-
Posts
2135 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by blackgerl
-
[quote name='maja602']Zapisuję wątek. Co te biedne psy czeka?[/QUOTE] śmierć w katuszach :( no nie wiem czy nie przyjmója psów, słysząłam różne głosy.... kochani, moja propozycja w pomaganiu w wyciaganiu psów z wojtyszek jest aktualna niestety tylko do końca sierpnia. niedawno dostałam wiad ze wyjezddzam za granice we wrześniu..... juz pare osób sie do mnie odezwało, także jesli ktoś jest zainteresowany neich sie nie krepuje i do mnie dzwoni/ pisze:)
-
dobrze ze chociaż jedna osoba
-
a powiedzcie mi, ta kasia co robiłą zdjecia zostła zwolniona? czy jest jakas osoba inna ktora sie tym zajmuje czy odpuscili sobie i przestana bawić sie w adopcje??
-
dokładnie, ja w wojtyszkach, gdzie byłam nie widziałam takiego miejsca z zieloną trawką... myślałam ze może wyprowadzaja psy poza teren, tam sa dookoła lay i łąki, ale tez parę domow mieszkalnych, widziałąm reportaż tych ludzi ktorzy skarżą sie na schronisko ( i nie chodziło tu o ciągłe wycie i smród, o wiele gorsze) byli u wąłdz jakiś czas temu ale nie wiele to dało. tak naprawde już od paru lat co chwila coś sie dzieje w zwiąsku z wojtyszkami, ale nic nie daje rezultatów, dalczego??? mnie sie wydaje ze po prostu tam ida bokiem baaardzo duzę pieniadze.... tego żadne petycje i sargi nie przeskoczą :( taki kraj....
-
najpierw trzeba znaleść psa za pomocą internetu i ich zdjęć. potem spisać jego nr i zadzwonić do wojtyszek ze chcesz adoptować. prawdopodobnie powiedzą ci ze masz przyjechać za pare dni i pies bedzie przyszykowany. przez te pare dni szukają psa i doprowadzają go do mniej wiecej ładu, np czeszą (tak było z haszczakami ktore odbierałam, co nie zmienia faktu ze psy cuchną okropnie, ale to normalne w takim zbiorowisku) podejrzewam ze prawda wyglada tak, ze tylko te psy ktore niedawno trafiły do wojtyszek są na zdjeciach i one są wykastrowane i zarejestrowane i je mozna adoptować. te psy ktore tam trafiły parę lat temu, jesli jeszcze zyją, a czaść z nich zyje, nikt o nich już nei pamieta i nie ma szans na ich wydostanie stamtąd, nikt im zdjeć nei bedzie robił, nikt ich nie wykastruje. prawda jest taka ze rozmanżają sie w tych bokasch na potegę.... takze mozemy ratować tylko te co tam niedawno trafiły. z jednej strony jest tego taki plus, ze psy ktore siedzą tam pare miesiecy (bo o takich mowimy) to jeszcze nie nabawiły sie duzej traumy i łatwiej jest je przystosować do normalnego zycia. natomias nie wyobrażam sobie psa ktory zyje tam np 5 lat wypuscic na wolność i dać do domu z ludzmi. nikt bez fachowej opieki sobie z nimi nie poradzi:( one są już niestety po tamtej stroni mostu, choć jeszcze zyją na tym padoku :( tak, psy po kastracji kwaranrtannie i odrobaczeniu w łodzi po ok 2 miesiącach (chyba, tego nei jestem pewna) jadą do wojtyszek. tam w przeciągu paru dni są robione im zdjecia (albo już w łodzi) i wtedy są na ładnej zielonej trawce. prawdopodobnie ostatni raz, potem idą do tych przetłoczonych dzikich boksów. (tak było do tej pory, teraz nei wiem, podobno zwolnili jakąś babkę- mam nadzieje ze nei tą od tych zdjeć, bo ona była jedyną nadzieją na adopcje, nikt inny nie robi tego w wojtyszkach podobno)
-
ponad to. gehennę przeżywają tam nie tylko psy ale też pracujący ludzie. można w mediach znaleść różne artykuły na ten temat. są to wywiady z ludźmi którzy tam pracowali. jeśli kogoś będzie to interesować mogę napisać co wiem jak będę miała dostęp do kompa bo teraz pisze z tel. następną rzecz to taka że bardzo popieram wasza inicjatywę i mogę zaoferować pomoc że swojej strony w wyciągał psów stamtąd. jestem Z sieradza więc np. mogę kogoś powieść do wojtek. wiadomo komunikacja się tam nie dostanie. mogę zabrać jakiegoś psa i przekazać go dalej z sieradzu lub okolic. bo tak łatwiej się zorganizować. powiem szczerze. pierwszy raz jak tam się jedzie jest bardzo ciężko trafić. zwłaszcza jak jest śnieg :/ także jestem chętny do pomocy. jedyne co mnie ogranicza to słaby zasięg internetu więc nie mogę codziennie zaglądać na wszystkie wątki. ale do pw mam dostęp więc jak będzie coś konkretnego czy jak macie jakieś pytania to piszcie na pw ją potem mogę od na forum.
-
witam wszystkich na tym smutnym wątku. wyciągał już parę psów z wojtyszek za pomocą sos husky . mam dla wszystkich którzy chcą wziąć dużego psa wielką radę. mówcie że mieszkacie w domku a nie w bloku czy kamienicy. bo właściciel nie wydaje psów dużych.huskych . do bloków !!!! raz koles przejechał 400 km po haszczaka i właściciel odmówił mu adopcji ponieważ w ankiecie napisał że mieszka w bloku. żadne argumenty nie pomogły. druga sprawa. rzeczywiście nie da się psa obejrzeć wcześniej. bierzesz w ciemno. oni nikogo ni wpuszczają na boksy. bo tam jest o po prostu gehenna .raz wpuścili tam kamery z tvn podobno po reportarzach uwagi z tvn zakazano przyjmować psów do wojtyszek . tak się cieszyła !!!!
-
a mnie proszę dopisac do listy, włąściwie wchodze tylko na bazarki z zaproszen, bo nie mam czasu przegladać całego watku bazarków
-
piekne fotki a my tez lubimy zimie :)
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
Kat powrócił!!! Mały, przerażony DINO szuka domu NA ZAWSZE
blackgerl replied to Lupi's topic in Już w nowym domu
cudownie!!! kochany piesek, oby było mu teraz dobrze i szybciutko zapomniał o swojej złej przeszłości i poamietał tylko dobre chwile!! -
Kat powrócił!!! Mały, przerażony DINO szuka domu NA ZAWSZE
blackgerl replied to Lupi's topic in Już w nowym domu
no to nieceirpliwie czekamy na dobre wieści!!! -
mizianki przesyłam dla babci Brinki! :) ciesze sie ze u niej wszystko ok:)
-
Kat powrócił!!! Mały, przerażony DINO szuka domu NA ZAWSZE
blackgerl replied to Lupi's topic in Już w nowym domu
mamnadzieje ze Lupi opiekuje sei lepiej Dinem niż bazarkami i można jej w tej kwestii zaufać. Bardzo mocno trzymam kciuki za łapkę Dina!!! i za to zeby człowiek za to odpowiedzialny ponióśł bardzo duża karę!! -
Lapka uratowana! A Gloria... już w DS! Dziękujemy za wsparcie! :)
blackgerl replied to :: FiGa ::'s topic in Już w nowym domu
zapisuje watek -
Witam sie z kropeczkami na nawym wątku :)
-
Kat powrócił!!! Mały, przerażony DINO szuka domu NA ZAWSZE
blackgerl replied to Lupi's topic in Już w nowym domu
Witam, no wiecie co... takie to polskie prawo.... czytam i nóz mi sei w kieszeni otwwiera.... zawsze uważałam ze 1-2 lata wiezienia za znecanie sei nad zwierzetami to za mało, ale w polsce chociaz z tego sei cieszymy,a le jak widać nie przynosi to rządanych efektów....biedny piesek, niczemu nie winny... bede czekać na wiadomości o nim a co z tym katem dalej?? teraz powinien dostać wiekszy wyrok!!! co najmniej dwa lata... -
witam, zaglądam do Urgo z bazarku dla niego....jeśli chodzi o zęby to trochę wiem na ten temat i np. zęby ze stanem zapalnym sieją bakterie na cały organizm i bardzo często są przyczyną zapalenia wsierdzia, czy to było sprawdzone rpzez weta czy przypadkiem do tego nei doszło?? jeśłi nie ma przeciwskazań taj jak ktoraś z was napisała wyżej to radze usunąć wszystkie zęby jak najszybciej zeby psiak sie bardziej nei pochorował, jeśli nei ma możliwości ich wyleczenia.a czemu nei można znieczulić do zabiegu żebów przewodowo??poza tym chętnie wpąłce kasę za fant z bazarku,a le coś cioteczki nie moga sie dogadać na ktore konto i wogóle,w iec może wy coś wiecie na czyje konto idą wpłąty na psiaka??moj wet opowiadła mi o swoim przypoadku, tylko pies miał chyba ostrzejszy stan zapalny zębów niż Urgo, ze pies bardzo ciepriał, po usunięciu ok 20 paru zębów i wygojeniu (pies zostął bezzebny) pies zaczął być szczęśliwy, wszystko łądnie sie wygoiło, sam przytył i zaczął normalnie jesć( co prawda papki,a le jak widać to dla neigo było korzystniejsze!) wiec dla neiktorych moze wydawac sie drastyczne usuniecie wszystki zebów u psa,a le jeśli jest w domu, ktoś sie nim opiekuje to myśle ze jest to najlepsze rozwiazanie.