Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Zabiegana;) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img580/1417/dsc0944ch.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img845/6845/dsc0948n.jpg[/IMG][/IMG]
  2. Najnowszy Azorek:) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img811/1537/dsc0996y.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img507/5761/dsc1003o.jpg[/IMG][/IMG]
  3. Bardzo zabawowy Sam:) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img407/1121/dsc0388zi.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img812/558/dsc0382sa.jpg[/IMG][/IMG] Wczorajsza waga (66,0 kg) mniejsza od tej sprzed tygodnia o 1,2 kg, ale i tak jest bardzo dobrze. Mam nadzieję, że za tydzień przekroczy magiczną siódemkę z przodu;)
  4. Zabawy ciągle mało;) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img109/8456/dsc0201ws.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img405/10/dsc0200xm.jpg[/IMG][/IMG]
  5. [quote name='agucha007']zadomowił się na dobre :roll:[/QUOTE] [quote name='mari23']mądry pies ! i chyba Was pokochał...[/QUOTE] Kto go adoptuje ten dostanie wiernego psa:roll: A tu najnowsze fotki:) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img542/2554/dsc0320a.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img109/4206/dsc0301uu.jpg[/IMG][/IMG]
  6. Za tydzień skończy się Kreon. A tu wiosenny Barni:)
  7. [quote name='lilk_a']nigdy nie miałam spaniela ani setera , poprzedni awatar to też Fiśka ;)[/QUOTE] Zupełnie nie podobna (o ile pamiętam) do siebie na poprzednim avatarze:D Wyglądała tam jak mix Fiśki z Kredką:) [quote name='lilk_a']żeby się tylko nie okazało że Sami wygląda zupełnie inaczej niż na zdjęciach :lol:[/QUOTE] W rzeczywistości to jak chichuachua;)
  8. [quote name='Finlora']Chciałam przeprosić, że nie zaglądam na wszystkie bazarki, ale dostaję tyle zaproszeń, że na wszystkie brakuje mi czasu :shake:[/QUOTE] Ja zaglądać zaglądam, ale nie wszędzie się odzywam gdy nic nie kupuje bo później odnaleźć się w subskrypcjach nie mogę:) Z resztą czy ktoś się dopatrzy, że mnie tam nie ma?;)
  9. [quote name='magdyska25']chyba kiedyś nawet o to samo pytałam. nie ma jak postępująca skleroza ;)[/QUOTE] Też nigdy nie wiedziałem która to która, a teraz wychodzi na to, że Kredka to seter/spaniel z poprzedniego avatara i mam nadzieję, że się nie mylę:) [quote name='magdyska25']a tak szczerze to uważajcie- tym bardziej jak macie "rasowe", ludzie mają różne pomysły na zarobienie kasy...[/QUOTE] Ostatni coraz częściej sie o tym słyszy. Jakaś plaga:mad:
  10. [quote name='lilk_a']haha , to jeszcze jedna cecha wspólna z Fiśką .... my to kłapanie wykorzystaliśmy i robi to na komendę "kłap" :D robiła to wtedy kiedy się zdenerwowała , a teraz jak bardzo czegoś chce to nas tak straszy :D[/QUOTE] Tzn mam nadzieję, że dobrze się zrozumieliśmy. Dla mnie kłapanie to "gryzienie powietrza" (dźwięk zębów), a on wydaje to mlaśnięcie przy otwieraniu pyska i tak stoi przez chwile z otwartym jak kot;) [quote name='lilk_a']mój figulec to wyżliczka z mojego awatara , moja córeczka kochana :loveu: ,która dzisiaj mnie o zawał serca prawie przyprawiła bo rozpłynęła się na podwórku ... wołam , gwiżdżę , szukam , Batmana proszę żeby mi pokazał gdzie jest ( no ale on też miał w tym momencie problem, bo kong do rzucania mu zaginął i szukał go po ogródku zapamiętale ) a tu cisza i nigdzie jej nie widać , zielono i haszczowato mamy w naszym dzikim ostępie , żadnych ścieżek , wszystko puszczone na dziko , więc miejsc do ukrycia mnóstwo , a to biało czarne dereszowate potrafi się zamaskować i zimą i latem po 20 min dostrzegłam nieruchomy zad z bielszym ogonem ... stała bez ruchu wystawiając kosa nielota , był po drugiej stronie siatki ;)[/QUOTE] No ładnie...:)
  11. [quote name='magdyska25']pomyśl może ktoś z Tobą mógłby się wybrać- zawsze raźniej.[/QUOTE] Chyba bez tego się nie obędzie:roll: [quote name='magdyska25']lepiej z ręką niż wcale ;)[/QUOTE] Też prawda;) [quote name='lilk_a']ma zjadać tylko z ręki , i możecie "wykorzystać" go wtedy ;) zanim jedzonko to daj dotknąć łapy ;)[/QUOTE] ...byle nie przesadzić:)
  12. [quote name='magdyska25']z tym jedzeniem- faktycznie zrobił postępy. chyba jeszcze jakiś czas temu czytałam, że z ręki nie weźmie.[/QUOTE] Pare tygodni temu brał z ręki. Kilka dni temu przestał by teraz zjadać karmę razem z ręką;)
  13. [quote name='magdyska25']przepraszam ale mam weekend pełen wrażeń (w końcu jestem bezrobodna i leżę plackiem na łóżku heh)- a tak serio to znalazłam 2 onki przy trasie i jednym słowem- mam cyrk. [/QUOTE] To masz wesoło:roll: I co dalej z nimi? [quote name='magdyska25'](Maćku współczuję już trasy!)[/QUOTE] Dzięki;) O ile faktycznie ja pojadę choć najbardziej sie na to zanosi...
  14. [quote name='lilk_a']no to dobrze , myślę że to dobry kierunek ;) a nie wiesz czy robił fochy i nie jadł przynajmniej dzień, czy nie było przerwy ? myślę że dopóki nie pojedzie to można wykorzystać wskazówki p.Magdy niech siedzi bez psa żadnego i jak go karmicie to próbujcie go gdzieś tam " głasnąć" i krótka smycz na spacerach ;) nie długa linka i jak już kiedyś pisalam ( myślę że to wytrzyma i nie umrze ze strachu, ani nie ugryzie) "zalewanie bodzcem" - jeśli jest coś czego się naprawdę obawia jest coś takiego ?[/QUOTE] Ja myślę, że to przełom:) Z tego co wiem to nie było żadnej przerwy w jedzeniu, ale jutro się upewnię. On nie gryzie, on mlaszcze;) Nie ma nawet żadnego mruczenia, warczenia, próby złapania za rękę. Jedynie szybko odwróci głowę w stronę natręta (bez wyciągania szyi w jego stronę) i głośno mlaśnie:) W dodatku robi tak tylko gdy nie ma innej możliwości oddalenia się. Czego boi się najbardziej? Pewnie jakiegoś ataku na niego, co oczywiste. Osaczenia też. Z takich normalnych rzeczy to najbardziej chyba nie lubi gdy mu się dotyka łapy i ogon - zaraz je zabiera. Z dotykania to im bliżej głowy tym lepiej. Dotyk tylnej części ciała (mniej więcej od połowy tułowia) to już nieco większy stres - przydreptuje, rozgląda się, oblizuje.
  15. Ktoś nam wczoraj Samiego podmienił!!! Wcześniej nawet nie zawsze jadł to co wsunęło mu się pod faflę, a wczorajszą całą kolację i dzisiejsze śniadanie zjadł z ręki:crazyeye: :multi: Kompletnie nie potrafi tego robić:) Ja akurat dzisiaj pierwszy raz tak go karmiłem i za pierwszym kęsem myślałem, że mi rękę chce ugryźć, tak łapczywie chapnął razem z moimi wszystkimi palcami;) Jednak ma wyczucie w gryzieniu - był bardzo delikatny. Później tak na zmianę - jedzenie brał z dłoni lub z dłonią:)
  16. [quote name='Madź.']czekamy na zdjęcia:lol:[/QUOTE] Proszę bardzo:) [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img24/5436/dsc0166so.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img607/1412/dsc0141bz.jpg[/IMG][/IMG] [IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img20/9661/dsc0142gp.jpg[/IMG][/IMG]
  17. [quote name='Kajusza']Ale u Wegi naprawdę się sprawdził - nie miała żadnych skutków ubocznych typu zamulenie, senność itp. Zmiana zachowanie, czyli rozluźnienie jest stopniowe i poprostu pies jest inny ;-) Dokładnie u Wegi to wyglądało tak, że nie była cały czas czujna, obserwująca i kontrolująca wszystko wokół. Ja miałam obawy na początku ... no bo psychotropy ;-) Ale teraz nie żałuję ani przez moment :-) [/QUOTE] Bardzo interesujące:) Mam psa, który boi się huków i burzy... Zajrzę na wątek... [quote name='Javena']Odpowiem Maćkowi.Mój Timek wyssał strach z mlekiem matki. Urodzony w lesie (poligon kielecki),jeszcze świata nie widział ,jak wyłapali psy. Szczeniaki z głody wyszły szukac matek i tu zaczął sie ich koszmar.Łapanie przez wojsko ,przewożenie w pudełku z jednego domu do drugiego ,na końcu do mnie .Ten pies bał się wszystkiego poza mną. Jest juz znacznie lepiej ,ale tylko jak idziemy w miejsca jemu znane ,do lasu na działke.Nie daj Boze w miejsce pełne ludzi .Trzęsie sie jak galareta i na to nie ma sposobu.[/QUOTE] Co biedak musiał przeżyć:( W takim razie przed Tobą również wiele pracy... [B]xxxx52[/B] - podobnie jak napisała [B]Magdyska[/B], nie mam zamiaru zaśmiecać wątku na bezsensowne przepychanki z Tobą. Pisz sobie co chcesz, a ja postaram się nawet tego nie czytać.
  18. [quote name='Maciek777']Jutro będą zdjęcia:)[/QUOTE] Przepraszam, ale przez usterkę kompa, nie mogę dzisiaj wstawić zdjęć. Spróbuje jutro, czyli...już dzisiaj:)
  19. [quote name='Tola']Jak kicius dzisiaj?[/QUOTE] [quote name='terra']Jeśli kociak taki osowiały to na pewno co najmniej został potłuczony zębami przez psiaki. Oby obrażeń wewnętrznych nie było. Biedulek.[/QUOTE] Dzisiaj jest już dużo lepiej, dzięki:) Co prawda też tylko leży cały dzień i nie ma apetytu, ale już więcej chodzi:) Przepraszam, że nie zapytałem, ale jak Wasze psiaki po tamtych walkach? [quote name='Iljova']Poza tym mam nadzieję, że teraz kociak będzie z daleka omijał psy[/QUOTE] Też mam taką nadzieję. Najlepiej żeby już nie wychodził przez okno, a będzie dobrze:)
  20. [quote name='lilk_a']wiesz że to nie jest głupi pomysł :) odeszły by przejazdy[/QUOTE] To było oczywiście pół żartem bo wiadomo, że to nierealne - otrzymać miesięczny kurs za darmo i jeszcze z darmowym zakwaterowaniem;) [quote name='lilk_a'][B]potrzebuję Waszej decyzji do środy co do wyjazdu Samiego[/B][/QUOTE] Zapytam o konkretne stanowisko hotelu, ale wiem, że raczej tak. A to ułatwi decyzję. Macie jakieś sprawdzone leki (np krople) na oczy by można było dłużej jechać bez snu? Ostatnio po 500 km zacząłem wysiadać, a tam będzie prawie 2 razy tyle:roll: Zmęczenie to jedno, a bolące oczy to drugie... [quote name='Kajusza']witam, przypadkiem trafiłam na wątek Samiego. Nie czytałam całości tylko kilka ostatnich stron. Mam sukę również lękową (ale ona ma też agresje lękową), jak Sami nie szuka kontaktu z człowiekiem, gdybym od początku zostawiła ja samą sobie to pewnie do dziś by do mnie nie przyszła - nie poprzytulać się, ale poleżeć koło mnie i dać się pogłaskać, 2-3 razy bo potem idzie na swoje legowisko bo już dla niej za dużo tych czułości. Nasz wspólna praca trwa już prawie 3 lata. I końca nie widać, bo są okresy lepsze i gorsze ... i pewnie tak będzie do końca jej życia. Ja już pogodziłam się z tym, że Wega nie będzie nigdy normalnym psem. Ale pisze to gdyż nam pomogły leki, bo bez tego w pewnym momencie stanęła w miejscu, nie było żadnego postępu - a zachowanie Wegi w tym momencie nadal nie było tym co mogłam zaakceptować. Konsultowałam się z Asia Misztelą, i zaproponowała nam (poza pracą oczywiście) Asentrę. Na tych lekach Wega była na tyle rozluźniona, że mogłyśmy pracować i nawiązać w ogóle kontakt z psem, a nie tylko - jak z Samim po prostu być obok. Może Sami powinien być kilka miesięcy na lekach?[/QUOTE] Witamy i dziękujemy za przyłączenie się do dyskusji:) Szczerze mówiąc nie słyszałem o tym leku... [quote name='xxxx52']co to za leki,jak dzialaja i jakie maja dzialania uboczne?[/QUOTE] Zapraszam do wujka Google'a - on wyjaśni:) [B]xxxx52[/B] - jest późno i nie chce mi się komentować wszystkiego co mi się nie podoba w Twoich wpisach. W skrócie: - pokaż mi proszę zdanie, którym określiłem, że tamte filmiki były z ćwiczeń Samiego, skoro już krytykujesz, że linka za krótka do tego. Poza tym, jeśli już się czepiać, to była zwyczajna smycz. Gdybyśmy nakręcili Samiego leżącego w boksie bez żadnego człowieka to też pewnie byś biła na alarm, że jak można tak ćwiczenia prowadzić:) - pisałem w tym tygodniu, że Sami już nie próbuje gryźć. Zamienił to na jednorazowe głośne mlaśnięcie, ale to tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach i to też nie zawsze. Dlatego pytam po co mu kaganiec skoro ani nie gryzie, ani nikt się z nim do autobusu pełnego ludzi nie wybiera. Za mało zestresowany bez kagańca? Najlepszym lekiem na stres jest zaciśnięcie mu pętli na szyi, jak wnioskuje z Twojej wypowiedzi. Obroże zaciskowe, a co za tym idzie, kolczatki i obroże elektryczne zostawiam Tobie na wyłączność. Biedne te psy... Skoro wszystko wiesz najlepiej to ja proponuję byś udała się do telewizji i zaproponowała im niemiecką wersję "Zaklinacza Psów", w której oczywiście Ty będziesz działała cuda z psami. Proponuję Ci wziąć sobie do serca słowa Erskine'a Caldwell'a: "[COLOR=#000000][FONT=sans-serif]Wielka wiedza czyni skromnym, mała wiedza czyni zarozumiałym. Puste kłosy dumnie wznoszą się w kierunku nieba, kłosy pełne ziarna w pokorze pochylają się ku ziemi."[/FONT][/COLOR]
  21. Zaglądam, podziwiam zdjęcia i trzymam kciuki za badania:roll:
  22. Jak widzę, Ciebie i [B]terrę [/B]spotkała podobna przygoda. Całe szczęście, że Wy i Wasze psy, wyszłyście z tego cało.
  23. Kot dochodzi do siebie:) Jest lepiej niż wczoraj choć 2 doby są decydujące. Jest żywszy, ale tak wycieńczony, że nawet nic nie je, tylko leży, ale przynajmniej jest z nim jakiś kontakt. Ja mam dosyć. Wczoraj myślałem, że zagryzą go przy mnie. Chyba lepiej oszczędzę Wam szczegółów co tam się działo... To cud, że nie ma żadnych ran szarpanych...i w ogóle żadnych ran zewnętrznych. Jak to kot - spadł na 4 łapy:roll: Za to ja mam podziękowanie od kota - podrapaną rękę;)
×
×
  • Create New...