Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Dziękujemy i również pozdrawiamy:)
  2. Cieszę się, że Ci się tutaj podoba:) Przyznaję też, że ostatnio miałem coś długą przerwę na tym (i nie tylko tym) wątku. Lajki to formalność - już napisałaś, że ci się podobają zdjęcia kotów więc nie obrażą się jeśli takiego nie dostaną;) Dziękuję i Wam również życzę:) Póki co to na zdrowie jedynie Sylwester może narzekać. Zastanawiam się na co może być uczulony, a jeśli na karmę to na jaki składnik. Tym bardziej dziwi mnie, że zaczął się drapać od dobrego miesiąca, a przecież od początku pobytu u mnie jadł podobne karmy:/
  3. No tak, wychodząca więc potrafi postawić na swoim:) Musiało być strasznie:( Dobrze, że już wszystko OK, ale aż dziwne, że tak długo zbierała siły. Choroby kotów są tym gorsze, że ani dobrze tabletki podać nic:/ Zastanawiające te problemy z łapką. Może to jakiś stary uraz stawu się odzywa lub wada wrodzona...
  4. Też się kiedyś tego obawiałem przejmując szczeniaki, ale spisaliśmy zrzeczenie. Z nagrywaniem się jak najbardziej zgadzam bo lepiej takie rzeczy mieć w formie twardego dowodu. Z tym, że trzeba nagrywać jawnie bo za "podsłuch" grożą konsekwencje .
  5. Nie wątpię:) Trochę czasu minęło. I jak teraz zdrowie dopisuje?
  6. Też się zastanawiam czy są wystarczająco zaniedbane by pozbawić właściciela praw do nich:/ Jedyny plus w tym wszystkim, że faktycznie szybko pójdą do nowych domów bo rasowe. Podziwiam za siłę i cierpliwość:) Wiem, że już nie raz to pisałem:)
  7. :D Dokładnie:) Widziałem już takie zdjęcia w memach, ale tak na prawdę nigdy nie wiedziałem skąd te miny i myślałem, że może czymś się kwaszą::D Dopiero dzisiaj na zdjęciu stało się jasne. A Twoja Kiciula bardzo fotogeniczna:)
  8. Aż nie wierzę, że tak dawno mnie tu nie było:/ Dobrze, że fotki nie znikają, a te są super:) Szczęśliwe zwierzaki, piękne miejsca i rośliny ogrodowe! Aż mi lajków zabrakło:) Wszystkiego najlepszego życzę i kolejnych rocznic:) Skoro mało osób zagląda to też dobrze bo wiadomo, że wszystko OK:) Sposób na kreta? Rada trochę przeterminowana, ale może akurat jeszcze się przyda. Ja słyszałem, że do kretowiny wkłada się psią...sierść, np po wyczesaniu:) Czy skuteczne to nie wiem bo nigdy nie sprawdzałem. W sumie nie ma się co dziwić, że skuteczne:D
  9. Dzięki bardzo:) Sylwester jeszcze się drapie na tyle, że ma świeże ślady krwi, ale nieporównywalnie mniejsze niż przed leczeniem. Nie wiem czy ta jego anemia może być za to odpowiedzialna, ale jeśli nie ona to stawiam na uczulenie, raczej na pyłki lub coś innego co już nie uczula lub chociaż dużo słabiej. Miałem wstawić fotki w pierwszej połowie tygodnia i nie wiem do której połowy należy czwartek:) A wiecie może po co przy wycince lasu zostawia się kilka drzew obok siebie na środku pola? Widać na fotkach. Jak gdyby były wystawiane na połamanie przez wiatr... Szukałem w necie odpowiedzi i nie znalazłem.
  10. Wrzucam zaległy paragon z zakupu Fiprexu, który użyłem ostatnio i wystarczy jeszcze na 3 razy. A U Pandy wszystko OK. Sprawdziłem jej od razu na początku tygodnia te powieki czy nic jej tam nie odrasta i niczego nie widać. Ogólnie chyba na nic Panda nie narzeka. Nawet upały jej nie straszne.
  11. Zdrowia Wam wszystkim życzę:( :D :D :D Jeśli w jakiś sposób pomaga Ci wygadanie się to narzekanie jest jak najbardziej wskazane:) Wow! Życzę powodzenia w dalszych sukcesach:)
  12. Pięknie napisane:( Gratuluję kolejnej wspólnej rocznicy i obyście spędzili ze sobą jak najwięcej czasu w jak najlepszym zdrowiu:) Przesyłam życzenia zdrowia dla Norka, reszty stada i dla Was oczywiście:)
  13. Lepiej trafić nie mogła:D I ja gratuluję takiej towarzyszki i życzę jeszcze wielu wielu wspólnych lat:)
  14. Dzięki. Tak, o alergii wspomnieli, ale jednak gównie stawiali na białaczkę. Tym bardziej, że od kiedy się u mnie pojawił to dostaje karmę z kurczakiem, a zaczął drapać się (przynajmniej w zauważalny sposób) 2 tygodnie przed tamtą wizytą u weta. Nie wiem co jeszcze mogłoby go uczulać w karmie. Teraz dostaje Royala, a wcześniej już nie pamiętam co, ale też coś klasowo podobnego i z kurczakiem. I znowu dziękuję, przekażę Bajutkowi:)
  15. Ja mam wrażenie, że waga Pandy jednak stoi w miejscu od roku czy dłużej. Co do lasu to tak, to pole wygląda strasznie:( ALE to tylko kawałek z całego dużego lasu. Kawałek wycinają, ale za raz sadzą kolejne drzewka. Niestety takie widoki są konieczne jeśli chcemy ekologiczne i ciepłe wyroby z drewna:/ Tak, wiem, że można wyrabiać cześć produktów z konopi, która rośnie znacznie szybciej, ale póki co to mamy dużo tradycyjnych lasów...
  16. Dzięki za zainteresowanie:) Fotki wrzucę w pierwszej połowie tygodnia bo dzisiaj obfociłem wszystkie zwierzaki oprócz kotów. Jednak co do samego zdrowia to trochę się działo. W pewnym sensie byliśmy o krok od potrójnej tragedii:( Sylwester (nowy kot) zaczął sobie wydrapywać rany na pysku, a do tego zrobił się osowiały. W lecznicy wetka go obejrzała, zmierzyła temperaturę (gorączka) i wymacała wielkie węzły chłonne oraz wysłuchała jaki ma objawy i stwierdziła, że skoro jest młody i niewychodzący to to raczej będzie białaczka:( Na to wchodzi jeszcze stary wet i stwierdza to samo:/ Od razu założyli mu wenflon (później miał dostać kroplówkę) i pobrali krew na morfologię i biochemię, które poza anemią i stanem zapalnym niczego nie wykazały. Żeby się upewnić zrobili mu jeszcze test na białaczkę, który potwierdził, że Sylwester jej nie ma:) A ja przez cały dzień nie mogłem się otrząsnąć tak mnie nastraszyli tą diagnozą:/ Jeśli ktoś się nie orientuje to białaczka zabija większość kotów w pierwszym roku od zakarzenia, a resztę w ciągu dwóch następnych lat. Do tego jest zaraźliwa nawet przez ślinę więc Sylwester musiałby być odizolowany od Saszy i Juliana do końca swoich dni, o ile już wcześniej by ich nie zaraził:( Całe jednak szczęście, że na anemii się skończyło. Bierze tabletki i miał badanie kontrolne (po trzech tygodniach leczenia) w piątek i jeszcze ma lekką anemię więc dalej dostaje Hemovet. Chociaż rany już mu się pogoiły to i tak mam wrażenie, że drapie się częściej od pozostałych kotów. Kolejny problem miał Alfred. Tradycyjnie z zębami. Po kuracji antybiotykowej, miał czyszczone zęby z czego wyrwane cztery luźne. Tak poza tym to wszystko OK:) U Baja oczywiście też, chociaż ostatnio usłyszałem, że on się postarzał:/ Może z wyglądu, MOŻE, bo z charakteru chyba jest cały czas taki sam - przylepa szczekająca na nieznajome zwierzęta i biegająca za piłką:) Z resztą z wyglądu to zawsze był siwawy, nawet te kilka lat temu w schronie był nawet bardziej siwy niż u mnie:P
×
×
  • Create New...