Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Każdy kiedyś odejdzie i najważniejsze by nie chorować na końcu. Co by nie mówić, Sidnejowi się to udało. Ale i tak wielka szkoda bo był młody duchem.
  2. To już prawdziwki są? U mnie chyba tylko maślaki są i nic innego. Póki co. Jednak liczę na większe ilości grzybów, a raczej na mniejszą ilość grzybiarzy :D Ale sobie dumnie siedzą :D Łał! Uwielbiam góry :) I Zulka też zadowolona z wycieczki :) To dobrze, że bez deszczu. Złota polska jesień często fajniejsza od lata :)
  3. Papużki nierozłączki :P Biedny Bari :( Niech się trzyma! Pamiętam o IRAPie, ale czy jeszcze planem B nie mogłoby być ucięcie łebka kości? (zapomniałem fachowej nazwy zabiegu). Wszystkie kolory tęczy...bez tęczy:)
  4. Super filmik :D Jeszcze trochę i będzie zdrowy jak...ryba :P
  5. Cieszą wieści z DS i oby kolejne były co najmniej tak dobre :)
  6. Się nie udało, ale liczę, że kolejny dom będzie jeszcze lepszy :)
  7. Gratuluje akcji ratunkowej :D Cieszę się z domu Majeczki :) Wszystkiego naj naj :) Jestem pod wrażeniem, że udało Ci się kogoś namówić na sterylkę. To naprawdę niezwykłe!
  8. Dziękuję Wam! Dana, trochę poczytałem o spirulinie i teoretycznie ma super działanie :) Przeciwwskazania też Aresa nie dotyczą. Nie wiem tylko czy nie jest za późno na to bo efekty pewnie są widoczne po tygodniach stosowania, ale kupię, sprawdzę. Dzięki!
  9. Dzięki :) Tak więc Julian już zapomniał, że był chory :) Co do Aresa to już nie jest tak dobrze. Niedawno dużo jadł i trochę przybrał na wadze, ale później, pomimo apetytu, znowu chudł i chudnie dalej. Tak jakby nie przyswajał tego pokarmu. W międzyczasie też zbrzydło mu gotowane jedzenie, puszki i surowe mięso. Przez ostatnie dni smakowały mu wędliny, ale też ma ich powoli dość. Teraz głównie smakuje mu...suche Pedigree. Nie mam pojęcia co oni do tego dodają by psom smakowało. No i tego też nie je zbyt wiele - ok pół normalnej porcji. Przynajmniej woda mu się nie zbiera. Jego nastrój jest całkiem pogodny, kontaktowy, ale widać, że jest osłabiony.
  10. Do mnie to jeszcze nie dotarło. Jedynym pocieszeniem jest to, że jak się domyślam z tego co piszesz, miał lekkie ADHD do samego końca, a później tylko chwila i było po wszystkim.
  11. Może w połowie bo też pisałem, że ta Pani po wakacjach pewnie się już nie odezwie :P :wacko: Ty już będziesz wiedziała co z tym zrobić :)
  12. Króóóliiikiiiii! :D Ja rozumiem, że jest niedziela, ale przecież szkoda ich :D
  13. Ale wiadomość!!! :D Luno, wszystkiego naj naj na nowej drodze życia :D
  14. Jak ja nienawidzę pajęczyn...ale na zdjęciu popodziwiać mogę :P http://i62.tinypic.com/33m0miu.jpg Dzięki za zdjęcia czerwonych gruszek - wyglądają bardzo apetycznie :) Ja cały czas życzę Bariemu zdrowia! Dobrze, że jest jeszcze wyjście, są jeszcze inne sposoby leczenia. Będzie dobrze :)
  15. Brzmi trochę jak cytat z "Potęgi Podświadomości" ;) Niby prawda...no chyba, że cały ten wszechświat kogoś nie lubi :D Kineskop w lesie? Ludzie nie przestają mnie zadziwiać :unsure: A domek daleko od szosy? Im dalej tym lepiej, ale są i złe tego strony ;)
  16. Służę pomocą ;) Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo może faktycznie coś nie tak z tym domem było... Ja, jeśli już wydaję zwierzaka do adopcji, to zawsze mówię, że to wizyta nie jak przed adopcją dziecka, ale niektórych jakakolwiek odstrasza ;) Skoro taki z niej ideał to koty też lubi? :)
  17. A tu znowu dobre ze złymi wieściami się mieszają, ale chyba jednak te dobre przeważają i to jest najważniejsze :) Gratuluję :) Rok temu bezskutecznie uganiałem się za takim w nocy po lesie więc tym bardziej rozumiem Twój trud :) I ja nie miałem tak genialnego pomysłu by suczkę w cieczce przyprowadzić...a w sumie to nawet nie wiem jakiej ten pies był płci, ale chyba mieszkał niedaleko bo obrożę miał, ale po zachowaniu wyglądał na wyrzuconego. Nigdy więcej go nie widziałem więc chyba do domu wrócił, albo ktoś go wziął. Niech teraz Słupek wraca do zdrowia :)
  18. Też się nie dziwię :) Moje marzenie, może kiedyś... :D I jakie mądre spojrzenie :) http://images66.fotosik.pl/1190/b75bae2c17789e81med.jpg U mnie chyba nie ma grzybów, ale za to są grzybiarze ;) Co akurat nie wróży niczego dobrego bo widziałem na razie zaledwie kilku i już śmieci zostawiają w lesie :( Jednak jakoś samych grzybów nie widziałem :unsure:
  19. Cieszę się, że banerki się spodobały, dziękuję :) Tu się niestety z Tobą nie zgodzę. Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze do niedawna był jeden wielki bałagan z czipowaniem. Pierwsza sprawa to taka, że słyszałem dwie opinie -jedna mówiła, że to właściciel musi wprowadzić dane do bazy, a druga mówiła, że wet musi to zrobić. Nowy właściciel po prostu mógł o tym nie wiedzieć bo po co w ogóle miałby czipować skoro by mu nie zależało na obecności w bazie danych?
  20. Wszedłem zobaczyć jak jest dobrze, a tu choroba się przypałętała :( Na szczęście nie wygląda to źle i oby już teraz wyniki były coraz lepsze! Jak dobrze, że Paputek ma teraz DOM, który zadba o niego :)
  21. Super mina :) Cieszę się, że wszystko u niego OK :) A swoją drogą w pierwszej chwili patrząc na zdjęcia z boksów zaniemówiłem, takie te hotele do siebie podobne :D
  22. Domku Tifci, w sumie nie planowałem się odzywać bo co mi do tego skoro nie dałem na sunię złamanego grosza i na wątku też mnie nie było pomimo zaproszenia. Dlaczego? Bo było tu ok 30 osób więc stwierdziłem, że w zupełności poradzą sobie beze mnie. I tak też się stało. Wątek podczytuję od niedawna bo doszły mnie słuchy o nieciekawej sytuacji tutaj. To wielka szkoda, że tak się stało bo pomoc powinna łączyć, a nie dzielić ludzi. Jak się w skrócie orientuję, głównym obecnie tematem sporu jest miejsce gdzie śpi Tiffani. Ludzie, którzy tu są, tu byli, pomogli Tiffani finansowo czy w inny sposób, często przekraczający ich możliwości. Dlatego myślę, że należy im się informacja czy ta pomoc przyniosła zamierzony skutek; na co (poniekąd) poszły ich pieniądze i jaki los spotkał psa, o którego wszyscy tu walczyli. Proszę więc Was o przesłanie jakiegoś zdjęcia (a najlepiej nie jednego) miejsca, w którym Tiffani śpi lub spać będzie zimą. Jeśli jest to jakiś budynek gospodarczy to oczywiście proszę o ujęcie konkretnie jej miejsca, a nie tylko samego budynku. Najlepiej jakby sama Tiffani znalazła się też na tym zdjęciu/ach by nie padło podejrzenie, że to jakieś zdjęcie z internetu. Pomimo wszystkich słów jakie tu padły i tak ludziom, którzy pomagali, te zdjęcia się uczciwie należą. Mój powyższy tekst jest uprzejmą prośbą, a nie jakimś rozkazem. Nie wiem czy planowana jest jeszcze jakaś wizyta poadopcyjna, ale jeśli tak to proszę również osobę ją przeprowadzającą o zrobienie i zamieszczenie tych zdjęć jeśli Domek Tifci ich z jakiegoś powodu nie zamieści, a jednak pozwoli tej osobie by zrobiła to za nich. Inaczej po prostu nie chce się pomagać skoro nie widzi się tego efektów i przez to ucierpią kolejne potencjalnie potrzebujące pomocy psy. Z góry dziękuję.
  23. Nie wiem co powiedzieć... Trzeba by przywrócić kary ze średniowiecza...
×
×
  • Create New...