Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. U nie też owady zjadają owoce :unsure: Aktualnie jabłka... Ale gdzie te zdjęcie czerwonych gruszek? :) I o to w życiu chodzi :lol: Można się tylko cieszyć, że dogo to w ogóle przetrwało :) Złapało jakiegoś wirusa, który co sekundę tworzył nowy nick i nowy wątek z coraz to inną reklamą. To się działo na anglojęzycznej części forum, w "others". Elisabeta na to trafiła i zgłosiła do Admina. Nasza bohaterka:) Powiadomienia o PW dochodziły do mnie na maila z kilkudziesięciogodzinnym opóźnieniem :wacko: Mina Murzynka bezcenna:D Uchwyciłaś moment:) Od razu widać jak tam fajnie:) Oczywiście wszystkich tu interesują wyniki Bariego :) Bardzo się cieszę, że wyniki są lepsze i aż chciałoby się powiedzieć "a nie mówiłem?" :D No niestety Bari, dobra dieta nie jest zła ;) Kuleje? :( Mocno? A co z IRAP'em? Cały czas trzymam kciuki. Nic więcej nie mogę, ale wiem, że Bari niedługo zapomni o tym problemie bo załapie się na najlepsze leczenie :)
  2. Gdzie ten chory pies, ja pytam :D Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia :)
  3. Docieram wreszcie na wątek i widzę, że on za chwilę będzie zamknięty bo przecież taka sunia długo czekać na dom nie będzie :D Przepraszam, że tyle trwało zrobienie banerków. Tola, nawet nie wiedziałem, że rozmawialiśmy o tym tak dawno temu. Szybko zleciało :( Przez te dni czas dla siebie miałem tylko w pracy... Dzisiaj w końcu udało się przysiąść na dłuższą chwilę przed kompem. Mam nadzieję, że kto chce banerek to coś dla siebie wybierze, a jak nie to jak zawsze, czekam na instrukcje, to zrobię na zamówienie :) Dla osób niemogących skopiować podlinkowanego baneru od razu wrzucam gotowce ;) Tradycyjnie - wystarczy usunąć wszystkie trzy m@łpy przed zaakceptowaniem podpisu. [@URL=http://www.dogomania.com/forum/topic/251584-wczoraj-bezimienna-bezdomna-%E2%80%93-teraz-ma-imi%C4%99-i-nas-pi%C4%99kna-auris-ju%C5%BC-u-murki/] [@img]http://i62.tinypic.com/2ijgcx3.jpg [/IMG] [/URL@] [@URL=http://www.dogomania.com/forum/topic/251584-wczoraj-bezimienna-bezdomna-%E2%80%93-teraz-ma-imi%C4%99-i-nas-pi%C4%99kna-auris-ju%C5%BC-u-murki/] [@img]http://i62.tinypic.com/3450w92.jpg[/IMG] [/URL@] [@URL=http://www.dogomania.com/forum/topic/251584-wczoraj-bezimienna-bezdomna-%E2%80%93-teraz-ma-imi%C4%99-i-nas-pi%C4%99kna-auris-ju%C5%BC-u-murki/] [@img]http://i61.tinypic.com/2duz4vn.jpg[/IMG] [/URL@]
  4. Dzięki :) Już wróciliśmy :) Wyniki badania krwi Alfreda wyszły świetnie :) Morfologia jak i biochemia bez zarzutu :) Minimalnie cukier podniesiony, ale to nic. Ma zrobiony porządek w pysku i teraz zęby ma piękne :) Niestety trzeba było wyrwać aż 7, ale na zdrowie mu to wyjdzie. Na szczęście wszystkie kły zachował :) Dziwne, że było aż tak źle bo dobry rok temu miał czyszczone zęby i coś wyrywane. Albo jest bardzo podatny na takie dolegliwości, albo wtedy nie zostało to zrobione w pełni jak należy. Wtedy byliśmy u innego (ówczesnego) weta.
  5. Jak poważnie to brzmi :D Dziękujemy, pozdrawiamy :)
  6. Z Juliana dzisiaj zaczęła wychodzić delikatna natura ;) Wcześniej pozwalał sobie robić zastrzyki, a dzisiaj już się trochę nasyczał na mnie :D Codziennie ma mniej zastrzyków - zaczynał od czterech dziennie, a jeszcze jutro ma dwa i po jutrze jeden, i koniec :) No niestety musi się dziać :) Jutro znowu się będzie działo bo zabieram Alfreda na kontrolne badanie krwi, a także na (prawdopodobnie) ściąganie kamienia i może też usuwanie jakichś zębów :unsure: Bajutek pojedzie na badania w przyszłym miesiącu :)
  7. Dobre, złe i dobre nowości :unsure: Ares lubi gotowane, wszystko zjada i nawet zaczął tyć :) Woda też się nie zbiera :) Niestety Julian zachorował. Leżał półtora doby, raczej nie chodził nigdzie, nic nie jadł. Zabrałem go przedwczoraj do weta. Okazało się, że ma wysoką gorączkę. Przyczyna? Jakiś wirus, jak u ludzi. Dostaje codziennie serię zastrzyków. Bardzo dzielnie to znosi :) Już po powrocie od weta zaczął jeść i codziennie jest lepiej :)
  8. danusiadanusia ma ciężko z czasem więc ja wstawię zdjęcia :)
  9. danusiadanusia ma ciężko z czasem więc ja wstawię zdjęcia :)
  10. Już nie wiadomo jak tu karmić. Psy karmione super karmą też chorują na tarczycę i inne takie. Z kolei niektóre psy karmione bez większego rozeznania, jakąś kaszą czy resztkami ze stołu dożywają piętnastu lat w zdrowiu. Jeśli to nie kwestia genów to już nie wiem czego :unsure:
  11. Ja stosuję tę metodę od kwietnia i wszystko OK: http://www.sangoma.pl/pol/p_zywienie.htm Mniej zabawy przy przyrządzaniu niż przy algach itp ;) , a przy tym skład bardziej zbliżony do naturalnego pożywienia drapieżników w naszym klimacie.
  12. Taste of the wild nawet pod uwagę nie brałem ze względu na cenę i myślałem, że to super premium, ale właśnie sprawdziłem i niby premium :) Co do białka to już sama kukurydza zawiera go ok 9% :unsure: Barf wychodzi w tej samej cenie co Britt. Tyle, że zabawy więcej...
  13. Kto konkretnie to nie wiem. Ja Sidneja ostatni raz widziałem z 3 tygodnie temu i było OK. Ostatnio nie mam czasu jechać do hotelu niestety bo jak już jechać to nie na godzinkę...
  14. A właściwie to co u Sida? :unsure:
  15. Z karm klasy Premium to chyba jednak Britt zawiera najwięcej "produktów pochodzenia zwierzęcego" i do tego jest jednym z najtańszych więc chyba najlepiej wypada na tle konkurencji :) A jak smakuje? Osobiście sprawdzałem na ok 13 psach podając codziennie i wszystkie sobie chwaliły :) Z tym, że to były normalne psy, a nie jakieś niejadki od polędwiczek ;)
  16. Czytam tytuł, posty, oglądam zdjęcia i się CIESZĘ :D
  17. Tak, to akurat jest dobre i leki faktycznie działają :) Jednak nie da się nie zauważyć, że chudnie i zaczyna powoli słabnąć. U nas ogólnie dobrze, dzięki :) Baj z Alfredem, jak na myśliwych przystało, tropią wszelką zwierzynę na spacerach, a jak coś zobaczą hałasu nie ma końca - Alfred szczeka, a Baj "śpiewa" :) Saszka z Julianem właśnie się gonią :) Roger średnio ciekawy świata i dalej woli siedzieć pod gałęziami ;) Ares jest dość ciężki do wyżywienia bo nigdy nie wiadomo czy to co jadł rano będzie mu jeszcze smakowało wieczorem. Ogólnie jednak normalnie funkcjonuje. Chodzi nawet na spacery po lesie, z tym, że pięciominutowe. Bardzo dużo śpi. Zdarza mu się kuleć - pewnie jakieś zwyrodnienia stawów się od czasu do czasu odzywają.
  18. Istny kot :D Jakie kolory :) Najważniejsze, że cały czas na lepsze :) Zwał jak zwał ;) Te temperatury idealnie komponują się z tymi kwiatami :D Zazdroszczę :) Moja brzoskwinia miała w tym roku całą masę owoców, ale przez te upały, mimo podlewania, urosły tylko do wielkości jajka, po czym zaczęły usychać :(
  19. Po przerwie zaglądam i jeszcze boję się cieszyć ;)
  20. Dziękuję, że tu jesteście. Ares dzisiaj czuje się nadzwyczaj dobrze :) Póki co, woda się nie zbiera, a przynajmniej nie widać :) Z apetytem jest różnie. Dostając dwa razy dziennie, czasem nie zje nic lub trochę, a czasem rzuci się na jedzenie. Jak np dzisiaj rano. Dana, nie oszukamy psów bo to jakby oszukać samego siebie :) Wody było mniej, ale też nie wiem jak długo nachodziła ta pierwsza. Tola, Ares nigdy nie zwracał uwagi na leki. teraz się zrobił takki ostrożny :(
  21. Zgadzam się z Tobą. Krytykowanie przychodzi łatwo, ale by ta sama osoba miała znaleźć lepsze rozwiązanie to już z tym gorzej.
  22. Dziękuję Ci. Ares pięknie walczy. Na prawdę jestem pod wrażeniem. U nas właśnie zaczyna się burza. Dobrze bo się powietrze oczyści i wszyscy będziemy mieli czym oddychać. Bajutek siedzi cicho i ani nie piśnie co jest dużym wyczynem :)
  23. W zasadzie każde rozwiązanie byłoby pozytywne. Na swój sposób. Staram się przy nim nie martwić, ale nie wydaje mi się bym mógł oszukać psa. W każdym razie wróciliśmy z dwoma kolejnymi lekami. Miał zrobione badanie krwi w poszukiwaniu jeszcze innej przyczyny (niż serce) tego wodobrzusza, ale wszystko wyszło OK. Za wyjątkiem podwyższonego mocznika na 106 (norma 50). Wet mówił, że w tym wieku nie ma się co dziwić. Ares miał upuszczoną wodę z brzucha. Tym razem miał jej mniej niż ostatnio bo 600 g. Wet powiedział jeszcze, czym mnie nie zaskoczył, że jeśli te leki nie będą działać i nie przyhamują odkładania się wody to wtedy będziemy musieli porozmawiać bo on, jak i ja, nie jest zwolennikiem "leczenia na siłę" i utrzymywania zwierząt przy życiu za wszelką cenę i najczęściej kosztem ich niepotrzebnego cierpienia. Ale to dopiero zobaczymy jeśli te leki nie pomogą, a mam nadzieję, że pomogą.
×
×
  • Create New...