Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. No OK, ja znalazłem Olena i napisałem Tobie o swoim pomyśle, ale to Ty wykonałaś większą pracę - zadzwoniłaś do schronu, później kontaktowałaś się z Koniczką, dzięki której informacje były na bieżąco:) Ten wątek przywraca wiarę w człowieka :) Naprawdę :) O tak :)
  2. Dziękujemy i również pozdrawiamy :) Ale ten czas leci. Chyba na wszystkich wątkach mam zaległości:/ Jako takich nowości chyba brak. Przynajmniej tych dobrych. Z Aresikiem nie najlepiej. W poniedziałek zaczęło u nas mocno wiać i chyba go przewiało. Dostał jakiegoś zapalenia, podpuchły mu ozy i prawa strona pyska. Bardzo osłabł. Przede wszystkim spał. Byłem z nim we wtorek u weta i od tamtego dnia dostaje zastrzyki. Do wczoraj było z nim coraz gorzej. Duża opuchlizna, brak reakcji na dotyk - tylko cały czas spał. Przynajmniej spokojnie bez bólów. Byłem pewien, że po pracy pojadę z nim do weta...wiadomo po co. A ja przyjeżdżam z pracy,a on chodzi i szczeka:) Jeszcze daleko od normy (nawet tej chociaż sprzed tygodnia), ale opuchlizna schodzi i Ares jest żywszy. Nocuje ze mną w domu by przyspieszyć efekty antybiotyku. Koty go obwąchują;) A on kotów nie lubił, ale teraz są mu obojętne. Zdaję sobie sprawę, że trzeba cieszyć się ostrożnie bo zawsze na końcu się poprawia. Z drugiej strony ja już w ciągu tego półrocza kilka razy byłem przekonany, że to koniec, a jednak Aresik się jakoś trzyma:)
  3. Zapraszam na bazarek, na którym znajdziecie nowe i używane, firmowe ciuchy oraz Adidasy do biegania :) Każda forma obecności mile widziana :) http://www.dogomania.com/forum/topic/333953-ciuszkinowe-adidasypo-dwoch-latach-wrocil-do-schronu-chory-reksiu-u-lilutosi6122000/
  4. Pozostaje trzymać kciuki i wszystko w "rękach" Auris :)
  5. Zgadzam się z przedmówczyniami :) Dziwicie się, że nas tu oczarował, a sami przecież z jakiegoś powodu adoptowaliście właśnie jego :D
  6. Dopiero by Ci było wstyd przed sobą gdybyś tych pytań nie zadała, a adopcja okazała się nietrafiona..
  7. Dziękujemy za zdjęcia :) Jak dobrze wiedzieć, że u Olena wszystko dobrze i pogoda mu nie straszna :) W końcu już zahartowany :) Ten wątek zawsze odwiedza się z przyjemnością :) Pozdrawiam :)
  8. To jeszcze masz całkiem dobrze. Ja rok temu jeździłem do pracy jak było ciemno i wracałem po ciemku :) Dziękujemy i dla Twojego również :) Zwierzakom to zbytnio nie przeszkadza :) Nawet deszcz, niestety :wacko: I bym zapomniał - Baj wreszcie zmienia futro na zimowe:) Taki ciężki się ostatnio zrobił bo pada już trzeci dzień. Wcześniej był (jak dla mnie) całkiem niezły:) Aresik czuje się dobrze. Dawno u weta nie byliśmy bo powodu nie było. Apetyt jako tako ma, ale od wczoraj nie chce zjadać tabletek, bez znaczenia w co mu je włożę. Więc muszą lądować prosto w jego gardle...
  9. Do wyzwolenia. Do wyzwolenia od użytkowników i reklam ;) Ale Bari dumny! :) Jak fajnie wyszedł :) Tylko nie mogę skojarzyć do jakiego zwierzęcia podobny tak z głowy :) Czyżby to była alternatywa dla dogo i przyszłość niezadowolonych z niego? :rolleyes: Złota, polska... Szkoda, że już całe złoto spadło na ziemię i same gałęzie zostały... Jak dobrze, że Bari zdrowieje i oby tak dalej!!! :) A Murzynek ma jakiegoś swojego faworyta? :) Zgadzam się! Nie tylko na Podhalu mówią "wiater" bo u mnie też, jak i np "filter":) Ja mam stosunkowo nowy dom (6 lat) i również piec na węgiel. Ekonomia niestety. Właściwie to jest na wszystko co się wrzuci. Z tym, że nie na "eko-plastik" ;) Faktycznie przygoda:( Brawa za wzorową postawę oraz za przygotowanie się na nagłe wypadki:) Jak dobrze, że mały ma już zapewniony dom :D Ale ogłoszenia nie zaszkodzą. Na zdjęciu rzeczywiście przepłoszony. Tak sam w lesie to całkiem możliwe, że wyrzucony, ale niekoniecznie. Sam ostatnio miałem taką znajdę przez kilka dni. Mały, wystraszony, błąkał się po parkingu pod marketem, był zdezorientowany i bez obroży. Kuzynka wrzuciła jego zdjęcie na FB i "udostępniła" dalej (cokolwiek to znaczy:D ) i inni tez udostępniali. W jeden wieczór odnalazł się jego dom:) To dobrze bo mały robił się coraz gorszy gdy zostawał sam w domu, ale we własnym domu mieszkał z dziećmi więc pewnie nigdy tam sam nie zostawał na dłużej. Podobno FB to dzisiaj najlepszy sposób na odnajdywanie zagubionych zwierząt. Ja nie chciałem go nigdzie ogłaszać z prostej przyczyny. Jeśli komuś zależy na psie to sam będzie ogłaszał. Jeśli ja ogłoszę i zgłosi się po niego osoba, która nie powinna mieć psa to już nie będzie odwrotu i będę musiał go oddać. Na szczęście trafiła się jakaś normalna pani.
  10. Jak ja lubię koty wygrzewające się na słońcu :D I Zulka jak dumnie na krześle siedzi :)
  11. Dzięki, że pytacie :) Jednak nic się takiego nie dzieje, a tym bardziej nic złego, a to najważniejsze :) Wszyscy cierpimy przez zmianę czasu i staramy się dostosować do wczesnego zmroku. U Bajutka wszystko dobrze - biega, obszczekuje, kula się w piachu, zawsze chętny do kontaktu i spaceru itd. Cały on :)
  12. Ale pamiętliwa Na zimę musiała trochę przybrać ;)
  13. Patrzę tę fotkę i upewniam się, że jesień zapewnia najfajniejsze widoki :) Pozdrawiamy :) Zmiany na dogo od ponad roku idą tylko w jedną stronę ;) A ja nie mam żadnej wyskakującej reklamy. Nawet ofert allegro na bokach. AdBlock sprawdza się doskonale :) I my pozdrawiamy :)
  14. Jako, że po zeszłorocznych zmianach na dogo wątek "mojej" Quetki opustoszał, a tu znajduje się większość z tamtych osób to przypominam kocicę i chętnych zapraszam na krótką relację z...wizyty poadopcyjnej :) http://www.dogomania.com/forum/topic/137654-quetka-ju%C5%BC-w-swoim-domu/page-12
  15. Zgadnijcie u kogo byłem wczoraj na (rzecz jasna) niezapowiedzianej wizycie PA! :D Od adopcji minęło półtora roku, a mi dopiero teraz się to udało zrobić :unsure: Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że wcześniej raz próbowałem, ale nikogo w domu nie zastałem ;) Pani mi otworzyła drzwi, a z tyłu na schodach stała ONA by sprawdzić kto przyszedł :D Zdjęcie niestety z telefonu bo nie planowałem tej wizyty, a że przechodziłem obok... :) W każdym razie Quetka/Tita za raz do mnie podeszła, domagała się głaskania - byłem w szoku, że tak do (bądź co bądź) obcego człowieka idzie :) Jak widać - nie głoduje ;) Tak naprawdę jest okrąglutka, ale nie aż tak jak by mogło się wydawać ze zdjęcia ;) Jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie, ale jak już coś zasmakuje to widać, że lubi zjeść :D Zdrowie jej dopisuje, ale oko trochę ropieje - jest pod kontrolą weta. Coś wszystkie koty (w tym moje), które znam mają teraz z tym problem. Wizytę zrobiłem tak standardowo - bez konkretnej przyczyny - i teraz jestem o nią jeszcze spokojniejszy :)
  16. Z tym, że FB jest zbyt ogólne by być zwierzęce to się jak najbardziej zgadzam i dlatego mnie tam jeszcze nie ma :) Co u nas? Można powiedzieć, że stare nudy. Raczej nic się nie dzieje i dobrze, dzięki :) Jedynie z Aresem byłem u weta 3 dni temu bo brzuch dostał większy. Okazało się, że trochę przesadzam - woda była, ale nie aż tyle więc nie przekłuwał mu brzucha, a jedynie skończyło się na Furosemidzie w zastrzyku. P.S: Jako, że po zeszłorocznych zmianach na dogo wątek "mojej" Quetki opustoszał, a część z Was u niej wcześniej było to przypominam kocicę i chętnych zapraszam na krótką relację z...wizyty poadopcyjnej :) http://www.dogomania...im-domu/page-12
  17. Nie wiadomo czy dogo pozostanie chociaż pod inną postacią. Tak jak "dbają" o nas na PWP tak "dbają" na wszystkich działach. Od roku (czyli od zmian na dogo) robi się coraz gorzej. Nawet modów już nie ma, a admin jeśli zareaguje to zamiast dać bana to usuwa wątek. Trolle mają raj :angry: Wspomniana przez Ciebie nieudolność coraz bardziej się pogłębia tworząc coraz większe straty finansowe ;) Co do alternatywnego forum to pewnie nie wypali. Już słyszałem dwie takie propozycje ostatnio, ale pewnie nic z tego bo konkurencji z FB nie przetrwają. Z dogo też większość osób się tam przenosi, jak i z małych portali poświęconych konkretnej rasie. Chyba, że będzie to małe forum z kameralną atmosferą, ale pewnie nic poważniejszego.
  18. mestudio, masz rację z tym ZUSem itd. Wiadomo, że jest to niesprawiedliwe jak ktoś ma zarejestrowana działalność, a ktoś inny robi to samo na czarno i oszczędza na tych obowiązkowych i niemałych opłatach dla państwa. Jednak patrząc tylko pod kątem "bogacenia się DT na bezdomniakach" to może budzić to jakiś niesmak bo skoro ktoś bierze pieniądze za to, że pogłaszcze psa to może w ogóle jest to nieodpowiednie miejsce dla zwierzaka. Z drugiej strony pies to nie tylko przyjemności, ale i obowiązki i o ile dla własnego zwierzaka można się poświęcać to dla cudzego już to chyba tak łatwo nie przychodzi. Można lubić dzieci, co nie znaczy, że się będzie prowadziło bezpłatne przedszkole ;) Ale są ludzie, którzy pomagają za darmo, ale jest ich stosunkowo niewiele, a reszcie trzeba płacić by zachęcić do pomocy. Tak to niestety wygląda i przynajmniej mam nadzieję, że w większości przypadków te zwierzęta dostają to wszystko co DT deklarują, a nie widzą człowieka tylko w czasie podania miski. Bo odpłatnie nabrać psów do kojców, opowiadać cudowne historie, a tak naprawdę w ogóle się nimi nie zajmować to złoty interes :( Tyczy się to i DT, i hoteli.
  19. Cieszy mnie to :) Nie wiem czy wiecie, ale od miesiąca ludzie nie mogą na dogo utworzyć nowego konta. Do tego poznikały zdjęcia z niektórych stron, przez które można je było wstawiać. Czyżby ostatnie podrygi tego portalu? :( W sumie było to do przewidzenia :wacko: Czy jesteście już na innych portalach społecznościowych? By pomagać jak na dogo, a nie tak "prywatnie" :) Macie w planach opuścić dogo w najbliższym czasie? Jeśli tak to gdzie się przeniesiecie? Facebook, Google+, Tweeter... O ile w ogóle gdzieś. Nie jest to sonda uliczna, ale tak tylko pytam bo nigdy nie wiadomo kiedy dogo po prostu przestanie działać i już nie będzie czasu na to pytanie :P
  20. Gdzieś mi wątek uciekł, a tu kolejny wypad nad morze :) Nadrabiam informacje i podziwiam zdjęcia psio-przyrodnicze :) Jotper, co do Twojej teorii o robakach to jak najbardziej możliwe. Nawet w trudniejszych przypadkach stosuje się trzydniówki, czyli trzy dni odrobaczania i za dwa tygodnie znowu trzy dni. Z tym, że nie każdy preparat działa na każdego robala i pamiętam, że z włosogłówką kiedyś (w hotelu) nieźle się namęczyliśmy. Mies chudł, omalże nie umarł* i nic nie pomagało. Nawet tak skuteczne tabletki jak Aniprazol czy Dehinel Plus, które wybijają nawet tasiemce, co wcale nie jest standardem. Pomogło dopiero określenie gatunku robaka i zastosowanie Zipyran'u Plus. Murzynek chyba nie chudnie, ale wersję z robakami obalić może najprędzej badanie kału. Nie wiem czy miał? Skoro dolegliwość się powtarza co jakiś czas to warto się dowiedzieć co to :) *Dog niemiecki poniżej 50 kg to już wszystkie kości na wierzchu :rolleyes:
  21. A ja z kolei zazdroszczę widoków jak u Ciebie :)
  22. Dzięki :) Aresikowi znowu zaczęła nachodzić woda do brzucha. W połowie tygodnia byłem z nim u weta. Tym razem nie było jej aż tak dużo. Okazało się też, że jego zastawki już w ogóle się nie zamykają. Ma zwiększony do maksimum Cardisure na serce. Kiedy mu się pogorszy to już nie będzie wyjścia i wiadomo... Samopoczucie ma jednak dobre. Nie wiem dlaczego, ale ta dziurka po igle w brzuchu mu się nie zrosła i widziałem, że czasem kapie mu z niej woda. Też dobrze. W jego wieku nie można liczyć na kolejne lata życia. Kiedyś trzeba odejść. Jakoś mnie na to przygotował, ale i tak pewnie będzie to zaskoczenie. Każdy robi to co lubi :D A koty mało lubią robić i już Julian waży 4,7 kg, a Saszka 4,4 kg i jest prawdziwym klopsem, co widać na zdjęciach, ale tłumaczę to długotrwałym braniem przez nią sterydu (na dziąsła) :unsure: Dziękuję :) Las mam za raz za płotem wiec mogę mówić o szczęściu :) Nie licząc chwil kiedy dziki ryją przy płocie ;) Tutaj na odwrót i mało jest obszarów lasu z krzakami. Dębowa puszcza? Ale tam musi teraz wyglądać! Jeśli masz jakieś fotki to poproszę :) Nigdy nie widziałem górskiego lasu od środka, ale od zewnątrz wygląda niesamowicie :)
×
×
  • Create New...