Jump to content
Dogomania

Shilomaniak

Members
  • Posts

    3978
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shilomaniak

  1. Znalazłem to dziś w ogłoszeniach< zaginął pies>, pewnie to nie to,ale przesyłam ci skrót , sprawdź. [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/3301/[/URL]
  2. Bidulka<suczka rzecz jasna>, masz dobrą rękę, mordka będzie zdrowa, będzie psiak co się zowie. Ciekaw jestem co na to wszystko $, malutki zbójca, laski mu się zmieniają szczęście że Pańcia ta sama.
  3. Dogo, masz racje, ale to przychodzi nie tyle z wiekem psa, tylko z poczuciem przejęcia <odpowiedzialności> za stado, psu wydaje się, że Pańciostwo nie radzą sobie w życiu i koniecznie trzeba ich jakoś ratować. Stokrotko, Rufek potrzebuje szkolenia, a nawet nie on tylko Ty, nawet nie wiesz jak kudłata piękność czuje w Twoim zachowaniu niepewność przy spotkaniu piesów. Taki mądry teraz jestem, bo po podstawowym szkoleniu z Shilą, widzę ile błędów robiłem, teraz je likwikuję ale to ja muszę się nauczyć pracy z piesiem, psy są tak mądre, że one szybko <łapią> o co tym bęcwałom chodzi. Konieczne szkolenie .
  4. No to widać, że Pańcia kocha równo dwójkę i one to czują . Bardziej w tym kudłatym towarzystwie należy się uznanie dla Rufcia, w końcu ma genu myśliwego a potrafił się opanować i drugą połowkę <może nie pokochać> ale uznać za równą sobie, też duża sztuka. Mizianko dla wspaniałej dwójki.
  5. Ufff. Trenujemy, trenujemy, trenujemy. Szkoda tylko, że dni teraz takie krótkie i ciemność zapada na łączkach :(. Cienka linkę próbowalismy i było kiepsko :(. To poczucie wolności jest silniejsze. Odnoszę wrażenie, że zmęczona ciężarem liny Shila nie ma głupot w głowie. Oczywiście nie mogę cały czas gnębić ją tym ciężarem, spacer ma być również przyjemnością a nie pracą. Ogólnie jesteśmy dla Shilki bardzo atrakcyjni - kazdy długi spacer to zabawa piłką, przeciągania, aport itp., mam wspaniałe przysmaczki w kieszeni, których w domu nie dostaje. I nagle ten jeden błysk i nie istniejemy. Trochę sobie narzekam, ale radość i uwielbienie w psich oczach gdy przychodzę do domu - bezcenne :D
  6. Fotki są ok, tylko półdiable jest szybsze od osiągnięć techniki i nad tym pracujemy.
  7. [url]https://picasaweb.google.com/katarzyna.kolubiec/Shila?authkey=Gv1sRgCMb_4banp5WfigE[/url]
  8. Dzięki, kupię, poczytam :/. Na razie trenujemy bieganie luzem z ciągnącą się liną. Kupiliśmy 20 metrów grubej liny i ćwiczymy. Oczywiście z liną nie jest tak łatwo dać dyla, więc myślę, że komendę "stój" szybko opanujemy. Cóż nikt nie obiecywał, że będzie łatwo :)
  9. Dziś na spacerze w parku, co tam ludzie, jakieś powolne neurobiałki, były kaczki w wodzie i wiewiórki w okolicach drzew. To prawdziwa frajda/ dla Shilki i 'oburzonych ludzi' ; pies bez kagańca i na luzie a park dla kaczek i wiewiórek; tak jakby ludzie byli nieodłącznym elementem parków. Szlag by to trafił, tym bardziej że mordka spokojnie poskakała po drzewach za wiewiórami a one w nią orzechami. Ale wracając do parku to ludzie są ok., psy do zabawy, nic się nie dzieje, park jest wspólny. Prawdopodobnie las, z którym mamy problemy posłuszeństwa to tak ,jak mówiła Karilka , prywatny teren suńki i jej wychowanków/ czyli nas/, co w lesie to wróg. Tylko nas nie stać na taki duuuuży ogród. Na szkoleniu był element samodzielności- komenda siad, zostań pooooszła i jaka zabawa, całe stado ludzi goni piesia, a głupia nie jest, trzeba było trochę czasu, coby wróciło do normy/ ludzkiej rzecz jasna/. Zdjęcia z parku zamieścimy w czasie najbliższym. Ulubiony Tatuńcio, pierwszy, największy Shilomaniak Rzeczypospolitej
  10. Dzisiaj kupiliśmy nową linkę no i stało się! cud nad cuda! Shila chodzi jak pies policyjny! Reaguje na komendy natychmiast! Lina ciągnie się za nią (20 metrów, ciężka jak 100 diabłów) a Shilunia pięknie idzie przy nodze, zatrzymuje się na "stój" przed ulicą, wie co to znaczy "idź na trawkę" i spokojnie sobie niucha :), przychodzi jak ją wołamy! Doskonale sobie radzi z biegankiem z tą liną a jak się zaplątuje w krzaczory to siada i grzecznie czeka aż podejdziemy i ją rozplączemy. Cóż kawał potężnej liny potrafi zrobić z psa:) Po godzinnym spacerze z liną była tak zmęczona jak po 3 godzinach w lesie. A jaka głodna! Moja malutka dziewczynka jeszcze mi schudnie :(. Teraz sobie smacznie śpi z nosem wtulonym w Tatuńcia. Nie wiem kto w kim jest bardziej zakochany :)
  11. Dzisiaj podczepiłam moją Shilę do bardzo długiej (20 m) i ciężkiej liny. No i koniec wariackich ucieczek - ja mam pełną kontrolę nad nią. Może nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, ale mam nadzieję, że Shila załapie o co chodzi. Poradziła mi tak pani Agata, która prowadzi szkołę dla psów w moim osiedlu. Pani Agata w wyjątkowych przypadkach zajmuje się też pieskami u siebie w domu (ma swoją hodowlę i psy aktywnie uczestniczą w szkoleniach). Podaję adres strony, może się przyda: [url]www.boerboels.com.pl[/url]
  12. Witam, mam zaadoptowaną suczkę. Jest u nas od miesiąca. Shila ma około 1,5 roku. W domu anioł;) na spacerze budzi się w niej demon. Zapisaliśmy się na szkolenie dla piesków i nauczyła się pięknie chodzić na smyczy, reaguje na komendy, ale gdy tylko odepniemy smycz fiuu i już jej nie ma:angryy: Wołana ma nas głęboko w nosie :angryy: patrzy z daleka co robimy, krąży wokół nas. Przychodzi jak się wybiega albo znudzi. Smakołyki wyrywa z ręki i zwiewa:diabloti: Co robimy źle? Mam ją cały czas prowadzić na smyczy:shake:?
  13. Witam, gdzie mieszkasz w tej Warszawie? My też mamy zaadoptowaną sunię i problem z przychodzeniem do nas gdy biega luźno. Może przy innym psiaku lepiej by załapała o co chodzi. Mamy też problem z obszczekiwaniem ludzi zupełnie bez powodu - Shila biegnie kawał drogi do spokojnie idącego człowieka i drze się beż pamięci:mad:. Jesli będzie nam gdzieś po drodze chętnie zaliczymy wspólny spacer.
  14. Gratulacje Rufi !!! Stoicki spokój to właśnie to, o co chodzi Stokrotce :) Poczytałam o Twoich zmaganiach z drzwiami i mój mąż wymyślił, żeby drzwi zabezpieczyć pleksi. Można kupić całe arkusze gładkiego pleksi w marketach budowlanych, przytną nawet na wymiar. Przyklei się toto taśmą dwustronną i niech Rufi się ślizga :). Ja mam w dalszym ciągu problemy z przywołaniem Shili (ale już coraz mniejsze :)). Trenujemy ostro - kieszenie wypchane przysmakami i całe stado zabawek do zwracania na siebie uwagi. W końcu mnie zamkną w wariatkowie bo latam po lesie, macham kiełbasą i rzucam piłeczkami, ale czego się nie robi dla swojego piesa.
  15. szkolenie jest ogólne. Raczej dla nas niż dla Shili ;). Po prostu nasze poprzednie psy nie chodziły na smyczy tylko luzem, a Shila ciągnęła jak czołg. Mamy jeszcze kłopot z przywołaniem jak biega swobodnie i ostro ćwiczymy. W domu super -posłuszeństwo na medal, w lesie pies głuchnie i durnieje :). Ale takiej pięknej i kochanej psiej mordce dużo się wybacza. W końcu dopiero miesiąc jak jest u nas.
  16. Hura, się udało, Shilka jak żywa, proszę podziwiać , czekamy na ochy i achy
  17. [url]https://picasaweb.google.com/117321021936229045922/Shila?authuser=0&authkey=Gv1sRgCNmIgeul7uiWKg&feat=directlink[/url]
  18. [url]http://www.dogomania.pl/site/gallery/upload/d/8944/[/url]
  19. Stokrotko! Jesteś wielka!!! ( a może to Zuzka jest taka wspaniała? :)). My z Shilą przyzwyczajamy się do domowych kotów już 3 tygodnie i dopiero teraz koty dają się powąchać. Oczywiście jest to wina kotów a nie naszej genialnej Shilki :)). Mój mąż pooglądał zdjęcia Rufiego i powiedział: "no ładny ale tylko ładny a nie tak super jak nasza". Pozdrowionka. K i S.
  20. Oczywiście, że czytamy :)). Przeczytaliśmy historię Shili od deski do deski. MAMY JĄ I JEST NASZA !!! Dziękujemy Karilce za Shilę. To co zrobiła ta dziewczyna zasługuje na najwyższe stopnie nieba. Shila to MĄDRY, ufny, kochający psiak. Niewyobrażalną ilość serca, czasu, wytrwałości trzeba było poświęcić Shili podczas jej choroby. I wszystko dla Shili, nie dla siebie. To my teraz korzystamy z tego wszystkiego. KARILKO JESTEŚ WIELKA :)) Dziękuję wszystkim "Dogomaniakom" za wsparcie finansowe i duchowe dla Shili, brak mi słów wdzięczności. To dzięki Wam taka działalność jak Karilki ma sens. Zdjęcia zamieścimy (jak tylko nauczę się robić zdjęcia psa w ruchu - a nie tylko koniec psiego ogona w kadrze). Przycisnę dzieciaki, które są "techniczne", żeby mi pomogły.
×
×
  • Create New...