Jump to content
Dogomania

Rebus

Members
  • Posts

    122
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rebus

  1. Puk, puk.....trzymajcie kciuki:) jutro o 13tej jadę po Basię ( przyszłę opiekunkę) a później razem po Maję.....Mam nadzieję, że WSZYSTKO odbędzie się szczęśliwie, na Maję w domu czekają koty( zaprzyjaźnione z psami) i z telefonicznych ( póki co:)) rozmów chyba "wielkie" serce Basi..... Idę szykować "wyprawkę" dla swojego rudego "oczka w głowie".....Mam nadzieję, że z wrażenia prześpię chociaż część nocy.....Do jutra:)
  2. I dalej cisza......a Maja ciągle w bidulu:(
  3. To rzeczywiście piękne i mądre piesio, prawie jak "mój" Taro..... Pomyśl, że może w tym szczęśliwym dniu będziesz w Promyku i poznasz Jego przyszłą Rodzinę i będzie to Rodzina z marzeń....:) Życzę tego Dżekusiowi z całego serca. [quote name='martasekret']Fiks - dziękuję! a jak wkleić banerek do podpisu..? :oops: Dżek miał ostatnio sesję z Panią fotograf, która robi zdjęcia zwierzakom ze schronu. Ludzie wchodzą na stronę Promyka, spisują sobie numeru boksów i przychodzą potem do schronu z gotowymi zapiskami. Dużo zwierząt znalazło w ten sposób dom, właśnie dzięki tym zdjęciom. Może i naszemu Dżekusiowi się poszczęści...: [URL]http://schroniskopromyk.pl/category/galeria/[/URL] Żałuję jedynie, że teraz nie będę miała wpływu na to, do kogo Dżek trafi.........:( i to mnie martwi...:([/QUOTE]
  4. Rozpacz, taki spokojny,cichy,nie wadzący nikomu wystraszony słodziak.......i wciąż bez swojego Człowieka i domu:(
  5. A żałuj....:) Najważniejsze, że Mała ma się dobrze i jest szczęśliwa:)
  6. Taki uśmiech to miód na serce:) dziękuję za Becię i wici w sprawie Mai:), ale sami wiecie, że nic na siłę.......Idę "zalec" moje cudo jedno sapie,drugie chrapie....wprowadziły senny nastrój:)
  7. Rano było min 27....cóż można powiedzieć, nosiliśmy gdzie się da gorącą wodę, żeby chociaż przez moment była w stanie ciekłym.....Co niektórym psiakom udało się nasmarować poduszeczki, ale jak jeden przez drugiego wchodzi na plecy żeby zobaczyć cóż ciekawego robisz z koleżanką lub kolegą, a może dajesz jakiś przysmak nie jest łatwo:) Mai przy takich temperaturach chyba bardziej dokucza łapka,widać, że mocniej na nią utyka:( Patrzę z przerażeniem na termometr...u nas już min 20, a więc w bidulu będzie zapewne 25,o nocy i ranku nie myślę...Dobrze, że "wrażliwcy" przyjeżdżają i przywożą: koce, poduchy, kołdry, karmę....żeby tylko jeszcze mogli wyczarować OGROMNY DOM z SERCEM....
  8. Do Majki dotrę zapewne jutro.....zimno jest jak diabli i ta zamarznięta woda...:(! Ja swojej suni myję łapki po każdym spacerze - przede wszystkim z soli, chlorków no i piasku. Dobrze jest co jakiś czas po ostatnim spacerzu i myciu łap nasmarować poduszeczki linomagiem:)
  9. [quote name='krolik2014']W piatek wrocilem z sunia ,straszna bida ma przekrzywiona glowke zwichniete biodro po wypadku i stawia krzywo lapke jak MAJKA .Sunia czekala na mnie w biurze do schronu nie wchodzilem ale to chyba lepiej PROMYK to hilton .Po drodze ktora trwala 4,5 h sunia praktycznie nie ruszala sie bylem zaniepokojony Z drogi zaraz pojechalem do mojej wetki ktora ja zbadala osluchala nie kazala kapac do jutra .Sunia capila na km schronem znacie ten zapach .Po przybyciu do domu wnioslem ja po schodach i odrazu zaszyla sie pod stol .Do rana lezala nieruchomo co wzbudzalo niepokoj .Rano o 7 wyczolgala sie zjadla wypila znioslem ja do ogrodu gdzie zrobila potrzeby w domu bylo czysto nienarobione nigdzie i dalej pod stol .Przyjechal moj RICO od rodziny bylo zapoznanie wyszlo ok. Rico nie przejawial zainteresowania a balem sie co bedzie Wieczorem postanowilem pojsc z nimi na spacer i nagle pies ozyl .Biegal skakal super a w domu to samo .Moje przypuszczenia pies nigdy nie byl w domu nie zna schodow ,kafli chowa sie pod stol bo mysli ze to buda Bedziemy sie uczyc wszystkiego od poczatku .Na imie damy jej BECIA[/QUOTE] Kroliku, bardzo, bardzo się cieszę że BECIA już w domu i że RICO zaakceptował nowego domownika:) cudnie, że Dziewczyna nie znając wcześniej domu nigdzie nie brudzi i jest spokojna. Zapewne za jakiś czas jak powolutku pozna wszystko to się "rozkręci":) z niecierpliwością czekamy na nowe wieści i zdjęcia:)
  10. Niestety nie zawsze - nie zawsze się wyrobię, ale psiak jest SUPER, moje drugie pół BARDZO lubi zabierać i jego i jego towarzyszkę na przechadzki:) [quote name='martasekret']Tak, to pies z C4 nazwany przez pracowników ALDO. Mi on bardziej przypomina Kleksa:) Bardzo fajny, wesoły i pozytywny pies. Ogłaszam go, ale póki co nikt się nim nie zainteresował... Ja też nie mogę spać, odkąd temperatura na zewnątrz sięga -20 stopni... Rebus - wychodzisz z nim na spacery...? Bo on zawsze tak bardzo o nie prosi;)[/QUOTE]
  11. Annavera, po pierwsze wielkie dzięki za info na prive, to o czym pisałaś przyda się i to BARDZO!!!! Również BARDZO się cieszę, że sochaczewska Dziewczynka już w bezpiecznym i ciepłym DOMU:)) i z niecierpiwością oczekuję na dalsze wieści od Krolika. Czy Kleks z Promyka "rezyduje w C4?? bo podobny do naszego podopiecznego....,ale jest jeszcze Bułeczka i Kropek i ....WSZYSCY o podobnym umaszczeniu. Kropek jednak zdecydowanie ma "jedno uszko bardziej a drugie mniej":)))) Co do schronu....cóż, akcja jak w krakowskim grodzie...NIE PRZEJDZIE, tu trudno jest "wyciągnąć" psiaka na 2 godz na badania, a co dopiero na....Xczasu. Tak mi się marzy TAKA akcja, od razu mam "do wydania" kilku Baaaaardzo krótkowłosych i starszych podopiecznych. Co do BUDYNKU, to tu wewątrz potrafi zamarznąć woda w misce, nie wspominająć o studzience....i to tyle na dzisiaj, bo nie zasnę w nocy. Jutro jadę po ziarno dla ptaków, teraz mam 19 na minusie, a podobno ma jeszcze spaść....nawet nie chcę wyobrażać sobie co dzieje się w "bidulu"....
  12. A ziąb w naszym bidulu, że hej....Jak pomyślę o tych,szczególnie nowoprzybyłych chudzinach, które ze strachu lub braku umiejętności nie wchodzą do bud, ogarnia mnie PRZERAŻENIE:( Jezu, a ma być jeszcze zimniej....!
  13. Jaki wzrok:) no i jakie podusie......
  14. Dziewczyna z Sochaczewa ....zupełnie jak nasz Kropek....w umaszczeniu rzecz jasna.....
  15. Kochani "Dogomaniacy", nikt mi się nie naraża:) przecież każdemu z nas zależy na dobru naszych podopiecznych.....w tym NAJWIĘKSZYCH pupili. "Dziewczynie" z Sochaczewa, tylko pozazdrosić przyszłego domu i Opiekuna:). A Maja cóż, na pewno po tych 5latach w bidulu znajdzie w końcu swój upragniony DOM. Dzisiaj na spacerze nie tylko biegała radośnie na smyczy, ale i bez.....ZNACZY się potrafi...i na zawołanie wraca...Bo gdzież by miała uciec???
  16. Królik2014, takie decyzje nie są łatwe. Najważniejsze, że jedna z tych Bidulek znajdzie u Ciebie ciepłą i bezpieczną przystań do końca swoich dni. Powodzenia.
  17. Wczoraj był u Majki Pan....i zabrał ją na spacer (niestety nie było mnie wczoraj:() Rozmawialiśmy z Panem długo przez telefon, obiecał się odezwać kiedy podejmie jakąś decyzję. Pan miał na uwadze jeszcze 2 inne suczki ( nie z Promyka). Myślę, że Maja spodobała się, ale NIE CHWYCIŁA Pana za serce....Będzie musiała zapewne znowu poczekać.... A [B]Dzisiaj[/B] był super spacer: z bieganiem, podskokami i merdaniem ogonem. Bo Maja naprawdę potrafi całkiem mocno merdać:)) i nie tylko na widok jednej opiekunki....
  18. No i ....DZIĘKUJĘ Cioteczkom za wsparcie i........
  19. Byłaby wpatrzona w SWOJEGO odpowiedzialnego, cierpliwego i kochającego opiekuna......., który mam nadzieję......,że w końcu się ZJAWI. Na ostatnim spacerze "włączyła program - merdanie" - super uczucie....i to uśmiechnięte pycho:))) Może w końcu chwyci za serce jakąs DOBRĄ duszę?:)
  20. Becia, tak się cieszę:) żeby Wszystkie nasze "biedy" miały tyle szczęścia....
  21. [FONT=Arial][COLOR=#000080]Dziękuję LUMIX za info, to moj brak doświadczenia na fb. [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080]Dzisiaj Maja pojechała na rtg łapki. Podróż w tamtą stronę była dla niej nie lada doświadczeniem, bardzo kręciła się po samochodzie, wspinała na szyby i tylną półkę. U weta była jednak BARDZO GRZECZNA. Żadnego warknięcia, szarpnięcia czy innego odruchu "niezadowolenia". Nie było problemu żeby ją położyć w pozycji "na Sfinksa", przytrzymać[/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=#000080] łapki i zrobić zdjęcie. Została też zważona ( trochę przytyła:) - teraz ma 12.5kg) osłuchana - serducho i płuca ok. Wet stwierdził, że jak na warunki schronu i przejścia, które miała, jest dobrze.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080]Łapka,była kiedyś zapewne złamana i źle się zrosła,ale jeżeli nie będzie przeciążana nie powinna sprawiać bólu. [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080]Podróż powrotna była duuuuużo spokojniejsza, Dziewczyna położyła mi się na kolanach i zaczęła przysypiać, po powrocie poszłyśmy na spacer, a później Maja skorzystała z apetytem z wolontariackiej kuchni:)))) [/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]WET WYWIAD[/B]: Koślawość nadgarstka i dłoni, niewielkie zmiany radiologiczne w obszarze stawów dłoni i nadgarstka, deformacja kości promieniowej i łokciowej. [B]ROZPOZNANIE[/B]: koślawość nadgarstka.[B] ZALECENIA[/B]: dodatki żywieniowe na stawy z glukozaminą. Dziewczyna, przytulak jak NAJBARDZIEJ do ADOPCJI:))))[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]Co do zabiegu[/B] - operacji łapki (kiedyś w DS), to "dobrze należałoby się nad tym zastanowić".......[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#000080][B]P.S.[/B]Maja jest bardzo ciekawska, interesowało ją po drodze i u weta wszystko - nastawiała uszy na dźwięk rtg, komputera, telefonów....i zerkała z zaciekawieniem w tamtym kierunku. Jutro kolejny spacer z Mają, może, może WRESZCIE pojawi się jej Człowiek..... OBY:)))[/COLOR][/FONT]
  22. Zostały załączone( niestety póki co ) tylko na drugim wątku.....[url]http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Pies-i-Kot/273637175982933?ref=ts#!/media/set/?set=a.313346765345307.88569.273637175982933&type=3[/url] Poproszę o połączenie obu wątków (chyba można??) bo robi się w temacie "mały" bałagan.
  23. Rzeczywiście strona na FB jest ....opuszczona. Mam nadzieję, że najdalej do jutra zostaną dodane zdjęcia i nowe wiadomości. Maja robi wyraźne postępy,podbiega do ogrodzenia na widok opiekunów i odwiedzających i dość głośno się "wita". Chętnie, choć nadal bardzo ostrożnie, wychodzi na spacer i z apetytem zjada przyniesione przysmaki. Ostatnio podczas spacerów robi kilka hopków i susów, wygląda wówczas tak radośnie:)) położyła się na trawie i pozwoliła głaskać po brzuszku. Nie ma w niej cienia agresji - lubi kiedy trzyma się jej pyszczek w dłoniach i dotyka czołem o czoło i nosem o nos.....Bezwzględnie wymaga jednak stałego i bliskiego kontaktu z człowiekiem,dłuższe przerwy w "odwiedzinach" - dotykaniu, glaskaniu, spacerach spowodują regresję zachowania. Jutro wizyta u weta poza schronem - sprawdzamy lewą, przednią łapę, która "ucieka" na bok. Może źle się zrosła po zwichnięciu?? Maja korzysta z łapki,staje na niej, biega i pozwala dotykać,ale lepiej sprawdzić co i jak. Jak tylko zostanie postawiona diagnoza dam znać:)
  24. Chyba nie chodzi o zamieszanie na wątku tylko żeby w końcu coś dla Mai zrobić. Oprócz tego proszę nie siać defetyzmu w sprawie DS. Maja z każdym wyjściem na spacer staje się bardziej otwarta i ufna. Spokojnie chodzi na smyczy i szuka kontaktu z opiekunem. Pomimo, że nigdy nie miała domu już wie w jakim celu,m.in. wychodzi się na spacer. Jeżeli Maja nie jest adopcyjna, to proszę przypomnieć sobie Bazyla, Kikę, Diankę i inne biedy, które szczęśliwie mają swoje upragnione domy.
×
×
  • Create New...