Szira
Members-
Posts
737 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Szira
-
i jeszcze raz przypominam, 2 uciekinierów, na Swojczycach, Wojnowie, Wilczycach, dziki korek: https://www.facebook.com/events/1662298774022397/ i Gmina Kobierzyce - wystraszony Dropek https://www.facebook.com/events/213552675648108/ może jest tutaj ktoś z okolic, potrzebna pomoc
-
W sobotę byłam w odwiedzinach u Remika, pierwszy raz od 08.11.2015 r., kiedy to zamieszkał w DT. Jak weszłam na podwórko to zobaczyłam 2 spacerujące wesoło psiaki, merdające ogonkami. Remik ogon w górze, wąchał sobie coś w śniegu. I Remik już ładnie chodzi na smyczy. Dla mnie to kolosalna odmiana, ponieważ widziałam jak szarpał się na smyczy wcześniej. Jednak Remik nadal boi się obcych ludzi. Jak wyciągnęłam do niego rękę to znowu wytrzeszczył ze strachu oczka i uciekł. Nawet parówki ode mnie bał się wziąć. Ale... Remik ma świetnego psiego terapeutę:) Pierwszy kawałek Remik zjadł od Doroty. A już po następne podchodził, a nawet naśladując Dina siadał i czekał żeby mu dać:) W bramie Remik został spuszczony ze smyczy i wchodził sam. Jednak jak zrobiło się za dużo ludzi na schodach to zbiegł na dół żeby przeczekać w bezpiecznym miejscu, a jak zrobiło się luźniej to wbiegł po schodach za nami. Prosto do domu. Nawet za mną szedł:) Gdybym zobaczyła Remika pierwszy raz w życiu to wydałby mi się wystraszonym psem. Jednak ja pamiętam jak było jeszcze 2 miesiące temu. Pamiętam te ciągle wytrzeszczone ze strachu oczy. I dla mnie, po 2 miesiącach w DT to nie jest ten sam pies. Oczywiście to nie jest jeszcze taki stan, aby Remik mógł pójść do nowego domu, do obcych ludzi. Przy obecnym tempie oswajania, może jeszcze ze 2 miesiące zanim zaczniemy Remikowi szukać wspaniałych nowych opiekunów na zawsze. I tutaj parę kiepskich jakościowo zdjęć z odwiedzin, ale widać, że chodzi na smyczy, no i ogon nie jest podwinięty:) https://picasaweb.google.com/101684680667647179346/Remik
-
super:) a tak jeszcze w kwestii jedzenia, lub niejedzenia, to moja Nutka na początku jadła tylko w nocy jak gasiłam światło i do tej pory główny posiłek je często jak ja już się położę i jest ciemno, może Wasza obecność i światłość ją blokuje
- 154 replies
-
- psy z Turowa
- kudłata suczka
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Szira replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
I JESZCZE TROCHĘ ROZLICZEŃ: wpłata od Pani Anny G.-R. z listopada 50 zł plus 120 zł od skarpety Talcott są przeznaczone na zakup 3 opakowań karsivanu dla Rupietka mieszkającego dożywotnio u Kikou, jeszcze czekam na rachunek i na zapłatę, więc nie znam dokładnej ceny, wpłata P. Anny G.-R. z 24.12.2015 r. "poleciała" do dziadka Ignaca (rozliczenie na wątku Ignacka) - Bardzo dziękujemy P. Anno:) i jeszcze świąteczny prezent od Reksiu21- 89,11 zł: 40 zł "poleciało" na zapłatę faktur za leczenie Pankracka - sunia2000 wklei, niestety dziadek Pankracy troszkę chorowity chłopak, pozostała kwota 49,11 zł jeszcze czeka.. -
Tacy dwaj uciekinierzy po adopcji od nas ze schroniska poszukiwani: Dropek uciekł gdzieś w Kobierzycach: https://www.facebook.com/wwwpokochajzwierzakapl/photos/a.127567554049470.20897.127535134052712/651181571688063/?type=3&theater I Korek uciekł na Swojczycach, widziany ponoć w Wilczycach: https://www.facebook.com/wwwpokochajzwierzakapl/photos/a.127567554049470.20897.127535134052712/650618701744350/?type=3&theater
-
Kurcze, jeżeli były żywe pchły to mają je też Ginger i Kluska z tego samego boksu:( Tylko jak to możliwe:( a Mona i Lisa to imiona wymyślone przeze mnie żeby były nierozłączne Oby teraz przetrwać sylwestra a będzie lepiej. W schronisku mała tylko leżała w skrzyneczce. Byłam z nią parę razy na spacerze i muszę powiedzieć, że bardzo pomaluśku ale było coraz lepiej, to co dopiero w domu. I potwierdzam mała przy takiej zwykłej obsłudze, nakładaniu szelek, noszeniu, grzebaniu przy niej zupełnie niegryząca bestyjka. Raczej taka sztywniejąca ze strachu. Strasznie się cieszę, że jest już w DT. Martwię się tylko o Monkę:(
- 154 replies
-
- psy z Turowa
- kudłata suczka
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Kurcze, jeżeli były żywe pchły to mają je też Ginger i Kluska z tego samego boksu:( Tylko jak to możliwe:( a Mona i Lisa to imiona wymyślone przeze mnie żeby były nierozłączne Oby teraz przetrwać sylwestra a będzie lepiej. W schronisku mała tylko leżała w skrzyneczce. Byłam z nią parę razy na spacerze i muszę powiedzieć, że bardzo pomaluśku ale było coraz lepiej, to co dopiero w domu. I potwierdzam mała przy takiej zwykłej obsłudze, nakładaniu szelek, noszeniu, grzebaniu przy niej zupełnie niegryząca bestyjka. Raczej taka sztywniejąca ze strachu. Strasznie się cieszę, że jest już w DT. Martwię się tylko o Monkę:(
- 154 replies
-
- psy z Turowa
- kudłata suczka
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Remik "idzie do przodu":) Nie załatwia się w domu, jak chce iść na spacer do idzie do przedpokoju, zaczął już jeść suchą karmę. Na początku wolał być głodny niż jeść suchą, więc dostał puszki i miał trochę mixa. I w bramie jak wraca ze spacery to włazi na 3 piętro bez smyczy, grzecznie idzie do domu za opiekunką. Chłopak "wychodzi na ludzi":) A tymczasem poszukujemy drugiego DT dla dwóch małych dzikusek ze schroniska. Dziewczynki niegryzące przy obsłudze, bardzo do siebie przyklejone. Jeden DT byłby u Terierfanki, tylko drugiego nadal brak:( Szkoda żeby się tam marnowały. W razie czego proszę o kontakt na priv https://picasaweb.google.com/101684680667647179346/MonaILisa
-
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Szira replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy P. Annie za wpłatę 50 zł na dziadeczki, wpłynęła jeszcze pod koniec listopada, ale brakowąło mi czasu na wpis jeszcze chwilka na rozliczenie, ponieważ "rozglądamy się" za lekami dla jednego dziadka, :) -
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Szira replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie grudzień a u nas już był Św. Mikołaj, i to nie z Laponii, ale ze Szczekocin :) :) :) I przysłał całe 200 zł z dedykacją na karmę dla Pankracego :) P. Annie G.-R., naszej Mikołajowej pięknie dziękujemy, Sunia2000 już robi zamówienie, żeby Pankracy nie chodził głodny, A to niespodzianka przy niedzieli :) -
Nadal poszukujemy DT dla jednej z dzikusek z wrocławskiego schroniska. Dzisiaj dziewczynki były na krótkim spacerku zapoznawczym. Jedna z suczek mogła by zamieszkać w DT u Terierfanki. Ale nie mamy DT/DS dla drugiej. Obie suczki są bardzo wystraszone, nie wychodzą na zewnątrz boksu, tulą się do siebie w skrzynce, boją się ludzi. Na spacerze szły w szelkach i obrożach, na dwóch smyczach. Chodzenie na smyczy wychodzi im tak średnio. Wiedzą, że siku i kupa na dworze, choć nie można wykluczyć, że na początku w domu się nie zdarzy. Poszukiwany spokojny dom, spokojny, odpowiedzialny opiekun, i fajnie by było gdyby był w domu spokojny, łagodny i zrównoważony pies. Obie suczki muszą "wyjść" ze schroniska w tym samym czasie, aby "ta druga" nie przeżywała katuszy ze strachu. Jeżeli ktoś z Was miał doświadczenie lub zastanawia się to proszę o kontakt na priv lub na skrzynkę klubseniora@pokochajzwierzaka.pl.
-
Myślę, że jak się dobrze poszuka to i szczeniaka bezdomniaka mozna przygarnąć np. https://www.facebook.com/labradoryinfo/photos/a.10150111920025056.315156.389150800055/10153662604125056/?type=3&theater nieraz widzę na labradory.org, labradory.info lub Fundacji Prima, no bo szczeniaki labki to mogą być strasznie "rozczarowujące", jeżeli ktoś myśli, że to to od razu jest łagodne, miłe i grzeczne, wiem bo miałam takiego czorta:) osobiście wolę i polecam starszaki
-
Więc rano Remik był na spacerze w obroży i szelkach, na dwóch smyczach, w tym jednej łańcuszkowej, ponieważ on jak się wystraszy i chce wyrwać to gryzie smycz, i niestety wyskoczył z szelek i obroży. Nie było mnie tam więc nie widziałam zajścia i nie wiem jak mu się to udało. W każdym razie miałam stan przedzawałowy, bo nie spodziewałam się, że szybko się odnajdzie. On ze strachu chce się gdzieś schować i np. pod samochody próbuje wejść. W każdym razie tymczasowa opiekunka z mamą i sąsiadką wyczaiły go kręcącego się po okolicy, zagoniły go pod bramę i złapały. Teraz śpi wykąpany, ponieważ się wytarzał w czymś "pachnącym inaczej". Teraz jeszcze zastanawiam się nad wymianą szelek na takie co są dwie obręcze na na szyi mniejsza, pod brzuchem większa i połączone paskiem pod brzuchem i na kręgosłupie. Myszka takie miała i były raczej stabilne. Ktoś może doradzić jakieś? Mam nadzieję, że to już ostatni taki numer Remika, no ale niestety pokazał, że nie można go lekceważyć:(
-
Ten piękny słoneczny weekend to czas wielkich przeżyć dla naszego Remika. Dużo strachu, ale i dużo zmian. I podróż do nowego, lepszego życia. Dzisiaj nasz Remik przeprowadził się ze schroniska do DT:) Ale po kolei... Remik otrzymał od Doroty ogromny prezent - DT. W ramach przygotowań wczoraj został wykąpany, pierwszy raz od pobytu w schronisku, a nie wiem czy nie pierwszy raz w życiu. Niestety był to dla Remika ogromny stres. Ale udało się chłopaka jako tako doprowadzić do ładu. Dzisiaj również dla nas wielki stres, czy nie ucieknie? jak go wsadzić do samochodu? czy będzie panikował? czy usiedzi? jak wejdzie po schodach? No mnóstwo obaw. I jak to zwykle bywa pies okazał się mądrzejszy od człowieka:) Remik grzecznie, no może nie bez stresu, dał się zapiąć i wyszedł ze schroniska. Na trawniku spacerował tylko wzdłuż budynku. Zrobił dużą ku.. . I ku naszemu zdziwieniu sam wsiadł do auta i położył się na siedzeniu. Podczas jazdy bardzo się stresował. Raz próbował wejść na półkę za tylnym siedzeniem, ale później położył się i tak jakby zacisnął oczy żeby już tego nie widzieć. Na miejscu trochę spacerował, trochę chciał schować się pod samochodem. Jednak po dwóch latach w boksie, i paru latach nie wiadomo gdzie, ten zestresowany psiak boi się wszystkiego. Najbardziej bałam się wejścia po schodach. Jednak i tutaj Remik nas zaskoczył. Gęsiego za "ciotkami" i za nowym kumplem Dinem wdreptał bez zająknięcia na 3 piętro:) A na deser, jak już wpadł do pokoju to wskoczył na łóżko. Ale Dino delikatnie "powiedział" Remikowi, że nie wolno. Remik ma teraz ogromną szansę na normalne życie i na znalezienie domu. Na razie pod okiem tymczasowej opiekunki Doroty i osobistego psiego terapeuty Dina, będzie się uczył, że świat nie jest taki zły. Trzymamy kciuki za Remika! Cudownie było go zobaczyć już bez krat! tutaj zdjęcia z kąpieli i "wyjścia" https://picasaweb.google.com/101684680667647179346/Remik#
-
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Szira replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
I jeszcze wieści od Stefanka, który przebywa w DT: "Trochę od Stefanka. Po pierwsze i najważniejsze to dziękujemy bardzobardzobardzo cioci za hepatil, który codziennie wspomaga pracę wątroby Dziadka. W życiu Malucha zaszły pewne zmiany, których póki co nie możemy zdefiniować. Ponad dwa tygodnie temu Stefanek zemdlał podczas jedzenia przy misce Emotikon frown rozjechał się chłopak i nie było z nim kontaktu przez kilka chwil (nie jestem w stanie powiedzieć jak długo to trwało bo nerwy wzięły górę). Odzyskał przytomność i na biegu był umawiany na badania serducha. Badanie USG wykazało szmer nad sercem, poszerzenie lewego przedsionka i lewej komory oraz niedomykalność zastawki. Omdlenie było najprawdopodomniej przyczyną szybkiego i łapczywego jedzenia, jednak dzięki badaniom dowiedzieliśmy się, że aby usprawnić prace serca Stef powinien przyjmować Cardalis 2,5mg i Furosemid. Leki powinny zniwelować 'pokasływanie', które do tej pory było niezdiagnozowane, a związane z niewydolnością serca. Póki co badania pochłonęły 140 zł. Aktualnie odkładamy pieniążki dla Stefana (koszty badania, kolejnych badań oraz leków). Ponadto lekarz zasugerował kompleksowe badanie Staruszka, m.in. RTG klatki, morfologia i biochemia oraz badanie moczu." Wklejam paragon za badania. W związku z tym, że Stefanek nie ma żadnej stałej pomocy finansowej to przeznaczamy na zapłacenie tej wizyty wpłatę P. Anny G.-R. z czerwca 50 zł, oraz z dn. 30.10.2015 r. 50 zł. Bardzo dziękujemy za wsparcie:) W najbliższym czasie Stefanek będzie miał kolejne badania i musimy zakupić leki, więc wsparcie dziadka (który notabene zaczepiany na ulicy wydaje się być szczeniaczkiem:) mile widziane:) Acha, i m.in. dla Stefanka został zorganizowany bazarek na fb https://www.facebook.com/events/537779303045237/ Zapraszamy! -
Nie, dwie na raz nie mogą. Po pierwsze dlatego, że jedna strasznie "wisi" na drugiej. A po drugie, że one nawet na smyczach nie chodzą, tam jest jeszcze pies, a jedna osoba plus 3 psy w tym 2 dzikie, w środku miasta, to za dużo. Muszą pójść do DT osobno.
-
szansa jest, Remi znowu mieszka w pojedynczym boksie, próbujemy oswajać, niestety znowu się "cofnął", w ogóle do człowieka nie podejdzie, parówę weźmie, ale raczej z daleka, no jak już się rozochoci to bardzo bardzo ostrożnie z ręki, oczy ma pełnie przerażenia:( o spacerach na razie można tylko pomarzyć na tą chwilę szukamy DT dla 2 dzikich psiaków, dla Remika oraz 2 dzikich suczek Mony i Lisy - niestety jest 1 DT dla suczki
-
pekineczka to akurat od razu po zakończeniu kwarantanny "poszła" do nowego domu, dramat to jest ze starymi kundlami takimi jak Hera czy Boston
-
Wrocławskie http://pokochajzwierzaka.pl/
-
ale jeżeli chodzi o Franka 4-letniego brytyjczyka to (zgodnie z informacją na stronie) on nie przebywa w schronisku tylko w DT, a tutaj schronisko nie ma nic do rzeczy, strona http://www.przygarnijkota.pl/to nie jest strona schroniska tylko strona prowadzona przez wolontariuszy koty ze schroniska też są tam prezentowane
-
wielka szkoda, ponieważ z kuzynką Loczką byłoby którejś suni raźniej, czy jest ktoś jeszcze kto podołałby wychowaniu takiej małej dzikuski????
-
poszukuję DT dla jednej z dzikusek suczki są małe, niczego nie nauczone, nie chodzą na smyczy, boja się ludzi, sztywnieją na widok człowieka, cały czas leżą skulone i wtulone w siebie, do psów łagodne, Mamy BDT dla jednej, ale nie możemy zabrać jednej i zostawić drugiej w schronisku. Poszukujemy osoby z doświadczeniem w "wychowaniu" takiej bidy. Może ktoś z Was zna osobę, która takie doświadczenie ma. Info na priv proszę
-
Dziadeczki na ostatniej prostej - schronisko Wrocław
Szira replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
wpłynęła kolejna wpłata 50 zł od Pani Anny G-R i poleciała do dziadka Ignacego z tego wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/147971-ignacy-serduszkowy-dziadeczek-w-dt-prosi-o-wsparcie/ poprzednia wpłata 50 zł jeszcze czeka na wizytę Pankracego u kardiologa, bardzo dziękujemy w imieniu "chłopaków":) -
o Twojej już wspominałam ze dwie strony temu, bo ciągle mnie ona "męczy":)
-
jeżeli sprawa jeszcze aktualna to we Wrocławskim schronisku obecnie są 3 labki: psiak biszkopcik, lat ok. 7, zwrot z adopcji, ponoć miski pilnuje, tak jest w karcie ale nie potwierdzam i nie zaprzeczam, po kwarantannie, nr ewid. 1119/15, boks 71 suczka czarna, znaleziona, wiek 5 lat, jak to labiszon przytulaśna pieszczocha, na kwarantannie, jeszcze przed sterylką (ale przed adopcją będzie), nr ewid. 1174/15, boks 39, i jest jeszcze jedna biszkoptowa, ale "świeża" na kwarantannie danych jeszcze nie mam, boks 33, jutro wkleję fotki dwóch pierwszych jeżeli poszukiwania jeszcze trwają