Witam. Dzisiaj "młody" był na dłuższym spacerku na smyczy w towarzystwie mojego dużego psa. Nie było z nim najmniejszego problemu. Widział kury, przestraszył się trochę gęsi, zapoznał się z ruchem ulicznym i obcymi ludźmi. Spotkaliśmy panią z małym dzieckiem, które się nie bało i spotkanie przebiegło całkiem sympatycznie.