-
Posts
9840 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Everything posted by Sara2011
-
Niestety adopcja Nutki nie dojdzie do skutku. Stan zdrowia Pana znowu się pogorszył. Pan sam bardzo przeżywa tę sytuację, nie wiedział jak poinformować o tym wszystkim i aż przyjechał ze swoją panią doktor do Kasi, która poinformowała że w obecnym stanie zdrowia nie wyraża zgody aby Pan zajmował się dwoma psami. Z jednej strony rozumiem sytuację, z drugiej strony już miesiąc temu zdjęłam ogłoszenia Nutki, a po tym jak je zdjęłam miałam o nią zapytania ale odmawiałam już ludziom bo Nutka miała iść do DS. Przepraszam wszystkich darczyńców, jestem załamana. Nie pozostaje mi nic innego jak wznowić ogłoszenia :(.
-
Wyjazd Nutki do nowego domku się opóźnił bo Nutka dostała jakiejś miejscowego zapalenia skórnego (hot spot) i z Kasią zdecydowałyśmy, że pójdzie do domku po wyleczeniu, tym bardziej że Nutka nie zbyt chętnie daje smarować sobie chore miejsce, więc lepiej niech robi to osoba którą zna i ufa jej. Pan jest cały czas w kontakcie i najprawdopodobniej już w ten weekend Nutka pójdzie na swoje.
-
Forest, pies kochający całym sobą - znalazł własny dom!
Sara2011 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gdyby w czwartek coś nie wypaliło to ja będę w niedzielę jechała na trasie Gorzów -okolice Warszawy (nie przez samą Warszawę ale Zyrardów-Grójec-Góra Kalwaria-Mińsk Mazowiecki i dalej. -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
Sara2011 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Gdzieś jest ten domek, trzeba czekać... -
Zamówię dzisiaj dla Nutki wygrawerowaną adresówkę, już z nr telefonu Pana i niech Nutka pojedzie już zabezpieczona. Wprawdzie powinien to zrobić już właściciel ale wychodzę z założenia żeby kierować się ograniczonym zaufaniem i spać spokojnie. Czasem ludzie mówią jedno, przytakują a potem i tak robią po swojemu. Nie twierdzę, że i w tym przypadku by tak było ale lepiej dmuchać na zimne. Kochani, czy jak Nutka pojedzie do DS, to mogłabym liczyć na przeniesienie deklaracji na inną sunię? Nie mam na razie jeszcze żadnej upatrzonej, myślałam o jakiejś maliźnie z Radys (ale też i nie musi być stamtąd). Byłabym wdzięczna za potwierdzenie, na razie tu na wątku u Nutki.
-
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
I taki tam dalszy ciąg konwersacji z Panią Axelka :) " Nasze szczęście Aksiowe nie ma granic. Aksio daje nam tyle radości, że nie do opowiedzenia. Postaram się w najbliższym czasie wreszcie zrobić filmik, ale potrzebuję trochę wolnego czasu, z czym zawsze u mnie krucho. Na pewno to zrobię, ale proszę o jeszcze troszkę cierpliwości. Aksio idzie z nami do restauracji na przyjęcie moje imieninowe. Muszę mu tylko kupić chusteczkę na szyję, żeby był elegancki. Wiemy że umie się zachować wśród obcych ludzi, bo niedawno były urodziny mojej Mamy, było sporo gości, których Axel nie znał, przywitał ich z godnością i się wyniósł do sypialni swojego pana, jakby dając znać, że róbcie sobie co chcecie. Była to komiczna sytuacja. Nie żebrał przy stole, nie łasił się, nie domagał się zainteresowania, wprost zachował się jak prawdziwy gospodarz domu. Nie przestaje nas zaskakiwać. " :) -
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Ale i urósł więc może nie widać tych dodatkowych kilogramów :) -
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
Sara2011 replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Nie mam wprawdzie dzisiaj nowych zdjęć ale poproszę o nie, dzisiaj mam wieści mailowe :). "Witam Panią Dawno nie dawałam znaku życia co tam u naszego Pięknisia. Teraz Aksio jest rzeczywiście piękny: przytył (waży 45 kg), odrosła mu wystrzyżona sierść, jest wyczesany (bardzo to lubi), wyciszony i bardzo kochany. Uspokoił się ze spaniem, poznał odgłosy domu i ulicy. Śpi spokojnie, nie zrywa się, chociaż ostatnio coś przykrego musiało mu się przyśnić, bo obudził się z niesamowitym skowytem i był zdezorientowany. Po przytuleniu i głaskaniu uspokoił się i spał dalej. Wystraszyłam się strasznie. Nie ciągnie już tak bardzo na spacerze, chyba że coś zobaczy, tzn. dużego psa albo dzikie ptaki. Wtedy zapanować nie można nad nim, jest głuchy na wszystko i rwie się strasznie. Ale znamy go już dobrze, więc czuwamy nad jego odruchami. Mam wrażenie, że jeszcze urósł, zrobił się dłuższy niż był i wyższy. Jest piękny i zwraca uwagę na ulicy. Jest grzeczny, słucha co się do niego mówi. Przedtem nie znał słów i nie wiedział czego chcemy od niego. Jest wymagający, "zna się na zegarku". Jak wybije godzina spaceru, to nie ma zmiłuj się: piszczy, miauczy, tłucze łapą, a potem szczeka. Umarłego by podniósł. Ale jest cudowny i pozwalamy mu na wiele - co skrzętnie wykorzystuje, ale niech ma. Zrobił się wybredny na jedzenie - od karmy suchej w misce go cofa. Najlepsze jedzonko to to, które jemy my i patrzy jakby nie jadł od tygodni. Najbardziej ulega mu moja mama, podtyka mu co najlepsze kąski - walczymy z Nią o to, ale jest niereformowalna i twierdzi, że to "biedny pies" i trzeba mu dać to co chce. Życie toczy się wkoło pieska. Sam sobie wychodzi na taras, tam leży i ogląda świat. Ma tam też wodę i zabawki. Jak chce do domu to szczeka. Tak że porozumiewa się z nami wspaniale. Na płot już nie skacze, bo jest za gruby i nie daje rady. Byliśmy u weterynarza na badaniach kontrolnych i po tabletkę na kleszcze i pchły. I tak to jest. Bardzo się cieszy gdy wracam do domu z pracy. Biega w kółko, przewraca się i potrafi się już uśmiechać. Bardzo nas to cieszy. To na razie tyle. Zanudzam Panią, ale chcę się podzielić wiadomościami o Aksiuniu. Pozdrawiam serdecznie"