-
Posts
4452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lula2010
-
chorobska jakos zawsze wracaja .....jak bumerang.....:shake: Lula znow byla u weta ,bo AZS sie nasililo przez te wilgoc i opady od poniedzialku.....on (wet )powoli juz chyba nie ma pomyslu (moze mi sie zdaje )jak ja leczyc.....:cool3:.....dodal jeszcze CORTAVANCE w spray,u....ja nie zgodzilam sie na ENCORTON,bo jednemu psu po nim narosl sie w pychu zrobila po 10 mies stosowania (inny wet w naszej lecznicy mowil ,a ja slucham,notuje ,zapamietuje)....i chyba jestem dla nich juz z lekka meczaca :razz:...
-
przez te pogode wywialo mi z glowy......19 lat temu (minely wczoraj) odszedl jeden z tych ,o ktorych mowia,ze byli skazani na bluesa.....:-( RR-pamietam [*]
-
u jednej z moich buldozek fr (tej z pseudo),w zeszlym roku (czerwiec) znalazlam guz tak jakby u podnoza brodawki ...zaraz do weta ,badania-ok ,powiedzial ,ze nie bedzie usuwal ,bo wg niego to zapchany kanalik mleczny...guz nie rosnie,nie zmienia sie ,obserwujemy ....co jakis czas do weta biegamy ,zeby sam to zobaczyl.....bulwa we wrzesniu konczy 6 lat,z nami jest poltora roku ,przez nas wysterylizowana i wyleczona na chorobska ,nie wiemy ile razy ani jak czesto rodzila....ostatni raz na pewno we wrzesniu 2011,cycuchy miala do ziemi.....zabieralismy ja w styczniu 2012,sterylizowana byla w marcu,na szybko, bo byla i cieczka i ropomacicze....troszke wet ja wzmocnil i podleczyl najpierw....w brzuszku sajgon,pozszywana min zwykla zylka wedkarska,zmacerowana skora itp itd ,wszystko usuwane ,wycinane co bylo mozna....ledwo nam z tego uszla z zyciem....
-
bardzo wspolczuje z powodu MAMY.....:shake:
-
zagladamy deszczowo....:razz:.... dobrze ,ze upaly odpuscily...:multi: ....ale nie musi caly dzien padac....:angryy:
-
w nocy padalo ,rano padalo....:multi:...ufff,jest wreszcie czym oddychac :multi:,bo schlodzilo sie nieco i sunieczki juz starym zwyczajem spia na balkonie...:eviltong:.....musze z nimi leciec zaraz na dworki ,bo grzmi i sie blyska....:multi:.....uwielbiam burze....,zeby mnie jeszcze calkiem chorobsko opuscilo....:shake:...ale i tak juz jest lepiej....:lol:
-
w nocy zaczelo padac ,rano padalo .....ufff....wreszcie sie ochlodzilo :multi:,sunieczki zaraz lepiej sie poczuly,nawet na balkonie siedza :eviltong: ps .Uszka ma takie zebulce/krzywulce (nikogo nie chcemy obrazic) jak Bekula ....:evil_lol:....buuulwy ...i wszystko jasne :lol:.....czemu tak dlugo zdjec koty nie ma ????:mad:
-
upal wiekszy niz wczoraj :placz:,rano byla burza,ale wszystko szybko wyschlo i jest piekarnik :placz:,sunie z mokrymi chustami na karkach leza na kafelkach :eviltong:,nie w glowie im nawet balkon ....nie pojechalismy na buldozkowe spotkanie ,bo to nie pogoda dla plaskopyskich :placz: .....tzn pojechal by sam panciu ,bo ja nadal chora:shake: ,nawet do wnusia pojechal sam :-(.....
-
a to nie wielka kolekcja zabawek ,ktora jest dla naszych wnuczat :diabloti:,na stryszku mieszkania jeszcze cos sie znajdzie(i to nie malo):evil_lol:.....ciag dalszy moze nastapi....wiem co mowie...wiem,bo mam.....:bigcool::sweetCyb:
-
upal jest chyba w calym kraju:lol:....a Beka i tak najchetniej siedzi na kolanach...tuli sie i bardzo chce byc glaskana...juz wie ,ze z kazdego spaceru wraca do domu,aczkolwiek nadal boi sie podniesionego glosu,reki nad soba i gosci...:shake:...jest z nami poltora roku ,a mnie sie wydaje ,ze od zawsze...no i pod prysznicem towarzyszy ,do WC idzie-nigdy nie mialam takiego psa .....:crazyeye:
-
[quote name='Maupa4']U nas to samo :roll: Normalnie ze skrajności w skrajnośc: teraz plus pięćdziesiąt w cieniu a za chwilę minus pięćdziesiąt w słońcu ... :placz: Ciesz się ze tylko z bólem gardła i temperaturą a nie z bólem gardła, temperatura i ... zylionem bulw :roll: ;) W taki upał mają siły na gonitwy ? :hmmmm:[/QUOTE] to przenosnia,aczkolwiek Lula jest nie do zdarcia -upal nie upal-kopie sobie dziure na polu w ziemi i tak sie chlodzi :crazyeye:,gorzej z Beka -ta dyszy po kilku krokach,obie maja zalozone zmoczone chusty na kark i jakos daja rade :multi:,podobnie jest z astunia-wlecze sie swoim tempem ,pozwalamy jej wybierac trase....tez ma chuste na karku i idzie....jak jej za duzo-idzie spac....no i obie bulwy podgryzaja sie na balkonie:diabloti:,jak zabieraja sie za astunie ,ta pokazuje im zeby i finito :evil_lol:
-
uuuuuupal,ze czlowiek gotuje sie we wlasnym sosie....:placz:,a ja z bolem gardla i temperatura kisze sie w lozku....:shake:panciu biega z suniami na dworki....:painting::painting::painting:
-
zolw balkonowy-przyjaciel bulw :evil_lol:,stracil glowe i zostal trojlapkiem :diabloti:;chyba pojdzie do kasacji.....:evil_lol:
-
[quote name='ockhama'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images53.fotosik.pl/8/30f876a5880b3ed3.jpg[/IMG][/URL] stado rośnie w siłę ;)[/QUOTE] nooo:diabloti:,zeby to jeszcze francuzy byly :lol:
-
ostatnio uslyszalam ,ze bulwy ciesza wlasciciela do 5-go roku zycia ,a powyzej portfel weta....:evil_lol:,ja jestem z Lula (AZS) czasem 3x w miesiacu u weta :shake:.....i stwierdzilam ,ze chyba najzdrowsza jest 13-letnia TTB (tylko kontrolnie z racji wieku)
-
[quote name='ockhama']dacie radę, zaraz będzie chłodna jesień i jeszcze chłodniejsza zima :grins::diabloti:[/QUOTE] :hmmmm::niewiem:......tak to ujme :TWOJA zlosliwosc nie ma GRANIC!!!!:diabloti:.....i telefon odbierz !!!!!:eviltong:
-
upaly nas wykanczaja :evil_lol:,mnie boli gardlo :angryy:,ledwo mowie...a sunie cale dnie prawie przesypiaja....:sleep2:
-
a to szaleniec :diabloti:,Lula (ciemna )do weta tak ,dopoki nie wejdzie na stol :shake: ;Beka ze stoickim spokojem daje sobie zrobic wszystko :eviltong: