardzo fajne rzeczy :)
  13. Leonku ciocie pamiętają...:)
  14. wieczorny obchodzik po wątkach:) gdzie zniknęła barb?
  15. [quote name='Nutusia']A ja chciałam tylko uprzejmie donieść, że Pchełka, od kiedy jest w nowym DT to NIE TEN SAM PIES!!! Zero wpadek czystościowych, posikiwanie w totalnym zaniku, radość ze spacerków, zabawy już z obydwiema rezydentkami i BEZGRANICZNA miłość do Opiekunki. Cudo, nie pies! :)[/QUOTE] to wspaniale:) ile może zdziałać opiekun:) [quote name='Lucyja']Potrzebuję dobrego psiego neurologa, czy znacie może kogos takiego z Krakowa ? Chcę skonsultować starszego owczarka collie zabranego ze schroniska w Olkuszu.[/QUOTE] ja niestety nikogo nie znam..:(
  16. [quote name='Marta72']na dobry wieczór dorzuce jeszcze wspaniała wiadomość:) dzis po raz pierwszy (3 doba) Szczęsciara zamerdała swoim cudnym ogonkiem:):):) Za pierwszym razem myslałam ze to fatamorgana, ale za drugim juz mocno się wzruszyłam:) Tak bardzo na jakiąś oznakę akceptacji z jej strony czekałam!!!! :)[/QUOTE] brawo:) na pewno Cię już kocha tylko nie wie jak może to pokazać :)
  17. [quote name='Nika33']Mój pies miał podobne objawy.W niedziele rano biegał,jadł i po 4 godz. już nie mógł chodzić i podnieść sie nie mógł sie załatwić i trzeba go było trzymać.W niedziele byłam u weterynarza i stwierdził zanik mięsni w tylni łapach i dostał lekarstwa ale nic mu nie pomagało.Wczoraj poszlismy z siostra do weterynarza i znowu dostal lekarstwa(sterydy antybiotyk) i było podejrzenie wylewu(to był już 3 z dwoch wyszedł).A stan sie pogarszał i miał drgawki.Niestety musieliśmy go dzisiaj go uspic zeby niecierpiał i nie meczył.Miał 15 lat.Inni weterynerze nie wiedzili co mu jest i twierdzli że to wiek.Był to rasowy pies owczarek szetlandzki.Pozdrawiam[/QUOTE] :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  18. [quote name='masza44']A moje to nawet się nie boją ale ...przez okno widać same ciekawe rzeczy, więc to dla nich rozrywka jak nas nie ma:) stąd spacery po parapetach.[/QUOTE] Mój 1 pies, uwielbiał siedzieć w oknie, wszystkie szyby były pomaziane, skakała do ptaków, szczekała na ludzi chodzących na dole i merdała jak widziała kogoś znajomego:)
  19. [quote name='Marta72']no i ja raczej interpretuje to zachowanie raczej jako próbę ucieczki ...choc sama nie wiem ...[/QUOTE] ona po prostu się boi i szuka Ciebie. Przyzwyczai sie.
  20. [quote name='Marta72']no cos Ty !!! otwarte okno! sunię oszacowano na ok rok, ale jeszcze jej wet nie widział:)[/QUOTE] nawet na mikrouchył, wiesz niby zamkniete a przez szparke wieje.
  21. [quote name='Marta72']wieści od nas:) Szczęsciara dzielnie sobie radzi z aklimatyzacją postepy sa -pozwala juz do siebie podejśc i dotknąc sie -czasem usiadzie i cierpliwie daje sie głaskać -w kuchni bywamy juz razem i to uwaga!! ona się kładzie i mnie obsewuje czasem przysypia spokojnie -pozwala przechodzic koło siebie bez panicznego lęku i zrywu -nie ma juz problemu ze schodami -ładnie chodzi po osiedlu, z rezerwa mija sie z ludzmi i dziećmi, niestety młodzi mężczyżni budza w niej strach:( zawsze wtedy odpowiednimi epitetami w duchu racze gościa który ja skrzywdził -w domu nic nie niszy, jest bardzo spokojna, nawet jak wychodze i zostawiam ją samą, ma tylko zwyczaj wskakiwania na parapet w kuchni....poznaje po sladach łapek i ślinie na oknie...nigdy tego nie robi w mojej obecność -pokonała strach przed zakładaniem smyczy i cierpliwie czeka.... -po przyjściu z podwórka kładzie się na swoim dywaniku i czeka na zdjęcie uprzezy i pozwala sobie wytrzec łapki -ogólnie uspokoiła się ; ziewa, przeciaga sie, mruczy -rewelacyjnie trzyma czystość, nie budzi z rana a czeka az wstanę -wczoraj na wieczornym spacerku połozyła sie na trawce a innym razem usiadła i sapała;"kupmy jakis kawałek ziemi, duzo fajniej na dworze niz tam u Ciebie, ha,ha.." z wielkim zaciekawieniem obwąchuje teren, wczoraj poprowadziła mnie fajna scieżka psią:) tak bardzo czekam na tę chwilę, gdzy mnie zaakceptuje i bedzie chciała pobyć przy mnie, przyjdzie i połozy się obok....bedzie chciała się bawić próbowałam nauki komedny siad,ale to jeszcze niewykonalne....odchodzi na swoje miejsce, taki kontakt jeszcze dla niej za blikski....[/QUOTE] cudne wieści:) błagam Cię, nigdy nie zostawiaj okna otwartego nawet na mikrouchył jak zostawiasz ja samą. Ile ona ma lat?
  22. A Pani miała iść spać po północy dzisiaj podobno....
×
×
  • Create New...