Moli@
Members-
Posts
14649 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Everything posted by Moli@
-
Koty potrafią (: ,) a miseczki z wodą nie wstawiłam...gapa (: Kocurek zaliczył antybiotyk w zastrzyku i szybciutko do miseczki...ten to potrafi wciągnąć ,)
-
Już w domu :) Koteczka półprzytomna śpi, budzi się...Świerzb nie zaatakował tylko te okropne kleszcze...zostały wyjęte. Zabezpieczona podobnie jak kocurek. Przetrzymam w domu 3, 4 dni. Kocurka jeszcze w kontenerku ale muszę odsapnąć...psiaki domagają się spacerów ,) Kupiłam żwirek do kuwety, bo zapas Mania już się skończył a muszę kici wstawić kuwetę do klatki i kocurek nie wychodzi Dla naszego Maniusia zakupiłam preparat na kleszcze. Klatkę łapkę wymieniłam na dużą klatkę :) Wielkie dzięki :)
-
Wiozę kicię na zabieg dziś, godzina 16:00 :)
-
-
:)...udało się niewiele brakowało żeby rudy kocur pokrzyżował plany. Pilnowałam żeby kocurka była sama w szklarni, ustawiłam klatkę i schowałam się za dom...nasłuchując. Na dźwięk opadającej klapy biegiem do szklarni. Pod szklarnią natknęłam się na kocura idącego do stołówki. Mało brakowało a złapałabym nie tego kota ,) Bardzo dziękuję za wypożyczenie klatki i szkolenie, jak sprawnie i skutecznie jej użyć :)
-
Zrobiłam chłopczykowi zastrzyk przeciwzapalny /przeciwbólowy...skóra twarda jak zelówka...igła do podania podskórnego. Szczęście że kocur spokojny... :)
-
Plus minus od listopada ubiegłego roku zaczęła wpadać do stołówki...z daleka obserwowała gdy wychodziłam szła jeść.Potem zamieszkała w kocim domku i już została. Płochliwa, nie daje się pogłaskać od niedawna podchodzi bliżej i w końcu dowiedziałam się że to panienka ,)
-
weszła i zjadła...:) gdy przyszłam sprawdzić siedziała przed szklarnią i myła mordkę. Jutro spróbuję złapać... Klatka nie uszkodzona, zamocowanie/blokada zadziałała. Klatkę zabrałam do domu
-
Tu patrzy w kierunku klatki...zdziwiona/zaciekawiona klatką a na pewno zainteresowana miseczką. Przed chwilą zaniosłam amku amku celowo później już na pewno jest głodna
-
Wstawiłam klatkę do szklarni, zablokowałam wejście żeby nie opadało i zostawiłam smaczne jedzonko...czyli oswajam kotkę z klatką :) Wczorajszą akcją nie wystraszyłam kotki, jest w szklarni ufff :)
-
Czy Ty musisz zadawać tak trudne pytania ,) Też się już nad tym zastanawiałam...zobaczymy, jakoś to inni robią, spróbuję dopilnować
-
Zdjęcie zrobione przed chwilą...zachwycony nie jest ,)...sponiewierany ale śniadanie musiał zjeść :)
-
Potrzebne, pierwszy raz będę łapać w klatkę łapkę. Dziś odpuszczę, nakarmię pogadam jak zawsze a jutro ustawię klatkę. Mam wątróbkę, kurczaczka... podam na ciepło może zapachy ją skuszą, zachęcą do wejścia ,) Wetki, stwierdziły że kocurek ładnie wygląda jest zdrowy...waga prawidłowa, włos czysty gęsty lśniący. Rany po walkach zagoją się. Miło było usłyszeć takie słowa...lecznicy, wetek nie znam byłam pierwszy raz. Baltimoore, dziękuję za pomoc :)
-
Dziś dostarczono przesyłkę z karmą - 99,68zł (Moli@) Dreag, dziękuję za przysługę :) kupiłam jeszcze 10 puszek po 415g
-
Ufff, już po zabiegu kastracji :) Kocurek podsypia w kontenerku...waży 5 kg, mam pilnować żeby nie utył ,) Podoba się...prawdziwy kocur, stwierdziła wetka :) Rany zaopatrzone, świerzbu nie ma uff. Zabezpieczony od pcheł i kleszczy - Advantage, podano antybiotyk. Jutro i we środę kolejne zastrzyki, już w domu. Miałam okazję poznać sympatyczne Panie z KOTKOWA :)...bardzo dziękuję za wypożyczenie klatki łapki, mam nadzieję że uda się złapać koteczkę
-
Mogę zapomnieć, że sama złapię kocurkę...podrapała i zwiała wrrr. Dzikus mały (: Z kocurem nie było problemów...od kilku lat się znamy ,), już w kotłowni. Przy okazji wetka obejrzy chłopaka, trzeba go będzie poleczyć. Uśpionego przejrzę dokładnie i powyciągam kleszcze. Porozmawiam z Panią Agatą z KOTKOWA może mogą pożyczyć klatkę łapkę...jak się nie uda to poczekam miesiąc na powrót joi i we dwie zasadzimy się na małą koteczkę.
-
U Żuczka wszystko ok, byczy się na słoneczku :) Chłopczyk jest już u nas 84 dni, szok jak ten czas leci... jestem zdziwiona że nikt po małego nie dzwoni (: W tym czasie zostało zakupione 113 konserw / 400g (w tym 7 x 500g Noteci) + 3 kg suchej karmy. Na dzień dzisiejszy mamy zgrzewkę - 24 konserwy 400 gramowe. Trzeba pomyśleć nad zakupem żarełka.. co i gdzie kupić. Ja jestem trochę uziemiona, nadal samochód muszę odstawiać do warsztatu. W poniedziałek biorę na jeden dzień, wiozę koty na zabieg do Białego. Musimy wymienić bak/zbiornik paliwa, robienie za ciężarówkę na zdrowie mu nie wyszło. Nadmiernie obciążony i stało się..."samo się zrobiło" - wgięty i dziura przez którą ucieka paliwo (: Zapach paliwa zwalałyśmy na sparciałe przewody ale niestety. Zimą jeszcze dało się jeździć ale teraz przy tych temperaturach zrobiło się mało przyjemnie...niebezpiecznie (:
-
Poobijany kocurek nadal przychodzi...w dzień śpi w domu...koty potrafią, znalazł skubany miejsce do spania ,)
-
-
"Kochane" skarbusie... a do domu daleko :D
-
W poniedziałek 05 czerwca kocurek i kocurka jadą na zabiegi, już mają wyznaczony termin/godzinę.
-
http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/klatki_transportowe/transportowe/32926 Potrzebna klatka - coś w tym stylu jak w linku...na około 10 dni, od poniedziałku 05 czerwca. Może w Białymstoku lub okolicy ktoś ma i mógłby pożyczyć? Klatka do przetrzymania bezdomnej półdzikiej kocurki po zabiegu sterylizacji. KOTKOWO opłaci koszt kastracji i sterylizacji. Powiozę dwoje. Kotka półdzika, już kręci się pod nogami ale nadal nie pozwala się dotknąć. Boję się zostawić po zabiegu w szklarni, starszej pani już nie ma i nikt nie przypilnuje.