-
Posts
338 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pj.
-
ZA TM. Szorstki Puszek- po 9 latach w azylu- dom tymczasowy, szuka DS!
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
Puszek od kilku miesięcy przebywa w domu tymczasowym. Po 9 latach spędzonych w azylu okazał się być psem idealnym- nie niszczy, załatwia się tylko na dworze, jest bardzo grzeczny, cichy i spokojny. Jego aktualna opiekunka to starsza osoba która z racji wieku zadeklarowała się tylko jako dom tymczasowy- mimo, że Puszka bardzo pokochała. Szukamy DS. -
Tramcia już w swoim fajowym domu :)
-
Szukam domu dla staruszka po śmierci właściciela. 9 starszych/starych psów zostało na posesji, wszystkie są już w Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie- Falenicy. Jest jeden staruszek, który ukradł mi serce. Nie mogę spać, myślę o nim ciągle. Sama mam dwa psy w wynajmowanym mieszkaniu, w tym adoptowanego staruszka i wiem, jakie dziadki potrafią być kochane i jak bardzo potrzebują domu na ostatnie lata lub miesiące życia. Gryf ma ok. 13 lat, na górze z przodu został mu jeden kieł. Jest średnio-duży. Prawdopodobnie nie widzi lub widzi bardzo słabo, chyba jest też głuchy. Całe dnie przesypia. W ostatnim miesiącu zmarniał- badania krwi wykazały niedoczynność tarczycy i zawyżone próby wątrobowe. Bardzo schudł, jeszcze mniej się rusza. Powinien być wykąpany i ostrzyżony, sierść ma w fatalnym stanie ale kompletnie nie mamy miejsca w pomieszczeniu dla 'łysego' Gryfa. Ostatnio znalazł się dom, wszystko było zaplanowane- miał przyjechać na parę dni do mnie, zaliczyć fryzjera i komplet badań a potem już do siebie. Niestety, pani z przyczyn losowych zawiesiła decyzję na kilka tygodni. Tylko, że Gryf nie ma czasu. To typ staruszka powolnego, troche jak Kłapouchy z Kubusia Puchatka... potrafi potknąć się o własne łapki. Nie można znaleźć upuszczonego smaczka. Inne psy go przeganiają, więc woli położyć się z boku i nie wchodzić im w drogę. Głaskany zaczyna mruczeć, gdy przestaję- prosi o więcej łapką. Szukamy domu stałego lub tymczasowego w Warszawie i okolicach. W przypadku tymczasu fundacja pokrywa koszty utrzymania: karmę i weta. 502 385 252 lub do mnie 515 998 598 , mysiszarak@gmail.com
-
ZA TM. Szorstki Puszek- po 9 latach w azylu- dom tymczasowy, szuka DS!
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
nikt o Puszka nie pyta... :( zero telefonu, maila... Słabiutkie łapki wymagają pomocy- może ktoś chciałby dołożyć się do suplementu na stawy? -
a wczoraj następny dziadunio opuścił Wojtyszki... http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=1706&opis&rodzaj=psy&lokalizacja=wojtyszki&chip&plec=wszystkie&wiek=wszystkie :) :) :)
-
podnoszęęęę....
-
List do moich człowieków gdzieś w świecie, proszę przekazać, że od Puszka! Drogie człowieki, mam na imię Puszek i mieszkam w schronisku już bardzo długo. Dopiero niedawno zrozumiałem, że bez pomocy ludzi nigdy stąd nie wyjdę, trzeba mnie ogłaszać, udostępniać, rozsyłać znajomym. Ze swojej strony postanowiłem napisać jeszcze ten oto list. Jedna ciocia w azylu mówi, że można rozklejać też plakaty z moim zdjęciem. Może ktoś się zakocha, bo co jak co, ale urody nie można mi odmówić. Mam szorstką, dłuższą sierść, jestem średniej wielkości- nie za duży, taki akurat, mam podobno piękny uśmiech i śliczne, bursztynowe oczy (nie, żebym się przechwalał, to ciocie tak mówią). Siedzę za kratkami już wiele lat- wyobraźcie sobie, że trafiła dziś do naszego schroniska mała suczka i dostała numerek ewidencyjny dwa tysiące dwieście coś, nie pamiętam dokładnie. A wiecie jaki jest mój numerek? 105. Sto pięć! Takie numerki rozdawali chyba jeszcze przed potopem ... co było, zanim tu zamieszkałem, nie bardzo pamiętam, tylko jakąś strasznie długą, zimną i głodną tułaczkę, przepędzanie z kąta w kąt, niezbyt miłych ludzi aż w końcu posesję, na którą wszedłem chcąc się schronić- no, wtedy to już w ogóle dramat- okazało się, że mieszka tam kilka psów, które mnie nie polubiły i bardzo pogryzły. Widzicie, nawet psy nie chciały mnie w swojej paczce. Ktoś zadzwonił do azylu zgłaszając nieprzytomnego psa i tak tu trafiłem. Przez pierwszych kilka lat w ogóle nie wychodziłem na spacery; bałem się okropnie wszystkiego co poza boksem. W boksie byłem bardzo kontaktowy, nadstawiałem głowę do głaskania i pupkę do drapania ale na widok smyczy chowałem się do budy. Bałem się, że jak wyjdę to już nie wrócę! Ani mi się śniło znów tułać po wsiach, moknąć na deszczu i ten głód, wieczny głód. W końcu jednak zaufałem, tak mnie ciocie namawiały, że zmiękłem. Pamiętam ten dzień, kiedy ciocia otworzyła drzwi i zostawiła takie otwarte, przerażające... a za nimi jeszcze bardziej przerażający świat. Razem z moją dziewczyną (też taki cykor jak ja, tylko gorsza!) nieśmiało wystawiliśmy łapki za boks, z obawą pokonałem kilka kroków na nieznanej ziemi. Szybko okazało się, że poza boksem jest ekstra! Można biegać, skakać, wąchać dużo superowych rzeczy, obsikiwać drzewa (i wszystko inne!), bawić się a ciocie zawsze mają kieszenie pełne przysmaków i duuużo głaszczą. Uwielbiam to! Szukam takich człowieków co by mnie dużo głaskali i dawali dobre jedzenie. Słyszałem też, że w nowych domach psy mają swoje osobiste posłanka, miękkie i ciepłe. Byłoby mi do pyszczka w brązowym, albo kremowym... nieważne, byleby mieć swoje posłanko, swoje miski i zabawki... Jeszcze nie bardzo wiem, co to ten dom ale chyba coś fajnego, skoro psy tak się cieszą wyprowadzane przez nowych właścicieli, a ciocie próbują mi go znaleźć. Ale wiecie... o mnie nikt nigdy nawet nie zapytał. Tak jakbym nie istniał. Mordkę mam śliczną, jakiś ogromny nie jestem, umiem już ładnie chodzić na smyczy, to o co chodzi? Z tymi spacerami fakt, na początku był problem ale już się wszystkiego nauczyłem, nie ciągnę, grzecznie sobie drepczę, zatrzymam się czasem na głaski i już. Może to przez mój wiek? Mam już koło dychy ale nie wierzę, że człowieki zwracają na to uwagę- przecież oni kiedyś też się zestarzeją i będą potrzebować przyjaciela, pomocy- ja bym nigdy takiego człowieka w potrzebie nie zostawił... Ja, jak na starszego pana, jestem w świetnej formie. Trochę obawiam się kolejnej zimy na zewnątrz, stawy zaczynają mi doskwierać a zima w budzie to dla psich łap zabójstwo. Człowieki, możemy się umówić tak, że jeszcze przed zimą mnie zabierzecie? Dodam, że idealnie dogaduję się z suczkami, a nawet z innym psem nie byłoby większego problemu- byleby nie był dominujący, bo ja taka ciapa jestem (tylko nie mówcie mojej dziewczynie, ma mnie za odważniaka), nie obronię się przed silniejszym psem. No, wolałbym jednak zamieszkać z jakąś miłą suczką (kurde, tego też nie mówcie dziewczynie)... Czasem bywam nieśmiały ale szybko się przekonuję do nowych osób. Ciocie obiecały, że znajdą mi dom. Że już za długo to wszystko trwa i dłużej tak być nie może- nasz Puszek Okruszek ma znaleźć dom, koniec, kropka. Dom najlepszy na świecie. Człowieki! Chyba nie dacie mi spędzić reszty życia w schronisku? Puszek Okruszek Azyl pod Psim Aniołem w Warszawie- Falenicy (pytać o Puszka) w razie pytań dzwoncie do cioci: 515 998 598 albo piszcie mejla: [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>
-
w górę zgryzotko mała.
-
I Tramcia do góry
-
Pepcia to bardzo fajna, mała suczka w typie pekińczyka. Ma ok. 13 lat (jeden wet ocenił ją na 12, inny na 15) na co wskazuje jeden ząb- w dodatku wystający ;) Nie wiem co ma dokładnie z tylną łapką ale chyba tak jej zostanie - trochę nią powłóczy ale na spacerach doskonale sobie radzi, trzeba jednak pilnować, by jej sobie nie poraniła ciągłym ocieraniem o podłoże. Idealny byłby dla niej dom z ogrodem bo nie przepada za długimi spacerami, myślę, że ogródek i miejsce do spokojnego dreptania by wystarczyło. Ewidentnie nie przepada za braniem na ręce, próbuje dziabać ale po chwili się uspokoja. Przychodzi na głaskanie. Fajna, spokojna, dostojna starownika. Bez problemu dogada się i z psem i z inną suczką. Szuka domu tymczasowego lub stałego. W przypadku DT fundacja pokrywa koszty wyżywienia i weterynarza. tel do mnie 515 998 598 tel. adopcyjny: 501 258 303, 502 385 252 lub 509 117 723 [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2841/1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2841/2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2841/3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2841/4.jpg[/IMG]
-
Tramcia. Zabrana z torów tramwajowych w biały dzień - mnóstwo ludzi dookoła, nikt nie zareagował, jakimś cudem przejeżdżał obok samóchód Psiego Anioła. Miała mocno zranioną łapkę, była chuda i bardzo zaniedbana. Bez czipa ani obroży. W lecznicy okazało się, że prawie nie widzi, może dlatego reaguje paniką na dotyk - gryzie. Na szczęście jest mała, może znajdzie się ktoś odważny, kto doprowadzi Tramcię do porządku? w azylu dość szybko się zaaklimatyzowała, zaczęła przychodzić na głaski, choć jeszcze ostrożnie. Sama odchodzi, gdy nie ma już ochoty na dotyk. Zgadza się z innymi psami, również suczkami, totalnie je olewa. Chadza swoimi ścieżkami, nie jest kontaktowa. Coraz bardziej lubi spacery, pozwala łaskawie przypiąć smycz do szelek ;) i dziarsko maszeruje przed siebie. Jak nie trudno się domyślić, taki pies w schronisku ma praktycznie zerowe szanse na adopcję. Przydałby się cierpliwy dom tymczasowy lub stały gdzie miałaby spokój. Może mieszkała u starszej pani i wystarczy trochę czasu, by znów zaufała, a może trzeba ją zsocjalizować. Azyl zapewnia karmę i pokrywa koszty ewentualnego weterynarza. Postaram się zrobić lepsze zdjęcia. Telefon do mnie 515 998 598 tel. adopcyjny: 501 258 303, 502 385 252 lub 509 117 723 [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2829/2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2829/1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.psianiol.org.pl/img/animal/2829/3.jpg[/IMG]
-
Wklejam mojego Baksia adoptowanego miesiąc temu z Wojtyszek. wg karty lat 11 głuchy jak pień brak większości zębów (np na górze ma tylko kilka ostatnich trzonowych) grzybica uszu anemia pourazowe zwyrodnienie kręgosłupa usunięta główka kości udowej sztywna łapka, przez co nie biega tylko kica jak królik pierwszy i drugi dzień u nas trochę później
-
mój Karmel ma ponad 8 lat i już widzę, że się powoli zmienia. kilka tygodni temu miał usuniętych kilka zębów więc ich brak tym bardziej dodaje mu lat. został adoptowany z Azylu pod Psim Aniołem jako 7tygodniowy szczeniak, został znaleziony z rodzeństwem w worku w lesie. prócz babeszjozy przebytej w wieku ok. 3 lat i raczej słabych ząbków nic mu nigdy nie dolegało. [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/1044663_391752237596812_978719361_n.jpg[/IMG] wczoraj dołączył do nas 11letni Bax z Wojtyszek. lewe kolano sztywne, usunięta głowa kości udowej prawej łapy dlatego nie chodzi tylko kica jak królik. pourazowe zwyrodnienie kręgosłupa. wygląda na to, że jest całkiem głuchy. zostało mu kilka zębów. widać, że życie nie obchodziło się z nim najlepiej. mam nadzieję, że przegląd u weta nie przyniesie złych informacji. [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1001793_395414447230591_1615117679_n.jpg[/IMG]
-
Nieduża, kochana sunia ze wsi. Szukamy DT/ DS. Warszawa.
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
podnoszę Czajeczkę. mała pokazuje swoje prawdziwe oblicze ;) nadal jest kochana i bezkonfliktowa, spacerki nadal są bardzo spokojne ale juz nie reaguje na 'zejdź' - wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej wchodzi na głowę i jest przy tym zachwycona :) szwy zdjęte, wszystko ładnie się zagoiło i już tylko domku potrzeba. -
WARSZAWA dla super suczki po zmarłej właścicielce- ZBIERAMY NA HOTEL pilne!-
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
czy ktoś mógłby zadeklarować choćby 10 zł. kilkanaście osób i się uzbiera, na fb na razie tylko dwie osoby zadeklarowały pomoc :( -
WARSZAWA dla super suczki po zmarłej właścicielce- ZBIERAMY NA HOTEL pilne!-
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
kilka lepszych zdjęć. może miss polski nie jest :p ale z charakteru ideał! [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/1017443_10200777518374076_8162038_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/1044543_10200777518934090_513656168_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1045091_10200777518454078_961467265_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/1004068_10200777518854088_1650100540_n.jpg[/IMG] -
WARSZAWA dla super suczki po zmarłej właścicielce- ZBIERAMY NA HOTEL pilne!-
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
znany jest tylko syn tych państwa i tak, ma gdzieś. zbieramy na hotelik za 300 zł -tylko na miesiąc, by doszła do siebie w jako takich warunkach po sterylizacji. potem ma miejsce wjednym z podwarszawskich schronisk ale mamy nadzieję, że w miesiąc znajdzie dom. -
WARSZAWA dla super suczki po zmarłej właścicielce- ZBIERAMY NA HOTEL pilne!-
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
Suczka czeka u sąsiadki- staruszki, która ma psa i siedem kotów, jej zwierzętami opiekuje się kolejna sąsiadka, bo babcia sobie nie radzi... to rozwiązanie bardzo awaryjne i w każdej chwili mogę dostać telefon, że suczkę trzeba zabrać natychmiast. Zapewniamy karmę, weterynarza, sterylizację! -
WARSZAWA dla super suczki po zmarłej właścicielce- ZBIERAMY NA HOTEL pilne!-
pj. replied to pj.'s topic in Już w nowym domu
podnoszę.... -
Znajoma na fb: 'Wczoraj (29.06.2013) tej suczce zmarła właścicielka (bardzo starsza pani), jej mąż został zabrany do domu opieki. Suni grozi od dziś schronisko (Paluch). Bardzo pilnie potrzebny dla niej dom tymczasowy, chociaż na kilka dni (może za kilka dni znajdzie się jeszcze ktoś kto może ją wziąć?). Sunia ma 1-1,5 roku. Waży 21 kg. Jest BARDZO przyjacielska dla wszystkich ludzi, lubi też wszystkie psy. Na koty ciut szczeka, ale nie powinno być problemu jak się przyzwyczai. Lubi też dzieci. Jest czysta, zdrowa, zadbana. Nie jest wykastrowana, ale jej kastrację ja załatwiam całkiem za darmo już od dziś, byle by znalazła się osoba, która ją po tym zabiegu przetrzyma. Dołożę się też do wyżywienia. Do suni dołączam smycz, obrożę i kaganiec. Sunia umie chodzić na smyczy, umie jeździć autobusem i metrem, nie boi się nowych miejsc. RATUNKU! Jeśli do dziś wieczorem nie znajdzie się nikt kto by ją przetrzymał choćby do jutra, sunia będzie musiała zostać odwieziona do schroniska na Paluchu (inne schronisko raczej jej nie przejmie). Zdjęcia suni niżej. Zdjęcia są jakie są, na razie nie mam lepszych. Sunia jest bardzo miła i bezproblemowa. PROSZĘ O POMOC! Dowiozę na terenie Warszawy, a może też ciut dalej (o ile znajomy da radę).' Telefon do mnie : 515 998 598 POMÓŻMY !!! [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/941155_314608142006638_1237494827_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/9404_314607868673332_1991705931_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/7181_314608132006639_603995810_n.jpg[/IMG]