Elik, chyba psim staruszkom krzywda się u nas nie dzieje :)
Niewidome dziadeczki mają luz..., nie trzymam "pod spódnicą", nie latam za nimi jak kwoka, nie usuwam przeszkód ale staram się nauczyć życia w ciemności - korzystania z węchu, słuchu... z drgań pod stopkami czy faktury podłoża.