Jump to content
Dogomania

Alienor

Members
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alienor

  1. Dołożę resztę do transportu, tylko musi się znaleźć.
  2. Piesek jest malusi - jak "standardowy" kot lub miniaturowy jamnik. Powinien się raczej zmieścić do transporterka. Jak dotąd Anka go nie znalazła, ale szuka, bo wie, że to szansa jedna na milion. Jeszcze raz dziekuję - zarówno za ofertę DT jak i za ofertę pokrycia połowy kosztów utrzymania pieska w DT. Teraz tylko musi się znaleźć cały i zdrowy:kciuki:
  3. Cudownie, jesteście wspaniałe/wspaniali:loveu::ylsuper:Uwielbiam Was. Tylko jak na razie Anka nie wypatrzyła psa a chodzi i szuka. Jak go znajdzie, złapie i będziemy kombinować dalej. W poniedziałek przepyta Straż i w UM, żeby wiedzieć jaka jest sytuacja i żeby na pewno uchronić go przed wywózką do NT. Jak tylko będzie wiadomo gdzie-jak-co, dam znać od razu. Mam nadzieję, że po prostu ktoś go przygarnął/albo zmigrował a nie same-wiecie-co. Aha, Ania potwierdziła, że w całej okolicy nie ma ogłoszeń że pies zaginął a specjalnie sprawdzała.
  4. [quote name='Bogusik']Nasza Gabi podesłała mi wątek biedaka.Sytuacja dość skomplikowana,bo nie ma osób z bliskich okolic,które mogły by fizycznie zaangażować się w wyłapanie pieska.Zdjęcia to też podstawa,aby zmobilizować ciotki do jakiejkolwiek pomocy.Brak kabelka,to nie problem,bo można przesłać do kogoś,kto będzie miał możliwość ich wstawienia.Możecie liczyć na moją pomoc finansową,gdyby udało sie załatwić jakiś dt.[/QUOTE] Dziękuję bardzo:loveu:. To łapiemy psiaka i szukamy domku. Sądząc po opisie Anki powinien łatwo znaleźć dom, bo spokojny, grzeczny i kochany:kciuki:
  5. Jeśli się znajdzie DT, jako osoba odpowiedzialna za całą akcję na pewno nie zapomnę o nim i nie zostawię go samego z kosztami. Wiem, że utrzymanie psa może być kosztowne, więc będę robiła bazarki tu i na miau, by zdobyć na to środki. Gdyby Anka była w stanie (nie jest, bo jej psy gonią tego biedaka, plus finansowo u niej nie za bardzo), to by go zebrała z ulicy od razu i nie prosiła o pomoc. Ja jestem dość geograficznie oddalona i w dodatku uziemiona więc nie mogę tam jechać i łapać tego psa. Jeśli byłby ktoś z okolicy lub będący przejazdem w Wadowicach i zauważył tego psa - mały, szary, bez obroży, jamnikopodobny, przyjazny ludziom i psom, bywa w okolicy Lidla i nad Skawą - to nawet zrobienie mu zdjęć i wklejenie tutaj będzie pomocą.
  6. To samo słyszałam, ale miałam nadzieję, że to nieprawda. Pies jest wielkości kota, szary, bez obroży czy kagańca - mieszaniec przypominający karłowatą wersję jamnika. Przyjazny dla ludzi i innych psów. Był widziany w okolicach Lidla i nad Skawą. Głodny i ma malinowe oko (cokolwiek to jest, Wy podobno będziecie wiedziały). Próbuje się zaprzyjaźnić z ludźmi dość rozpaczliwie. Dziś Anka nie widziała go w okolicy, ale będzie się rozglądać i powie panom ze Straży, którzy wyłapują bezdomne psy, że ma dla niego dom, bo inaczej zaraz trafi do NT, a stamtąd się nie wychodzi podobno jak się jest nierasowym i niezbyt zdrowym:shake:. Co do zdjęć - ona ma telefon z aparatem, ale ani dostępu do netu w domu, ani kasy na telefonie, żeby puścić mmsa (zresztą ja nie mam kabelka coby z telefonu do neta, ona takoż). Ale będzie kombinowała. No i w przyszłym tygodniu może będzie transport z Wadowic do Katowic lub okolicy - więc gdyby tylko znalazł się DT na tej trasie:thumbs: Gdzie indziej jak się znajdzie też się ogarnie zresztą.
  7. Dziękuję Gabi za pomoc a Wam wszystkim za rady - przekażę je Ance. Z tego co wiem psy z Wadowic trafiają do Nowego Targu. Wiecie jak tam jest? Miejmy nadzieję, że uda się pomóc biedakowi. Przejrzę też ogłoszenia z tamtych okolic - a nuż go ktoś szuka?
  8. gerardbutler widziała wczoraj i dziś psa: "Ktoś wyrzucil małego pieska podobnego do jamniczka. jest maly sięgający do pół łydki, chory i zaglodzony. Bardzo miły plata się po moim osiedlu szuka jedzenia. Ktoś wyrzucił go zapewne niedawno,chodzi za ludzmi. Proszę błagam o DT, inaczej trafi do schroniska i stamtąd pewnie juz nie wyjdzie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG](" Pies ma wątek na miau ([URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=162538#p10601365[/URL]), ale mam wrażenie, że tu szybciej znajdzie DT lub DS. Niestety nie ma jego zdjęć (Anka nie ma aparatu i rzadko ma dostęp do neta). Dziś widziała go nad rzeką - jej psy go odgoniły, bo nie lubią obcych. Ona nie ma najmniejszej szansy, by go zabrać, ja jestem w innej części Polski i z małym mieszkaniem i stadem kotów pod opieką (jestem kocim DT) nie bardzo mam jak go ratować (zwłaszcza że na psach nie znam się wcale i boję się, że mogłabym popełnić fatalny w skutkach błąd). Jeśli znacie kogoś z okolicy, kto mógłby go zgarnąć choćby na trochę, zrobić mu zdjęcia, proszę przekażcie mu tę wiadomość - to szansa dla drobizny. Edit: jest DT u Makili - 10 zł/dziennie z wyżywieniem i dojazdem do weta.
  9. [quote name='Kinnia1']dodatkowo skoro będzie juz w zasięgu laboratorium mozna zrobić mu krew i rtg tchawicy ..... zastrzelcie mnie .... ale za jednym transportem zreszta nie tanim, i jednym stresem mozna załatwić wszystkie niewiadome i ustalic dalsze leczenie .... u mnie nie mam takich mozliwości diagnostycznych a Misza potrzebuje pomocy ....[/QUOTE] Kopiuję wpis Kinnia z miau.pl: ------------------------------------- [TABLE="width: 100%"] [TR] [TD][COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]Już wiemy co jest z Miszką .... Misza ma śrut obok serduszka a może i ..... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] nie mam słów .... jutro odbieramy wyniki z opisem i ponowna konsultacja ..... ten świat wart jest .... podpisuję się pod filmem dzień w którym stanęła ziemia ....[/FONT][/COLOR] --------------------------------------- [/TD] [/TR] [/TABLE]
  10. [quote name='from_wonderland']Cala akcja z psiakami dzieje sie na tamtym watku, nie ma sensu prowadzic dwoch ;)[/QUOTE] Masz rację - w takim razie proszę o zamknięcie wątku.
  11. Jako że nie jestem pewna (na miau prowadzę tylko zbiorczy wątek moich rezydentów i tymczasów) - czy ten wątek lepiej zamknąć, czy kontynuować historię psów z pola? Bo przypominam: były 3, czwarty skatowany i cudem uratowany przed zatłuczeniem trafił do schroniska. Z tych 3 złota sunia - Sonia - znalazła dom u Ani; w międzyczasie została podrzucona czarna suczka (Masza), którą gdy Sonia znalazła dom zebrała Kinnia, bo suczka miała połamaną tylną łapę i trzeba było ją ratować na cito. Sunia po operacji (jeszcze nie spłaconej do końca) ma awaryjny TDT, który daje miejsce i opiekę, a karmę i weta, suplementy etc. płacimy my. Trzeba Maszy znaleźć stały DT lub - jeśli się uda- DS; ale to w wątku Maszy. Zostały jeszcze tamte 2 psy (i o ile się uda jeszcze jeden, który tam trafił w międzyczasie) o które dobrze byłoby się zatroszczyć, ale na razie nie ma na to sił i środków. Jakby co - gdyby ktoś mógł i zechciał - Kinnia kiedyś tłumaczyła (a ja kopiowałam o ile dobrze pamiętam) jak tam dojechać. Kinnia bywa tam tylko w soboty, bo wtedy ma możliwość tam być. To wiele kilometrów od jej domu i ostatnio zrobiło się dość niemiło delikatnie rzecz ujmując, więc wizyty (nawet w celu nakarmienia ich) koniecznie z obstawą potężnie wyglądającego pana. To chyba tyle...
  12. Na wszelki wypadek kopiuję z miau rozliczenie za Maszę - możliwe że część pieniędzy pochodzi od Was: [quote name='"Kinnia"']ponieważ robi sie zamieszanie więc wstawiam przelewy jak "leci" czyli pierwsze litery imion i nazwisk - chyba, że ktoś życzył sobie inaczej [b]30zł M.P. (na sunię) 100zł. Anonimowy darczyńca (operacja Maszy) 110zł M.R.K. (dla psów z pola) 120zł. Anonimowy Darczyńca (proszę pw jeśli mam zmienić :D ) (sunia) 70zł A.M. + nazwa jeszcze inna :D (darowizna dla pieska) ---------------------------------------------------------------------------------- łącznie 430zł [/b] za te pieniądze: - spłaciłam dług u wetów za rtg 60zł i odpchlenie, odrobaczenie, antybiotyki, przeciwbólowe i przeciwzapalne i ... 40zł- 100zł - kupiłam dzisiaj kolejne odrobaczenie bo Masza załatwiła się z robalem (zapowiada się wojna to drugie odrobaczanie - być może to pierwsze nie podziałało bo ona wymiotowała) - 10zł [img]http://img545.imageshack.us/img545/5153/dsc01564kx.jpg[/img] Zamówiłam - zamówienie jest w realizacji, ma być dostarczone w piątek do dt - karmę (kupiłam taką samą karmę, jaką jadła\jje Sonia -karma Soni "poszła" z nią- taką jaką woziłam na pole, jadła gdy była wzięta, jje teraz bo ....moje psy taką jedzą i taką miałam w domu) - szelki (identyczne jak dla Soni firmy trixi) - smyczkę - witaminy (wzięłam mniejsze opakowanie) karma, szelki, smycz, witaminy będą w piątek na dt ..... poprosiłam o fakturę - kwota ok 200zł łącznie wydałam ok. 310zł zostało ok. 110zł Mogę te pieniążki przelać Ani ....... decydujcie Masza dostała od pani wet nową skórzaną obrożę ....do pyszczka jej w niej :mrgreen: ..... czekam na zdjęcia z dt[/quote] To są pieniądze, które były wysyłane na samym początku - chodziło o to by zebraną z pola, połamaną Maszę zawieźć na RTG i przewieźć do Warszawy. Z tego co widzę paliwo pokryła Kinnia ze swoich. Tam są też koszty wyżywienia dla suni - to TDT przyjęło ją na bodajże 2 tygodnie z zastrzeżeniem, że żywienie etc, to my - oni dają miejsce i opiekę.
  13. Gdyby nie operacja, zrobiona cokolwiek "na wariata" - znaczy bez zabezpieczonych środków na pokrycie kosztów - Masza prawdopodobnie by już nie żyła. Bez Waszej ofiarności i bez DT dla suni jak pomagać? Na zasadzie "zobaczyłeś zwierze w ostatecznej potrzebie" to się teraz sam z tym kulaj to przepis na to, by nikt nie chciał zacząć coś robić - bo wydać ok. 2000 na psa, którego nawet nie można zatrzymać:roll:... Kogo na to stać. A dorzucając się choćby 10 zł, przy 10 pomagających to już 100 zł - kwota znacząca:bigok:
  14. Dla większej "przejrzystości" Kinnia założyła konto na dogo i otwarła nowy wątek dla suni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244172-Pilne-potrzebna-pomoc-dla-skatowanego-psa?p=20941944#post20941944[/URL] Masza na szczęście wybudziła się po operacji. Noga poskładana, nie dało się zrobić jednocześnie sterylki. Sunia czeka na razie w szpitaliku, szukamy cały czas DT i pieniędzy na pokrycie kosztów jej ratowania. Na zdjęciach nie wyglądało to źle, ale w realu było straszne - gdy Ania weszła z nią do weta nikt nie miał uwag, że omija kolejkę - więc możecie sobie wyobrazić jak to musiało wyglądać:-(
  15. Dzięki apelowi na FB spływają pieniądze od ludzi o wielkich sercach, ale ciągle nie mamy całej sumy na operację. Mam nadzieję, że uda się tę sumę zebrać, podobnie jak na szpitalik dla suni. Z tego co rozmawiałam z Kinnia, to noga jest połamana, mięśnie i ścięgna poplątane cokolwiek, więc jutro lekarze ją poskładają. Operacja nie będzie łatwa ani krótka, nie jest też bezpieczna do końca (kiepski stan suni, stan zapalny w organizmie, ślady po katowaniu - nie wszystkie zagojone), ale jest konieczna - inaczej straci ona łapę a mogła i życie. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, ale się strasznie denerwuję co z nią będzie. Z tego co wiem lekarze zgodzili się rozłożyć spłatę na raty - pierwsza w wysokości połowy kosztów już jest zebrana o ile wiem. Ale jest druga połowa i szpitalik i leczenie zaraz po... Sunia będzie też potrzebowała dobrego DT...
  16. To ja podkabluję na maksa - właśnie ania80 wzieła na DS Sonię, tę złotą suczkę:loveu:. Zakochała się w niej razem z TŻem - mam wrażenie że z wzajemnością. No i - co ważne - jest geograficznie bliżej "sceny wydarzeń", dzięki czemu może w pełniejszy sposób i łatwiej aktualizować informacje - zarówno na wątku jak i na FB. Przepraszam, ale nie byłam w stanie czasowo ani psychicznie pociągnąć kwestii Soni - złotej suni. Kinnia ma "schizę schroniskową" - ja uważam że nie wszystkie schroniska są takie same - jedne to dal wywalonego na pole psa "wpadniecie z deszczu pod rynnę", inne mogą być, choć wiadomo, że nawet najlepsze schronisko jest "mniejszym złem" bo każde zwierzę zasługuje na dom. Taki wspaniały dom, który przyjmie go do rodziny i nigdy nie porzuci.
  17. Przepraszam, że nie pisałam, ale straciłam wiarę że uda się pomóc tym psom. Suczka - Sonia jest wysterylizowana. Ma DT - niestety tylko do najbliższego piątku. I tak się udało, że tyle mogła tam siedzieć. Kinnia wydała na nią jak sama pisze: "Teraz co do finansów. Dostałam łącznie 400zł. 20zł - robale i pchły (zamieszczone) 20zł - obróżka (całkiem pyszczkowa :mrgreen: ) zamieszczone 8,90 - szelki, Sonia nie bardzo chce chodzić na obroży, boi się trochę, stąd pomysł szeleczek dzisiaj je przetestujemy :mrgreen: chyba 97 zł ( nie pamiętam) sucha karma dla Soni na bieżąco mięsko drobiowe głownie, bo cena rozsądna twarożek znika w tempie ekspresowym ale tego nie policzę ponieważ nie brałam na oddzielne rachunki i .... trudno z grubsza wychodzi 150-160zł. Sterylka wyceniona jest na 240-280zł ale muszę porozmawiać z Szefem." Udało się - weterynarz policzył z ogromną zniżką i sterylka wyniosła tylko 150 zł. Sonia jest fajna, proludzka, ale potrzebuje odpowiedzialnego, doświadczonego psio opiekuna, który będzie umiał powściągnąć jej entuzjazm i szalone rozbrykanie widoczne na początku każdego spaceru. Poza tym jest raczej grzeczna i usłuchana. [img]http://img835.imageshack.us/img835/7479/dsc01346b.jpg[/img][img]http://img703.imageshack.us/img703/9803/dsc01345km.jpg[/img][img]http://img211.imageshack.us/img211/8159/dsc01344v.jpg[/img][img]http://img203.imageshack.us/img203/157/dsc01337rr.jpg[/img] Na tamtym polu z 3 psów pojawiają się 2 i doszła nowa sunia - czarna tym razem. Kinnia nie odda żadnego z nich do schroniska - bo nie wierzy że one stamtąd kiedykolwiek wyjdą. Nie komentuję, nie oceniam - każdy z nas może mieć dowolną opinię na każdy temat - przekazuję tylko czego się dowiedziałam. Jakby co wątek psi na miau - [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=151922[/url]. Nie wiem czy będę miała czas i możliwości (oraz odporność psychiczną) zaglądać i tu i tam, pisać i tłumaczyć się z nie moich decyzji.
  18. I jeszcze w kwestii finansowej i nie tylko: [quote name='"Kinnia"'][b]Ponieważ nie ma wpisów wszystkich darczyńców więc rządzę sie sama. Otrzymałam na konto 400zł. Mam informacje następujące: 50 zł, które dostałam bezpośrednio na konto mam przeznaczyć na potrzeby suni. Osoba, która wpłaciła 150zł również kazała zostawić te pieniądze na jej potrzeby: suchą karmę, mięso. Resztę pieniedzy chcę odesłać z powrotem na konto Caragh aby zwróciła pozostałym osobom - daliście pieniądze na przewóz. Nie udało mi się ich zawieźć. Bez Waszej zgody nie wykorzystam ich na nic innego. Jesli ktoś życzy sobie inaczej proszę o wpis na wątku lub jakąkolwiek informację na ten temat. Przelew zrobie jutro. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za pomoc w dużym kryzysie i ratowanie życia. Jesteście niezawodni i niesamowite serducha macie. Dziękuję. [/b] Mam nadzieję, że teraz gdy zniknął na oczach kilkunastu osób ze wsi jeden pies z pola (byłam bacznie obserwowana) w ten sposób "kupilismy" trochę czasu pozostałym 2 piesom.... wzięła jednego to i resztę weźmie. [b]Szukajmy domów dla nich. Może się uda....[/b][/quote]
  19. A tutaj zdjęcia suni i relacja Kinnia: [quote name='"Kinnia"']Oooooooo Sunia jest bardzo grzeczna i słodka. Garnie się do człowieka i jest na człowieka bardzo uwazna. To pies o wspaniałym charakterze. Jutro ponownie idziemy do weta bo Szef musi podjąć decyzję co ze sterylką. A to zdjęcia z dzisiaj. Sunia tak mieszka. Kupiłam jej jej własną, prywatna obrożę. Teraz sunia ma swój własny kocyk (niebieski) i własną nowiutką obrożę. Teraz tylko domek dla niej. Ona jest na prawde psem o rzadko spotykanym charakterze. [img]http://img849.imageshack.us/img849/5186/dsc01239a.jpg[/img] [img]http://img837.imageshack.us/img837/3362/dsc01243m.jpg[/img] [img]http://img24.imageshack.us/img24/786/dsc01246dd.jpg[/img] [img]http://img706.imageshack.us/img706/6417/dsc01247bf.jpg[/img] A to paragony i jej prywatna pierwsza w życiu obroża. [img]http://img845.imageshack.us/img845/5367/dsc01248wc.jpg[/img] [img]http://img9.imageshack.us/img9/3364/dsc01249wq.jpg[/img] [img]http://img826.imageshack.us/img826/8207/dsc01250x.jpg[/img][/quote]
  20. Kopiuję z miau: [quote name='"Kinnia"']Jestem w ......domu. Sprawy mają się nieciekawie. Niestety nie udałao mi się zapakować psów do samochodu. Nie jest to takie proste, wręcz w tej sytuacji było niemożliwe. Psy wpadły w panikę, gdy podniosłam jednego aby wpakowac do klatki on warknął i reszta tez zaczęła warczeć i podbiegła........ zrobił się ogólny atak z przepychanką - nie polecam. Poczułam zęby na nadgarstku - nie, nie zostałam pogryziona, zostałam ostrzeżona. Gdy udało mi się jednago zapakować wtedy się zaczęło szarpanie i rzucanie do drugiego i na drugiego. Ogólna panika i chaos. Nie da rady przewieźć ich razem. pojedyńczo tak. Chyba, że ktoś ma samochód typu bus. Powstawia klatki i pooddziela aby się nie widziały. To tyle co do pakowania. Wzięłam sunię. Aktualnie przebywa w starym 80-100m2 kojcu z porządną budą. Moja stara koleżanka jeszcze z czasów licealnych udostępniła wbrew woli swojego męża i reszty rodziny (była afera) kojec po swoich psach od 7-8 lat nie sprzątany - musiałam go posprzątać, nie wiem ile worów (pomógł mąż i koleżanka - ona kocha zwierzaki wszelkie i wielu życie uratowała). Umowa jest taka 2 tygodnie od dzisiaj i ani dnia dłużej. Ją nie obchodzi nic. Sunia była dzisiaj u weta - to młody ok. roczny pies, waga 16,300kg, wygłodzony, brudny. W tej chwili jest odpchlona i dostała pierwszą dawkę na robale (następna w poniedziałek) i zobaczymy co dalej bo ma rozdęty brzuszek. Wetka twierdzi, że zabrałam ja w odtatniej chwili ponieważ panna jest w rujce 8O . Nie bardzo mi to pasuje do całosci ale to jest doswiadczony wet i wie co mówi. Gdy jechałam z sunią telefonicznie zapisałam ją na sterylkę do szefa. Ale okazało się, że jest w rujce i ..... trzeba najpierw .... komu ja to chcę napisać :roll: . Tak to wygląda. Wydałam 20 zł na ubicie bogatego życia wewnętrznego i zewnętrznego. Sterylka to koszt 250-300zł ale ostateczną cenę wyznacza szef - będzie w poniedziałek. Piesa musi cos jeść. Ja nie jestem w stanie jej tego zapewnić. Jedna z osób, która ofiarowała pieniądze na transport dzwoniła i powiedziała, że mam kupić z tych pieniędzy karmę i mięsko dla suni i zostawić te 150zł na sterylkę jeśli dojdzie do skutku (zablokuje się ruje). [b]Proszę o potwierdzenie tego w tym wątku.[/b] Proszę abyście zdecydowali co mam zrobic z pieniędzmi na transport. Kontakt do mnie ma Caragh i w kazdej chwili robie do niej przelew powrotny. Dostałam na konto 350zł od Caragh i 50 od osoby, która nie chce się ujawnić = 400zł wydałam j.w. pisałam 20zł. Chciałam dać jej starą obrożę mojego psa ale .... zdecydowałam, że najpierw zapytam czy moge kupić jej nową, jej własna obrożę, taka tylko jej i tylko dla niej (a nie starą, popekaną, wyblakłą i do przeróbki bo Rudy jes potężniejszy od niej). Mogę? Sunia jest słodka. Całą drogę siedziałam z nia na posłaniu. Strasznie wymiotowała ale ufnie patrzyła i gdy położyłam się na kocu, ona też się położyła i grzecznie ale bardzo czujnie przez chwilę leżała. Głaskałam, tuliłam, miziałam i jakoś dojechaliśmy. Wiem, że dziewczyny siedzą w sieci na fb i szukaja tymczasu dla niej. A to nasza podróż do kojca i kojec. [img]http://img832.imageshack.us/img832/7440/dsc01223yd.jpg[/img] [img]http://img255.imageshack.us/img255/8703/dsc01225e.jpg[/img] [img]http://img42.imageshack.us/img42/5053/dsc01226aa.jpg[/img] [img]http://img5.imageshack.us/img5/5378/dsc01228w.jpg[/img] [img]http://img14.imageshack.us/img14/2403/dsc01230ef.jpg[/img] a to ten czarny pies o którym mówiłam. Nie dał się jak widać odpędzić .... [img]http://img541.imageshack.us/img541/7294/dsc01220m.jpg[/img] [img]http://img824.imageshack.us/img824/9492/dsc01221ng.jpg[/img][/quote]
  21. Jutro wielki dzień - 3 psy jadą do Ciapkowa. Czwartemu może się znajdzie jakiś DT?
  22. Kinnia znalazła sposób na jak najbezpieczniejsze przewiezienie tych 3 cudnych stworzeń do Gdyni. Więc tylko trzeba zebrać pieniądze na paliwo - to jest 300 km w jedną stronę, samochód pali z tego co pamiętam 10-11l/100km. Nie mam FB więc teraz jestem "skazana" na wieści od Caragh - dlatego jak miałam okno logowania przestraszyłam się, że wydarzenie jest zamknięte. A przecież tak naprawdę to w momencie gdy pieski i sunia znajdą się w Ciapkowie, musi ruszyć następna część akcji - szukanie domów.
  23. Jakieś pomysły? Podpowiedzi? Bo wieźć 3 psy "luzem" przez ok. 300 km - to raczej zbyt ryzykowne. Czy wydarzenie na FB skończyło się lub zostało zamknięte?
  24. [quote name='Alienor']Czy możecie pomóc jakoś tej 3ce w podróży do czasowego schronienia przed okrucieństwem zimnem i głodem? A może temu, którego zdjęcia tu nie ma - starszemu, głodnemu, czarnemu psu, porzuconemu tam niedawno? Może macie pomysł jak je bezpiecznie przewieźć?[/QUOTE] Wszystkie pomysły na bezpieczne przewiezienie psów do Ciapkowa mile widziane.
  25. Czy możecie pomóc jakoś tej 3ce w podróży do czasowego schronienia przed okrucieństwem zimnem i głodem? A może temu, którego zdjęcia tu nie ma - starszemu, głodnemu, czarnemu psu, porzuconemu tam niedawno? Może macie pomysł jak je bezpiecznie przewieźć?
×
×
  • Create New...