Jump to content
Dogomania

BajUla

Members
  • Posts

    766
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajUla

  1. [quote name='Bass z rodziną']No tak :) ale postaram sie nie bo dupka bardzo boli od tego siedzenia . A pani jakie ma pieski?????????:) ciezko bylo? wychowac je?[/QUOTE] Dwa maile napisałam, jeden wiem że doszedł;)
  2. [quote name='Bass z rodziną']Mam swiadomosc ale naszczescie jestem obrotna wiec ugotowane odkurzone itp itd:) ja nie pracuje wy tak wiec mam przewage:)[/QUOTE] No wiesz, zawsze możesz więcej siedzieć i się wyrówna:evil_lol:
  3. :crazyeye:Kobito, jak TEGO dokonałaś!!!:crazyeye:Taki ekspres, no no. Masz rękę, albo i nie:diabloti::evil_lol::evil_lol: jak tak krótko u Ciebie chcą się gościć...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:A rafi nie musi być długo sam....coś tam się wykombinuje;):lol:
  4. [quote name='Bass z rodziną'] a kupe tez robi calkiem ladna:) duza zdrowa kupke:cool3:[/QUOTE] Tak, prawdziwego psiarza poznaje się po tym, jak wyraża się o koopkach:diabloti:, i pietyzmem opowiada o konsystecji, kolorkach objętości:diabloti:, a po suchym taka, a po mokrym owaka a po gotowanym jeszcze inna. Ja o koopkach też prowadzę rozmowy:oops:, ale nie tu. No, ale zacząć można, uwielbiam tez o karmach...ach, się rozmarzyłam;)
  5. [quote name='Bass z rodziną']Bass w tej sprawie jest swietny ani razu nie zalatwil sie w domu zawsze czeka przed drzwiami jak chce ale wychodzimy z nim 3 razy dziennie 8 15 21 sama bylam zdziwiona mialam juz naszykowana szmate do sprzatania po nim ale nic tylko ciiiiiiiiiiiiii bo sie to zmieni:)[/QUOTE] No to cicho!!!!!!!!!:cool1:Bo usłyszy i nie chcąc zawieść Pani (co by na darmo szmaty nie leżały:evil_lol:) wymaluje kilka szlaczków:evil_lol:, ale szczerze, jestem pod wrażeniem:crazyeye:, moje psy wszystkie lały, i nawet czasami się zdarza...:oops:a noc jak dzisiaj? I tak ogólnie dzisiaj spokojniejszy? Te uszyska dokuczają mocno? A łapa? Masz świadomość, że dogo wciąga i niedługo w chacie zagości bałagan, sterty prasowanie, echo w lodówce?:evil_lol::evil_lol::diabloti:
  6. [quote name='Joanna K.']W schronisku są te psiaki Sybir pies [URL]http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/692[/URL] ruda sunia [URL]http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/553[/URL] czarna sunia [URL]http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/552[/URL] 2 pies z chorą łapą [URL]http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/806[/URL] Zapraszam na FB. Poszukujemy transportu dla suni :) [URL]http://www.facebook.com/events/320317828003840/[/URL][/QUOTE] To ja postaram się założyć dziś wątek dla rudej. I może w końcu uda mi się dziś ogłoszenia napisać. Reszta na pw.;)
  7. [quote name='Bass z rodziną']oj nie ma takiej opcji ale jak go zlapalam na dworze za siersc ale tak dosc mocno zeby go zatrzymac to nawet nie probowal mnie ugrysc bylam zdziwiona bo myslalam ze wyjde z tego dosc mocno pokasana ale dzieki Bogu udalo sie go zlapac GDYBY NIE TEN FACET TO BYM DO TERAZ GO GONILA!![/QUOTE] Widzisz, może nie taki diabeł z niego straszny...wierzę, że ten wczorajszy wybryk jednorazowy i przez przypadek i Basior się wstydzi:oops:. Aż bałam sie zapytać, jak się zachował, jak go za kłaki wzięłaś, ale super, że ok:lol:, faceta jak spotkasz, to UCaŁUJ go ode mnie, albo nie, weż namiary, sama go ucałuję:diabloti:. I nie pij!!!:mad:Bo będziesz miała ze 300, poczekaj z piciem na mnie:diabloti: I jeszcze jedno niedyskretne pytanie, ale nie mogę się powstrzymać, jakaś ściana już ochszczona?;)
  8. :-oA to małpiszon jeden, Pańća zawał, a on szczęśliwy, nie baw się z nim za karę:evil_lol:. Żartuję, współczuję przeżyć, jak ta smycz się mogła urwać:razz:? Karabińczyk poszedł? Ostatnio dziewczyny tak za astami po mieście latały, bo też sprzęt zawiódł. Dobrze, że facet pomógł:lol:. A teraz jakieś pyszne ciacho i kawka, nie , kawka nie, meliska;). Pozdrawiam
  9. Ja bym chyba podarowała sobie rumianek, ewntualnie sól fizjologiczna albo mocna herbata, ale może lepiej nie ruszać, żeby go nie denerwować? Może to nic poważnego, bo jego oczy wyglądały dobrze, może go szampon uczulił. I co z tym wetem? Co zadecydowaliście? Jakby co, to mogę do swoiich wetów zadzwonić i ich wypytać na razie telefonicznie o te niepokojące objawy, daj znać!
  10. Edytowałam posta, Gosia posłuchaj Ageralion, ona wie co mówi, wyadoptowała wiele psów;)
  11. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/651/dscf8072c.jpg/"]:-(Nie mogę przestać o niej myśleć....biedne, przerażone psie dziecko....:-([IMG]http://img651.imageshack.us/img651/6546/dscf8072c.jpg[/IMG][/URL]
  12. Trzymam kciuki, będzie dobrze, zobaczysz, tylko się postaraj nie denerwować u weta, a od wczoraj nie było nieprzyjemnych zdarzeń? Powiedz, że pies ze schronu, niektórzy weci dają zniżki wtedy. I co, pomyślałaś o obroży?
  13. [quote name='tatankas']No to mnie namówiłyście,chyba pójdę po ten los :) Pierwsze co za te pieniądze kupiłabym,to ogromny teren pod hotelik dla psów,taki z prawdziwego zdarzenia,bo u nas to nie ma gdzie tych bid nawet trzymać ;)[/QUOTE] No to już, biegiem na jakiś CPN całodobowy z totkiem, akurat sobie lekko furę odśnieżysz, rano będziesz miała mniej roboty, bo CUDOWNIE pada:evil_lol:
  14. [URL]http://img341.imageshack.us/img341/3705/img02121h.jpg[/URL] Skąd ja to znam:evil_lol:, wszystko w gardle staje i wszystkim trzeba się dzielić:diabloti:, żadna wizyta do lodówki nie pozostaje niezauważona, żadne otwarcie szafki czy szuflady, najmniejszy szelest papierka budzi mojego sępa z najgłębszego nawet snu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Tylko moja niestety jest bardziej namolna, pakuje się z łbem do talerza:diabloti:, ale i tak to lubię;)
  15. [quote name='agnieszka32'] Po upale ani śladu... pada i pada... dobija mnie to :roll: Zocha wielka, Marusia wielka (ja też wielka :oops::evil_lol:), to się w obiektywie mogą nie zmieścić :diabloti: Figunia sobie pazura rozwaliła, porządnie, krew się lała, weterynarz musiał pozostałą część na żywca odrywać :-( Ma założoną specjalną skarpetkę, przychodzi codziennie na zmianę opatrunku i zastrzyki (antybiotyk z czymś tam). Nie wiadomo, gdzie sobie to rozwaliła - chyba w samochodzie, bo zobaczyła kury na podwórku - chodzący żywy obiadek :diabloti::evil_lol:[/QUOTE] Nie jesteś osamotniona, mnie też to dobija, jak pomyślę o jutrzejszym poranku, cudownym, poniedziałkowym z miotłą przy samochodzie:evil_lol::evil_lol::placz: Też u mnie z wielkością podobnie, tylko dla odmiany moja Baśka mała:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Figa bidulka, ale jaka dzielna:p Pozdrawiam:lol:
  16. O, to po cichutku też się cieszę:p Tatankas to ma rękę, w totka niech gra;)
  17. [quote name='kamilqax95x']I jak? dalej w schronisku?[/QUOTE] Nie dzwonili dzisiaj, może nie chcieli w niedzielę, a może wcale nie zadzwonią:shake:, chociaż prosiłyśmy, jakąkolwiek by decyzję podjęli. Czarna ma dom w Poznaniu, Asia zna szczegóły, a Rudą chciałyśmy zacząć ogłaszać, tylko to światełko w tunelu nas przyblokowało, cudne są, naprawdę, szkoda ich:-(
  18. [quote name='kamilqax95x']Jaki on jest piękny :crazyeye: :loveu:[/QUOTE] I powiem Ci, że bardzo radosny, widać, że jeszcze nie stracił nadziei i schronisko go nie stłamsiło. Fakt, boks ma nie za wielki, ale za to jest sam, już sama nie wiem, czy to gorzej, czy lepiej, tzn bez bezpośredniego towarzystwa...
  19. Bajkał teraz sąsiaduje boksem z Sybirem:p
  20. [quote name='Vectra']Nie było grzania wody , nie mam wody, główny zawór od wody zakręcony również , rozsadziło wodomiar :diabloti: więc jutro będę , dzwonić po tych tam od wody i liczników , by łaskawie się stawili i mi nowy wodomiar założyli.[/QUOTE] E tam, o wodomiar się nie dopominaj:diabloti:, zaoszczędzisz i plaskatemu, zgodnie z radą Ani, silikony zafundujesz, będzie miał lepsze samopoczucie i wyglądał jak 100% chłop:evil_lol::evil_lol::evil_lol:A tak przy Franku w kompleksy wpadnie i jeszcze na psychoanalityka wydasz:diabloti:
  21. Ciekawe jak Sybirowi samemu w kojcu? Bez blizniaczek.
  22. Super! A ta najlepsza, ta mina Brylanta vel Pako- bezcenna, skojarzyła mi się z fotkami z walk bokserskich, zaraz po ciosie, jak polik jeszcze nie na swoim miejscu. Super! [url]https://lh4.googleusercontent.com/-JG6WJINEPWw/Tzf_t7fpuBI/AAAAAAAADHM/yThEbu54EcI/s640/tppppp.jpg[/url]
  23. [quote name='jolam']Śliczny maluch, oby szybko znalazł domek[/QUOTE] Myślę, że jemu się uda i to szybko;)....takich jak on "atrakcyjnych" jest niewiele i "schodzą" na pniu, ważne, żeby był dobrze wyleczony, bez zaniedbań i trafił do ludzi świadomych jego stanu zdrowia, a nie tylko zauroczonych urodą.:shake: chociaż też mnie zastanawia, czemu nie ma usztywnionej łapki, ale ja nie wet:p
  24. Przy ropomaciczu bardzo charakterystyczne jeszcze jest, oprócz picia dużych ilości wody, częstsze niż dotychczas sikanie, ospałość i takie problemy z chodzeniem. Niech będą czujni i obserwują, jak mają wątpliwości to lepiej szybciej do weta, bo nie wszystkie suki się "otwierają" i wtedy gorzej, nie ma objawów, a te o których pisałam, przez niektórych są ignorowane, bo takie trochę "subtelne". Trzeba znać dobrze psa, żeby to zauważyć, a to i nie zawsze...
  25. [quote name='Jola+Rani+Sari']Bass jest w stresie, bo zmieniło się środowisko, do którego przywykł. Nie wie co go czeka. Nie zna was, nie rozumie Was i nie wie czego od niego chcecie. Przez pierwsze dni (ok. tydzień) starajcie się go ignorować, nie dążyć do kontaktu, nie wymagać niczego od niego. Dajcie psu czas, żeby przyzwyczaił się do Was i nowego miejsca. Ograniczcie się do dawania mu jedzenia (najlepiej z ręki) i wyprowadzania go na spacer. Na całą resztę przyjdzie czas później![/QUOTE] Jola przekazała bardzo cenne uwagi:p. Gosiu, Karolu, doskonale rozumiem Wasze obawy. Dobrze że się nimi dzielicie. Nie bójcie się pisać, po to jest forum, żeby sobie pomagać. Wzięliście na siebie ciężar wychowania porzuconej sieroty, nie zostawimy Was na pastwę losu, pomożemy z całych sił. Macie cierpliwość i rozumiecie problem i CHCECIE, a to bardzo wiele znaczy. Ja nie jestem behawiorystą;), to co piszę, to tylko z własnego doświadczenia, z wielu lat posiadania psów i to psów, które mają charakter i potencjał. Też wielokrotnie, zwłaszcza na początku drogi z nimi zastanawiałam się: co ja zrobiłam, po co babie problem. Też bywały ciężkie momenty, bulle to wspaniałe psy, ale wymagają dużo pracy, konsekwencji, miłości, ale nie takiej ślepej, tylko mądrej i wyważonej. Ale dałam radę, też prosiłam o rady, jestem w stałym kontakcie ze znawcami rasy i nie zachowuję się, jakbym pozjadała wszystkie rozumy, bo już długo z nimi żyję i wszystko wiem, to nieprawda. Trzeba się radzić, konsultować i wymieniać doświadczenia. Na dogo jest mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy wiele przeszli i służą radą. Myślę, że wy też kiedyś pomożecie tym, co będą na początku drogi...;)Bardzo w to wierzę. To się napisałam, ale to tak od serca.:p A teraz, do czasu wizyty Asi, dajcie mu czas, niech się oswoi z myślą, że to jego dom, a Wy to nie opiekun ze schronu, z którego wizytą wiązały się same stresy i nieprzyjemne wydarzenia. Jak chcesz, żeby poszedł do drugiego pokoju, to może spróbuj tam pójść i go zawołać, jak przyjdzie to dać nagrodę, pogłaskać, jak nie chce towarzystwa - ignorować, niech sam zrozumie, że mu nic nie grozi, dać mu czas na oswojenie się z nowym. A może zamiast szelek - obroża, mniej zachodu z zakładaniem i może ją mieć cały czas, w schronie mu nikt nie zdejmował i zakładał co chwilę, miał nałożoną non stop i jest przyzwyczajony, to u Was jak będzie ciągle w niej chodził - nic mu się nie stanie. I jeszcze jedno, co powiedział kiedyś w jednym ze swoich programów przez wielu krytykowany, przez wielu ubóstwiany Cezar Milan: Człowiek ma nie takiego psa, jakiego chce, tylko takiego, jakiego potrzebuje. Trzymam kciuki, możecie też pisać do nas na pw, jak nie wszystko chcecie publicznie. Pozdrawiam:lol:
×
×
  • Create New...