Jump to content
Dogomania

Wiola&Miłosz

Members
  • Posts

    5156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wiola&Miłosz

  1. taa teraz wesoly autobusik wzbogacil sie o kolejnego podroznika;) jestem zyje... dupa mnie tylko boli:evil_lol:
  2. [quote name='ala123']No zlałam się ze śmiechu!!!!!!![/QUOTE] Alinko to nie jest smieszne.. bez kitu nasla mi jakas specjalna kontrole a Tobi przegial pale.. no biednego ratownika sie nogi uczepil...
  3. Goldenku huknieta jestem moze trozke:evil_lol: strasznie mi sie nudzi w tym szpitalu czuje sie jedwabiscie tylko dupa boli ;)Moglabym juz isc do domu w domu tez moge polezec. ha!!! Na szczescie tzt dal mi laptopika wiec mniejsza nuda. Mala bowiem jest aniolem je, spi, pampera trza zmienic. Myslalam ze drzec sie bedzie a ta nic.. Milosz sie mnie pyta czy sie moze z nia pobawic:razz: zapytalam czy patyka aby nie chce jej porzucac w parku to mnie skwitowal wzrokiem i powiedzial ze jestem w szoku poporodowym:evil_lol: Andegawedko pieknie dziekuje ciesze sie ze tu na watku Danki jestes:loveu: KORA jest mi cholernie przykro ze i Ciebie to spotkalo, ja bowiem przyjme to na klate tak jak i wiekszosc plugawych rzeczy z tego forum. Lata mi to kolo mojej rozdartej dupy;) I gdyby to zalezalo ode Mnie to bym cie przeprosila za swoje zachowanie ale jak widac zrobilabym to ja. Pozdrawiam cieplutko:loveu:
  4. Jestem na chwile bo ledwie zyje. Pieknie dziekuje za zyczenia dla Siebie i dla Malusiej:loveu: Gdyby mnie tak dupiszcze nie bolalo bylo by fajniej ale przezyje.. jakos... Nie ma to jak necior bezprzewodowy. buzki buzki p.s nudnawo w tym szpitalu a mala wyjatkowo grzeczniuchna
  5. Czesc czolem;) Milego dzioneczka
  6. [quote name='danavas']o matko... weź...daj żyć.... wystarczy że mi szczenior sra po domu..;) i jak na razie tylko takie kupy toleruje...;)[/QUOTE] wezx Mnie nie nerwuj mloda damo... ja za 2 mc mam termina 5 psow male dziecko i milosz w chacie:) Dramat to malo powiedziane;)
  7. Danavas- zajdz no wez zajdz;) odstapie ci ciuszki a zamiast o psach bedziemy gadac o kupkach ulewaniu sie i bolach porodowych:evil_lol: Funia - no wlasnie choc pisze to uz po raz setny ze nie watpie w to ze psy maja zle ale chodzilo dasze, nikt nie zrozumial...
  8. Handzia ja sie nie martwie o mego potomka bo po dzisiejszej wizycie u lekarza dostalam zapewnienie ze jest wszystko w nalezytym porzadku tylko mam sie nie denerwowac. Ale bardzo ci dziekuje... Co do Danki w poniedzialek zabieg- tak wiec trzymajcie kciukasy. Mam nadzieje ze danka zniesie go mozliwie lagodnie.. Dancia ma apetyt. Jej ulubionym zajeciem oprocz spania jest ladowanie dupiszcza na kolana i kradziejowanie smieci. Ale pozatym zachowuje sie wzorowo:)
  9. [quote name='piescofajnyjest']tia........Wiola jest grzeczna, a ja jestem dziewica;)[/QUOTE] Olga jestes dziewica:o:o:o
  10. [quote name='piescofajnyjest']i znowu wszyscy w komplecie......:)[/QUOTE] eee nieee bo zamiast poczka jest pol boczka wiec niepelny komplecik;)
  11. [quote name='sybisia']Jeśli pies jest oddany brudny, śmierdzący, zapchlony i z biegunką to dla mnie nie oznacza to dobrego traktowania, czy zadbania. Szkoda, że padło tu tyle przykrych słów i oskarżeń jeśli wystarczyło kilka zdań wyjaśnienia. Wiola, Tobie i Maleństwu życzę wszystkiego najlepszego, a Dani cudnego domku.[/QUOTE] No to Sybisiu popatrz na sprawe trzezwym okiem. Z wielu miejsc odbieralam psy z wielu. Ze schronu i to dwa Jagger i Basha i nigdy nie pisalam ze cos sie dzieje. Od funi zabieralam Majkela Guciek przywozila Jasia, danavas Barrego. Nigdzie na zadnym watku nie bylo adnotacji ze pies jest taki czy owaki czy ze brudzi bo dla Mnie to zrozumiale ze tak sie zdarza. Pisalam tez ze pies albo za chudy albo za gruby. Ale powiedz mi po co mialabym klamac? Myslisz ze dla Mnie frajda bylo do 8 rano nie spac pozniej odespac 2 godz jechac do weta, martwic sie o dasze czy przypadkiem jej nic nie jest? Budzic Kaske o 6 rano i mowic jej o calej sytuacji? Bo ma biegunke? Czy naprawde myslisz ze celowo by mi sie chcialo to wszystko robic by komus zaszkodzic? Jesli tak myslisz to bardzo mi przykro bo mozesz wierzyc albo i nie ale przyjemnoscia dla Mnie to nie bylo. Zamiast spac smacznie siedzialam w lazience i wylewalam lzy. Tak samo jak myslisz jak sie dzisiaj czulam czytajac pw? Do tej pory Mnie boli glowa i zastanawiam sie czy nie lepiej bylo by wszystko przemilczec... Dzisiaj godzine sie zastanawialam co ja mam zrobic z kolejnym juz pw ktore dostalam. Wymacz ale ja jestem tylko czlowiekiem. Mam prawo sie mylic. Ale dlaczego Michele nie wytlumaczyla " sluchaj wiolka wytarzala sie w gownie i kij" Zrozumialabym- uwierz, olalabym sprawe i zajela sie swoim... A za zyczenia dziekuje.... Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok...
  12. [quote name='Aimez_moi']Oj Kochana....napij sie czegos relaksujacego.....:)[/QUOTE] Tiaaa po melisie mi nie dobrze a flachy nie wolno;) Wiec i dupa i czapa
  13. a ja mam dzisiaj migrene od rana i sie powstrzymuje by znow nie dostac bana:)
  14. [quote name='sybisia']Dziwi mnie tylko fakt, że kilka psów przebywających u michell04 ma się dobrze, są adopcje i nikt nie stwierdza tak rażących uchybień. Trudno uwierzyc', że akurat biedna Daszeńka została tak paskudnie potraktowana. I dlaczego Dasza nie została od razu umieszczona u Wioli, którą opiekunki Daszy znają i cenią, tylko wędrowała do michell? Trudno w tym wszystkim rozeznac' się.:shake:[/QUOTE] Ano dlatego ze ja nie mam u siebie tyle miejsca by na tamten okres mogla trzymac kolejnego psa. Bowiem byly u Mnie wtedy 3 wielkopsy i jeden maly. A ja bedac w Rzeszowie nie mam takich warunkow. Mieszkam w bloku na 70m. Na szczescie psiaki poszly do DS i pomimo tego ze wczesniej zlozylam obietnice ze wezme psa na dt musialam znalezc miejsce dla Danki. Bo gdzie by wrocila? Do schronu? Do funi do kojca? Od tego dziewczxyny uciekaly bo to stara schorowana psina Gdyby nie fakt ze powstal problem z fakturami nie dogadaniem sie dziewczyn dasza by tam pozostala... Sybisiu- czy ktos napisal ze dasza zostala zle potraktowana? Czy ja zarzucilam ze ktos tam psa bil, nie karmil? Nie!!! Napisalam o pchlach i o brudzie psiny. Stad prosilam o wyjasnienia czy dasza byla w domu czy w kojcu.
  15. [quote name='Marinka']Wioluś...fakt wiadomości prywatnych się nie rozpowszechnia...wymaga tego zwykła ludzka przyzwoitość...co innego taki jak ten kwiatek ... notabene sam świadczy o jego autorce..[/QUOTE] Naprawde pierwszy raz to robie ale wybacz nie moglam inaczej, no nijak sie to nie miesci w mojej glowie by komukolwiek takie rzeczy wypisywac..
  16. Po raz pierwszy zdarzylo mi sie wkleic czyjes pw ale tym razem wybaczcie nie moglam inaczej.. To jak dla Mnie za wiele.. Pomimo tego ze mam ciety jezyk i nie raz Mnie cos trafia to w tym wypadku jest mi po prostu przykro bo uwazam ze nikt nie zasluzyl az na takie "zyczenia" .
  17. [quote name='funia']Nigdy nie widziałam go merdającego .[/QUOTE] e no to jest poprawa:) Tym bardziej sie tym jaram ze jest lepiej;)
  18. w zyciu nie zyczylabym najgorszemu wrogowi takich rzeczy ale jak widze gissele nie ma oporow..... pozostawiam to waszej ocenie...
  19. [quote name='zioberek87']ba tęskniłyśmy:) brakowało nam Twojego ciętego języka:D[/QUOTE] wezzzz co ty mowisz:) Ja jestem grzeczna:) Jak aniol:)
  20. [quote name='funia']Takie filmy i zdjęcia daja mi poczucie ,ze pomimo tego ze jest cięzko z finansami na niego to warto to robic bo jego merdanie jest bezcenne:multi:[/QUOTE] Funiu a wczesniej on sie tak zachowywal czy nie? w sensie merdania?
  21. Tak Funiu- pw ze jestem nie powazna powinnam uwazac co pisze etc... zaczyna mi to wisiec wiec skupiam sie na daszy ale swoje trza bylo napisac Malagos- tak pies odebrany ze stacji benzynowej
  22. [quote name='danavas']Christina, właścicielka Alberta pracuje w tej stajni, mają tam mieszkanie... Alberta każdy kocha, on dogaduje się świetnie ze wszystkimi stworzeniami, może chodzić gdzie chce, biega po całym terenie... Gdy Christina pracuje on jest przy niej... po pracy prze zgodzinę Albert gania za piłką i nie ma dosć:) to jest raj dla tak energicznego psa... w Polsce przez pół roku miałam o niego jeden telefon... miał siedzieć cały dzień w kojcu i w nocy pilnować placu...[/QUOTE] dlatego ja po raz kolejny powie ze nie wazne gdzie pies znajdzie dom:) Wazne zseby byl szczesliwy- albert jest.. to widac takiego domu zycze mojemu baremu:)
  23. [quote name='danavas']no i przybyła.... gwiazda..;)[/QUOTE] ano jestem;) tesknilas??:evil_lol:
  24. No to mialam nie zabierac glosu ale szlag mnie zaraz trafi jak siedze... Dostalam bardzo nie mile pw .... No to wyjasnie kilka spraw choc do tej pory bardzo biernie sie przygladalam sprawie choc mialam bana.... Jedynie moj tzt sie wypowiedzial bo juz dalej nie mogl czytac... wiec napisze w skrocie i prosze nie piszcie bzdur bo od tych wszystkich bzdur Mnie sie slabo robi... bardzo slabo... zacznijmy od pocztaku... Dasze zawiozlam do hoteliku jakis czas temu.. tego samego dnia mialam okazje byc u Mari z SHA i w ten sam dzien wyrazalam swoje watpliwosci co do pozostawienia Daszy. Nijak mi sie nie podobalo ze padla propozycja przekazania psa na stacji benzynowej. Kilkakrotnie rozmawialam z Funia na ten temat i po dluzszych rozmowach deaszenke zostawilismy w miejscu uznanym za jej pobyt... Temat ucichl.. mysle sobie o sunia doczeka szczesliwej starosci o ile jej ktos nie adoptuje.. Pozniej na watku wynikly faktury co JA zobowiazalam sie pokryc faktury w imie dobra daszy no ale przyszedl czas zabierac. No bo konflikt jest duzy Michele nie rozumie kwesti wyplacania pieniazkow zSHA juz wczesniej mowilam Funi ze jesli bedzie trzeba zabiore ja- nie wiem gdzie bo mam cholerny nadprogram jestem w ciazy mam 4 psiaki ale jak mus to mus do schronu ona nie moze wrocic bowiem jej stan nie pozwala na to... zdecydowalismy ze Milosz po nia pojedzie. Pojechal z siostra. I co przekazany pies na stacji benzynowej. Z wielkim fochem bez slowa... Zal jak inaczej moge to ujac? tylko tak ze jak Guciek pisala znamy sie osobiscie i z Marina takze czy ja was do domu nie zaprosilam? Czy hernbaty nie zrobilam> Obiadu nie zaproponowalam? I tu nie chodzi o sprawy prywatne ale czlowiek z podrozy zmeczony chcialby odsapnac.. Nie ze polasilam sie na obiad ( bo pewnie padna takie pytania) ale ja wychodze z zalozenia ze jestesmy liczna/nieliczna grupa ktora ma sie wspierac... No ale kij. dasza zabrana i co? Dobrze ze zajechali do Danavas ktora herbate zrobila smakolyki dla psiakow dala i prosila by dac znac czy ktos dojechal... 7 rano swit idzie a co sie okazuje? Moim oczom ukazuje sie obraz psa brudnego smierdzacego.... Martika wybacz osobiscie sie nie znamy ale z watkow sie znamy to ja osobiscie do ciebie dzwonilam pytajac czy masz pewnosc ze psa zpostawilam w dobrych rekach... poiwiedzialas ze tak.. zawierzylam... a teraz piszesz na jakims watku ze psa nie wachalas.. szkoda ze na zdjeciach nie dalo sie tego uwiecznic.. wielka szkoda woda nie po brudnym psie? a jaka ma byc czarna jak wegiel? Malo tego... piszecie ze dasza teraz wyglada... ona od czasu wyjscia ze schronu zle nie wygladala- widziala ktoras? zadna oprocz Funi i handzi ktora wiozla do Mnie zadna.. Ja mam tylko o to zal ze stara sunia schorowana ktora wymaga intensywnej opieki skonczyla najprawdopodobniej w boksie a wiesz czemu tak uwazam? Bo danka siura w domu.. wybacz ale nauka psa wylazic na dwor w celu oddania moczu badz siura nie trwala dluzej u Mnie niz 3 dni a ty caly czas sprtzatam cos po dance i myslicie ze mi cioezarnej jest z tym latwo? No nie sadze... Jest mi bardzo przykro ze michele wysluzyla sie z wami piszacv na watkach "zastanowcie sie czy u mnie hotelowac psy bop sa na mnioe zarzuty" Jakie zarzuty? ja prosilam o wyjasnienie.. Udzielila go? Nie.. cichcem jak zlodziej ominela watek tak samo jak cichcem jak zlodziej zostawila tztowi dasze.. Ja mam serdecznie dosc dogo i kolka wzajemnej adoracji.;. mam dosc tego szemranego poklasku i tego wszystkiego co sie dzieje.. jesli chodzi o DT niestety ale ja psy za cos musze wyzywic.. Danka duzo je woze ja do weta wychodze 5 razy dziennie... zadnych ogranoiczen nie ma nie jest to wporzadku gdy ktos pisze ze chcialam przechwycic psa jesli ktokolwiek chce zajac sie danka i stwierdzi ze bedzie miala lkepiej niz u Mnie ok oddam dancie bez fochow jeszcze ja sama zawioze... Ale na boga gdzie ja napisalam nie prawde? Nie jestem na dogo by wprowadzac nikogo w blad.. by czerpac korzysci majatkowe jestem po to by pomagac... Ale jak widac zle to bywa odbierane... Nie bede wiecej komentowac tej sytuacji... nie mam zamiaru choc bardzo mi przykro ze we wlasnym gniezdzie tak sie dzieje a czlowiek czlowiekowi wilkiem. Michele miala okazje to wyjasnic i w dupie ma Mnie dasze i cala reszte bylo minelo.. A szkoda bo dla Mnie kazdy moj pies jest czescia mojego zycia
  25. [quote name='mari23']i my mamy w to uwierzyć ???? hahaha ;) witaj!!!! :) :) :) jak to było w "Samych Swoich"?..... "Jaśku, nareszcie jesteś!" :multi:[/QUOTE] wiara czyni cuda;) :eviltong::eviltong:
×
×
  • Create New...