Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Multicytaty wczoraj mi działały, a dzisiaj znowu nie - ręcznie je układam w "multi" :nonono2: Ale się czepiasz wag :evil_lol: I to jeszcze małego Murzynka :) I jak zabiegi? Widać różnicę? Biedna psina :( Czyli jest możliwość odzyskania sprawności? Może nie całkowitej, ale jednak? Takiego schroniska to tylko pozazdrościć :) Już dawno miałem zapytać. Do czego używasz opcji przywracania zawartości? W sensie po co Ci ta przydatna tylko w czasie nieudanej wysyłki postu, najczęściej i tak niedziałająca funkcja? :jumpie: Nie lepiej zaznaczyć i skopiować cały post przed wysłaniem? ;) Murzynio po prostu pozuje ;)
  2. Ale historia :mdrmed: Bo trzeba zostawiać samochód z opuszczonymi szybami to nie wybiją :evil_lol:
  3. Również słyszałem tylko pozytywne opinie :)
  4. Pełne ufności spojrzenie :)
  5. W sosie własnym ;) Niech się te telefony/adopcje ruszą bo mam wrażenie, że jakoś na wszystkich wątkach zastój :shake:
  6. Oto jest pytanie :roll:
  7. Zaglądam do Lizy i lecę na bazar :)
  8. I jest happy end :) Cieszę się bardzo :)
  9. Ale Cortaflex na długo wystarczył :mdleje: Nie rozcieńczałaś z wodą? :evil_lol: Można go kupić bez problemu np na allegro: http://allegro.pl/promocja-20-equine-cortaflex-ha-solution-946ml-i4682467908.html Gdzieś czytałem, że powinno się robić miesięczne przerwy i chyba już przyszedł ten czas bo to już ponad 3 miesiące podawania ;) Kluska wcinająca jabłka - bezcenna :)
  10. Dziękuje za opinie o zdjęciach:) Co do jego pojętności to jest wybiórcza ;) Co chce zrobić by mieć z tego korzyść to jakoś wykombinuje, ale skakania z łapkami na wszystkich to go od samego początku oduczyć nie mogę :nonono2: A dlaczego akurat na Dolny Śląsk? Tam idą jakoś lepiej adopcje? :hmmmm: Strofowany był od samego początku i dlatego teraz kończy się na "cwaniactwie", a nie dochodzi już do zwyczajnych napaści z zębami na Aresa. Chyba nikt tutaj tego pana nie polubił ;) To chyba już wszystko jasne :roll: W skrócie mówiąc, zdaje się, że dzieli psy na stworzone do pilnowania oraz stworzone do bycia dziecięcą zabawką :lmaa: Ciekawe tylko jak się dziecku znudzi rzucanie piłeczki... "Zabawka" stanie się pilnująca? :shake:
  11. Ja mówiłem, że ktoś by zrobił wizytę przedadopcyjną i mówił, że rozumie. Jednak też nie wydaje mi się by jeszcze zadzwonił, choćby z powodu odległości. Mówił, że się odezwie, ale jeśli Charlie zostanie adoptowany w międzyczasie to prosi o sms'a. Ciekawe jak długo ma w planach się zastanawiać czy go adoptuje czy nie ;) I trzeba czekać od początku :roll:
  12. Dobre :lol: Tak też myślałem, że ma do wyboru kilka psów i musi się namyślić. I co o nim sądzisz na podstawie rozmowy? :)
  13. Mój Baj jest z tego schronu, z czasów gdy było tam na prawdę źle. Myślałem, że jest już w miarę normalnie, a nie "mniej źle" :(
  14. Ja natomiast pozdrawiam Bonifacego :obrazic: Czy on przypadkiem nie jest kotny? :siara: Widać, że dbają o niego :laugh2_2:
  15. Bardzo dziękuję :) Oby mu się poszczęściło :thumbs: Już śledzę tamten wątek. Muszę się zorientować ile kosztuje ogłoszenie w naszej lokalnej gazecie bo faktycznie większe szanse ma w ten sposób zamiast być jednym z tysiąca :roll: Z wiadomych przyczyn jeszcze tego nie sprawdziłem, a miałem sprawdzić na początku miesiąca... Dobrze, że na stresie się kończy :roll: Nie chcę jakoś demonizować Charliego bo on jakoś nie rzuca się na Aresa itp, ale samą swoją obecnością, pokazywaniem kto jest ważniejszy i godniejszy głasków, czasem wyszczerzeniem się do niego, powoduje, że Ares woli odejść gdzieś na bok :shake: Dziękuję Ci, ale może jeszcze poczekajmy. Nie jestem zwolennikiem adopcji na drugi koniec Polski, a Charlie to chyba nie jest jeszcze tak beznadziejny przypadek. Zobaczymy co załatwię w redakcji. A dzisiaj, dzięki "Mój Pies" miałem pierwszy telefon!!! :) Pan dzwonił z woj. Pomorskiego. Niby wszystko fajnie, miła rozmowa, dom z ogrodem, ogrodzenie, spacery po lesie i nad rzekę, ale podświadomie coś mi nie grało. Pan wydawał się być w dość zaawansowanym wieku, kiedy pytałem gdzie będzie mieszkał Charlie to jakoś tak się wyraził, że jeśli jest mały to w domu bo inaczej to by mieszkał na zewnątrz. Jakoś tak... Boję się by nie była to rodzina traktująca psa jak to kiedyś na wsiach. Z resztą aż tak to się nie zmieniło. Może to już ja wymyślam i żaden dom nie spełnia moich wymagań :roll: W każdym razie, pan zniechęcony odległością powiedział, że musi to przemyśleć i jeszcze się odezwie jakby co. Powiedziałem mu wcześniej, że istnieje możliwość dowozu za zwrot kosztów to nie wydawało się to być dla niego problemem. Zobaczymy...
  16. No właśnie! Nauczcie go kultury :evil_lol: A tu dzisiejsze fotki:)
  17. Multicytaty mi dzisiaj nie działają :mad: O, teraz już widać ogłoszenie Taja, w dalszym ciągu Taja :) Trafiłaś w gust nowego domu z tym imieniem:) Jaki szczęśliwy ten szczeniaczek:) I Murzynek ze swoim nieodłącznym kółkiem:) U mnie przymrozek był chyba ze 2-3 tygodnie temu. Szyby trzeba było skrobać jak zimą :roll: No tak, jesień nastała. Byle polska złota:) Fotka wygląda jakbyć leciała na ich wysokości;) Tydzień temu odlatywały gęsi...
  18. Bombowo tu ;) No proszę jaka dojrzałość, odpowiedzialność, empatia i troska! Nie znałem Cię z tej strony :evil_lol:
  19. Musi bardzo to przeżywać :( Że też one nie potrafią mówić... :( Dziękuję. Odchodzą za raz po sobie jak niektórzy ludzie. Jeśli chodzi o moją pozostałą trójkę to chyba żaden z nich aż tak bardzo zżyty z Morganem nie był. Lubiły się, ale raczej chodziły własnymi ścieżkami. Najbardziej z moich są zżyte Ares z Alfredem. Czasem nawet śpią w jednej budzie :)
  20. Co kilka miesięcy sobie zaglądałem co słychać i gdzie ten dom. Jak w temacie - NARESZCIE W DOMU :)
×
×
  • Create New...