Jump to content
Dogomania

elke

Members
  • Posts

    821
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by elke

  1. Gosia czy wczesniej nie było żadnych objawów?????????
  2. [quote name='gosia2313']No to super, jeśli miałaby opiekę wet i DT. Zadzwońcie proszę jutro do schroniska i porozmawiajcie z wetką o Abi. W jakim jest dokładnie stanie, czy można ją zabrać na DT, kto i kiedy by ją zabrał. Ja nie mam kasy, a poza tym lepiej dowiedzieć się z pierwszej ręki od kogoś, kto się zna i wypytać o to, co chcecie się dowiedzieć. Ktoś zadzwoni?[/QUOTE] Ja dziś z Tobą rozmawiałam gosia2313 ???
  3. Co do kasy, damy radę, tak?????????????? Żeby tylko Abi przetrzymała noc......
  4. Dziewczyny ja rozmawiałam z Motylkiem , sprawa jest aktualna, czeka bdt i czeka opieka medyczna !!!!!!!!!!! Tylko na pewno odpada transport z innym psiakiem , mała może zarażac. Ja trzeba brac na już, cholera ,,,,nie amcie tam jakiegoś całodobowego szpitala wet??????????????
  5. Ona musi szybciutko jechac do domku :((((((( Czy jest szansa żeby była póki co w tej klateczce???????
  6. [quote name='__Lara']Słyszy? a czemu miałaby nie? są jakieś podejrzenia???[/QUOTE] Nie no nie podejrzenia, pytam bo mam głucha sunię, a głuchy pies reaguje lękliwie i agresywnie w takich sytuacjach.......... Moja była też w schronisku .........co ona musiaął tam przezyc. Ją nawet jak mucha posmyra to dostaje świra....
  7. Dziewczyny a czy Ona słyszy???????????
  8. Ale ulgaaaaa spac nie mogłam, kolejne biedactwo :( A ile ma lat???
  9. [quote name='malagos']Kotka urocza! Ciekawe, czy nie głucha? Tak z białym umaszczeniem mi sie kojarzy?......[/QUOTE] czy wiadomo cos więcej o tym jamniorku biednym ?????????
  10. Kochany SAM jak tylko się wyleczy szybciutko znajdzie domek. Czekamy z niecierpliwością na wyniki i uruchamiamy leczenie ;)
  11. Boni-Bobo czy Kacper jest u Ciebie??? Można jakiś kontakt na priv??? ( najlepiej FB , dogo nie ogarniam ;) ) pozdrawiam Ela
  12. [quote name='Anka_M']Pan Pikus nadal jest w schronisku :placz:a z innymi psami potrafi sie ogadac....[/QUOTE] A mogę dokładny opis zachowania pieska??? Tzn. czy jest ruchliwy czy raczej spokojny?? Czy dużo śpi? Czy przebywa razem z innymi psiakami? Jak na nie reaguje?
  13. Dalej nic u Pana Pikusia??? Mam pytanie jak on reaguje na inne psy???? Mam na myśli psy płci męskiej............
  14. Też jakoś nie sądzę, że moja Kajusia by wytrzymała, 3 lata temu z wakacji musieliśmy dzwonic, a mąż jechał po nią. Była u naszej rodziny, rozpieszczana , a jednak...... Nie znamy jednak historii jego człowieka, zatem nie osądzajmy. A domek..cóż...potrzebny na już, gdyby nie moja agresywna , głucha dalmatynka , już bym po niego jechała.... Wierzę w to , że znajdzie się jego nowy wspaniały człowiek !!!!!!!!!
  15. Musi !!!!!!!!!! Ja ryczę nad nim, a rodzina zaopatrzona w starsze schroniskowe jamniki :( On chyba straszy jest niz 12 lat.... Moja ma 13 i wygląda staro jak na swój wiek,,,a Pan Pikuś taki starutki ....
  16. [quote name='schronisko_dabrowka']Sprostowanie do poprzedniego postu. Pan Pikuś w chwili obecnej mieszka w pomieszczeniu, jest regularnie wyprowadzany na spacery i jak na psa, który całe życie spędził w domu bardzo szybko przyzwyczaił się do warunków panujących w schronisku. Jedyne co brakuje Pikusiowi to indywidualność w kontakcie z człowiekiem. [B]Żaden wyrok śmierci[/B] [B]go nie czeka[/B] a jeżeli nie uda nam się znaleźć mu domku zrobimy wszystko żeby w schronisku było mu dobrze i czuł, że jest naprawdę kochany bo to fantastyczny i cudowny psiak.[/QUOTE] Myślę, że nie trzeba niczego prostowac. Bardzo się cieszę, że piesek ma zapewnione podstawowe potrzeby i schronisko dba o niego. W to zapewne nikt nie wątpi. Ale ja sama mam 3 jamniki w rodzinie i pomijając jak najlepsze warunki, schronisko nie jest miejscem dla tej rasy. Wyciagałam 2 jamniki , które były bardzo zaopiekowane a jednak wpadały w depresję, zupełnie zmieniły się po wyjściu. Swojej jamniczki - babusi , która jest z nami od zawsze, nie wyobrażam sobie nawet kliku dni w schronisku, serce by jej pękło. Zwłaszcza, że psiaczek pewnie był w domku wcześniej. To jest dziadeczek, a także ludzie starsi nie radzą sobie z nowym miejscem...jak mawiają "starych drzew się nie przesadza".... Nie oceniam również właściciela bo równie dobrze mógł umrzec a ludzie bliscy psiaka wyrzucic. Niestety emocje sę potrzebne i nieuniknione. Na pewno piesek powinien trafic jak najprędzej do domku, gdzie będzie miał człowieka tylko dla siebie. Ja się dziś popłakałam nad Nim :(((
  17. O Jejuuu !!!!!!! Bariczku śpij spokojnie [*] . Miałam młynek, długo nie zagladałam, chciałam uzupełnic wpłaty, a tu takie wiadomości :(((((((( Uzupełniłam dzis wpłatę za kwiecień i maj, przepraszam za zwłokę .....
  18. Uzupełniłam wpłatę za kwiecień i maj . Przepraszam za zwłokę, ale ktoś mnie miał pilnowac ;)))) Duże głaski dla Zdzisia :)
  19. Witam, przepraszam , że tak ale inaczej nie potrafie, nie obsługuje biegle dogomanii , potrzebuje kontakt z Rita60, bardzo prosze o wiadomośc na priv :) Pozdrawiam ela :)
  20. [quote name='Monika_tbg']tak tak Basia jest na ranchu, a tam dostępu do internetu nie ma :) po weekendzie na pewno zda relacje co i jak :)[/QUOTE] Basia daj znac jak Bunia jak wrócisz.... Ty wiesz??? Babcia mi płacze za Bunia.....
  21. Bunia jest u Basi, wytrzymała drogę ...biedna malutka , tyle zmian w tak krótkim czasie :( Jak się czasem zdenerwuje, tak wyje, że ja pierwszy raz coś takiego słyszałam. U Babci po 2 dniach zaczęła się oswajac :) Oczywiście Babcia zakochana w małej. Bardzo sie przejęła rolą opieki nad pieskiem i była strasznie zła na właściciela, za to że oddał takie cudeńko :( Bunia apetyt ma niesamowity, lubi sobie pochodzic, czasem jej pupkę zarzuca, ale siłę w nogach ma, tyle co się nachodzi .....to ja bym chyba miala zakwasy. Dzis to nawet tak szybciutko truptała :) Tęsknię juz za Nią. Basia obiecała wrzucic zdjęcia w weekend, teraz nie ma neta.
  22. Helooo !!!! Basia daj jakiś znak :) Jak Bunia??? Dotarła??? Wszytsko ok???
  23. [quote name='Gosiapk']Basiu, czy udało Ci się skontaktować z Elke?[/QUOTE] Basia okazała się niezłym detektywem :) i udało jej się dodzwonic :) Całkiem możliwe, że mała jutro do niej pojedzie :) co akurat mnie cieszy, bo zaczyna się oswajac, przyzwyczajac, wąchac nowy teren a za chwilę zmiana....w tym wieku to naprawdę niewskazane. Wczoraj wieczorkiem znowu do niej podjechałam, wyprowadziłam, wyglaskałam, potem wyła za mną i moim synkiem... Im mniej zmian tym lepiej :) Ona potrzebuje jednego miejsca, stałości, pewności, boi się.... Mam nadzieję zatem że jutro sie uda :)))))
  24. Bunia jest u mojej Babci :) Apetyt ma, jest zestresowana sytuacją ciut , poza tym ok :)
×
×
  • Create New...