-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
Mamy w tej chwili 320zł (dwie deklaracje na łączną kwotę 30zł są tylko do konca roku) więc na hotelik na styk mamy, i to też pod warunkiem że nikt się nie wykruszy po drodze. Musimy dodatkowo zapewnić karmę (a Frezja musi mieć i suchą i mokrą aby mieszać ją razem z suchą), lek na padaczkę Phenoleptil (koszt chyba coś ok. 50zł/mcs ) oraz suplement uspokajający For Calm -koszt ok 30zł/msc, więc stałych deklaracji powinna mieć min.400zł/mcs. Nie liczę tu diagnostyki specjalistycznej , bo tu trzeba będzie żebrać dodatkowo, robić bazarki :(. A tego szykuje się sporo-padaczka, kręgosłup, głuchota, zęby do czyszczenia , itd :(.
-
Nie, podczas gdy zostawała sama nigdy niczego nie zniszczyła. To chyba dobra informacja bo o ile szczekanie nie jest jakoś specjalnie uciążliwe w przypadku gdyby zamieszkała w domku jednorodzinnym to niszczenie jest uciążliwe zarówno w przypadku domku jednorodzinnego jak i mieszkania w bloku. Może z czasem uda się wyeliminować takie zachowanie. Frezja zachowywała u mnie czystość, wpadka zdarzyła się ze dwa razy.
-
Kochani, przepraszam że mnie ostatnio mało na wątkach psiaków ale moją głowę ostatnio całkowicie zaprzątnęła sunia z padaczką Frezja. Przyznam się bez bicia że przez to zaniedbałam trochę pozostałe psiaki. Ale postaram się to wszystko nadrobić. Chciałabym poinformować , że nasza Daszka wkrótce zostanie Szkotką i zamieszka niedaleko Glasgow. Wczoraj miała wyrobiony paszport. Zamieszka u polskiej rodziny i będzie miała do towarzystwa dwa pieski i kotka. Wizyta PA oczywiście była :). Daszka będzie nazywała się Dasha. Rodzina przyjedzie po nią do hoteliku 9 lipca, kiedy przyjedzie do Polski. Także Daszka nie szuka już domku ale na niego oczekuje :).
-
Super wieści. U mnie dziewczyna w dzień się wyspała jak nikogo nie było w domu to potem w nocy była aktywna :). Sucha karma to tak średnio jej wchodziła i u mnie, rano jej "okraszałam" kurczaczkiem a potem to już musiała wcinać suchą. Jak zgłodniała to zjadała i taką, ale fakt-uszy jej się przy tym nie trzęsły. Chętniej zjadała też jak karmiłam ją z ręki :). Bardzo jestem ciekawa opinii weta, czekam na nią z niecierpliwością :).
-
Jeszcze raz dziękuję hop! za przyjęcie Frezji do hoteliku. Bardzo miło było Cię poznać hop! tak "na żywo" :). Mam nadzieję ,że powoli doprowadzimy Frezję do ładu i składu, zdiagnozujemy , doprowadzimy do porządku sierść i zęby a także wyeliminujemy pewne "niedoskonałości wychowawcze". Na pewno zrobimy to co się da zrobić. I potem znajdziemy domek, musimy go znaleźć! Przy okazji chciałam podziękować tutaj mojemu znajomemu, który zawiózł nas do Łodzi, nadłożył ogromny kawał drogi i nie wziął ani grosza a jeszcze się cieszył że mógł pomóc. Dzięki temu zostanie nam więcej pieniążków na diagnostykę. Ja się cieszę, że mogłam towarzyszyć w tej podróży Frezji, że nie musiała przechodzić z rąk do rąk osób dla niej obcych i może dzięki temu stres był mniejszy. Ale i tak mam ogromnego doła.