-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
Tak, ta sama. Z pewnych względów, dla spokoju i bezpieczeństwa suni podano informację, że ma dom. Telefonów o nią, gdzie głównym pytaniem było czy jest wysterylizowana było kilka a wiadomo co takie pytanie może oznaczać. Sama poprosiłam o wstawienie takiej informacji, że MA DOM aby powstrzymać lawinę telefonów do mnie. Na razie Tycia nie jest do adopcji, musi dojść do siebie, jest jednak w najlepszym domu i pod najlepszą opieką, więc uznajmy że ma dom. Druga sprawa, że pomimo zainteresowania nią nikt nie zadeklarował, że ją zabierze już następnego dnia a za dzień czy dwa czy do czasu kolejnego transportu już jej mogło nie być na tym świecie. A tu naprawdę nie można było czekać.
-
Kochani, zadzwonię do Kasi wieczorem, po pracy aby na spokojnie porozmawiać. Nie chcę już Kasi zamęczać, bo i tak całą noc nie spała. Mam już wieści od kiyoshi bo rozmawiała z Kasią. Sunie były już u weta. Tycia waży 2.5 kg ale jest bardzo wychudzona, na szczęście ma apetyt. Ma niecały rok. Dostała kroplówkę, Kasia z nią siedziała cały czas. Sunie zostały odpchlone bo miały rój pcheł na sobie i są pogryzione. Wet je obejrzał, osłuchał płuca które są w porządku, serduszko także. Nosówkę raczej wykluczył. Trzeba obserwować. Sunie będą na antybiotyku, po świętach zostaną odrobaczone. Sunie są tej samej wielkości ale Tycia waży 2.5 kg a Mi -4 kg. Więc można sobie wyobrazić jaka Tycia jest wychudzona :(.
-
Dzisiaj miałam telefon o Pomadkę. Dzwoniła pewna pani, która już po pierwszym zdaniu mi się nie podobała i marzyłam aby jak najszybciej zakończyć tę rozmowę. Po pierwsze Pani dzwoniła "w sprawie psa" a jak zapytałam o jakiego pieska chodzi bo ja ogłaszam kilka, to nie potrafiła doprecyzować. Jedynie co zapamiętała to że pies jest łaciaty :). Z tym , że ja mam same łaciate -Pomadka, Dolarek, Irysek, Ivo -wszystkie łaciate :). No ale jak już pani w końcu doprecyzowała, że chodzi o sunię to wiadomo że o naszą Pomadkę. Pani na gwałt próbowała ode mnie wyciągnąć dokładny adres gdzie przebywa Pomadka. Jak zapytałam po co jej dokładny adres, to mówi "jak to po co ? żeby po nią pojechać"!!!! No to ja do Pani hola hola, najpierw wymagana wizyta przedadopcyja, że nie wydajemy piesków ot tak na żadanie. Jak Pani usłyszała o wizycie to powiedziała ze się jeszcze zastanowi. Przyznam, że mi ulżyło po tych słowach. Szukamy dalej...
-
Dzisiaj miałam telefon o Iryska, Pani podała nawet już dane do wizyty PA ale po niedługiej chwili odwołała, jej dziadek nagle trafił do szpitala w stanie krytycznym i Pani bedzie musiała się opiekować i musi przełożyć adopcję. Już sama nie wiem czy śmiać się czy płakać na te ludzkie wykręty. W ciągu 10-15 min od poprzedniej rozmowy nagle dziadek trafił do szpitala, eh.
-
Kochani, bardzo, bardzo WAM dziękuję za wpłaty dla Tycinki. Bez Was nic by się nie udało. Oby tylko Tycinka dała radę. 30zł -MikAga/28.03.2018/dekl.jednorazowa 100zł -zachary /28.03.2018/dekl.jednorazowa 50zł -Poker /28.03.2018/dekl.jednorazowa 100zł -Anula/28.03.2018/dekl.jednorazowa 50zł -Bogusik/28.03.2018/dekl.jednorazowa 130zł -Helli /28.03.2018/dekl.jednorazowa 20zł -Patrycja96/28.03.2018/dekl.jednorazowa 50zł -Mela Jakimiuk/28.03.2018/dekl.jednorazowa 20zł -Nesiowata /28.03.2018/dekl.jednorazowa Za transport dla Patrycji przelałam 250zł.
-
Pięknie dziękuję :) Wiem, wiem Jo37, widziałam tę piękną sunię i trzymam za nią kciuki. Dziękuję że jesteś tu na wątku :) Dziekuję agat21 :). Jest duże prawdopodobieństwo że Tycia może być spokrewniona z tą drugą malizną. Ślicznie dziękuję Poker :) Wspaniale teresaa118, bardzo Ci dziękuję :) Dziękuję Kochana :). Niezmiernie się cieszę, niezmiernie :)