Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Everything posted by Moli@
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Moli@ replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Tuptuś umówiony na kontrolne badania - krwi - 8 sierpień - kardiologiczne (echo serca) - 10 sierpień. -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Moli@ replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Przyjechała sucha karma Boch renal 11,5kg dla Tuptusia Dziękuję -
+ puchy 24 x 800 Rocco senior z drugiego zamówienia
-
Chciałabyś adoptować takiego pieska? rozi, zadała pytanie "Jezu. Chodziło mi o to, czy można normalnego psa doprowadzić do zabójczej agresji poprzez pobudzanie i ograniczanie jedzenia. Bo tak pisałaś, i jesteś specem od szkolenia. " Chowanie głowy w piasek, bagatelizowanie całej sprawy...nie wiemy do czego może doprowadzić w przyszłości.
-
Kupiłyśmy suchą karmę dla kotów, Promyczka..., puchy dla stada + gryzaki Zapłaciłyśmy 471,08zł / 18.07 (przelew)
-
Kupiłyśmy 40kg suchej karmy dla stada + puchy dla Promyczka Zapłaciłyśmy 328,52zł / 18.07 (przelew)
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Moli@ replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Oj, faktycznie niejasno napisałam, przepraszam Proszę o zakup suchej karmy Bosch renal dla Tuptusia -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
Moli@ replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Kończy się sucha karma Bosch renal 11,5kg Teraz jedzą Boscha kupionego 13 maja dla Promyka i Tuptusia -rozliczenie na wątku(115 strona) Promyka "dla Promyczka - puszki Rocco renal 24x400 / 140zł, sucha Bosch renal 11,5kg / 160zł i zabawka - kość do pielęgnacji zębów / 35zł Koszt 335zł / 13.05 - 100zł / 11.04= 235zł ROZLICZENIE Dla Promyczka - siostra Elficzkowej - 50,00 PLN / 08.04 Dziękuję + kiyoshi "na renala" - 50,00 PLN / 14.03 ____________ 100zł / 11.04" -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Tak, bardzo cieszy uśmiech pogodnej, ciekawskiej panienki W upalne dni zwalniała..., mądra dziewczynka, teraz odrabia śmiga aż miło patrzeć -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
Moli@ replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Pikunia pozdrawia -
A nie jest normalnie na moich wątkach Kilka dni padało non stop to nadrabiamy spacerki, byczenie na trawce w ogrodzie. Psy mają dodatkową atrakcję..., vis-a-vis sąsiedzi wymieniają ogrodzenie Pichcę galaretkę z jeżyn, które wczoraj obowiązkowo w asyście sierściuchów zebrałam..., dzioby wyciągały U Promyczka bez zmian..., kochany pędziwiatr rano prawie w locie załatwia to i owo..., śniadanko czeka. "Plackami" odrasta czarna, gęsta sierść. Jasnych włosów też więcej, zaczęłam podcinać. Zobaczymy co dalej.
-
Odpukać..., sąsiedzi sympatyczni, psioluby
-
Błąkała się po podlaskiej wsi. Przygarnęła, zaopiekowała się p. Agata. Tam pełen serwis wet (przegląd, badanie krwi, kastracja, szczepienie, odrobaczenie, czipowanie - książeczka zdrowia), socjalizacja i do nowego domku Jednak są na Podlasiu wrażliwi ludzie..., dobre hotele dla zwierząt Pusia w DS..., byczy się na działce letniskowej
-
Pada non stop..., mokradełka
-
Wątek Promyczka proszę nie traktować jako temat zastępczy. Zaangażowania WiosnyA w sprawy Promyka przed adopcją przez Panią Ireną nikt nie kwestionuje..., stawała na głowie, żeby psa wyciągnąć z przytuliska, załatwić transport (przewieźć do dt / DS ), diagnozować, leczyć. Po powrocie z DS zapał / zainteresowanie dziadeczkiem stopniowo malało. Od połowy marca nie znalazła już czasu żeby małego zobaczyć..., dzwoniłam, prosiłam - przywiozę do Ciebie w dogodnym terminie...,, zostawię na godzinkę (tak robiłyśmy), obejrzysz dokładnie. Pisałam na wątku, że Promyk planuje odwiedzić Wiosnę. Bez odzewu. Pomysł z przeniesieniem (kolejna zmiana opiekuna) starego/chorego malca, wyrwanie ze znanego otoczenia niewidomego psa, nie wiem czemu miał służyć... My nie musimy rozmawiać... ale co ma do tego Promyk. ps Pomaganie, ratowanie zwierzaków w "blasku fleszy" z butów mnie nie wyrywa , ale wyrzucenie bezdomnego psa z własnego podwórka..., przez wartościową dogomaniaczę nie mieści się w głowie wystarczyło wykonać kilka telefonów...