Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. I jeszcze w twarz się śmieje :)
  2. Zaglądam na konto i faktycznie są przelane pieniądze.z bazarku - 366 zł. Dziękuję. Za raz rozliczę. W ten sposób ostatecznie już zamykam konto Kluski:( I muszę zapytać. Co z wszystkimi rzeczami, które należały do Kluski? Typu karma, leki itp. Przechodzą na Pandę? Dzisiaj zakropiłem Pandę. Zawsze tę buteleczkę dzieliłem suniom na pół. Teraz drugie pół mi zostało. Mam ją zakropić jeszcze za miesiąc czy koniec na ten rok? Wtedy za druga połówkę nie będę liczył bo zużyje dla swoich potrzeb. Rozliczenie: Kluska: Stan z 27 września: -21,10 zł 28 września: +21,10 zł jako wpłata od Pandy z jej pieniędzy Stan na chwilę obecną: 0 zł Pandi: Stan z 27 września: +548,72 zł 28 września: +366 zł jako wpłata od Danusidanusi 28 września: -21,10 zł za wyzerowanie konta Kluski 28 września: -8,72 za krople na pchły i kleszcze Stan na chwilę obecną: +884,90 zł
  3. Panda w dalszym ciągu dobrze się czuje, jest zadowolona. Może jest regularnie odwiedzana przez swoją przyjaciółkę, kto wie... Wracając do codzienności to już chyba pora bym umówił Pandę na zabieg usunięcia tych narośli z powiek? No i muszę zrobić rozliczenie z tego nieszczęsnego piątku. Doszły też pieniądze z deklaracji dla suń. Rozliczenie: Kluska: Stan z 22 września (rano) : -26,10 zł 22 września: +105 zł jako wpłata od Danusidanusi 23 września: -100 zł za wizytę u weta (eutanazja) Stan na chwilę obecną: -21,10 zł Pandi: Stan z 22 września (rano) : +368,72 zł 22 września: +180 zł jako wpłata od Danusidanusi Stan na chwilę obecną: +548,72 zł
  4. Danusia wszystko już napisała. Co ja mogę jeszcze dodać... Kluska zupełnie przestała jeść. Zaciskała szczęki, że nie dało się jej już karmić. Była jeszcze słabsza niż w czwartek. Oko jej mocno opuchło. Dzwoniłem do weta, mówiłem, że kontrola miała być dopiero w sobotę, ale jej się pogorszyło. Powiedział, że nie mam się zastanawiać i za raz przyjeżdżać. I pojechałem. Niestety nie było już dla niej ratunku. Zaoszczędziliśmy jej dzień, a może kilka dni życia w bólu i osłabieniu. Przy eutanazji byłem z nią do samego końca, głaskałem ją. Nie była sama. Tylko tyle mogłem wtedy dla niej zrobić. Myślę, że wszyscy tutaj (i na FB) i tak przedłużyliśmy jej życie, a już na pewno poprawiliśmy jego komfort. Pandi zachowuje się normalnie. Jest wesoła. Albo nie rozumie, albo rozumie dużo więcej niż my. Żegnaj Klusko[*]
  5. Nie ma za co. Tylko uzupełnię informacje. Kluska ma 39,5 stopnia gorączki, zapalenie żuchwy i zapalenie spojówki. Dostała w zastrzykach antybiotyki i coś na apetyt. Z racji słabej odporności, różne infekcje będą się jej czepiały niestety. Do domu wracała jakaś bystrzejsza, mam nadzieję, że to zasługa podanych leków. Lewe oko musi mieć zakrapiane 4-5 razy dziennie, a od jutra będzie miała podawany antybiotyk w tabletkach. Mam jej podawać coś do jedzenia, nawet płynnego, nawet strzykawką do pyska. Byle coś jadła. Jeśli nie zacznie sama jeść to w sobotę znowu do weta, a jeśli zacznie to na spokojnie w przyszłym tygodniu. Wstawiam skany opisu wizyty i paragonów z gabinetu i apteki. Rozliczenie: Kluska: Stan z 18 września: +69,08 zł 22 września: -60 zł za wizytę u weta 22 września: -5,18 zł za krople do oczu 22 września: -30 zł za dojazd do weta Stan na chwilę obecną: -26,10 zł Pandi: Stan z 18 września: +368,72 zł Stan na chwilę obecną: +368,72 zł
  6. OK, dzięki. Po powrocie od weta napiszę tu co i jak, a do Ciebie odezwę się po wyjściu z gabinetu. Chciałbym tam być na 8 bo wtedy otwierają.
  7. Bakusiowa, nie tylko przedwczoraj jadła normalnie, ale i wczoraj rano. Faktycznie już wczoraj w południe nie była zbyt ruchliwa. Wieczorem chętnie doszła do swojej miski z jedzeniem i nagle ją odrzuciło. Sam tego nie rozumiem. Wzmianki o tym, że to raczej jest początek końca niestety są na miejscu bo wygląda to źle i skoro sytuacja zmienia się co kilka godzin na coraz gorsze to nie mogłem napisać, że to przejściowe problemy. Wolałem przygotować Was na to co może, ale nie musi, się wydarzyć. Niestety pracując w tym tygodniu od 14 do 22 nie miałem możliwości by dzisiaj z nią jechać do weta. Urlopu też bym nie dostał bo o to trzeba u mnie prosić tydzień wcześniej. Co do chudnięcia to tydzień temu nie było w porządku. Niepokojące chudnięcie zaczęło się już pod koniec sierpnia i byłem wtedy z nią u weta i kupowałem tabletki na odrobaczenie. Jutro rano jedziemy do weterynarza. Zdam się na jego opinię, ale oczywiście wspomnę o babeszjozie czy tarczycy. Kluska, po moim powrocie z pracy, leżała w kojcu. Nie wstała jak zawsze. Wyniosłem ją na zewnątrz i postawiłem na nogach z myślą, że może chcieć się załatwić. Stała tylko przygarbiona z takim nieobecnym wzrokiem, a po dłuższej chwili się położyła w tym miejscu, na piasku. Włożyłem ją do budy...
  8. Rano Kluska była jeszcze podekscytowana wyjściem na spacer. Później nie zjadła, a teraz prawie nie wstaje. Znowu sika pod siebie, co widać na zdjęciu i ja to też dopiero teraz zauważyłem. Słabnie z godziny na godzinę. Nie spodziewałem się tego. Wzrok ma coraz mniej obecny. No i te odstające kości. Ciężko się o tym pisze. Jutro rano pojedziemy do weta, ale myślę, że jego decyzja chyba będzie tylko jedna:( Nawet nie wiem w jakim stanie zastanę ją wieczorem po pracy, a tym bardziej jutro rano. Zdjęcia dosłownie sprzed chwili...
  9. U nas średnio. U Pandy wszystko w porządku, ale z Kluską gorzej. Wczorajsze śniadanie zjadła łapczywie, jak zawsze, ale do kolacji doszła wzięła kęs i w tył zwrot. Wtedy zabrałem jej to jedzenie i dostała puszki, którą zjadła bardzo łapczywie. Czyli to trochę wyklucza ból zęba bo przecież suchą karmę też jej moczę to jest miękka. Dzisiaj na śniadanie dostała świeżej suchej moczonej i tylko powąchała i odeszła od miski. Przed chwilą kupiłem jej kocią puszkę (bo zawsze smaczniejsza) i ryż. Za chwilę się ugotuje. Liczę, że to zje. Jeśli nie to co dalej? Do weta już dzisiaj nie mogę jechać bo na 14 do pracy. Dziwne by tak nagle utraciła apetyt na jedzenie, na które się dosłownie rzucała. Tym bardziej, że od paru dni dostaje lek na apetyt, którego i tak jej nie brakowało. EDIT: Właśnie od niej wróciłem. Akurat leżała. Podsunąłem jej miskę. Niechętnie spojrzała. W końcu liznęła i odwróciła głowę. Nic nie zjadła:( Danusiadanusia, muszę do Ciebie zadzwonić za dłuższą chwilę w tej sprawie...
  10. Ale w oknie logowania na dogo, pod przyciskiem "zaloguj" jest opcja "nie pamiętasz hasła?". Wystarczy kliknąć, a oni podeślą nowe hasło na maila:)
  11. Chwilowo zapotrzebowania nie ma:) A jak się ma zmiana nicku do częstotliwości wchodzenia na dogo?:) Jak się gmatwa u Ciebie to życzę powodzenia! Nie wchodziłem tu, a karma przyszła 2 dni temu. Najgorsze jest to, że odpakowałem ją jak swoją i wywaliłem folię, w którą była zapakowana. Dzisiaj mi się przypomniało, że przecież paragon potrzebuję!:/ Przeszukałem śmietnik i znalazłem tylko folię i list przewozowy, na którym oczywiście nie ma napisane co kupiłem ani ile jest do zapłaty bo zapłaciłem przy zakupie. Paragonu brak:/ Jedynie mam potwierdzenie wpłaty, otrzymane na maila, które (screen) wstawiam. Sam już nie wiem czy w ogóle ten paragon tam był bo mi się nic w oczy nie rzuciło przy odpakowywaniu. Karma była kupiona z tej aukcji: http://allegro.pl/markus-muhle-black-angus-adult-15kg-i6460317651.html Można porównać nick sprzedawcy jak i inne dane - po wejściu w link aukcji, nad opisem produktu jest zakładka "informacje od sprzedającego, a w niej dane sprzedawcy. Nie zamawiałem na siebie bo w czasie pracy kurierów ja też jestem w pracy i nie ma kto odebrać. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego zakupu to oczywiście mogę kupić jeszcze raz, a ten worek dać moim psom. Zrozumiem:) Jeśli wszystko OK to dziękuję za zaufanie i wstawiam rozliczenie, a na nim, jak wcześniej wspomniałem, 2/3 kosztów pokrywa Kluska, a 1/3 Panda bo właśnie w takich proporcjach dostają teraz karmę. Rozliczenie: Kluska: Stan z 13 września: +183,86 zł 16 września: -114,78 zł za karmę (2/3 ceny) Stan na chwilę obecną: +69,08 zł Pandi: Stan z 13 września: +426,11 zł 16 września: -57,39 zł za karmę (1/3 ceny) Stan na chwilę obecną: +368,72 zł
  12. Mari, co tu będę się rozpisywał - podziwiam Cię...
  13. Jakby chciała wyjść z ekranu:) Zdjęcia z piłką i słuchawkami świetne:) Ktoś ma talent do robienia zdjęć i ktoś do pozowania:)
  14. Dokładnie, wszyscy czekamy:)
  15. Super pies na super wakacjach:)
  16. Nie ma za co. na razie wszystkie leki są. Za miesiąc skończy się Heparegen, ale zobaczę czy do tego czasu do weta nie będzie trzeba jechać to się przy okazji receptę poprosi. mam nadzieję, że jednak nie będzie powodu. I nie wiadomo jak z Encortonem będziemy wtedy stali. W razie czego to się tydzień na przód odezwę. Dzięki. A Kluska czuje się normalnie, jak zawsze. Leki przyjmuje bez problemu, apetyt ma i w ogóle. U Pandy też wszystko dobrze.
  17. Byłem dzisiaj z Kluską u weta. Miała USG. Guz na nerce się nie powiększył, ale nerka jest prawie cała zmieniona. Wyniki badań krwi wykazały, że nerki pracują całkiem nieźle. Jednak może to być wynikiem tego, że zdrowa nadrabia straty za chorą , a takie przesilenie nie może trwać wiecznie. Oprócz tego wyszła lekka niedoczynność wątroby więc wet zapisał Heparegen (1/2 rano i wieczorem). Reszta morfologii i biochemii w granicach normy. Kluska ważyła dzisiaj 10,8 kg czyli o 1 kg mniej niż 1 września. Przyczyną chudnięcia jest najprawdopodobniej zwykła starość i nowotwór tej nerki. Operacja nie wchodzi w grę. Można jedynie to spowolnić podając dużo karmy bo ciało najpierw karmi guza, a dopiero później siebie. Wet zalecił spore porcje, a do tego 1 łyżkę oliwy, 2 razy dziennie. Dostała też lek na apetyt (biały płyn w strzykawce), który niby nie jest jej potrzebny bo Kluska nie wybrzydza, ale wet mówił by tak czy inaczej zacząć go podawać bo ma on również działanie powstrzymujące nowotwory. I właśnie tego się obawiałem:( Wstawiam skany wyników badań krwi Kluski, opis wizyty oraz paragon od weta i z apteki. Tabletki kupiłem na listki (bez pudelka) bo wet napisał tylko, że 1 opakowanie, a wg przepisów jest to traktowane jako najmniejsze opakowanie. Jednak nie ma pewności, że to nie wystarczy. Wstawiam też zaległy skan paragonu Pandy za krople do oczu. Zamówię tę karmę: http://allegro.pl/markus-muhle-black-angus-adult-15kg-i6460317651.html , a jak zjedzą to pomyśli się jaką później. Myślę, że to chyba najkonkretniejsza z zaproponowanych. Myślę też, że skoro Kluska ma dostawać podwójne porcje to sprawiedliwie będzie jeśli cena karmy nie będzie podzielona na pół, a w ten sposób, że 1/3 pokrywa Panda, a 2/3 Kluska. Do tej pory Kluska dostawała powiększone porcje więc zobaczymy czy na podwójnych będzie tak traciła na wadze. Rozliczenie: Kluska: Stan z 1 września: +341,15 zł 13 września: -100 zł za wizytę u weta 13 września: -30 zł za transport do weta 13 września: -27,29 zł za Heparegen (30 tabl.) Stan na chwilę obecną: +183,86 zł Pandi: Stan z 1 września: +431,29 zł 5 września: -5,18 zł za krople do oczu Stan na chwilę obecną: +426,11 zł
  18. martwi mnie to nietycie Kluski więc jeśli nikt nie ma nic przeciwko to jutro lub po jutrze pojechałbym z nią do weta. Pewnie skończy się badaniem krwi i może też USG więc koszt wizyty zakręci się w okolicach 100 zł. Mam złe przeczucie:(
  19. No więc jaką karmę zamówić? Jak im się skończy to też głodować nie będą, ale proszę o odpowiedź:)
  20. Jest fajna. Moje psy już zjadły kilka worków:) Jednak miałem szukać czegoś lepszego niż dotychczas więc nie brałem jej pod uwagę:) "For Life" to taka ekonomiczna linia Fitmin'a. I jest w tym dużo prawdy:) Co do Royala to, o ile nie potrzebna jest karma weterynaryjna, to Royal jest chyba przereklamowany bo zawiera kukurydzę i pszenicę, a kosztuje prawie tyle co bezzbożowa... Ja się w ogóle zastanawiam czy Ty nie powinnaś mieć karmy dowożonej luzem, wywrotkami;)
  21. Ale chodziło bym zamówił krople czy karmę? Czy jedno i drugie? Karmę wziąć lepszą od zaproponowanych? Chyba, że jedną z tych, ale którą? Chyba, że jeszcze inną? Ale muszę wiedzieć konkretnie albo mi zostawić wybór. Szybkiego powrotu do zdrowia:)
  22. Dzięki:) Sasza je gryzła:) Myślałem nad szelkami dla kotów, ale chyba lepiej nie kusić światem na zewnątrz by nie uciekały z domu...
  23. No OK, to zrobiłem małą listę. Nie chciałem się zbliżać do 200 zł za worek więc wyszła taka lista porządniejszych średniaków wybranych na podstawie renomy firmy, składu lub własnych doświadczeń: http://prowiant.pl/sklep/karma-dla-psa-psy-starsze-malo-aktywne-2456/markus-muhle_110480.html http://allegro.pl/markus-muhle-rotwild-15kg-i6430056653.html http://allegro.pl/markus-muhle-black-angus-adult-15kg-i6460317651.html http://allegro.pl/mera-dog-pure-turkey-rice-12-5kg-5x-gratis-i6465839509.html http://zooart.com.pl/product-pol-4055-FITMIN-Medium-Senior-15kg-PRZESYLKA-GRATIS-.html http://zooart.com.pl/product-pol-11832-Brit-Care-Grain-free-Senior-Salmon-Potato-12kg.html A tak przy okazji. Za tydzień zostaną zakropione na na pchły. To ostatnia butelka z obecnych zapasów. Kupić kolejną czy wystarczy na ten rok? Pytam bo krople zamawiam tylko przy okazji większych zakupów by mieć przesyłkę gratis, a w ciągu miesiąca raczej coś tam kupię. Producent podaje, że Fiprex zapewnia ochronę przed kleszczami na miesiąc, a pchłami na 3 miesiące. Wydaje mi się, że w przypadku psów podwórkowych nie będzie to działało trzech miesięcy, ale choćby nawet tylko miesiąc to miałyby ochronę do 20 października. To co, zamawiać przy okazji czy już nie? Ja dla swoich już nie zamawiam, o ile któryś faktycznie pcheł nie złapie.
  24. Dziękuję:) Ja najbardziej nie rozumiem jak można zjadać zwierzęta, które zna się od maleńkości:/ Zawsze uważałem króliki za prawie psy i koty więc przestałem je jeść w bardzo młodym wieku.
×
×
  • Create New...