Jump to content
Dogomania

nicolaczek

Members
  • Posts

    527
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nicolaczek

  1. Okej spoko rozumiem, tak tylko zapytałam ;)
  2. [QUOTE] Mam wrażenie że przepychanki słowne na tym wątku w wykonaniu niektórych osób są po prostu sztuką dla sztuki, nie mającą wcale na celu poprawy losu psów. [/QUOTE] Dokładnie. Przy czym mam nadzieję, że to nie było o mnie hehe ;) A wszystkich, których interesuje aktualna sytuacja w K. zapraszam na wątek pomocowy: [QUOTE]Dexter wczoraj wyjechał ze schroniska. Dzięki! natomiast ta suczka (Osa) od Lupusa - żyje, wygląda dużo lepiej, porosła sierścią i żebra są już mniej widoczne. Kiedyś może odkopię ten właściwy wątek. Z tego co można zaobserwować nie ma problemu z adopcjami. Bud to teraz chyba więcej niż psów [/QUOTE] Link: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211596-Pomocowy.PILNIE-potrzeba-ogłoszeń-transportu-jedzenia-pieniędzy-nowe-zdj-str1?p=18296582#post18296582[/URL]
  3. Super! Jak to dobrze mieć info z pierwszej ręki :) strasznie się cieszę, że coś drgnęło - oby tak dalej.
  4. Parę postów wcześniej było też o zwłokach ludzkich zakopanych obok psów w K... No nic bo możemy się tak przegadywać do jutra a do prawdy i tak nie dojdziemy :] ja spadam i życzę wszystkim udanej zabawy sylwestrowej!
  5. [QUOTE]Jest takie coś, jak prawdopodobieństwo graniczące z pewnością.[/QUOTE] Nom. Tak samo jak plusy dodatnie i plusy ujemne. Co do brakujących psów: idąc Twoim tokiem myślenia (tokiem prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością): Magda Sz. regularnie, codziennie, po kolei uśmiercała je ciosem siekiery w głowę a następnie zakopywała jednego po drugim na terenie K. W przerwie postanowiła urozmaicić proceder i dołożyła jeszcze kilka zwłok ludzkich (osób zabitych wcześniej przed Pana G.), co by pieski miały towarzystwo. \o/ Nie no ty jesteś niereformowalny chłopie, bez kitu.
  6. [quote name='ostatniaszansa']Faktem jest rowniez to, ze ogromne ilosci zaginely w akcji, faktem jest rowniez to, ze suki nie byly sterylizowane, faktem jest to, ze zwierzeta zima zeszlego roku nie mialy co jesc, a pani Sz. dalej nie pozwalala na adopcje, faktem jest to, ze koty zamarzaly w kociarni, nie byly leczone.... itp, itd. /Agnieszka[/QUOTE] Nikt temu nie zaprzecza. Sęk w tym, żeby nie przypisywać całej winy Pani Sz. (bo nie ona jedna zawaliła) i nie koloryzować (wide: post anki powyżej). Nie wiem który raz już to piszę...
  7. no i co tam mysza masz jakieś nowe info odnośnie naszego białego wyjca? ;)
  8. Zapisuje biedaka. Brak słów:/. Dobrze, że go stamtąd wyrwałyście.
  9. [quote name='Zofia.Sasza']A jakie jest twoje zdanie na temat dobrostanu zwierząt w Korabiewicach? Bo tego się na razie nie dowiedzieliśmy.[/QUOTE] [QUOTE]2) Nie twierdzę, że nie doprowadziła schroniska do stanu katastrofalnego. [/QUOTE] - to z mojego posta zamieszczonego na tej samej stornie. Wystarczy przeczytać. Tak jak pisze mała_czarna: nie ulega wątpliwości, że warunki w K. są fatalne. Natomiast nie będę się wiążąco wypowiadać (i oskarżać) na temat samej Magdy Sz. z jednego prostego względu - po prostu nie znam tej pani i nie widziałam co robiła, czego nie zrobiła, kto jej pomogała, kto jej nie pomagał, jaką pomoc odrzuciła, jaką pomoc przyjęła, z kim miała podpisane umowy, z kim nie, czy wpuszcza do schorniska, kogo wpuszcza, kogo nie wpuszcza itd. itp. [QUOTE]Czyli zajmowac sie mozna tylko tym, czego bylo sie swiadkiem? A w sprawie Korabiewic nie ma tematu, bo dramat rozgrywal sie za zamknietymi drzwiami? /Agnieszka[/QUOTE] Nie. Zajmować się można wszystkim. Chodzi mi o to żeby nie pisać niepotwierdzonych informacji i nie powoływać jako faktów wydarzeń, których nie było się świadkiem np. uśmiercenia setek psów przez jedną kobietę. Póki co faktem jest tylko to, że psy mają źle. Trzeba więc robić wszystko, żeby im pomóc. A czy pomocą jest wylewanie wiadra pomyj na głowę byłej właścicielki schorniska? Czy to czemuś służy? Rozumiem, na pewno nie jest ona bez winy. Rozumiem, można napisać raz czy dwa. Ale nie wałkować jeden i ten sam temat przez pincet stron (z czego dodajmy NIC konstruktywnego nie wynika).
  10. Mnie zastanawia jak można pisać, że się wie na 100% że coś się stało, jeśli się tego nie widziało na własne oczy? Jeszce lepszym motywem jest pisanie "ja nie wiem", ale "słyszałam od w 100% wiarygodnego źródła". Zgadzam się z malwą w 100%. A tekst o zwłokach ludzkich dobrze się wpisuje w ten temat.
  11. :D:D:D sory, nie mogłam się powstrzymać. Oczywiście to nie z kangura - pokój jego duszy [`]
  12. RANY boskie :D Dobra po raz ostatni pokuszę się o wyjaśnienie: Lika twój pierwszy post: [QUOTE]nicolaczek [B] zabila i pozwolila na konanie i umieranie w cierpieniu wielu[/B] .......nawet biedny kangur zostal zjedzony. Kobieta jest chora powinna sie leczyc, a przytym sprytna jak sie pali to wszyscy moga wejsc adoptowac jak przycichnie Szwarc lata za motylkami....a psy ma w dupie.........[/QUOTE]Następnie tomtom zapytał: [QUOTE]ktoś gdzieś napisał, że MAGDA zabiła jakieś [B]psy[/B] / ludzi / kosmitów? [/QUOTE]Na co ja odparłam: [QUOTE]owszem [B]np.[/B] koleżanka lika tuż pod Twoim postem :][/QUOTE]Oczywiście, chyba dla nikogo normalnego nie budzi wątpliwości fakt, że miałam na myśli zabijanie [B]PSÓW[/B] a nie ludzi czy kosmitów. Na co ty się oburzyłaś: [QUOTE] Kolezanka lilka nic nie pisala o ludziach czy kosmitach zabitych przez M.Sz nicolaczek wypraszam sobie i czytaj uwaznie posty,a potem cytuj........[/QUOTE]A Twój post Ado upewnił mnie, że dyskusja mija się z celem. Ja o niebie, niektórzy o chlebie...
  13. Nie no czasami to serio ręce opadają... A więc zacytuję: [quote name='lika1771']nicolaczek [B] zabila i pozwolila na konanie i umieranie w cierpieniu wielu[/B] .......nawet biedny kangur zostal zjedzony. Kobieta jest chora powinna sie leczyc, a przytym sprytna jak sie pali to wszyscy moga wejsc adoptowac jak przycichnie Szwarc lata za motylkami....a psy ma w dupie.........[/QUOTE] Oczywiście mnie cały czas chodzi o zabijanie PSÓW.
  14. [quote name='Zofia.Sasza']Przykład języka spod budki z piwem zaznaczyłam na czerwono.[/QUOTE] O_O to Ty chyba nigdy pod budką z piwem nie byłaś :/. [QUOTE] ktoś gdzieś napisał, że MAGDA zabiła jakieś psy / ludzi / kosmitów?[/QUOTE]tom tom: owszem np. koleżanka lika tuż pod Twoim postem :] Ja też odpowiem krótko i w punktach, żeby było czytelniej. 1) Nie bronię Magdy Sz. 2) Nie twierdzę, że nie doprowadziła schroniska do stanu katastrofalnego. 3) Niemniej jednak nie jest to tylko i wyłącznie jej wina, równie winne (jeśli nie bardziej) są przykładowo władze gminy, które widząc co się dzieje (gromadzenie coraz większej ilości psów przez tak naprawdę jedną osobę) nie kiwnęły palcem a finalnie odcięły środki finansowe i odebrały K. status schroniska (mając pewnie nadzieję, że to załatwi sprawę). 4) Z powodów wskazanych w pkt 3 nie jestem zwolenniczką wieszania nota bene psów na jednej kobiecie, która prawdopodobnie cierpi na syndrom Violetty Villas. 5) Podkreślę to jeszcze raz NIE rozgrzeszam Magdy Sz., ale nie mogę przytaknąć, gdy słyszę, że zabiła pogrzebała w K. setki psów, bo TAK SAMO JAK WY nie mam na to dowodów. To, że brakuje psów w statystykach jest oczywiste. Nie jest natomiast pewne dlaczego ich brakuje, gdzie się podziały i przede wszystkim za czyą sprawką. 6) Tekst o zwłokach to jest w ogóle HIT zwłaszcza w kontekście tego, że gość został uniewinniony, więc nie będę do niego wracać. 7) Co do organizacji prozwierzęcych: nie rozliczam nikogo, po prostu pytam. Był czas na to, żeby znaleźć i ukarać winnych w tamtym postępowaniu. Teraz to już czcze gadki. Wątpię, żeby Magdę Sz. skazano za znęcanie, ze względów, o których pisałam wcześniej. Ma bardzo dużo możliwości uchylenia się od odpowiedzialności. Z braku umowy utylizacyjnej nie wynika (z procesowego punktu widzenia), że ktoś uśmiercił setki psów. Przykre, ale prawdziwe. A pytanie o brakujące zwierzęta pozostanie niestety bez odpowiedzi: bo TAMTA SPRAWA JEST JUŻ ZAMKNIĘTA. Za późno się obudziliście. Więc zadawanie po raz kolejny "wracającego jak bumerng pytania" nie ma najmniejszego sensu. Tak ja też żałuję, że nie zainteresowałam się tą sprawą wcześniej. Z tym że ja nie jestem członkiem żadnej organizacji prozwierzęcej, więc nie miałąbym nawet możliwości wykonywania praw pokrzywdzonego w tamtym postepowaniu. Reasumując: nie rozliczam i nie potępiam nikogo. Apeluję jedynie by nie rzucać niepotwierdzonymi oskarżeniami na prawo i lewo oraz nie roztrząsać po raz tysięczny kwestii, co do których i tak nie można już nic zrobić, bo to w żaden sposób nie poprawi sytuacji zwierząt w K., a to chyba jest najważniejsza sprawa prawda?
  15. :D języka jak spod budki z piwem? W którym niby miejscu miałam użyć takiego języka? Skoro Magda Sz. rządziła sprawami schroniska jednoosobowo to dlaczego w tym wątku notorycznie pojawiają się inne osoby jak np. Pan Marek właściciel terenu czy słynny hycel G. Że o czasach gdy we władzach schorniska był przedstawiciel fundacji VIVA nie wspomnę. Tak jak już pisałam, ale powtórzę się, bo widzę że nie do wszystkich dotarło. [B]Ja żadnej ze stron nie bronię. Jestem po prostu przeciwnikiem rzucania niepotwierdzonymi oskarżeniami, zniekszatałacani faktów i przpisywania rangi faktu przypuszczeniom/domysłom itp. Nie mówię, żeby nie obwiniać Magdy Sz. za stan schorniska. Mówię, żeby nie pisać, że zabiła i pogrzebała w K. setki psów a może nawet ludzi [/B](nie zdziwiłabym się gdyby na stronie 88 wątku była już mowa o setkach ludzi...). tomtom: rzeczywiście o tym raporcie pisałam. różnica 3000 fakt, mój błąd, zapamiętałam tylko dane z 2005 r. Ale nie opdpowiedziałeś na moje pytanie: [B]gdzie były WTEDY gdy toczyło się śledztwo dot. tego właśnie raportu (a toczyło się i zostało umorzone) organizacje prozwierzęce? [/B] [QUOTE]No cóż, nie pisałem prosto z mostu gdyż założyłem, że odbiorcą przekazu będzie inteligentny czytelnik...[/QUOTE] Znaczy rozumiem, że wyznacznikiem inteligencji jest to czy ktoś się wie czy nie, że "pan G." to hycel Grodecki oraz tego, że Ty informacje na jego temat czerpałes z powszechnie dostępnych źródeł (internet) a nie akt sądowych (mimo tego, że z Twojego posta wynikało coś zupełnie przeciwnego)? I skończ z tego typu przytykami, bo na mnie one wcale nie robią wrażenia.
  16. [QUOTE]Nie wiem czy zauwazylas znak zapytania na koncu zdania - wiec PYTALAM, a nie wkladalam Ci w usta slowa, ktorych nie mowilas, w tym przypadku nie pisalas. CO to znaczy "nieprawidlowosci"? To tak niewinnie brzmi, jakiestam nieprawidlowosci... pal diabli, ze to zywe stworzenia... /Agnieszka[/QUOTE]Nie wiem czy zauważyłaś, że swoje zdanie rozpoczęłaś od "rozumiem, że", co dało mi podstawy do sądzenia, że masz już wyrobione zdanie na temat mojego poglądu na sprawę braków w ewidencji i to zdanie chcesz tylko potwierdzić, a pytanie zostało zadane z czystej formalności. Użyłam słowa nieprawidłowości, bo (w przeciwieństwie do niektórych) nie mam w zwyczaju rzucać niepotwierdzonych oskarżeń i budować historii opartych na niepotwierdzonych informacjach. tomtom666: no więc trzeba było od początku napisać prosto z mostu o kogo chodzi, a nie wprowadzać niepotrzebnego suspensu z równoczesnym odwołaniem się do akt sądowych/prokuratorskich. Co do tekstu o ludzkich zwłokach: ja naprawdę bym na Twoim miejscu przystopowała, bo był już taki jeden, co twierdził, że "ten PAn żadnego człowieka już nie zabije". Jak skończył - wiedzą wszyscy. A wracając do tematu psów (bo o tym tu powinna być przecież mowa): zgadzam się, że w K. mógł funkcjonować mechanizm, o którym jest mowa w cytowanym przez Ciebie komentarzu. Niemniej jednak ani ty ani ja nie wiemy jaka (jeśli w ogóle jakaś) była w nim rola Pani Magdy Sz. Nie można więc po najmniejszej linii opoaru i wusnuwać wniosków typu: brakuje 1000 psów, na pewno zabiła je Magda Sz. w porozumieniu z hyclem G. Pomijam już fakt, że w raporcie instytutu weterynarii, który czytałam na temat K. z (bodajże 2005) brakowało nie 4000 ale 1000 psów. Wiem, to i tak dużo, ale jednak różnica jest (widzimy więc jak przekaz potrafi zniekształcić informację...). I jeszcze jedna (chyba najistotniejsza) kwestia: z tego co doczytałam było już prowadzone w tej sprawie postepowanie prokuratorskie, które fakt zostało umorzone. Gdzie były wtedy: VIVA, ostatniaszansa i inne ogranizacje które tak żarliwie agitują teraz za zwierzętami z K.? Wykonywały w tamtym procesie prawa pokrzywdzonego? Pomagały? Dostarczały dowodów winy? [QUOTE]No to mnie rozwalilo, doprawdy - mozna pania Sz. zapytac - "czemu nie wydawala Pani do adopcji psow, ktorych nie mogla Pani wyzywic?" I juz sie wali misternie budowana obrona... /Agnieszka[/QUOTE]Gdyby to było takie proste to zawód adwokata byłby zbędny... Ja pierdziele Zofia. Sasza: mogłabyś czytać moje posty? W pierwszym napisałam, że NIKOGO (a na pewno Pani Szwarc) nie mam zamiaru bronić. Staram się wypowiadać jako obiektywny obserwator, I dlatego jestem przeciwnikiem zwalania całej winy na jedną kobitę. Bo co jak co ale chyba wszyscy zgodzimy się co do tego, że sytuacja Korabiewic nie jest czarno-biała. Co do utylizacji: nie wiem czy Magda Sz. za nią zapłaciła, ale jednocześnie NIE mam dowodów na to że zabiła i zakopała w terenie schorniska setki psów. jana: ja się oczywiście zgadzam z Twoją interpretacją. Ale (niestety) jest to TYLKO interpretacja. I nie każdy sąd musi ją podzielić...
  17. Ale na jakiej podstawie chcesz pociągać do odpowiedzialności jeśli zwłok brak? Na podstawie doświadczenia życiowego Pani Zofii.Sasza? Czy niejasnego przeczucia Pana tomtom666? W prawie karnym zasada jest prosta: jeśli dowodów brak, nie ma (a przynajmniej nie powinno być) skazania. Dodam jeszcze, że sam fakt znalezienia na terenie schroniska kości kliku psów (mogły umrzeć bo "były stare") czy też posiadania w schronisku 500 zagłodzonych psów nie daje podstaw do skazania kogoś za znęcanie się nad zwierzętami. Jest to po pierwsze przestepstwo umyślne (trzeby mieć ZAMIAR zadawania cierpienia zwierzętom). Ponadto w polskim prawie mamy zasadę WINY co oznacza (w dużym uproszczeniu), że nie można odpowiadać za czyn jeśli nie było możliwośći zachowania zgodnego z prawem (a Pani Sz. może zapytać: jak miałam je wyżywić, z czego? skoro gmina i inne służby nie poczuwały sie do pomocy?). Nie wspomnę o instytucjach typu niepoczytalność czy poczytalność ograniczona...
  18. [quote name='ostatniaszansa']Rozumiem, ze negujesz rowniez znaczne ilosci psow, ktorych brakuje w ewidencji? Co sie z nimi stalo? Zostaly "nieefektywnie przyjete do schroniska": - ta wersje juz znam, a tak po ludzku? /Agnieszka[/QUOTE] Nie tego akurat nie neguję, bo szukałam na ten temat informacji (w internecie) i sama jestem zdania, że w tej kwestii były duże nieprawidłowości. Więc nie wkładaj, z łaski swojej, w moje usta słów, które z nich nie padły. Niezależnie od powyższego nie będę się podpisywać pod hasłami w stylu "setki psich grobów na terenie schroniska" jesli NIKT czegoś takiego na własne oczy nie widział. [QUOTE]Oczywiście wiedzy na temat zakopanych na terenie Korabiewic zwłok nie mam, bo i skąd. Jednak doświadczenie moje mówi mi, że takie zwłoki tam się znajdują[/QUOTE]:D nie no, to już jest HIT :D no więc na podstawie doświadczenia Pani Zofii.Sasza ukamienujmy Magdę Sz. i parę innych osób. A wiesz co mi mówi moje doświadczenie? Że każdy medal ma dwie strony.
  19. Widziałam jakie "zwłoki" wykopała VIVA i PZ. Po pierwsze były to kości (co świadczy o tym, ze te psy zostały zakopane dawno temu, a nie jest to jakiś stały proceder), po drugie było ich zaledwie kilka a nie setki. To mogły być psy, które w naturlany sposób odeszły i nikt im w tym nie pomagał. Tak, tak kolejna "osoba mocno związana z Panią Sz.", kolejne wiarygodne źródło, o którym nic nie wiadomo. Nie wiem co piszą o Panu G. w necie. Ja odnosiłam się do tego, że tomtom666 napisał wyraźnie: [B][I]"przeglądanie akt tej sprawy to w ogóle ciekawostka sama w sobie, a dokładniej to, jak wszystko było zamiatane pod dywan...".[/I][/B] Wnioskuję stąd, że przeglądał akta. A jeśli tego nie robił niech nie wprowadza w błąd. Bo z takich właśnie "nieścisłości" biorą sie potem opowieści o zwłokach na terenie K. i setkach psów zakopanych pod domem Pani Sz.
  20. [quote name='anett']Wczoraj miałam tel., w którym od razu pan usilnie przekonywał, że psu będzie baaardzo dobrze u niego - szczegóły: kojec (bardzo ładny oczywiście) i już od 20stej pies biega po terenie i pilnuje, kości z pobliskiej ubojni i co żonie z obiadu zostanie... aha potrzebują psa bo poprzedni się 'zepsuł'... a że nie ma pieniędzy na nowego to pomyślał, że któregoś uratuje... [/QUOTE] Beeeeeeeeeeeez kitu skąd się ci ludzie biorą :/
  21. [quote name='tomtom666']Gość na co dzień pracujący w schronisku i tam przebywający (i umoczony w większość "lewych" interesów których wykrycie było jedną z głównych podstaw do zamknięcia schroniska) jest podejrzany w sprawie bodajże czterech zabójstw, w kilku przypadkach zwłok nie znaleziono do tej pory. To trochę dziwne, gdy ktoś przepisuje majątek na fundację a zaraz potem ginie bez śladu, no nie? Przeglądanie akt tej sprawy to w ogóle ciekawostka sama w sobie, a dokładniej to, jak wszystko było zamiatane pod dywan, także na poziomie władz i sądownictwa. To nie fantazja, pan G. to postać, która ma bardzo nieciekawą przeszłość. Nie będę tu nic publicznie ujawniał, ale gwarantuję, że podejrzenia te są mocno uzasadnione - może i nie zwłoki, ale wiele dowodów na różnorodne nielegalne działalności, z których zakopanie setek zabitych psów to najmniejszy pikuś (no popatrz, nikt ich nie skremował, tylko zostawił dowody które teraz są odkopywane). Na terenie schronu ukrywały się też osoby poszukiwane listem gończym.[/QUOTE] Żeby nie było: nikogo nie mam zamiaru bronić. Ale NA LITOŚĆ BOSKĄ przystopujcie. Trzy posty wyżej piszesz o "pochowanych zwłokach", teraz już "może i nie zwłoki". No więc? Zwłoki czy nie zwłoki? Jak w ogóle można coś takiego napisać nie mając 1000% pewności? Analogiczna uwaga do "setek zabitych psów". Te setki też widziałeś na własne oczy? I gratuluję ujawniania informacji ze śledztwa. Mam nadzieję, że nie jesteś praktykantem/aplikantem do zawodów prokuratora, adwokata czy nie daj boże sędziego, który dzięki uprzejmości swojego patrona uzyskał wgląd do paru akt. Bo jeśli tak to ja zaczynam tracić wszelką nadzieję i złudzenia odnośnie osób, które wchodzą to tych zawodów. I tak już zupełnie na koniec: pamiętaj, że wbrew temu co myślą liczni internet NIE jest anonimowy.
  22. O dość już mi się wszystko myli;// to przez ten natłok wrażeń ostatnio. Jak mogłam Ilankę z Desą pomylić [`]. Dzięki za info!
  23. Kuźwa mam bardzo mieszane uczucia co do tych wegan. Nie wiem, czy to nie jest robienie krzywdy psu ;/
  24. Arkad a może (w przerwie tworzenia kolejnych teorii spiskowych) kupiłbyś swojej dziewczynie jakiś ładny ciuszek? :] [B]Link: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219792-BAZAREK-5-10-15-ciuchy-po-5-10-15-z%C5%82.-na-KORABIEWICKIE-biedaki-do-02.01.-g.-21.00"]http://www.dogomania.pl/threads/219792-BAZAREK-5-10-15-ciuchy-po-5-10-15-z%C5%82.-na-KORABIEWICKIE-biedaki-do-02.01.-g.-21.00[/URL][/B]
×
×
  • Create New...