Leila52
Members-
Posts
225 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Leila52
-
Niektorzy sa moze za bardzo latwowierni i probuja pomoc, apoza tym handlarze mowia im tylko to co uwazaja za stosowne,opowiadaja tylko o kosztach i stratach nie o tym ile zarobili, maluja wszystko w pieknych kolorach , chwala wspolpracownikow. To wszystko jest perfida i wyrafinowanie.Szkoda tylko ze pomocnicy po przeczytaniu postow na tym watku nie zaczynaja myslec realnie i samodzielnie.
-
Jedyna bezposrednia przyrzyczyna do odebrania koncesji jest nie placenie do urzedu finansowego, albo ze zostanie udowodnione falszowanie zeznania podatkowego.Koncesje mozna miec i 50 lat jezeli nie zostanie odebrana.Poniewz pies traktowany jest jako rzecz moze byc tez przedmiotem handlu i z tego korzystaja handlarze.Nie musza wiele inwestowac a korzysci maja.
-
Jezeli handlarz nie rozlicza sie z urzedem finansowym to ryzykuje zamkniecie interesu i wtedy nie ma tez koncesji na handel.W Niemczech to jest teraz plaga z tym handlowaniem psami.Wszystko co jest za leniwe zeby uczciwie pracowac proboje dorabiac na handlu psami jezeli nadaza sie okazja cos zarobic.Jak nie handel psami to tylko Harz IV.Ogladajac w TV reportaze o losach psow sprowadzanych z zagranicy i gdzie one znajduja domy tymczasowe odwazam sie na takie stwierdzenie.To jest smutne ale prawdziwe.Poza tym pomagaja w tym handlu bardzo wydajnie ludzie ktorzy wyjechali do Niemiec jak naprzyklad przyjaciolka Hundehilfe Ukraine Pani Dorota Konarski, ktora na wszystkich Niemieckich Forach prosi o pieniadze dla biednych bezdomnych psow z Polski.Jej na szczescie juz niewielu wierzy i zarzuca jej sie czesto oszustwo.
-
Problem polega na tym ze handlarze psami maja koncesie na handel i funkcjonuja na zasadzie firmy to nie ma nic wspolnego z ochrona zwierzat,poza tym wziecie psa od handlarza nie naklada zadnych obowiazkow na adoptujacego w przeciwienstwie do schroniska.Psa od handlarza moze wziac kazdy a ze schroniska nie bo nie wydaja byle komu bez dokladnego sprawdzenia.Na sobie wiadome cele moze kazdy od handlarza za 250 Euro kupic psa i nie musi do tego naprzyklad przedstawiac swiadectwa policyjnego z miejsca zamieszkania, nie wszystkim jest to na reke dlatego omijaja schroniska.Mimo istniejacych przepisow handlarze znajda zawsze jakas luke w przepisach i dopoki posiadaja koncesie na handel i okazje na sprowadzanie psow za bezcen to handel sie kreci.Handlarze psami probuja podszywac sie pod dzialalnosc na rzecz ochrony zwierzat dlatego ze placa mniej podatkow.Za dzialalnosc pod szyldem ratowania zwierzat placa 7% podatku a za sam handel 19%.
-
O calej dyskusji na dogomanii ma DNH informacje od poczatku od swoich slugusuw, dowodem na to jest reakcja Pani Simone na E-mail B.Odermatt-Maehler.DNH wiedzialo ze ta osoba podpisala list otwarty.DNH przywozi do Polski datki zebrane od ludzi w Niemczech ktorzy mysla ze pomagaja tym biednym psom z Polski.To ze DNH robi handel wymienny i za datki bierze psy ktore sprzedaje i ma z tego pieniadze ktore nie ida do schroniska to o tym nie wiedza datkowicze.Zdjeciami i historiami z Polskich schronisk doprowadzaja do lez siedzacych przed monitorem ogladajacych ktorzy pod wplywem emocji wysylaja pieniadze i datki rzeczowe do DNH itak napelniaja kase handlarzy. Jezeli ktos uzywa bezdomnych psiakow do zarabiania pieniedzy to jest na to tylko jedno okreslenie-spekulant.Do slugusow DNH nie kazdy moze nalezec.Zeby nalezec do tej bandy trzeba byc pozbawionym charakteru, a tym nie kazdy moze sie poszczycic.
-
[quote name='Leila52']Ja mieszkam w Niemczech od urodzenia i nie opowiadaj mi tutaj takich bzdur.Na twoje posty nie odpowiadam .Tam gdzie sie pojawisz mieszasz.W Obornikach tez probowalas mieszac i pouczac. nikt juz nie reaguje na twoje posty.[/QUOTE]Dotyczy postu xxx5
-
Ja mieszkam w Niemczech od urodzenia i nie opowiadaj mi tutaj takich bzdur.Na twoje posty nie odpowiadam .Tam gdzie sie pojawisz mieszasz.W Obornikach tez probowalas mieszac i pouczac. nikt juz nie reaguje na twoje posty.
-
Ja mam jeszcze jedno niedyskretne pytanie asiak.Ztego co piszesz wynika ze 67 psow znalazlo domy.Liczac za kazdego psa 250 Euro to w sumie niezla suma ponad 16 tysiecy Euro. po odliczeniu kosztow blaszakow i innych zostaje jeszcze sporo.Moje pytanie jest ile z tej sumy przeznaczone bedzie dla schroniska w Mielcu zeby psy w zime nie marzly? czy moze schronisko za to co przywozi w darze DNH placi psami? jezeli tak to jest to tranzakcja miedzy naiwnym a oszustem. Jezeli ta Pani Simone tak bardzo kocha psy to nie zostawi tych biedakow z Mielca na zime bez Pomocy bo wkoncu po to 67 psow poszlo na sprzedaz zeby inne mialy co jesc.
-
W Niemczech sa firmy ktore zajmuja sie przewozeniem psow i maja do tego odpowiednio przystosowane samochody bez kanap i resteuracji i dlatego sa bardzo drogie.Z uslug tych firm korzystaja nie handlujace psami organizacje.Dla handlarzy jest to oczywiscie za drogie i dlatego biora blaszaki z wypozyczalni.
-
Jeszcze raz powtarzam ze uzywasz slowa Fundacja nie prawnie moze to spowodowac bardzo nieprzyjemna sytuacje dla DNH. Na zdjeciach byly samochody z wyporzyczalni i one nie sa przystosowane do przewozu zwierzat.W Niemczech jest organizacja ktora bardzo chetnie sprawdza takie transporty. Przyrzekam ze nastepnym razem zawiadomie ja osobiscie o transporcie.Przy koncesji na handel i przewoz psow wymagane jest zeby kierowca albo osoba towarzyszaca mialy kurs opiekuna zwierzat bez tego nie ma zezwolenia.
-
Oprocz ciebie asiak sa na tym watku ludzie ktorzy tez zajmuja sie pomoca dla potrzebujacych zwierzat i jak przebiega taka pomoc nie musisz tu nikomu wyjasniac.Takie bzdury ze 67 psow pojechalo do domkow do Niemiec to mozesz opowiadac moze przed kamera TV.Zabronione jest w Niemczech przeworzenie zwierzat w takiej ilosci w nie przystosowanych do tego samochodach takich jakimi pojechaly psy z Mielca obojetnie czy na kocykach czy bez.Tyle psiakow stloczonych w klatkach w blaszaku bez wentylacji.Oprocz tego chce jeszcze dodac ze DNH nie jest zarejestrowana jako Fundacja i uzywasz tego slowa nie prawnie.Fundacji w Niemczech jest niewiele i nie znam zadnej ktora zajmuje sie hadlowaniem psami.
-
Nikt nie ma nic przeciwko pomocy DNH dla schroniska w Mielcu, ale po raz setny to samo pytanie jeszcze raz .Dlaczego wywoza hurtem psy do Niemiec i nie odpowiadaja na pytania co dzieje sie z tymi psami.Ja tez pytalam o los psow z Polski i nie dostalam odpowiedzi. Poruszam ten temat w rozmowach z Fundacjami w Niemczech ktore nie handluja psami, i one sa zdania ze to jest typowe dla handlarzy -nie udzielanie informacji i zaslanianie sie ochrona danych.Z Twoich tekstow wynika aisiak ze piszesz pod dyktando DNH zaczynam sie zastanawiac czy dostajesz prowizje od nich za sprzedane psiaki? piszesz w kolko ten sam tekst wysylajac zainteresowanych do Niemiec po odpowiedz.Zamiast czekac na pomoc DNH moglabys moze sama probowac zorganizowac pomoc w Polsce dla potrzebujacych zwierzakow.Wywozenie ich masami do Niemiec to nie jest zadne wyjscie.
-
W Szwajcari sa bardzo ostre przepisy jezeli chodzi o wjazd psow.Nie ma juz hurtowego wwozenia psow do Szwajcarii.Ludzie ktorzy adoptuja psa z Polski musza wyjechac po niego do Niemiec i zrobic odprawe celna na granicy dla tego psa. Z tym dokumentem dopiero moga go zarejestrowac w urzedzie miejskim w miejscu zamieszkania, zaplacic ubezpieczenie za psa, zrobic z nim psie prawo jazdy to jest bardzo duzo zachodu i koszty.Po zalatwieniu tych wszystkich formalnosci nie sadze zeby ktos chcial sie psa pozbyc.Sa bardzo wysokie kary za nie posiadanie psiego prawojazdy albo za nie rejestrowanie psa.Psy musza tez obowiazkowo posiadac chipy i na tej podstawie bardzo szybko moga celnicy udzielic informacji kto tego psa wwozil do Szwajcarii w wypadku gdyby pies trafil do schroniska.W Szwajcari sa stowarzyszenia ochrony zwierzat, ale one nie wwoza hurtem psow jak to robi DNH.Najpierw musza szukac domow dla psow a potem musza z wlascicielami jechac na druga strone granicy zeby kazdy wlasciciel odprawil psa na granicy osobiscie.Stowarzyszenia ochrony zwierzat musza byc zarejestrowane, a takze ich domy tymczasowe musza byc oficjalnie zarejestrowane i jezeli wwoza pare psow to musza powiadamiac urzad weterynaryjny.W tym kraju wszystko jest bardziej kontrolowane i takie numery jak robi DNH nie sa mozliwe,asolutnie nie ma takiej mozliwosci zeby wwiesc 70 psow.Odpowiednikiem DNH w Szwajcarii byla Hundehilfe Schweiz.Ta handlara zwozila hurtem psy do Szwajcarii i sprzedawala je wszystkim kto chcial.Psy rasowe byly nie kastrowane i uzywane do dalszego rozmnazania.Psy chore nie byly leczone to bylo cos strasznego.Ale na szczescie ludzie z zarzadu tej Hundehilfe Schweiz zaczeli reagowac i doniesli do prasy co robi przewodniczaca tej organizacji z masowo przyworzonymi do Szwajcarii psami no i zaczeto nareszcie deptac tej handlarze po pietach.Wyszlo na jaw ze psy byly przechowywane w obskurnych katach, byly tez nie rzadko bite i kopane, sporo zmarlo mialam okazje osobiscie zobaczyc miejsce gdzie psy przebywaly i to oficjalnie nazywalo sie schroniskiem.To bylo cos strasznego.Ta handlara psami zostala podana na policje i zrobilo sie sporo szumu,handlara musiala opuscic Szwajcarie i prawdopodobnie mieszka w Niemczech.Od tego czasu to jest2009 roku wprowadzono bardzo ostre przepisy dotyczace wwozu psow.Ta handlara przypominala mnie bardzo Pania Simone.Ona byla tez bardzo agresywna i zaciekla. A teraz do ostatniego pytania.Jezeli ktos probuje zarabiac na dzialalnosci na rzecz psiakow to nie jest to rzadna obrona zwierzat.Pani Burger zbiera datki pieniezne tylko nie wiem w jakim celu.
-
Jezeli ktos w Niemczech adoptuje psa ze schroniska to jest na niego nakladany obowiazek ze nie moze oddac bez wiedzy schroniska psa w inne rece-musi go zwrocic z powrotem do schroniska.To jest w jakims sensie zostawienie otwartych drzwi dla tego psa jezeli sytuacja wlasciciela ulegnie zmianie.Poza tym pies musi byc zarejestrowany w miejscu zamieszkania wlasciciela.Psy ktore przywozone sa do Niemiec czesto wedruja z rak do rak i w koncu koncza niewiadomo gdzie.Handlarze psami przy takim przerobie jak naprzyklad DNH nie maja interesu i nie sa w stanie dociekac gdzie jest pies ktorego wyadoptowali, aludzie adoptujacy wiedza doskonale ze to tylko biedny pies ze wschodniej Europy i moga robic z nim co chca.Jego przeciez nikt nie chce.
-
DNH ma w nazwie e.V to znaczy eingetragene Verein po Polsku zarejestrowany klub.Takie e.V moze otrzymac klub sportowy albo jezdziecki to nie ma nic wspolnego z ochrona zwierzat.Wystarczy ze zbierze sie 7 osob do kupy i one moga juz wystapic jako klub o zarejestrowanie i otrzymac e.V. Dlatego uwazam ze slowo fundacja w przypadku DNH nie jest odpowiednio uzyte.Poprawnie bylöloby uzycie slowa klub.I dlatego klub DNH majac zezwolenie na handel i przewoz psow zajmuje sie handlem i przewozka.Nie slyszalam o fundacjach ktore zajmuja sie handlem i zarabianiem na dzialalnosci harytatywnej, bo fundacja to instytucja ktora zyje z datkow i przeznacza je na rzecz potrzebujacych pomocy.I jak juz napisala AgaG handlarze nie sa obroncami zwierzat.
-
wellington ma racje. To chodzi o walke z systemem i do tego potrzebni sa ludzie z calej Polski.Nie da rady wywiezc wszystkich psow z Polski do Niemiec to nie jest zadne rozwiazanie dla bezdomnych psow.Piszesz ze nie ma gwarancji na to co stanie sie za rok z psem ktory ze schroniska poszedl do domu.Takiej gwarancji nie dadza ci tez fundacje z zagranicy a juz napewno nie DHN.Z chwila kiedy pies zostal przez kogos adoptowany maja go z glowy i dlatego nie potrafia dac dowodow na to co dzieje sie z wyadoptowanymi psiakami z Polski.Dlaczego nie ofiarowuje DHN pomocy bez wywozenia psow na handel?Poza tym piszesz ze jestes zwolennikiem wspolpracy z fundacjami zagranicznymi a prosisz o pomoc DHN a to przeciez nie fundacja tylko zorganizowany handel bezdomnymi biedakami.
-
Poprosze o dopisanie;Marguerite Maehler-ekonomista mieszka Deutschland Köln i Schweiz Meilen
-
Wszystko co piszesz to sa informacje od DNH, ty nie jestes obywatelem Niemiec i opierasz sie tylko na tym co ci udostepni DNH.Jezeli juz tak dlugo korzystasz z pomocy DNH to znaczy ze sama nie jestes w stanie niczego dla tych psiakow zorganizowac.Przed otwarciem granic nie istnial taki handel psami.Po otwarciu granic naroblo sie tego co niemiara.Jezeli DNH pomaga na miejscu nikt nie ma nic przeciwko temu ale poco zwozi psy masami do Niemiec ? ,Verlassene Pfoten to nie jest zadna fundacja tylko Niemieckie Forum.
-
Po pierwsze nie pisze ciagle tego samego jezeli juz to ty to robisz. Wysylasz ciagle ludzi do Niemiec albo piszesz ze powinni byli przyjechac do Mielca.Co moga zrobic prywatne osoby w takiej sytuacji? mam nadzieje ze jezeli AgaG zorganizuje ta organizacje to nareszcie bedzie kontrolowane to masowe wywozenie psow do Niemiec.Jezeli jestes az taka aktywistka na rzecz zwierzat to czemu dopuszczasz do przewozenia ich w blaszakach bez wentylacji na tak dluga droge dlaczego nie walczysz w Polsce o polepszenie warukow zycia psow tylko eksportujesz je zagranice gdzie nie wiadomo jaki los je czeka.Mimo ze schroniska Niemieckie sa pelne nikt nie wpadnie na taki pomysl zeby wywozic psy za granice.Poza tym wierz mi ja i mnie podobni bede robic wszystko co mozliwe zeby zakonczyc ta psia turystyke. A zeby nie byc goloslownym to przytaczam przyklady co robia handlarze z chorymi psami przyworzonymi do Niemiec.W Niemczech nazywaja sie takie fundacje handlarzami psow.
-
Przestan tu znowu wypisywac bzdury.Ludzie na tym watku chca otrzymac odpowiedz na pytania ktore stawiaja.Nie wysylaj tych ludzi naokraglo do Niemiec, wiesz doskonale ze nikt by im nic nie udostepnil.Umowy sa sporzadzone w ten sposob ze po Niemieckiej stronie Polacy nie maja juz nic do powiedzenia i automatycznie nie maja nic do kontrolowania.Nie powtarzaj ciagle ze DNH jest fundacja to sa handlarze psami.Fundacje ktore naprawde pomagaja w Polsce zbieraja za granica pieniadze na przyklad na leki, kastracje, opal ,budy dla psow i przysyla je do schroniska.Wywozenie psow masami to nie rozwiazuje problemu psow bezdomnych w Polsce,ale przynosi tylko korzysci handlarzom.Przywoza chore i pol zywe psy z Polski szybko robia zdjecie do tego dramatyczny opis jakie koszty za operacje musza zaplacic i natychniast wklejaja na swoj HP.I tak plyna datki pieniezne na ratowanie psa.Latem tego roku zostala przywieziona do Niemiec taka chora suczka z okolic Swinoujscie i zostala natychniast umiesczona na forum Verlassene Pfoten.Kazdego dnia czytali wszyscy z napieciem na forum o tej bidzie.Przeczytalam o niej i zaproponowalam na forum ze ja zaadoptuje i bede ja leczyc i ze mam na to fundusze. Ale oczywiscie odmowiono mi.Suczka po okolo dwoch tygodniach zostala uspiona. Nikt nie dal jej szansy na wlasny dom.
-
kto raz sklamal temu uwierzyc jest bardzo ciezko.Stwierdzilas aisaK w twoim poscie ze DNH nie sciaga psow z Hiszpanii.wellington przytoczyla dowody ze klamiesz.Mam wrazenie ze piszesz pod dyktando Simone Hammer-Lippert.Jedna sprawa jest bardzo ciekawa dlaczego tylko w DNH ida jak woda psy przywozone masowo z Polski. Dlaczego Polskie psy z innych fundacji czekaja bar.rdzo dlugo na domy.Moze dlatego ze inni szukaja domow dla tych zwierzakow a nie rynku zbytu? Poza tym gdyby zdjecia biednych Poskich psow ze schronow zniknely ze strony DNH to zniknely by tez datki pieniezne od ludzi ktorzy chca tym biedakom pomoc.Dlaczego nie umieszczaja na swojej stronie numeru konta do schroniska w Mielcu? chca przeciez pomoc biednym psom.Probojac pomagac organizuje sie zbiorki pieniezne w Niemczech i wysyla sie te sumy dotych krajow.Chyba ze DNH jest zdania ze w Polsce ludzie sa ciemni i nie potrafia zuzytkowac odpowiednio datkow.
-
xxx52 dlaczego robisz tajemnice ze swojej narodowosci to nie nalezy do ochrony danych.Czyzbys sie wstydzila swojej przynaleznosci narodowej?Nie mam doczynienia ani z autostopem ani nie mam kumpelki ktora opuscila Hiszpanie.Posiadam natomiast ponad 20 lat doswiadczenia w pracy na rzecz psow ktore sa w potrzebie.W Niemczech jest coraz wiecej przeciwnikow masowego przywozenia psow do Niemiec i handlowania nimi.Sa tez przyklady na to co czeka psy ktore zostaly przywiezione do obiecanego raju.W Niemieckim Forum Verlassene Pfoten w rubryce Infos pod tytulem Soko Rex jest opisana przez Niemcow historia psa ktory tez z Hajnowki przyjechal do ziemi obiecanej.Co tego psa spotkalo przechodzi ludzkie pojecie i w koncu spotkala go smierc.Oprocz tego pisza tam sami Niemcy o tym ze przywozone przez handlarzy psy do Niemiec sprzedawane sa na szybko naprzyklad dla psychopatow ktorzy uzywaja je do trenowania psow do walki, ten sport jest w Niemczech bardzo rozpowszechniony, nastepnie mozna przeczytac ze psy adoptuja tez zboczency ktorzy uzywaja te psy do celow seksualnych.W ostatnich paru miesiacach bardzo czesto czytalo sie na Niemieckich Forach ostrzezenia przed takimi zboczencami. Nastepnym przykladem jest opisane na tym Forum zdarzenie ktore mialo miejsce w Altenkirchen w sasiedztwie DNH.Tam ma swoja siedzibe nastepna ratowniczo handlowa organizacja ktora nazywa sie Tier Hilfe Kroatien.W piwnicy tak zwanego domu tymczasowego siedzialy dlugi czas w ciemnicy psy i koty przywleczone do raju ,az w koncu ktos zawiadomil urzad weterynaryiny i policje.Sprawa trafila do prokuratora ale ta osoba ktora ofiarowala tym biedakom tak doskonaly dom tymczasowy przeniosla sie do innego okregu i gwarantuje ze dalej prowadzi swoja dzialalnosc ratowniczo handlowa.To tak w skrocie o tych wspanialosciach ktore oczekuja bidy przywozone do Niemiec.
-
Ja nie rozumiem po co zabierasz glos na tym watku, niewiadomo kim ty jestes Polka czy Niemka.Jestes osoba agresywna i prymitywna.Obrazasz piszacych komentarze i atakujesz wladze w Polsce,a to nie nalezy do tematu.Na takich osobach bazuje niestety DNH.Jezeli umiesz dobrze czytac po Niemiecku polecam ci Dyskusje na Forum SOS Galgos-net tam jest napisane dlaczego Hiszpania nie pozwala masowo wywozic psy do Niemiec.Wypowiedzi Ludzi z Hiszpanii pokrywaja sie calkowicie ze zdaniem wolnotariuszy z Polski.Hiszpanie tez nie mogli sie doprosic informacji co dzieje sie z psami masowo wywozonymi do Niemiec ,poza tym byli zdania ze pieniadze za psy powinny wrocic do miejsca skad psy byly zabrane zeby inne mialy na leki kastracje i karme. DNH nie jest dla mnie konkurencja ja nie utrzymuje sie z handlu psami i mam dosc pieniedzy zeby im pomagac nie zbierajac datkow.
-
Ta cala dyskusja na tym watku nie mialaby miejsca i w stosunku do DNH nie byloby rzadnych zarzutow gdyby DNH spokojnie odpowiedziala na postawione pytania. Zamiast tego pytajach zignorowano i to natychmiast doprowadzilo do lawiny.Od mojej znajomej ze Szwajcarii dowiedzialam sie o E-mail ktory wyslala Pani Simone Hammer-Lippert osobiscie do niej.Cos takiego produkuje tylko osoba niezrownowazona i agresywna.Ludzie dzialajacy na rzecz ochrony zwierzat obojetnie czy to w Polsce czy w Niemczech sa czesto narazeni na ataki i musza wykazywac duzo cierpliwosci i zrozumienia nawet w bardzo skrajnych przypadkach.Jezeli ktos nie spelnia tych warunkow nie powinnien sie mieszac do organizacji ktore zajmuja sie pomoca dla zwierzat.Niestety coraz wiecej takich ktorzy nie bardzo wiedza jak pisze sie slowo kultura pchaja sie do organizacji pomocy dla zwierzat i proboja tam zablysnac.Agresja,ignorancja i chamstwo nie jest juz tolerowane wsrod cywilizowanych ludzi. Poraz ktorys z rzedu pytam; Po co DNH chce na sile pomagac w Polsce kiedy w Niemczech tyle psow czeka na domy? Zamiast pomagac krajom trzeciego swiata w stawianiu na nogi ich gospodarki najlepiej byloby przywezc wszystkich do Europy i ulokowac ich w lagrach.
-
Ja osobiscie jestem obiema rekami za tym zeby pisac w internecie o praktykach niektorych fundacji w Niemczech,tylko akurat te dwie osoby ktore o tym pisza i maja duzo racji w tym co pisza nie maja zbyt pozytywnej opini w kregach ludzi ktorzy dzialaja na rzecz ochrony zwierzat.Pani Prof. Funke jest Prezydentem Bundesverband-Tierschutz i wszyscy ktorzy dzialaja na rzecz ochrony zwierzat w Niemczech powinni znac to nazwisko.